ale ja rozumiem. pomimo tego, że nasze przejścia, doświadczenia się różnią, cel mamy wspólny i dążymy do tego samego.
mi się udało, z czego się ogromnie cieszę. ale nigdy nie zapomnę o swoich staraniach, o tej ciągłej nadziei.
i boje się też, że potem też będzie trudno bo z pco się nie wyleczę.
ale będę walczyć, wiem to.