Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Aniołkowa Mamusia

Użytkownik
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Poznań
  1. Fiolka wiem że łatwo powiedzieć ale nie denerwuj się tym co lekarz powiedział. A już na pewno nie daj sobie wmówić że to Twoja wina. Wcale dużo nie przytyłaś. Skoro cukry w normie to skąd pomysł na glucopage? Myślę że w kwestii diety to dietetyk albo diabetolog. Niejedzenie moim zdaniem więcej szkody niż pożytku można narobić. Pomijam już kwestie że komentarze lekarz powinien zachować dla siebie. Skoro Ty i Twój mąż jeśli dobrze pamiętam byliście duzi i jesteście wysocy to maluch też nie będzie kruszynką. Jak byłam w ciąży z Marcelkiem to wg usg wychodził 2 tygodnie większy a czasami 3. Około 30 tygodnia nagle przestał przybierać na wadze ale według dwóch różnych usg, bo u mojego doktorka inaczej a w szpitalu inaczej. Lekarz mnie uspokajał że to kwestia sprzętu i pomiaru. Miałam cukrzycę ciążowa, byłam na diecie 1500 kcal. (Słodkie mamy - tam jest fajna dieta dla mam z cukrzycą ciążową). Trzymałam się kurczowo tego co i ile mogę jeść chociaż nieraz głodna byłam. Mniejsza o to. Poczekaj co powie ten od usg III trymestru. Moja pierwsza pediatra wciąż uważała że Marcel jest za duży. Fakt bardzo szybko rósł. Jak miał 4 miesiące to ważył 8 kg i nosił ubranka na 74. Teraz ma 20 miesięcy i waży 13.5 a ubranka na 92 a niektóre na 98. Ale zmieniłam pediatre i nie usłyszałam od niej że za duży. Szybko przybierał na wadze ale też na długości. Mąż wysoki ja wysoka to i dziecko duże. Patunia słodka mała nawet w tej podusi. Czas szybko zleci a lepiej tak leczyć niż później w gips. A o stopie nic nie mówił? Nam Marcelek tak stopy zawijał bo wada ułożeniowa czy coś mówił i ćwiczenia mieliśmy żeby prosto trzymał. Mario przystojniak rośnie jak na drożdżach. kk24 dzięki ale wiesz jak to jest. Strachu nigdy się nie pozbędziemy. Ładne imię Michał. Mam pasierba o tym imieniu. Ale to już dorosły facet. tojaka gratuluję. pikey Krysia do schrupania
  2. Niewiadoma licząc od dnia poronienia to 6+1 tc. W sobotę był pęcherzyk z ciałkiem żółtym. Ale ostatnio poroniłam w 8 tc a okazało się że zatrzymała się w 5 tc.
  3. Kami przykro mi że tak to się skończyło... Porób za kilka tygodni badania tarczycy, test obciążenia glukozą i insuliną, zapytaj lekarza o te torbiele. Może masz zespół policystycznych jajników? Trzymaj się, przytulam. Dawaj znać co u Ciebie. basiaczek przykro mi... Zaufaj lekarzom, zwłaszcza że kilku mówiło to samo. Na pewno nie podali by leków gdyby była szansa na normalną ciążę. Wiem że bardzo chciałaś tego dziecka... Ale nie masz na to wpływu... Ale na jedno masz. Na myślenie o sobie. Nie myśl proszę że zabiłaś fasolkę. Poza macicą nie miała szans na rozwój. Przytulam mocno. Mnie plamienia się zmniejszyły ale strach zwiększył. Brzuch mniej boli. Nie czuję się w ciąży. Zmęczona owszem ale przy dziecku to normalne zwłaszcza że w dzień mi już nie śpi. I z tyłu głowy myśl... Może się znowu zatrzymała i za 2 tygodnie zamiast serduszka dowiem się znowu że to koniec... A może to tylko strach? Sama już nie wiem....
