MadziaK83
Użytkownik-
Postów
15 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MadziaK83
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
A 1 kwietnia nadchodzi wielkimi krokami, oj będzie się działo :) -
Magda wow! Jaka figura i długie włosy!! Zazdraszczam :) i czuję się jak babcia przy was hihi Wiki super że juz w domku i krwiaczkow już nie ma, łez i odpoczywaj. A pewnie na wizycie Twój lekarz już pozwoli na jakąś aktywność. Zawsze lepiej dmuchać na zimne niż potem żałować. Dziewczyny a cwiczycie coś w ciazy? Ja jakieś 2-3 tyg przed zaczęłam, mam takie fazy se ćwiczę a potdm jakiś czas nie i tak na zmienię. No i potem zaczął mnie ten brzuch boleć. Potem się okazało że ciąża, no to przestałam bo na to takie siłowe na brzuch i aeroby więc w ciazy chyba nie można. No i się zastanawiam co by tu wymyślić aby się trochę poruszać.
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Czarna a może oczyszczać powietrza? Kolazenka wczoraj mi pisała o astmie, ma też uczulenie na sline kotów a ma kota i po kazdym kontakcie mycie rączek się klania. No i jej właśnie alergolog zalecił oczyszczacz, wylapuje te wszystkie kurze i roztocza. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Hihi powrót do przeszłości :) Byliśmy u pani gastrolog zapisala mu leki, kazała dawać mleko z aminokwasów po którym wymiotowal, twierdząc że to niemożliwe że po tym mleku, bo ono nie może szkodzić, zapisala mu helicid (to też omeprazol), więcej do niej nie poszliśmy. Byliśmy u czterech alergologow, każdy okazał się bezużyteczny, w końcu sama odkryłam co się dzieje i z diagnoza trafiliśmy do kolejnego alergologa który od razu wiedział o czym mówię, nie robił ze mnie wariatki która sobie wymyśla. Ma bardzo dobre podejście do tematu, i bardzo mu zależy żeby młody mógł jeść białko zwierzęce, no ale każda próba zakończyła się niepowodzeniem. W każdym razie to że dostawał dużo leków które szkodzily i że jadł rzeczy których nie powinien spowodowały też problemy z jelitami. Jemu nawet probiotyki szkodzą. Wszystko to jest błędne koło bo lek na refluks hamuje refluks ale powoduje wzdecia i hamuje wchłanianie żelaza. A młody ma smaki na kwaśne wiec organizm domaga się tego kwasu tak myślę sobie. Spróbujemy odstawić ten lek i dać tylko zobojetniajacy na noc, i bez kolacji, on się nie pali do jedzenia kolacji a może nie będzie cofać jak pójdzie spać z pustym brzuchem. Coś trzeba wymyślić bo widać że się biedny męczy. A jak będzie drugie dziecko to już w ogóle kaplica, bo się nawet nie wyspi, gdy coś się z brzuszkiem dzieje śpi na czuje i każdy szmer go zbudzi :/ -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Gosia no to może przez przedkoszle, albo za długa ma w dzień drzemke i stąd już wyspana się budzi? Nje wiem, teorii ze spaniem to jak zwykle milion hihi mój w dzień spał trzy razy do roku. A jak miał rok to raz 30-60 minut, wszystko go budziło, każdy szmer z ulicy, jak miał 15 miesięcy zabrałam drzemke. Był śpiący to go brałam do ogródka bo akurat lato było i jakoś dorwal do pory spania, no i długo mi w nocy śpi dzięki temu. O ile śpi a nie wierci się tyle godzin biedak. Magdalena mój też tak miał koło 2-3 pobudka na 1-2 godziny na zabawę, tylko ze on w łóżeczku u siebie w pokoju, nie wolał mnie i czasem nawet nie wiedziałam, przeważnie budziłam się jak głośno przemawial ;) teraz też się czasem potrafi tak zbudzic. Potrafi też się zbudzic i już nie zasnąć a wtedy od 2 czy 3 do rana kręci się w łóżeczku. Ale jak zbudzi się wieczorem i nie śpi to znaczy że coś z brzuszkiem, u nas to zawsze jest brzuszek, choroba, zeby i nie wiem co jeszcze go nie ruszaja, jak nie śpi to zawsze jest brzuszek. Szczęście że ja mogę sobie spokojnie spać bo on się kręci w łóżeczku i nic nie chce, ale mi go zal. Do siebie go nie wezmę bo on nie położy się ze mną, śpi tylko w swoim łóżeczku, a z mojego wylezie i będzie upalal po domu, to bez sensu bo nie odpocznie. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Gosia dwa słowa - zasłony zaciemniajace! Mój latem zaczal się budzić równo ze świtem, co do minuty!! Czyli 4 i wcześniej, odkąd ma ciemne zasłony nie ma tego problemu :) A u nas to coś z brzuszkiem, on bierze bioprazol, to jest straszny syf. Utrudnia wchłanianie żelaza, zaburza pracę jelit i w ogóle :/ ostatnio doszło do tego że robi po 5 kup dziennie i to smierdzacych i z babelkami, a więc ewidentnie nie trawi jak należy :/ od dziś spróbuję odstawić i będę tylko przed snem dawać lek zobojetniajacy kwasy, nie ma skutków ubocznych bo to sole które się wiążą z kwasami powodując że kwas nie cofa się do przełyku. Zobaczymy tylko czy to wystarczy. