-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Gunia_G
-
basica31Tusiu to i ja skorzystam dziekuje az mi slinka cueknie tylko poczekam az beda juz wiosenne kalafiory bo te w sklepach sa chyba jeszcze z magazynu u przy gotowaniu smierdza niemilosiernie i nie da sie ich jesc takie wstretne wogole ziemniaki brokoli nawet marchewka smakuja tu beznadzijnie i jak jade do Polski to nie moge sie nacieszyc smakiem warzyw a Julka je tam porcje 2 razy wiekszeMam juz na oku sukienke na wesele tylko nie wiem jaki kolor wybrac bo jest w dwoch odcieniach blady pudrowy roz albo czerwien na poczatku chcialam czerwien tylko to jest taki jakis dziwny jej odcien i nie zabardzo mi sie podoba a ten pudrowy roz jest piekny ale nie wiem czy to nie jest bardziej kollor odpowiedni dla blondynki Basiu musisz po prostu zmierzyc i zobaczyc jak wygladasz bo to ze mowi sie ze jakis kolr jest dla blondynki nie znaczy ze ciemnowlosej pieknosci (czyli tobie) nie bedzie pasowac :) Tuśkateż bym chciała, żeby moje dziecko przepadało za warzywami ... no ale przynajmniej owoce bardzo lubi i codziennie jeddno albo dwa jabłka musi zjeść, w zeszłym sezonie letnim uwielbiał brzoskwinie, gruszki, jagody, maliny arbuza - ciekawe jak będzie w tym roku, czy mu się cos nie odmieni ??? a te kotlety robi się tak samo jak mielone tylko zamiast mięsa mielonego dajesz ugotowany do miękkości kalafior ;-))) no i normalnie z bułką, jajkiem, solą, pieprzem mieszasz, w panierkę i na patelnię - proste jek sznurek w kieszenipapa Guniu, miłego dnia! Tuska jak tylko dostane kalafiora to od razu zaserwuje te kotlety w domu, fajnie ze mozemy sie wymienic przepisami troche urozmaicenia w domu sie przyda
-
Brrrrr wczoraj po poludniu jeszcze 2 razy wyszlam z malym na dwor, za pierwszaym razem bylo ok ladnie sie bawil z dziecmi, byl nawet grzeczny no moze do czasu jak najlmodszy Filipek wymyslil wchodzenie na studzienki ( a moj zawsze z kolega Bartusiem z nich skacza- a troche wystaja ponad poziom ziemi) i Filipek wedlu Piotrusia za dlugo myslala nad skokiem- czail sie wiec Piotrus mu pomogl (tak jak jemu pomagana jak zaczynal sie uczyc) lekko go pchnal, na szczescie nic sie nie stalo ale Filipkowi sie to spodobalo i potem byla wojna o studzienki bo do tego wszystkiego dolaczyl jeszcze Jasiek (najstarszy z nich) i zaczela sie wojana wiec trzeba bylo zabrac towarzystwo do domu, za drugim razem jak wyszlismy to byl Bartus na rowerku wiec my tez wzielismy roewrek, i znowu byla wojana, klotnia o rowerki, najpierw Bartus jezdzil na Piotrusia rowerku to Piotrus na jego i bylo Ok ale potem Bartus chcial swoj i Piotrek sie zezloscil i nie chcial oddac ale najlepsze bylo jak ciagnal roewrek Bartusia w strone swojego i chcial oba zawinac do domu, troszke mu sie za to dostalo od Bartusia- ale nawet sie nie wtracalam, powiem wam ze jak tak stalysmy i patrzylysmy co robia to parodia tu niby sie bija a za chwile spokoj tylko po to zeby znowu klaps polecial, ale wychodzimy z zalozenia niech sobie radza, znaja sie bardzo dobrze wiec krzywdy sobie nie robia to sa bardziej takie kuksance niz prawdziwe bicie bo ani jeden nawet nie plakal. Wiem wyrodna matka jestem pozwalam zeby inne dzieci bily mojego ale chce zeby tez nauczyl sie bronic w koncu moze pojdzie do zlobka a tam mamy nie bedzie :)
-
