a ja mam nadzieję, że uda nam się jakoś je uczcić
jakkolwiek
we dwoje bo już daaaawnoooo nigdzie razem nie byliśmy ani nic takiego problem w tym, że nie ma z kim Marcela zostawić a jak się nie uda teraz to może w wakacje sobie odbijemy ja to chętnie bym poszła do kina albo do restauracji - marzy mi się, aby to ktoś dla mnie ugotował i jeszcze mi podał, a potem pozmywał