Jaaaa
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Jaaaa
-
Ivi to i ja poproszę tą tortille na kolacje hehe :P Ja dzisiaj za to frytki zjadłam na mieście :O Każda z nas chyba dzisiaj poszalała :P Placki długo sobie odpuszczałam...ale jutro zrobię !
-
MałaMi to świetnie, że wizyta była na spokojnie i w końcu lekarka wszystko konkretnie opowiedziała. Chociaż przyznam, że się wystraszyłam tego co mówiła...będę musiała moją podpytać jak to wszystko wygląda. Agaa powiem Ci, że ja już mam każdego jedzenia dość...zjadłabym jakiegoś wielkiego kebaba, pizze.Chyba kryzys mnie dzisiaj złapał i do tego jestem od rana ciągle głodna. Dowiadywałam się co z wózkiem ma być ok 22 sierpnia :| więc jeszcze muszę poczekać...mam nadzieje, że do września dotrze.
-
MałaMi powodzenia :) Nikusia to nie dobrze ;/ uważaj na siebie i wracaj szybko do zdrowia;/ Agaa haha i u nas zakup auta tak wyglądał co do wózka ja wybrałam mąż potwierdził Mnie dzisiaj deszcz obudził....;/
-
O dziwo ja zjadłam dzisiaj mizerie ze śmietana i jest ok :) Aga co do wózka ja również nie jestem zwolenniczką trzykołowych...ale jak najbardziej jak Tobie odpowiada to nie ma co się zastanawiać :) Nikusia i ja się tego samego obawiam czekam tylko na fotelik i aby zdążył przed porodem my mamy czas oczekiwania 5 tyg ;/
-
Cukier 110 :) JA przy pierwszym dziecku wszystko szybko miałam , teraz sama się dziwie, że tak na ostatnią chwilę zostawiłam :) kilka rzeczy brakuje jeszcze :)
-
Nikusia też czekam na wózek. Właśnie dokładam ostatnie rzeczy do walizki szpitalnej:) Wczoraj miałam dość silne bóle myślałam, że zaraz szpital będzie ale na szczęście przeszło. Chyba troszkę podróż zbyt męcząca była;/ Dzisiaj obiad u rodziców kaczka pieczona, ziemniaki i mizerie zaraz sprawdzę cukier :O
-
Hej dziewczyny witam się po długiej przerwie...:) Ale się rozpisałyście czytałam i czytałam :) Cieszę się, że u Was wszystko w porząku, maluszki zdrowe ...i już nie długo będziemy mieli je przy sobie :) Moje cukry też troszkę zaczęły skakać, nie znacznie i z mojej winy bo miałam kilka grzeszków.. nie mogłam się oprzeć na wakacjach Na szczęście nie były to wysokie skoki...:) więc starałam się nie denerwować nimi:) Coś wspominałyście wcześniej o pierogach, zjadłam i ja 6 z mięsem i cukier 116 Po zwykłej bułce zjedzonej w aucie już nie było tak kolorowo cukier 134(oczywiście prawie brak ruchu) Grzanka chleba tostowego z niewielką ilością dżemu cukier 112 Z rana były skoki do 92... Teraz zaczynam intensywne przygotowania do przyjścia na świat synka
-
Dziekuję dziewczyny :* Agaa ja ok 700km jedziemy do Niemiec w sumie to bardziej jadę do Męża:) też mam obawy oby tylko podróż przetrwać :)tym bardziej, że to 2 tygodnie. Moja gin wyraziła zgodę i nie ma przeciwwskazań. Tak tydzień 32 i kilka dni :) Nikusia zazdroszczę, że mogłaś swobodnie cieszyć się wakacjami pod każdy względem :)
-
Ivi dziękuję...mam nadzieje, że maluszek grzecznie będzie siedział i nie pośpieszy się z wyjściem :O Ja teraz myślę co na kolację zjeść...nawet głodna nie jestem;/
-
oooo szaleństwo z tymi obiadami macie Ja sobie dzisiaj dogodziłam morelami nie sprawdzałam cukru :P... Teraz się pakuje na wyjazd...coś strasznego WSZYSTKO SIĘ PRZECIEŻ PRZYDAĆ MOŻE!! hehe Ja dopiero na połowę września więc jeszcze poczekam
-
Nikusia u mnie to samo cesarka to już ostateczność sama bym się na nią nie zdecydowała...urodziłam naturalnie córkę więc mam nadzieje, że i synka się uda:) Mnie cesarka przeraża...chociaż wiem , że różnie bywa i aby tylko dziecko było zdrowe.
-
Właśnie i ja troszkę bardziej wyluzowałam a już myślałam, że do końca będę spięta przy każdym jedzeniu I ja muszę się dowiedzieć jak to u nas ze szpitalami i cukrzycą.