Karolajna84Gunia G, pewnie masz rację z tym, że nie wszyscy mają doświadczenie z przedstawieniem dziecka z sikania w pieluchę na załatwianie swoich potrzeb na nocnik. Jednak widzę, że mój "apel" coś pomógł, bo coś się w wątku ruszyło :) Andzia napisała, że ile mam, tyle opinii. A mi właśnie o to chodziło, żeby poznać te opinie. Szczególnie jeśli chodzi o sam wybór nocnika ;) Sorki za natarczywość, jeśli tak to zostało odebrane. Koniec końców chyba kupię taki zwykły nocnik na początek. W piątek urodzinki synka, więc mam już mało czasu do namysłu i ewentualnego zamówienia nocnika z bajerami na allegro, bo w mojej okolicy takiego w sklepach nie widziałam. Pozdrawiam wszystkie mamusie Karola Karolajna nie odebralam twojego postu jako natarczywosc wiem ze sa tu mamy ktore z checia dziela sie swoimi obserwacjami i doswiadczeniami ale moze trafily tu akurat takie mamy ktore jeszcze nie maja doswiadczenia i chcialy tylko poczytac, a nocnik moim zdaniem najlepszy jest najzwyklejszy, ja nie chcialam nawet pozytywki bo widzialam taki u kolezanki i jej dziecko jak na nim siadalo to nie sikalo do konca tylko pare kropel zeby zagral a reszta szla za nocnik traktowal to bardziej jak zabawke (ale oczywiscie sa rozne dzieci a ja swojego znam i dlatego wybralam zwykly nocnik z tym ze jak bylismy w sklepie to on sam sobie wybral ktory chce, pokazalam mu kilka i wybral sobie blekitny). Zycze powodzenia w pozegnaniu z pielucha i napisz jak wam idzie.
-
Tuśka[quote=Gunia_G Nie wiem czy pamietasz ale moj maly swego czasu byl ciezki do jedzenia a teraz wszystko je, gorsza sprawa jak jestesmy u T tam marudzi a wtedy T jeczy ze jak ja go wychowuje ze dziecko jest wybredne i jesc nie chce, nie moja wina ze dziecku nie smakuje jej kuchnia a poza tym tam zawsze czyms go rozpraszaja w czasie obiadu na stole stoja slodycze lub inne rzeczy :) Pamiętam Guniu, pamiętam - jak sięcieszyłaś, że chociaż monte zjadł - u nas nie ma tego problemu, że nic nie chce jeść, ale niektórych rzeczy - przede wszystkim warzyw wogóle nie chce - i jedyna forma przemycenia to w zupie, albo właśnie takie kotlety z kalafiora Moj przepada za warzywami na patelni potrafi nawet 3 porcje zjesc :) Dobra juz mnie nie ma
-
Jak mozesz to podaj przepis a ja w wolnej chwili sobie go spisze i przetestuje :0 Oki znikam bo sie nie wyrobie. Do jutra no chyba ze jeszcze dzis dam rade :)
-
Tuśkaostatnio robilismy kotlety z kalafiora i o dziwo moje dziecko zjadło ;-))) bo normalnie to by sie nie tknął, ale chyba myślał, że to normalne czyli mięsne kotlety, a za takimi to przepada A jak sie robi takie kotlety?? Moze zrobie kiedys u nas
-
Oki ja to znikam bo zaraz M bedzie a ja obiad mam jeszcze w lesie, musze go dokonczyc robic, nie wiem mowil cos ze wpadnie cos zjesc i ma sporo roboty wiec trzeba sie streszczac :). Mialam jechac dzis po farbe do wlosow ale mi sie nie chce, mam totalnego lenia :)
-
TuśkaJa się też cieszę, że Mateusz lubi słoiczkowe, bo czasami jest tak, że nie chce jeść normalnego obiadu, a słoiczkowe wtedy je. Przynajmniej coś zawsze zje ;-) Nie wiem czy pamietasz ale moj maly swego czasu byl ciezki do jedzenia a teraz wszystko je, gorsza sprawa jak jestesmy u T tam marudzi a wtedy T jeczy ze jak ja go wychowuje ze dziecko jest wybredne i jesc nie chce, nie moja wina ze dziecku nie smakuje jej kuchnia a poza tym tam zawsze czyms go rozpraszaja w czasie obiadu na stole stoja slodycze lub inne rzeczy :)