  4. lusia przykro mi że tu trafiłaś... Dzieci to są takie cuda, nie da się ich perfekcyjnie zaplanować... Może daj sobie czas na żałobę, porozmawiaj z psychologiem, zrób badania... Są rzeczy na które nie mamy wpływu i trzeba się z tym pogodzić. Mi też nie udało się "złapać" maluszka do badań... Ale zrobię dla niego serduszko na grobie naszego synka z datą poronienia tak by dzieci wiedziały że miały rodzeństwo... basiaczek bez Twojej pisemnej zgody nie mogą nic w szpitalu zrobić. Warto poczekać i zobaczyć co się będzie działo. Pamiętaj że masz prawo poprosić o psychologa. Może warto byłoby z nim porozmawiać? Kami dlaczego upierasz się na łyżeczkowanie? Może warto poczekać kilka dni i zrobić usg kontrolne. W większości w tak wczesnej ciąży dochodzi do samoistnego poronienia i oczyszczenia i zabieg łyżeczkowania tylko niepotrzebie obciąża szyjke macicy. Teraz już nie zaleca się łyżeczkowania i wywoływania poronienia. Zdrowiej dla kobiety jak organizm sam sobie z tym poradzi. Ja też mocno krwawiłam i miałam dość duże skrzepy ale tydzień później na usg już było czysto.
  5. niewiadoma tutaj masz fajny artykuł napisany przez ginekologa https://mamaginekolog.pl/profilaktyka-kwasem-acetylosalicylowym-ciazy/ Ja też biorę. Pomaga w zagnieżdżeniu zarodka, w przepływach, zapobiega powstawaniu zakrzepów...
  6. Pikey mi po porodach i po poronieniach włosy wychodziły garściami. Z racji tego że karmiłam to z suplementów nic brać nie mogłam a 4 miesiące po porodzie miał być nasz ślub, więc stosowalam szampon i odżywkę Seboradin na wyglądające włosy. Efekt widziałam już po miesiącu. Dermatolog mówiła że to zapomniany ale skuteczny produkt. W Rossmann można kupić.
  7. Kami Basiaczek przykro mi.... Niewiadoma trzymam kciuki... Nadzieja umiera ostatnia... Ja mam plamienia co kilka godzin, bóle podbrzusza. Mam leżeć. Ale przy aktywnym 20 miesięcznym synku to nierealne. Oczywiście staram się jak najwięcej. Nie wiem jak wytrzymam do 14 lipca do wizyty....
  8. Ze spokojem. To też moje pierwsze dziecko ziemskie. Czworo Aniołków.... Nikt wszystkiego nie wie. Z czasem się uczymy naszych dzieci. Ja na początku biegałam co chwilę do lekarza z młodym jak miał katar kaszel. Akurat poszedł do żłobka na jesień a do tego czwórki mu szły i to 4 na raz. Pediatra się śmiała że z czasem zacznę odróżniać przeziębienie od ząbkowania. I faktycznie mniej się później widywałyśmy. A próbowałaś DENTINOX? Ja przy gorszych dniach smarowałam synkowi. Często anaftal baby bo miał fajną szczoteczkę i młody lubił jak mu tym smarowałam.
  9. Każde dziecko inaczej przechodzi ząbkowanie i niestety jest to trudny czas dla dziecka i rodziców. Niestety jest to proces dość długi zwłaszcza że troszkę tych zębów jest do wyjścia. Mój synek pierwsze ząbki przeszedł dość łagodnie. Najgorsze były trzonowce. Szły 4 na raz i przez 3 miesiące się męczył. Zresztą większość u niego szła po kilka na raz. Do tego infekcje co chwilę łapał. My stosowaliśmy żele a jak było bardzo źle to i leki przeciwbólowe co kilka dni. Skorzystaj z porady pediatry nawet tej telefonicznej. Na pewno doradzi co stosować na ząbkowanie. Może jakiś silniejszy żel na receptę.
  10. kami a nie wolisz zadzwonić do lekarza i umówić się jak najszybciej na usg zamiast się denerwować i zastanawiać co jest grane. Ja bym tak nie mogła. Może torbiel pękła, może krwiak... Nie dowiesz się dopóki nie pójdziesz na usg do lekarza.
  11. kami zadzwoń do lekarza i proś o pilną wizytę. Bez usg trudno cokolwiek powiedzieć. Przy tak dużych wartościach beta już się nie podwaja. Najlepiej jak lekarz zrobi usg. Może krwiak był i pękł. Szpital jeśli nie masz zaufania to odpuść. Dzwoń do lekarza, pisz sms. I koniecznie nam tu daj znać. A czy krwawieniu towarzyszyły bóle skurczowe?