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Gosia mój się zbudzil o 21 z płaczem, byłam. U niego z 2-3 razy i potem już leżał sobie spokojnie. O 22 zasnęłam i zbudzilam się o 2 a on nadal nie spał!! Wymienilam pieluche bo obsikana no i po pół godzinie zasnął. Teraz na szczęście śpi i oby jak najdłużej bo odespsc trzeba. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Patka odkurzacz to ekskluzywna wersja miotly z turbo dopalaczem Magdalena tak serduszko słyszałam. Swoje tętno też ale ono jedt wolniejsze. Teraz próbowałam złapać ale nie udało się, pewnie dzidzia gdzieś głębiej i już nie łapie, jednak jeszcze za malutka żeby się za każdym rasem udało ;) Wiecie że babka nie dość że kulawo krew pozbierala i rączkę mu wykrecala i młody płakał bo go bolało to jeszcze nie potrzepala probowka i zrobił się skrzep i zadzwonili z lab że trzeba powtórzyć bo nie będzie wyników!! Moje za to wyszły jakieś dziwne, jak nie moje, wiec tez musze powtórzyć. Skandal :/ -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Bibs to super że się trzymacie :) byle tak dalej :) -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Dziewczyny wyjelam detektor tętna i udało mi się trzy razy uskyszec serduszko przez chwilkę :) niby od 12 tc słychać a ja mam 8 albo 9 tyg no ale się udało i się cieszę jak dziecko -
On miał z paluszka pobierane ale uklula go koło paznokcia i to od góry a nje od dołu wiec musiała mu wykręcić rączkę żeby w ogóle kapalo, a jemu właśnie tak leci zawsze że nie nadążaja łapać. Do trgo nie wymieszala wiec zrobił się skrzep, u mnie skoro wyszły bzdusy też musiały być jakieś małe skrzepy w próbce. Takze ta kobieta absolutnie nie powinna pracować :/ Magda kurcze dobrze ze to się tak skończyło i nie zostało trwałe uszkodzenie. Ja trafiłam kiedyś na złośliwa pielęgniarek, miałam tomografie z kontrastem. Coś tam jej się nie spodobało wcześniej że wywracalam oczami jak coś opowiadała więc jak mi kontrast wypuściła to tak szybko ze mi prawie rękę rozerwalo :/ miałam siniaka od ramienia po nadgarstek i bolała mnie cala ręką z miasiac :/
-
Magda piesi swedza bo skóra się naciagnela bardziej niż powinna, tak samo jest z brzuszkiem w późniejszym etapie, smaruj kremami dla kobiet w ciąży to powinno pomóc :) Kurde ale się wkurzylam, pojechałam do nowego punktu pobran bo blisko, baba zrobiła Filipkowi krzywdę ze aż płakał a nigdy nie płacze przy pobieraniu, i źle pobrala bo z krwi zrobił się skrzep i nie da się morfologii zrobić, wlasnie dzwonili z lab że trzeba pobrać ponownie. Moja morfologia też musiała mieć małe skrzepy bo wyszły bzdury. W piątek rano mam wizytę a do czwartku wieczora męża nie ma, nie zamierzam jeździć taksówka i wydawać pieniądze na ponowne badania wiec na wizytę pójdę bez wyników a badania powtórzę w piątek rano. A ja powinnam złożyć skargę na tą panią bo nie powinna pracować przy pobraniu krwi skoro tego nie potrafi.
-
Magda nie mam żadnych rozstępów, naert na usg brzucha babka mówiła że w życiu by nie powiedziała że dziecko urodziłam. A smarowalam się raz na 1-2 tygodnie jak mnie skóra swędzi ala, także wydaje mi się że rozstępy to kwestia genów. Ja uwielbiam chodzić z brzuszkiem i go głaskać, tak mi dobrze było, i potem młodego dużo nosiłam w nosidelku, raz ze mial refluks i w pionie było mu lepiej a dwa że na spacer z psem czy do sklepu było mi wygodniej niż wozek targac. No i taki na brzuszku to prawie jak w ciazy :) Queen to też zgrabny ten brzuszek miałaś, tylko niżej niż u mnie. Mój to od razu pod cyckami się zaczynał hehe mój był średniaczek 56 cm i 3530g.
-
Ja to jakaś stem pancerna, mogę zjeść wszystko i tylko czasem coś mnie w jelitach pokluje, ale poza tym nic się nie dzieje nigdy. Rzadko jadam takie rzeczy, prędzej pizze zamówię, ale czasem mnie najdzie to sobie nie żałuję :) za to leki na mnie działają tragicznie, jeszcze do jutra mam ten wstretny antybiotyk po którym mi niedobrze i czuję się jak zwloki i będzie z górki. Znalazłam zdjecie na miesiąc przed porodem czyli 35 tc ;) i ten mój brzuszek wlasnie siedzi w wannie i bawi się gumowymi rybkami i statkiem
-
U nas słońce i lodowate powietrze. A ja właśnie zjadłam opakowanie 500g serka wiejskiego!!! Czekam aż młody pójdzie do łóżka i zamawiam KFC bo mam wielką chęć i chyba tylko to mnie nasyci, a on niestety chce frytki jesc, a wiadomo że to syf i nie chce mu dawać gdy ma taki wrażliwy brzuszek, co innego jak w domu upieke z ziemniaków.