-
Tuśkateż się cieszę, że za nami, mam nadzieję, że nie będzie powikłań - choc jak dotąd nigdy nic się nie działo po szczepionce, ale wiesz jak to jest... lepiej dmuchac na zimne w takich przypadkach. A mi się nie chce obiadu robić, M dzwonił, że zje cos w pracy, żeby jemu nic nie robic, więc chyba dziś będzie luzik i sama coś tak przekąszę, a Mateuszowi dam obiad ze słoiczka - jestem WREDNA, LENIWA MATKA! Jaka tam wredna, ja tez bym tak chciala ale moj Piotrek nie lubi sloiczkowego jedzenia :)
-
TuśkaHejka! My już po szczepieniu - ufffff było tak jak zwykle - czyli bardzo dużo płaczu - Mateusz zaczyna koncert w momencie przekroczenia progu gabinetu lekarskiego i kończy po wyjściu. Nie ważne czy go ktoś bada czy robi zastrzyk płacz zawsze jest taki sam - ogromny ;-((( Zostało jeszcze jedno zaległe - "odłożone na później" szczepienie na odrę+świnkę+różyczkę - nie robiliśmy planowo, bo poprzednia lekarka stwierdziła, że lepiej poczekac do 2 r.ż. a tym bardziej, że Mati jest uczulony na białko kurze (które jest w składzie tej szczpionki). Teraz mamy nowego pana doktora w przychodni i on dziś stwierdził, że powinniśmy szczepić i wogóle odstawić bebilon pepti... dziwne dla p. doktora było to, że stwierdzono u Mateusza skazę która pojawiła się dopiero w 8 m-cu ... co lekarz to opinia, choć mamy tez takiego prywatnego pana doktora w nagłych i ciężkich sytuacjach i on równiez stwierdził, że nie widzi przeciwskazań do tego "odłożonego" szczepienia i że sam by swoje dzicko w takim przypadku zaszczepił (a ma ich 3). Teraz moj skarb śpi, ja sobie idę kawkę zrobić i coś przegryzę bo również jestem tym wszystkim zmęczona:Smutny: Wazne ze szczepienie za wami, moj maly tez spi a mnie sie oczy tez juz zamykaja, nawet kawa nie pomogla, ja z obiadem czekam az maly wstanie i zjemy razem, samej jakos mi sie nie chce :)
-
Karolajna84Hm... zastanawiam się dlaczego nikt oprócz Ann nie chce odpisać na mój post :confused: Może był już taki watek na forum poruszony. Jeśli tak to przepraszam i proszę o linka do niego lub jakąkolwiek inną formę odpowiedzi. Z tego co widzę, wątek przejrzało ponad 40 osób, a odpisała tylko 1. A ja na serio potrzebuję porady jako młoda, niedoświadczona mamuśka Karola A co do tego ze tyle osob przejzalo ten watek moze byc tez tak ze wiekszosc z tych co przegladalo watek nie ma jeszcze doswiadczenia w wysadzaniu dziecka na nocnik i nie mialy co ci odpisac. :):) Pozdrawiam
-
mleniecWitam dziwczyny wiosennie :) Słonko za oknem i czas zacząć na nowo. Od kilku dni Mati chodzi bez pieluchy, ale nie muszę chyba pisać, że przypadek mojego synka jest bbbaaaarrrddzzzoo ciężki i do tej pory niesty nie udało nam się nic uzyskać. No jedyne co to, to że po ssiusianiu przychodzi do nas ze spuszczoną główką i mówi, że zrobił siusiu lub kupke. Chociaż to. No ale nie mamy wyjścia. Nie mozemu teraz odpuścić, bo od września do przedszkola. Zobaczysz jeszcze troche i bedzie ok, nie wiem moze jak zrobi siku w majteczki to nie przebieraj go niech pochodzi mokry zeby wiedzial ze lepiej zawolac wczesniej?? U nas to podzialo teraz juz nawet na dwor wychodzimy bez pieluchy tylko w nocy ja zakladamy, nie wiem jak z tym sobie poradzic- maly duzo pije wody w nocy i niestety duzo sika :(
-
