Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Witam:) U mnie chilowo nie pada, po cichutku liczę, że tak już zostanie Vercia współczuje, sił na ten remontowy szał!!!
  2. Magda Michałek rewelacja!!!Ślicznie wszystko powtarza i mówi Anielinka koniecznie nagraj Amelke!!!
  3. U mnie leje non stop, tragedia CIężkie popołudnie miałam z dzieciakami, zwariuje, jak przez kolejne dni znowu się nie ruszymy z domu. Kasioleqq dobrze, że z babcią lepiej, mam nadzieje, ze z R. tez sie dogadaliscie. Ale ma Kacper spanie, u mnie standardowo 1, 15 minut, nawet w taką pogodę nie śpią dłużej Magda wrzucisz filmik? Słodki ten Twój Michał, Ty masz tyle spokoju i cierpliwości na te jego zęby, że nic dziwnego, że on taki grzeczny i ułożony chłopak:) Cafe mam nadzieje, ze Olek da Ci jutro pospać!!! Tynia tez myślałam ostatnio o kaloszach, ale chyba się jeszcze wstrzymam, bo jak znam życie, to moje wariatki i tak by w nie siadały itd. Vercia oby G. kogoś znalazł, wiem jak wkurza taki remontowy chaos!!! Zmykam do deski
  4. gosiammmU nas dzisiaj nie pada... ale wieje okropnie;/ Wspólczuje ci z tym kombinowaniem jak to odebrać Stasie z przedszkola:/ A jak tam negocjacje z siostrą dotyczące opieki nad dziećmi jak ty pójdziesz na prawko? Weronika odbierze go jednak w drodze do mnie, mam nadzieje, ze nie zmokna. A negocjacje trwaja
  5. Gosia oby oferta była fajna i sensowna A fryzjera zazdroszcze, już tak mnie wkurzają te długie kłaki, a nie mam kiedy iśc. Siostra juz po maturach, wiec moze ja wykorzystam do dziei. A u nas leje i wieje, nie wiem jak odbiore Stasia
  6. Ale jest tragedia na południu Polski, właśnie czytałam, ze to tego wszystkiego w Zakopanem spadł gęsty śnieg. Masakra
  7. Położyłam zołzy i musze ogarnać kuchnie po ich jedzeniu, ale chyba zacznę od kawki Siostra ma przyjść do mnie popołudniu, żebym mogłą odebrać Stasia, ale jak będzie tak lało i wiało jak teraz, to nie wiem jak to zrobię Vercia to Ty zaczęłaś remont bez ekipy? Znajdź kogoś, kto Ci te tapety poździera, bo się zajedziesz. Mam nadzieje, ze G. szybko kogoś poszuka!!! Anielinka dobrze, że już po. Gosia dużo sił i cierpliwości, Ty masz jednego Kube i jak marudzi, to możesz go wziąć na ręcę, nosić itd., u mnie jak jęczą obie to jest tragedia, przepychają się nawzajem, a po osttanich akcjach z moim kręgosłupem wole nie ryzykowac i nie brać ich razem na ręce.
  8. andzia

    Żywe srebro

    Monika podziwiam CIe, ja bym tak nie dała rady na bank Przerąbanę z tym uzależnieniem Kuby od Ciebie, a w p-kolu coś je? Gaba tak mi się przypomniałao, że jak zołzy nie chciay jeść, to sadzałam je w krzesełkach, na stole stawiałam lapka, włączałam You Tube i piosenki: Puszek Okruszek, ZIelony Ogórek itd., może to jest jakiś pomysł?
  9. andzia

    Żywe srebro

    gabalasmonika4właśnie - kochane dzieci najgorsze jest jeszcze to, że Kuba nie weźmie jedzenia od nikogo oprócz mnie, zostaje na cały dzień z mamą to i cały dzień o głodnym pysku jak ja wrócę to mi mówi - że jest strasznie zagłodniały a babcia mu jeśc nie dała bo jej się nie chciało!!!! i wyobraźcie sobie wtedy tę wściekłość w oczach mojej mamy, która kombinuje przez cały dzień jak go nakarmić hmmm tak mi do glowy wpadlo co by było (tfu tfu odpukac) jakbys np. trafila do szpitala, czy ngle musiola gdzies na tydzien wyjechać i nie mogl go miec przy sobie........APrzypomniala mi sie ostatnio jedna akcja. Krzys dziecko ktore je wszystko i wszedzie w kazdej ilosci, widzac moje zmagania z Nika chyba postanowil mi pomoc. Wchodze do pokoju a mlody na swoim krzesełku Nika obok na swoim, na talerzyku rozgrzebane drugie danie i Krzys jakies resztki probuje jej wcisnąc do buzi a teksty słysze takie :masz Nikus, jedz......nie chcesz byc duzą dziewczynka??? no jedz bedziesz duża i silna ooooo taka wysooooka jak ja..........(za chwila wrzask) mamo ona mnie opluła!!!!!!!!!!...jestes malutka, nie urosniesz.......KURDUPLU!!!!!!!!!!! Bidaczek chciał pomóc, a ona mu się tak odwdzięcza
  10. Kasioleqq Trudne decyzje przed Wami, tulam mocno!!!
  11. U mnie leje, a pomysły na zabwe sie wyczerpują Przed chwilą karmiłyśmy wszystkie pluszaki, każdy musiał mieć założony ślinik
  12. gosiammmandziagosiammmAndzia pociąg jedzie niecałe 2 godziny... Moj rekord na tej trasie to 4 godziny:)) Lece bo mały ma takiego nerwa, że hej!Czyi codziennie dojazd i powrót z pracy zajmują mu 4 godziny? Tak, plus dojazd tramwajem teraz od jakiegoś czau pracuje bliżej, bo na ogrodach i wystarczy, że dojedzie tramwajem, a kiedyś pracował na Smochowicach i z tramwaju musiał się przesiadać jeszcze na autobus O mamo, to rzeczywiście przerąbane
  13. Anielinka trzymam kciukasy Szukam na all spodni dla Stacha i nic ciekawego nie mogę znaleźć
  14. gosiammmAndzia pociąg jedzie niecałe 2 godziny... Moj rekord na tej trasie to 4 godziny:)) Lece bo mały ma takiego nerwa, że hej! Czyi codziennie dojazd i powrót z pracy zajmują mu 4 godziny?
  15. Gosia rzeczywiście nieciekawie z tymi dojazdami, jak długo jedzie od Was pociąg do Poznania? ZOłzy zjadły jajecznice z 4 jaj z szynką i roznoszą mi chałupę
  16. Magda moje tez znowu w nocy kaszlały, mam dosyć. CO do inhalacji to na pewno możesz mu robić solą fizjologiczną, dobrze robi na katar i nawilża śluzówkę, a na kaszel my mamy Pulmicort i w razie duszności Berodual, ale to na recepte, Pulmicort normalnie kosztuje 130 zł, a ja na recepte płacę za niego niecałe 5 zł.
  17. andzia