-
W 6 tc wszystkie sukienki były ciasne więc tak samo :) za to od 6 tc do końca ciazy urosl o 3 cm tylko i był malutki w stosunku do innych brzuszków w szpitalu :)
-
-
A ja bym chciała żeby jak najdłużej w brzuszku była i była tylko moja :) ma poprzednim forum było nas chyba 25 i dwie pomyłki byly co do płci, dziewczynki okazały się chłopcami. Okolo połowa znała płeć po tym usg w 12 tc, a reszta maksymalnie na polowkowym.
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Misia czyli nie było nie było w ogole zarodka? Kurcze a mi się wydawało że mówisz że jest i serduszko że też jest. Myślę że to lepszy scenariusz, chyba łatwiej pogodzić się z myślą że dzidziusia wcale nie było niż że się go straciło. Cieszę się że dochodzisz do siebie i chcesz znów próbować, mam nadzieję że gdy tylko lekarz pozwoli od razu się uda :) -
Tak Pani powiedziała że na 100% my też tak czuliśmy od początku więc przyjęliśmy że tak będzie i tak jest. Jak nie widać siurka to ponoć moszna i wargi sromowe do ok 20 tc wyglądają prawie tak samo i ciężko odróżnić, wiec jak nie ma siurka to może być dziewczynka, a może akurat się nie pokazał ;)
-
W 12 tc na usg genetycznym, pierwsze co Pani powiedziała to że teraz możemy porozmawiać o płci. Patrzymy a tu masz im stoi hihi :) U dziewczynek to jest ponoć bardziej na zasadzie wykluczenia chłopca i dopiero koło 20 tc jest pewność że dziewczynka.
-
A ja jak zwykle nie mogę się doczekać i już nogami przebieram, może już nóżki i rączki będą widoczne, no i spytam gdzie ta kosmowka, może to da jakąś wskazówkę co do płci hihi :) A brzuch mam jak w 5 mc co najmniej. Mogę sobie go glaskac haha bo wygląda jakby dziecko kończyło się pod rzebrami a nie gdzieś tam na dole było schowane :p Wyjelam też detektor tętna, ale na razie nic nie wynalazlam. Będę dziś znów szukać, choć to od 12 tc to jeszcze z tygodnie, no ale może akurat się uda wcześniej, widc sprawdzam Magda ja ostatnio byłam w HM i jak zobaczyłam sukienusie na lato to zwariowałam a mąż mi mówi żebym może za czekała na potwierdzenie płci hihi nocpewni se czekam bo co potem z tymi ubrankami, poza tym teraz na lato kupować to bez sensu bo nie wiadomo jaki dzidziuś będzie duży, Filipek np był bardzo duży i jak miał pół roku to nosił ubranka na rok.
-
Pamiętam ze te pierwsze badania krwi u mnie kosztowały 470 zł dokładnie, tam były te wszystkie hivy kily toxo itp, to się też robi pod koniec ciazy, plus cytologia posiewy naprawdę sporo to kosztuje. Teraz np robiłam cytologie to 50 zl czy jakoś tak, wyszło że coś może być nie tak to 180 zł za posiewy, teraz antybiotyk i potem lactovaginal mam brać i znów posiewy, no i nic z tego nie jest bezpłatnie bo lekarz nie ma umowy z NFZ. A jak jeszcze lekarz za każdą wizytę sobie krzyknie ponad 200 zł to są naprawdę spore kwoty nawet jak się nic nie dzieje, a jak coś wychodzi dodatkowego to kolejne :/ Więc jeśli babka jest dobra jeśli chodzi o dbanie o ciąże to może warto przecierpiec jej zachowanie. W końcu liczy się dobro dziecka, a za pieniądze zaoszczędzone na wizytach i badaniach masz praktycznie cała wyprawkę dla dziecka.
-
A u mnie to po porodzie się korba zaczęła czy oddycha, do tej pory gapie się w nianie i jak nie widzę że się ubranko porusza to zaraz lecę. Pytam męża czy Hania dostanie kamerkę po Filipku a mąż że absolutnie, musi mieć druga hehe. Takze przynajmniej fizioła mamy podobnego W piątek na 10 :) a Ty tez w piątek?
-
No mi genetyk powiedział że raczej robią to jak pappa źle wyjdzie, lub we wcześniejszych ciążach były przypadki chorób gen. Zobaczymy co będzie po rozmowie z dr i co mój mąż zadecyduje, on ma jobla strasznego na punkcie zdrowia młodego i o Hanie już też się trzesie wiec to głównie dla jego spokoju hihi :)