Skocz do zawartości
Forum

netka3

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez netka3

  1. yasmelkae no co ty....on w szpitalu do psychiatryka nie pojedzie bo wczoraj zapowiadal sie ostry sexik...hehe do mnie przyjedzie bo to szczególny przypadek będzie
  2. agula7777yasmelkayasmelka eee tak zle nie bedzie...ale rzeczywiscie nie pomyl porodowki z psychiatrykiem...heheh bo mimo ze na p.....ale..... agula co tam wcinasz?Pije sobie barszczyk czerwony i zagryzam krokiecikiem:-) o matko agula masz ten spust, gdzie ty to wszystko miescisz :)
  3. agula7777netka3ja to wam napisze... dziewczyny juz po wszystkim, jestem w psychiatryku i jest ok Jak tam trafisz to pozdrów ode mnie dr.Housa,hahahahahahahahahah ok, powiem mu ze jestes jego wielką fanką
  4. jak to dobrze ze jestescie. od rana byłam cholernie smutna a teraz juz jest lepiej, przepraszam za te głupotki które wypisuje czasem
  5. ja to wam napisze... dziewczyny juz po wszystkim, jestem w psychiatryku i jest ok
  6. yasmelkaagula7777Majeczka,nie obrzeraj się tam,hihihihhi napisalam do panny ze patrycja rodzi ciekawe co odpisze... moze ona tez siedzi na porodowce... no co ty chyba hurtowo nie pójdziemy rodzic
  7. bo ja mam tylko w różowe serduszka :)
  8. yasmelkanetka3yasmelkaa wogole to ja chyba jutro na zakupy pojade i wszystko reszte dokupie bo jak mi smsa napisala patrycja to juz siedzialam na kibelku a dziecko czkawki dostalo....hehehi pewnie jutro na zakupy pojade...jak nie dzis....ja tez miała ze swoim jechać ale pewnie sama pojade i wszystko kupie, ciuszki popiore i torbe spakuje i namiot pod szpitalem rozbije co bym blizej tam była i cxo jeszcze moge zrobić, hm... chyba znowu mnie jakas głupawka bierze ja mysle że jeszcze mozesz biale przescieradla naszykowac....i goraca wode jakby dobiec do namiotu nie zdazyly....chociaz woda chyba wystygnie... o własnie dobrze ze mi przypomniałaś, prześcieradła i woda, juz zanotowałam... a musza być białe prześcieradła ?
  9. yasmelkanetka3zebym sie nie zapedziła i samochodem na porodówke nie wjechała a moze ze wgledu na grypę w maseczce jechać i taką malutka maseczkę dla dzitka kupić heheh musialaby byc baaardzo mala...heheh zrobie mu z kapselka
  10. a wogóle to mamy 800 na liczniku
  11. agula7777To co?Dzis pijemy szampana? o tak napić się, to by mi dobrze zrobiło
  12. yasmelkaa wogole to ja chyba jutro na zakupy pojade i wszystko reszte dokupie bo jak mi smsa napisala patrycja to juz siedzialam na kibelku a dziecko czkawki dostalo....hehehi pewnie jutro na zakupy pojade...jak nie dzis.... ja tez miała ze swoim jechać ale pewnie sama pojade i wszystko kupie, ciuszki popiore i torbe spakuje i namiot pod szpitalem rozbije co bym blizej tam była i cxo jeszcze moge zrobić, hm... chyba znowu mnie jakas głupawka bierze
  13. ja nie mam do pati numeru ale dobrze ze napisałaś to bedziemy wiedziały co sie dzieje a majeczka tak bardzo chciała być pierwsza...
  14. zebym sie nie zapedziła i samochodem na porodówke nie wjechała a moze ze wgledu na grypę w maseczce jechać i taką malutka maseczkę dla dzitka kupić
  15. yasmelkanetka3o matko a tak to ja nie wiem co zrobie. chyba sama do auta się zapakuje, psa podwioze do mamy i dojade na porodówke... obym zdązyła w razie czego żebyś czasem torby u mamy nie zostawila a psa na porodowke nie zabrala.... ja taka panikara ze wszystko mozliwe
  16. o rany może pati juz tuli swoje dzidzi zeby tylko wszystko dobrze było
  17. o matko a tak to ja nie wiem co zrobie. chyba sama do auta się zapakuje, psa podwioze do mamy i dojade na porodówke... obym zdązyła w razie czego
  18. yasmelka wiem ale samo to zeby był w domu przy mnie jak wszystko się zacznie, zawiózł do szpitala i nawet był gdzieś w pobliżu. bardzo bym chciała...
  19. yasmelkano wlaśnie mialam Wam napisac o Patrycji a jak na zlosc mi net nie dzialal...!! ale wiecie już....to trzymajcie kciukasy mocno.... yasmelka ciekawe czy to juz pewne na 100% ze pati urodz... jakos tak mi jej tu brakujei
  20. wczoraj sie pokłóciliśmy bo on mi powiedział ze wpadnie w sobote wieczorem a w niedzielę do widzenia. to ja mu na to ze to wiekszy stres i zmeczenie niz to wszystko warte. zła byłam, ale przecież to nie jego wina, taka ma pracę. nie dobra jestem dla niego, on też cierpi przez tą rozłąkę a ja tego nie potrafię zrozumieć
  21. chyba nie doczytam wszystkiego. dziewczyny zbliżają sie wielkimi krokami nasze porody. oby kazda z nas w miarę szybko to przeszła i zebyśmy za bardzo sie nie męczyły. ja najbardziej boje sie tego że mój P do 20 grudnia w trasie, niby termin mam na 28 ale co będzie jak wszystko zacznie sie wcześniej bardzo chce zeby on byl w tej chwili przy mnie bo strasznie sie boje. gdybym wiecej sie oszczedzała to może by sie udało wytrzymać. a tak jak mieszklam sama to praktycznie rano wstaję a dopiero poźnym wieczorem sie kłade. i obym sobie nie przyspieszyła wszystkiego.
  22. zosieńkaA to mój maluszek z 32 tygodnia fajnie ziewamy nie? Moje kochane cudeńko!!! CUDEŃKO... Zosieńko twój dzidziuś jest prześliczny
  23. dorota ale dzidzi ładnie cię wypycha, w takim brzuszku to wygodnie musi mieć :)
  24. o rany tak sie denerwuje jakbym samam miała rodzić. teraz to dopiero bedą nas skurcze łapać... tylko spokój nas uratuje
  25. pati trzymaj się jestem w szoku ze to juz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...