Nie wiem jak inne mamy ale ja dopiero zobaczylam ten watek teraz, nie bardzo mam czas sledzic wszystkie watki ale jak juz na niego trafilam to ok odpisze. U nas nocnik pojawil sie w domu jak maly skonczyl rok, taki zwykle nocnik bez pozytywek, bez bajerow, nie wiem ja uwazalam ze jak nocnik ma sluzyc do sikania to do sikania a nie do zabway (ale to moja opinia) w zeszlym roku bylo tak ze owszem siadl na nim i sikal (oczywiscie nie wolal nie zdawal sobie sprawy ze chce mu sie siku tylko jak my go sadzalismy to siedzial na nim i po jakims czasie zalatwial swoja potrzebe), w wakacje pojechalismy nad morze i skonczylo sie sikanie do nocnika cos mu sie odwidzialao i nocnik to byl wrocg dopiero w tym roku ponownie sie z nim pogodzil (wydaje mi sie ze dojrzal do tego) i mniej wiecej koniec lutego poczatek marca sam wola na nocnik i wie do czego on sluzy nie uzywa go jako zabawki wie ze tam sie robi siku i kupke (chociaz z kupkami na poczatku byl problem nie chcial sie do niego zalatwic i przez 3 dni wstrzymywal kupke) pielucha poszla na bok, na spacer wychodzimy tez bez pieluch tylko na noc ja jeszcze zakladamy bo malec bardzo duzo w nocy pije wiec co za tym idzie tez sika, chociaz odkad siada na nocnik to tej wody w nocy idzie mniej i 1 pielucha starcza na noc :) Nic wiecej ci nie doradze, bo tak jak pisala Ann co mama to inna opinia
-
Brie84i cisza wnioskuję że jednak nie da się zarobić na necie... A szkoda :(
-
gabalasGunia w zlobku bylo ok ale dzis był problem bo cos sie buntował. Niestety ostatnio sie okropnie zachowuje i mysle ze go panie troche musiały utemperować, wiec dzis juz nie okazywal takiego zapału Najlepsze jaja były z pieluchą, bo on ostanio w domu sciaga pieluche z "zamiarem" sikania do nocnika ale jest to tylko jego fanaberia bo sikac juz do niego nie chce. no i chyba ten sam numer paniom odstawił , bo one myslaly ze zawola na nocnik a tu nici, sciagnęly pieluche a gosc sie w pory zlał A moze on nie chce sikac na nocnik moze sprawdz czy nie lepiej mu bedzie na sedesie, moj coraz czesciej siada na sedes lub tak jak zrobila znojoma ma dla dziecka podescik i on sika na stojaco. IszpanJa też my slę, że te humorki to kolejny etap rozwoju i nasz przy nich i ich przy nas... tak naprawdę to wydaje mi się, że wychowanie działa w obie strony... dziecko to taki tester... mi też czasem puszczają nerwy, ale Beniamin przychodzi natychmiast się przytulić, bardzo boi się podniesionego tonu.Ile kosztuje chwila dla siebie? Usiadłam do komputera, by z wami pogadać, nie zrobiłam sobie nawet kawy, taka jestem oszczędna w stosunku do czasu dla siebie. Cisza... Beniamin zajął się czymś... dobrze mi... nagle po głowie zaczyna kołatać jedna myśl... no właśnie, czym zajmuje się Beniamin... wstaję z fotela, idę do sypialni i widzę rzeczy niemożliwe... przecież wszystkie kremy zabezpieczyłam... jak więc Beniamin dorwał krem? wysmarował połowę biblioteki? siebie całego od czybka głowy po pięty? Nawet nie miałam sumienia się zdenerwować... tyle po prostu kosztuje chwila dla siebie i już... Mój Beniamin zaczyna kiepsko, bardzi kipsko spać. Budzi się w nocy, łazi po ścianach, wyje i wije się... co robić? Co do chwili dla siebie to mam podobnie i wiem ze taka chwila moze konczyc sie jakas niespodzianka ze strony mojego smyka i niby siedze np. przed kompem ale sprawdzam go co pewien czas, a jesli chodzi o kremy no coz tez to przeszlam :) A co do sny to Gabi ma racje to jest radzenie sobie dziecka ze swoimi emocjami.
