witajcie kobietki. ja nie wiem jak to będzie po porodzie, bo moja mama wtedy przyjeżdża na ok 3 tyg. - normalnie we włoszech siedzi.
i boję się, że będzie mi za bardzo pomagać.
cieszę się, że będę mieć pomoc, owszem, tym bardziej, że to moja mama.
ale jeśli tylko za bardzo będzie chciała mnie wyręczać, czy nauczać jak się co robi, to ja za siebie nie ręczę.
jakaś mała pomoc, wskazówki - owszem. ale nie do przesady. ale mam nadzieję, że to tylko moje głupie obawy. co do nocek, dziś kolejna noc gdzie wstałam tylko 3 razy