    Żywe srebro

    Monika Ja bym nie dała rady, naprawdę
  18. magda_79hej A u nas piekne sloneczko i choc wietrznie to i tak nie jest najgorzej. Mam nadzieje, ze zaraz bedzie i u Was tak pieknie!Cafe milego dnia! Az mi sie micha usmiechnela, ze zalozylas kozaki, a nie na gole nogi Andzia ehh, to i mnie chyba szycie nie ominie U nas nocka masakryczna. Spalam jakies 3 h, Michał siedzial i gadal. Zeby mu dokuczaly i nie mogl sie wyciszyc. Dostal Nurofen, ale nic to nie dalo. Przez 3 h sluchalismy: brawo, brawo. Dziadzi auto to ford, mamy auto to punto, taty auto to opel. Ni ma aut. Strusie, paw, koko. Ni ma! Trelek czaczacza, rajdek - ni ma! I tak w kolko Nie wiem jak wysiedze w pracy. Magda sorki, ale nie moge Pocieszę cie, ze ja spałam mniej wiecej tyle co Ty, ale zamiast samochodowych opowieści wysłuchiwałam wciąż jęki i krzyki
  19. Jesssu co za pogoda U mnie co prawda nie pada, ale wietrzysko przeokropne A nocka znowu nie za ciekawa Anielinika super z USG Magda nie pytaj o szycie, bo ja też mam dwie lewe do tego, ale przecież nie będę kupowała nowych spodni na tydziń czy dwa Cafe Tobie tez miłego, choć mam nadzieje, że zajrzysz ze sklepu:) Kasioleqq ja też miałam pytac o te kopy, ktoś go musiał tego nauczyc Gosia mam nadzieje, ze nie przrjęłaś się za bardzo głupim babskiem ze sklepu:)
  20. Wiecie co będę za chwilę robiłą? Naszywała łaty na Stasia spodnie W zeszłym tyg. podarł dwie pary, dzisiaj przyszedł z dziura na kolejnych dżinsachBrak słów Cafe super, że koleżanka będzie mogła pomóc, a ty będziesz maiła spokojną głowę. Od razu powiało optymizmem z Twojego postu Magda śliczny Michałek w avatarku. Jego mowa powala na kolana, miałaś wstawić jakiś film czy mi sie wydaje? A Ty widzę szalejesz towarzysko:) Kasioleqq strasznie przykre to wszystko Przede wszystkim to nie miej wyrzutów sumienia, że zostawiasz Kacpra, dobrze, że ma się kto nim zająć. Może spróbuj się dowiedzieć, czy takim osobom nie przysługuje jakaś pomoc z Opieki Społecznej albo skądś, zawsze byłoby CI łatwiej.
  21. Tynia no małopolska szczególnie poszkodowana, oglądalam zdjęcia z jakiejś zalanej wioski, szok.
  22. 1900 to pikuś, kiedy dobijemy do 2000, he??
  23. Tynia ja się melduję, ale na chwile, bo zołzy wstały, a K. jedzie zaraz po STasia. Bosze, co za pogoda
  24. andzia

    Żywe srebro

    gabalasandziaGaba Współczuje, zołzy miałay takie fazy na nie-jedzenie i mimo, iż teoretycznie wiem, że nic im się nie stanie, jesli przez kilka dni pogłodują, to i tak mnie to do szewskiej pasji doprowadzało. Poza tym apetyt im dopisuje, tylko z savoir-vivrem jeszcze nie są obeznaneA próbowałaś dawać Nice słoiczki? Zołzy dłuuugo tylko takie jedzenie tolerowały. Chciałam jeszcze napisac, żebyś jej dała łyżeczkę i żeby próbowała sama jeść, ale patzrac na to co sie u mnie dzieje, to nie wiem czy to najlepszy pomysł dawalam jej słoiczki od samego początku, ale jak fefekt był taki ze codziennie 5zł lądowalo w kiblu to zrezygnowalam. A co do samodzielnego jedzenia to i owszem zaraza bardzo chętnie , tylko wtedy wszystko ląduje na podłodze, scianie itp. a w brzuszku kompletnie nic No to rzeczywiście bez sensu. Może Monika coś doradzi, bo Kuba chyba tez niejadek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...