-
basica31Hallo obiad gotowy spagetti bolognese tylko musze Julce jaksie stare ubraie przygotowac bo cholerka mala za nic nie ubierze sliniaka i juz mi bolognese ra zalatwila sliczna bluzkeGuniu no to fajne ja mam " przewododwa"
-
Widze ze nikogo nie ma to znikam szybko posprzatac i porasowac.
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
DziubalaAsia – jakbyś miała już dość tych kolek, gdy zawiodą prostsze metody i środki, to pamiętam, że dziewczyny podawały proszek troisty. Nie wiem o co chodzi, ale przyniósł efekt U nas pomagal tylko masaz brzuszka, kladlam sobie Piotrusia na swoim brzuchu i delikatnie sie ruszalam i on sobie w tym czasie masowal swoj brzusio i zasypial, inne metody nie dzialaly darl sie ze hohoho na szczescie szybko mu przeszly te kolki -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Kurcze ja tez sie musze wziasc do roboty ale mi sie nie chce od kompa wstac, nie ma kto mnie pogonic. A co do babc- hmmm teciowa sie na nia nie nadaje bo co ona zrobi jak dziecku bedzie chcialo sie kupke a nie daj Boze jesc??? A moja mama?? No coz cale dnie w parcy a po pracy do siostry bo do jej dzieci (11lat i 7 lat) trzeba isc bo oni sa sami w domu bo siostra pracuje i jej maz tez :( wiec zostaje sama :( -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Witam My dzis wstalismy przed 9 :) ale maly najpierw obudzil sie o 6 bo chcial siku i juz myslalam ze to koniec spania a on siadl na nocnik a potem szybko do lozka jak dla mnie super i tak spalismy prawie do 9, potem usiadl i sam zjadl sniadanko (i dobrze bo mialam czas na dobudzenie sie przy kawie) a teraz siedzimy i nie wiemy co dalej, pogoda jakas nijaka, wczoraj bylo bylo bardzo ladnie ale po poludniu jak z nim wyszlam to zlapal nas deszcze :( chociaz teraz jak tak patrze to sloneczko lekko sie przebija zza tych chmur, moze jeszcze sie wypogodzi (musi) bo zwariuje z tym moim dzieciem w domu -
Choroba lokomocyjna -jakie leki?
Gunia_G odpowiedział(a) na Happymama temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
kat_jaJa jestem na świeżo w temacie choroby lokomocyjnej. Wyjeżdżaliśmy na długi weeekend i w tamtą stronę nie zdąrzyliśmy dobrze wyjechać z Warszawy, a już było przebieranie. Potem znowu postój... Na drogę powrotną kupiłam syrop Lokomotiv. On jest właśnie na bazie wyciągu z imbiru. Ale jest dla dzieci po 3 roku życia. Podpytaj pediatry, może będzie można zastosować. Nam pomógł. Gośka nawet w drodze podjadła kanapkę i chrupki i nie było sensacji, a droga była dość długa - jechaliśmy 6 godzin. Slyszalam o Locomotivie ale lekarka nam odradzila moj synek byl wtedy za maly a pani w aptece powiedziala ze jak pisze ze od 3 roku zycia to od 3 roku zycia :) wiec nie ryzykowalam, ale sprawdz twoje malenstwo ma juz 2,5 roku wiec moze bedzie mozna mu go podac. Zycze spokojnych wyjazdow. -
W sumie moj chlopak jest mniejszy ale wydaje mi sie ze to kolejny etap rozwoju, ja jak moj zaczyna krzyczec nie reaguje mowie ze mnie nie ma i rob co chcesz i wychodze lub jesli jest to na dworze udaje ze sobie ide. zazwyczaj to dziala, chyba ze jest ktos z nami to on ma to gdzies, bo mama pojdzie ale ktos z nim zostanie :):) Gabi napisz jak pierwszy dzien w zlobku. Ja wczoraj bylam sprawdzic czy jest juz lista bo slyszalam ze w zeszlym roku lista byla tu po weekendzie majowym i nic, na razie nic nie ma wiec czekam dalej.
