-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Dominika
-
Ja pożyczyłam od sąsiadki rodziców leżaczek Fisher Price, taki najzwyklejszy 0-9kg, ale ten odradzam - jest krótki, mój Kajtek wcale nie jest najdłuższy (64cm) i głową dostaje do końca oparcia, czyli zajmuje całą długośc leżaczka, nie wyobrażam sobie większego dziecka na nim, cieszę się,z ę nie kupowąłam, bo bym żałowała zmarnowanych pieniędzy :) Dokąd używa sie leżaczka? jakoś nie wyobrażam sobie siedzącego dziecka, mimo zapiętych pasów...
-
Ale ogólnie mogę stwierdzić, ze jak np. kiedyś przyjechała krowa tesciowa, to nie dosc, zę Kacper jej nienawidzi i zawsze do mnie mówi, zebym powiedziała, zęby już sobie do domu poszła , to jeszcze Kajtek do wiwatu dał ... Darł się strasznie, a jak ona podchodziła, to płakał W zesżłym roku zmarła moja 7 letnia królisia... jak teściowa przychodziła do nas, to Tuptusia biegała za nią i ją gryzła albo warczała i rzucała się na nią, hehe, zwierz wyczuje intencję i dobrego człowieka...
-
a do nas jeszcze zadni goście od urodzenia Kajtka nie przyszli zresztą od urodzenia Kacpra również Rodziców jako gości nie traktuję, mieszkają 2 klatki dalej i czesto jest tak, że codziennie się z mamą widzę. To jak domownicy :)
-
Inko - hehe, oni usną, koło 23 Kuba ostatnio straszny jest, normalnie wymiękam i ryczę podczas kąpieli w łązience, jaką jestem niedobrą matką i jaką porażkę rodzicielską poniosłam Kacper chory, a on żywe srebro, normalnie praktycznie koło 6 godzin jesteśmy na polu, teraz jak w więzieniu i jemu rogi rosnąć zaczynają .... KAjtek chce na ręce i ogladac śnieg za oknem, a ja już sił nie mam...
-
Prysznic - marzenie... ja musż epoczekac, aż mąż wróci do domu (przed 22), potem poczekać, aż Kajtek uśnie , nalać sobie w kuchni wody do wiadra i pozanosić do łązienki ... Pewnie o północy dopiero kąpiel sobie wyszykuję CAŁA TRÓJKA MARUDZI Jestem bliska wyjścia z domu jak stoje, w koszulce i skarpetach byle jak najdalej, troszkę samej pobyć W CISZY i SPOKOJU !!!!! Zaraz mi głowa pęknie i szlag mnie trafi...
-
na kolanka położyc brzuszkiem i oklepywać ręką złożoną w łódkę
-
Dzięki Wam :) W niedzielę i tak chcę pojechać do Dzaidków i do wujka - mojego chrzestnego, też mają groby na Rakowicach, jak i Justyna, Dawid mówi,ze to blisko od wejścia, więc nawet, jakbyśmy szukać musieli to i tak trafimy. KAcper lepiej kaszle :) jutro do kontroli, mam nadzieję,z ę jest już dużo lepiej
-
Ja nigdy nie płaczę na pogrzebach, zawsze muszę tę twardą ze stali udawać, ale dobrze, zę nie poszłam, nie nadaję się, na pewno bym się uryczała, tak to podjedziemy w niedzielę, kwiatka i świeczuszkę zapalę na jej grobie, tak dla mnie bedzie lepiej, wolę ja zapamiętać radosną i żywą, niż w trumnie... Koniec tematu, zeby watku nie zaśmiecać i i nie smęcić
-
hehe, Moniq, mnie glukoza została po krzywej cukrowej, jaką w ciązy robiłam - brrrrr - kazały mi podawać (nie dawąłam) pół łyżeczki na 100ml wody przegotowanej :)
-
Kajtulec też łapki do buzi wkłąda i zżera, jakby mógł, to by do łokcia sobie wsadził i połknął normalnie jak on sobie tam w buzi gmera, to ja bym już naście razy pawia puściła, a ten nic, tylko się smieje
-
mam wyrzuty sueminia, ze na ten pogrzeb Justyny nie poszłam,a le poszedł mąż. Raz, że musiałabym z Kajtkiem, a wczoraj mama gumę złapała - wzięła Kajtka n apół godziny na pole i wjechała z butelkę, dopiero koło 11 naprawiła mi to, bo ja łatki nie miałam Dwa, ze zimno, a dziecko ciągnąć autobusem na drugi koniec Krakowa... Tam też byśmy wymarzli, ani nakarmić bzika, a jakby sie rozdarł, toon bezsmoczkowy, w ciennkim kombinezonie, zostałam w domu, moze nikt nie zauyważ, że mnie nie było ...