  12. basiaczek jak najbardziej myśl pozytywnie. Bóle podbrzusza są normalne, plamienia też się zdarzają. Będziesz u lekarza to na pewno da ci luteine albo duphaston. Może być za wcześnie na zobaczenie pęcherzyka. Badałaś beta hcg jak przyrasta? Plamienia nie zawsze zwiastują poronienie ale trzeba je mieć pod kontrolą. Wiem że stresują ale nerwy w niczym nie pomogą. kami jak beta?
  13. kami ja dziś byłam u lekarki przez PZU z ubezpieczenia z pracy. Po nocach śni mi się co chwilę że poroniłam, krew itd. Chciałam zobaczyć czy się coś ruszyło od wtorku. Na szczęście pęcherzyk większy, prawidłowy, widać ciałko żółte. Dziś 5+3tc. Lekarka kazała leżeć brać leki i przyjść za tydzień to wtedy powinno być widać echo zarodka bo teraz za wcześnie. Plamienia do obserwacji ale mówiła że się zdarzają często. Z uwagi na moją historię rozważa zrobienie badań pod kątem zespołu fosfolipidowego. Ale to za tydzień o tym porozmawiamy. No i dobrze bo mój lekarz wolny termin ma 14 lipca. A ta babka wydaje się być ok to przynajmniej za darmo bym miała wizytę. Więc u Ciebie też nie wszytko stracone. Mówiłam nie słuchaj tego lekarza co wcześniej chodziłaś. Trzymaj się tego co dał leki. Wiem że plamienia i krwawienia denerwują i stresuja. Ale ponoć są częste. Sama mówiłaś że widział teraz ciałko żółte. Na serce jest za wcześnie.
  14. kami moja poprzednia ciąża zatrzymała się na przełomie 4/5 tygodnia. Poroniłam w 8. Nic nie czułam przez te tygodnie. Trudno powiedzieć co się dzieje bez usg. A też brałam luteine. Ja właśnie czekam przed gabinetem. Wciąż mam plamienia i bóle podbrzusza mimo leków. Boję się że to koniec a w środę wyjeżdżamy na urlop. Wolę wiedzieć na czym stoję...
  15. Pikey pamiętam o Twoim synku... Ja też mam zdjęcia. Mamy je w sypialni i w salonie. Marcelek wie że to jego braciszek. Poza tym codzinnie na cmentarzu u niego jesteśmy. Mi odradzano zobaczenie synka ale ja się uparłam. Mąż miał obawy ale był ze mną jak rodziłam i to on pierwszy go zobaczył i pierwsze co powiedział że jest śliczny. I taki też był. Zanim zabrano mnie na zabieg dano nam czas byśmy mogli pobyć z naszym dzieckiem. Nawet mini rożek dla niego mieli. Zdjęcia sami robiliśmy. Następnego dnia też go widzieliśmy. Sami też ubieraliśmy go do trumny. Każdy się dziwił. Do dziś nie wiem skąd miałam tyle siły... Ale każdy inaczej do tego podchodzi. I nie ma w tym nic złego. Mamo Aniołka Olka a myślałaś może o pomocy psychologa? Ale takiego co na codzień ma styczność z rodzicami którzy tracą dzieci. Zapytaj w szpitalu. kami nie słuchaj tego lekarza. Widać że wiedza i podejście z poprzedniej epoki. Skoro jest zarodek i ciałko żółte to jest ok. Ze spokojem czekaj. Wiem że trudno. Ale jesteś obstawiona lekami od tamtego lekarza, tsh na pewno się po lekach normuje, beta przy takich wartościach już nie rośnie tak szybko. Zwłaszcza że tamten mówił że przyrost jest ok. Jeśli się denerwujesz to napisz sms to tamtego i poproś o wizytę. Powiedz że się denerwujesz i chciałabyś żeby sprawdził co się dzieje itd. Dziś serduszka nie było widać ale za kilka dni na pewno będzie. Trzymam mocno kciuki. Ostatnio był pecherzyk, teraz zarodek i ciałko czyli jest postęp. Nie rozumiem jak mógł ten du..ek powiedzieć że nic z tego i szpital. Na żaden zabieg się nie zgadzaj.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...