-
Witajcie. Jestem ledwo przytomna wstalam jakies 15 minut temu, Piotrus konczy jesc sniadanie a ja szybko do kompa bo czekam na wiadomosc to od razu do was wpadam :):) (to chyba uzaleznienie). SowkaSiedze se, nudze sie i nie wiem co mam ze soba zrobic. Guniu a duzo bylo tych golarek, bo tez bym po nia poszla ( ale ja glupia jestem, przeciez u mnie w Lidlu moze ich wogole nie byc) Kupiłam dziś Olinkowi rowerek taki do prowadzenia, wiecie jaki.No i tak sie nachodziłam z nim, że nogi mi wchodzą do du...Oliś grzecznie w nim siedział przez całą droge i nawet nie próbował z niego wychodzić.Aż byłam w szoku.Niestety nie zrobiłam mu żadnego zdjęcia, bo jakoś weny dziś nie miałam. Kończe, bo teraz wena do pisania mi gdzieś odpłynęła. Pa kochane Sówko golarek jest sporo i sa w kazdym Lidlu nawet w reklamie ja pokazywali dlatego poszlam do sklepu. Powiem wam ze sie sparwadza, M zadwolony, nogi gladkie :):) basica31Dzien doberek dla wszystkich ... poszlam spac o4.30 wstalam o 7.30 w tygodniu jest najgorzej bo w weekend wracam z pracy o 2Guniu jaka elektryczna? bo wiesz zacmienie umyslowe mam ja sie pochwale ze schudlam kolejne kilo waze 53 i jeszcze trzy i bedzie swieto narodowe okej ide do garow papapappaappa Basiu elektryczna bezprzewodowa z ladowarka, z zapasowa glowica i szczoteczka do czyszczenia za 33 zl. A co do wagi to gratuluje, a moja stoi w miejscu, nie mam weny do odchudzania. Sowka jak bede miec czas to klikne zdjecie mojego rowerku ale nie bede juz zakladac daszka bo i tak go nie uzuwamy od razu go zdjelam :) ale moj jest juz lekko zuzyty sluzy nam od zeszlego roku :):):)
-
Choroba lokomocyjna -jakie leki?
Gunia_G odpowiedział(a) na Happymama temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Nie podawaj dziecku przed droga produktow mlecznych typu mleko, jogurty kaszki, serki i nic slodkiego wlacznie z sokami, ja daje malemu jesc mniej wiecej godzine do dwoch przed droga i staram sie go czasem przetrzymac ze spanie jak nie uda nam sie wczesniej wyjechac i nam to pomaga, wiem co przechodzisz bo my w zeszlym roku tak mielismy a jak jechalismy na wakacje to musielismy jechac w nocy zeby przespal cala dluga droge. -
Choroba lokomocyjna -jakie leki?
Gunia_G odpowiedział(a) na Happymama temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
HappymamaDziewczyny jakie tabletki polecacie na podróż dla 2,5 latka? COCOLINE odpada bo mala wymiotuje jeszcze bardziej AVIOMARIN niestety nie może go przełknąć bo gorzki .... może jakiś syrop jest??? polećcie coś? Moj syn tez ma chorobe lokomocyjna ja kupowalam wczesniej plasterki w aptece nazwy nie pamietam i przyklejalam na nadgarstki a terz nic nie podaje po prostu przed wyjazdem staram sie nie dawac mu jedzenia ani picia (ewentualnie wode) i wyjezdzamy zazwyczaj przed jego drzemka zeby przespal droge i od pol roku mamy spokoj a do tamtej pory zawsze trzeba bylo zmieniac mu pare razy ubranie, robimy tez czesciej postoje. Slyszalam ze dobry jest starty imbir podany do posilku przed droga ale nie mialam okazji juz przetestowac.Lekarka polecala jeszcze melise, zeby wyciszyc dziecko przed droga wtedy dluzej spi. Zycze powodzenia, wiecej metod nie znam