-
madalenkasiedzę w dużym pokoju i nagle słyszę jak się z niani wydobywa mega ciamkanie!!!! genialne ale śię uśmiałąm :)
-
Magdalenko - Kajtek nie pije herbatek dla dzieci, tylko rumianek, nieosłodzony z wielką chęcią, gorzką herbatę wypił też ze smakiem :) Wieeelkie dzieki, człowiek zawsze sie czuy, Kacper zwykłą herbatę około 6 miesiaca dopiero spróbował Czyli spokojnie dawac mu będę, mówisz, lekko osłodzoną? to tak zrobię :) chociaż na czubek łyżeczki posłodzę :)
-
Magdalenko - widzisz, 3 moje dziecko i nie wiedziałam że można herbatę dać, to teraz już nie będę zabraniać :) najważniejsze, ze reakcji niepożądanej nie było :)
-
Maja śliczniutka :) Mnie lakarka sama kazała dokarmiać, za dwa tygodnie wprowadzamy marchew,, jabłko, kaszkę i zupkę... Co do karmienia, to nie chciałam karmić, byłam wręcz przeciwniczką, ale jakoś spokojnie i bez bólu u nas sie zaczęło, Kajtek lubi cycać i sie przytulać, to się karmimy :) Jednak jak widać, mleczka nie wystarcza, wiec sie artuję. Ciekawa jeste=m, jak zareaguje na nowości :) Wczorajmąż pół kubka herbaty normalnej mu dął - nic mu nie było, a wypił z wielkim aptetytem - maz pił i dął mu łyżeczkę (on pije takie siuśki), młodemu tak zasmakowało, ze sie wyrywał o wiecej i darł się, wypił pół kubka - nawrzeszczałam na niego, jak wróciłam z kąpieli, ale nic mu nie było, więc ok :)
-
Magdalenko - fajnie, zę Kajtuś zadowolony :) Mój też wreszcie sie najada, bo dokarmiam. Włąśnie przez te nagonkę źle mi podjąć decyzję, to znaczy karmimy się nadal,ale bez wyrzutów dokarmiam, bo wiem, ze mleczka mam mało i niestarcza mu, 370g w 36 dniprzybrał, a to bardzo niewiele. On pogodniejszy, jak ma pełny brzuszek i ja spokojniejsza :)
-
Ano ząb nadal w diząsełku, ale widać coraz bardziej, telkefonem bez lampy błyskowej ciezko mi zrobić zdjecie, ale spróbuję :) mama potem ma wpaśc, to kazę jej potrzymać Kajtka i opróbuję :) Teraz dzidzia dostał miśka, gryzak, dziąsła posmarowane i leży w gondolce - mam nadzieję,z ę uśnie.
-
normalnie, gdyby któraś z Was znalazła sposób na durnego kompa, to z chęcią wyszystko spróbuję... Teraz chłopaki się bawią, to znaczy Kuba (na szczescie) nadal w szkole, dzisiaj mama po niego idzie i uniej odrobi lekcje przy biurku - u nas nie ma biurka :/ Kajetanek z Kacprem bawią się na kocu zabawkami :) Przedtem Kajtek wtrąbił 60 ml mleka, a wczoraj przed spaniem po cycaniu 120ml... trzeci dzień ratuję się mlekiem. Czy na ząbki za wcześnie?? Kajtkowi widac zębaka już :)jeszcze się nie przebił, ale widać :) Calgel nam baaardzo pomaga
-
Hej Na pewn9o nie nadrobię dzisiaj tych 30 stron co nastukałyście Coś nam się popsuło, pomysłu, jak naprawić nie mamy - w nocy 16 wirusów i 4 trojany maz usunął z kompa, ale Windows nadal nie działa, jak powinien, to znaczy nie działa menu start i pasek narzędzi, przyczyny odnaleźć nie potrafimy,mąz zresztą czasu nie ma :/ Teraz korzystam z Visty i W MIARĘ chodzi, tlyko czasu brak - obiad, proasowanie, KAjtek sie już 10 minut sam bawi grzechotką (a tak ją do buzi pcha, ze ja już dawno z 10 razy bym zwymiotowąła)
-
Moja :) za spokojne nocki u naszych dzieci :)
-
Dzięki, Moniq :) Ja sie do jutra żegnam, dzieci o frytki proszą, idę ziemniaki obrać :) potem wychodzę na to zebranie i jak wrócę, to pewnie już w ogóle mieszkania nie poznam
-
Moniq - no co Ty, ja wsyztsko sama musze, już się nie wyrabiam i mieszkanie jak burdel wygląda... co mi sie uda coś posprzątać, to zaraz znowu to samo, bo chłopcy sie bawią :/ a preasowania mam mniejsza kupe niż zwykle tylko 5 pralek, bo starałam się w nocy to robić, kosztem snu i już nie będę
-
Inka :) jakbyś przypadkiem za prasowanie sie zabierała, to daj znać, podrzucę moje
-
Moniq, fajnie, może jak się pospieszysz... chcąc nie chcąc zostanie, mam nadzieję, zę Kajtek będzie spał, bo mama zawału mi dostanie, jeszcze jakby nie daj Boże kupsko się wydarzyło (a robi o 18...), będzie od razu panika, zę głodny lub coś, musze mlek9o schować gdzieś tylko zostawić 60 ml ciepłej wody i bebilonu 2 miarki do zrobienia, zapowiedziecteż, ze dziecko ma jesć dopiero o 19... będzie ciezko, idę ogarnąć z wierchu, bo jeszcze opiernicz, zę mam burdel w domu dostanę
-
ja tam uparta nie ejstem na 17 mam zebranie, a mama nie za bardzo chce mi zostać z trójką :/