-
Właśnie miałam się Was pytać czy zawsze jak zjecie coś "nowego" sprawdzacie cukier? Ja dzisiaj wypiłam kawę...cukru nie sprawdziłam...wiem tylko tyle, że mnie mdli po niej;/
-
Nikusia super, że wizyta udana i malutka zdrowa :) Ja wchodząc do cukierni aby kupić coś córce oglądam co jest i co zaraz po porodzie będę kupować i jeść...nagle wszystko tak smakowicie wygląda jak nigdy :P
-
O matko!!! to może zmień lekarza? Nie są Ci teraz potrzebne takie nerwy;/ Albo zwróć jej uwagę ;/ Ja właśnie pisałam do mojej żeby ustalić następną wizytę...w sumie to miałabym ją po 4 tygodniach ale skoro cukry w normie to po co wcześniej;/...akurat się z nią mijam Ona urlop ja jestem ja urlop Ona jest. A nie bardzo chciałabym wcześniej wracać jak nie będzie potrzeby. ;/
-
MałaMi i to jest własnie to co wcześniej już było tu wspominane...co lekarz to inna opinia ;/ Dlaczego tak się boisz wizyty? Diabetolog krzyczy czy insulina?
-
HEj Ivi Ty już jesteś tuż tuż faktycznie :) Jejku przeczytałam to co napisałaś i dziwnie się wystraszyłam :| oby wszystko u Ciebie jak i u nas poszło z górki...:) A jak maluszek? wszystko w porządku? Ja w niedziele jadę na wakacje mam nadzieje, że uda mi się utrzymać cukry w normie ;/...
-
Ivi obiad smaczny się szykuje u Ciebie :)ja nie mam weny ani chęci dzisiaj na gotowanie więc idę na grilla do rodziców leżak, książka w rękę i odpoczywam tak jak mi kazano :) Super, że u Ciebie cukry się normują i oby jak najszybciej u nas wszystkich cukrzyca szła w zapomnienie. :) Więc miłego dnia dziewczyny :)
-
Ja Już po wizycie u gin :) Synuś ziewał, ssał kciuka i wystawiał pisiorka ma 1800g :) Zdrowy:) Waga stanęła u mnie w miejscu ale za to szyjka się skraca i mam więcej wypoczywać oraz pić dużo wody :( Wizytę zaliczam do udanych więc teraz na spokojnie mogę zająć się kolacja
-
MałaMi współczuje diabetolog ,jeszcze ze stresem do niej musisz chodzić;/... Nikusia super, że wizyta udana :) Powiem Wam, jak by mi ktoś kiedyś powiedział, że w ciąży można nie przytyć albo jeszcze lepiej chudnąć to bym nie uwierzyła. A tu proszę bardzo :) Ja przytyłam 7 kg z czego -2 od diety:) Zobaczymy jak będzie przy końcu. JEśli będę miała tak jak z córką to przy karmieniu piersią znowu schudnę... czego wolałabym uniknąć, zostaną sama skóra i kośc:/
-
ahh i oczywiście grilla...to jem do upadłego
-
MałaMi zazwyczaj jadam pierś z kurczaka (czasami z mozzarella- pieczarkami, cebulą, papryką...ogólnie z warzywami) lub ryba, udko z kurczaka pieczone. Ziemniaki, ryż, kasza. Fasolka szparagowa, brokuły, kalafior, cukinia. Ewentualnie makaron +szpinak+gotowana pierś z kurczaka+sos z jogurtu dużo czosnku, wszystko na patelni razem łączę:) Po tym obiedzie muszę dużo spacerować i długo jestem najedzona Zupy-rosół, pomidorowa, warzywna:| Za kremami nie przepadam więc ich nie robię. Surówki: z kapusty kiszonej, marchewka, mizerie, pomidory z cebulą i jogurtem. hm... chyba tyle. Czyli nic nadzwyczajnego a nawet powiedziałabym, że nudy
-
Karna i u Ciebie szybko zleci...:)
-
MałaMi pewnie, że dasz radę już nie dużo zostało :) Co do obiadów to ja już w kółko jem prawie to samo...więc nie pomogę ...dzisiaj może dla odmiany zupę zrobię albo jakąś zapiekankę i tyle. Już się tak obiadami nie przejmuję chyba bardziej automatycznie robię aby robić i coś zjeść;/ Ivi ja też mam nadzieje,że jak młody się urodzi spojrzę i będę wiedziała, że to Franek albo Ignaś Dzisiaj mam gin. więc się doczekać nie mogę żeby zobaczyć maleństwo :)
-
Nikusia uwielbiam omlety w każdej postaci więc i z Twojego przepisu skorzystam :) U mnie dzisiaj na podwieczorek twarożek ze szczypiorkiem :) Co do imienia to też zwracam uwagę aby chociaż troszkę pasowało do nazwiska, które mamy naprawdę długie. aa i jeszcze była opcja aby miał imię po Mężu moim :)