Skocz do zawartości
Forum

Jaaaa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Jaaaa

  1. Peonia dziękuję bardzo :*...tak, dzisiaj jadłam z ogromnym smakiem i bez najmniejszego stresu...po chwili dokroiłam nawet kawałek W jeden dzień bez wyrzutów sumienia... Co do moich wyników to tak naprawdę największy po posiłku miałam raz 127 a z rana 92...Oby tak dalej. :) Zuzu u Ciebie faktycznie w odwrotną stronę...bardzo niskie wyniki ..:|
  2. Nikusia, Agaa bardzo dziękuję za życzenia :* tak jak pisałam tak też zrobiłam, zjadłam dość spory kawałek sernika...cukier po godzinie 113 Agaa ja jak jadę na obiad do teściowej to już jestem po swoim obiedzie :P lubię akurat jej kuchnię ale niestety teraz nie mogę;/
  3. Peonia dokładnie tak jest jeśli chodzi o intuicje...wszystko samo przychodzi po porodzie. My z Mężem mieliśmy córkę w młodym wieku więc zarówno moja mama jak i teściowa chciały dawać miliony złotych rad:) I tak jak u Ciebie podobna sytuacja...Dziecka nie przegrzewaliśmy(oczywiście było pełno komentarzy, niezadowolenia itp.) I do dzisiaj nasza 7-letnia córeczka bardzo mało choruje nigdy nawet nie miała antybiotyku podanego. Dzieci mojej szwagierki które babcie maja przy sobie chorują co chwilę...za każdym razem jak je widzę są bardzo ciepło ubrane :| W chłodniejszą pogodę z nimi nie wychodzą ponieważ " będą chore" :| Nikusia super, że wizyta się udała...może Pani doktor miała lepszy dzień A ja w ramach urodzin zjem dzisiaj kawałek sernika..aaaa cooo tam .. Chociaż 1 dzień mogę zaszaleć i pozwolić sobie na deser po obiedzie :P
  4. Ivi ja nie mam żadnych pomiarów nocnych. Nie chodziłam do szkoły rodzenia przy pierwszym dziecku i teraz też nie. Oczywiście wybierałam się i coś mi nie wyszło :| Co do oddechu przy porodzie muszę przyznać, coś w tym jest :) Przy krzykach skurcze były dłuższe przy oddychaniu spokojniejszym wydawały się krótsze ( może to tylko w mojej głowie było ), chociaż tak mówiła położna :P Wczoraj naszykowałam torbę do szpitala (wyciągnęłam z szafy) ufff już jakiś postęp :P teraz muszę zrobić listę co ze sobą zabrać. Nikusia daj znać jak u lekarza:)
  5. Mi dzisiaj ciocia przywiozła łazanki oczywiście się skusiłam ...cukier w normie
  6. Peonia fajnie, że nam to napisałaś...powiem szczerzę człowiek spokojniejszy się robi:) Ja do tej pory miałam ze 3 skoki i to minimalne. Którymi oczywiście od razu się martwiłam:) Cześć Swistak nie mam takich pasków :)
  7. Nikusia czyli musiałabyś całkowicie odstawić chleb?;/
  8. Karna robiłam dzisiaj omlet na słodko ostatnio o nim wspominałaś...tylko ja zamiast gruszki miałam połowę banana. Bardzo dobry zawsze to jakaś odmiana i powiedzmy "coś na słodko" .
  9. Brzmi smacznie :) Ja chyba zrobię kurczaka, mam szpinak do tego ziemniaki... U nas dzisiaj taka paskudna pogoda,że nic się nie chce.;/
  10. Karna to jeszcze troszkę przed Tobą. U mnie na początku ciąży to tylko suche bułki przez 3 miesiące:| nic zjeść nie mogłam. Jak mi przeszło nadrabiałam wszystkim...a teraz dieta:P Wszystkim nam wyjdzie na zdrowie...oby i dzieciaczką :)
  11. Agaa Taaak przy dzieciach to faktycznie czasami trzeba kombinować z jedzeniem :P a szkraby jedzą co Ty? czy im gotujesz osobno? Moja córka na szczęście zjada to co ja mam na obiad Nikusia daj znać jak wyniki po śniadaniu. Pewnie, że tu chodzi tylko i wyłącznie o maluszki zapewne gdyby mi ktoś powiedział nie będąc w ciąży, że mam cukrzyce i się ograniczać nie podchodziłabym do tego tak rygorystycznie jak teraz. Ale dziewczyny na pewno będzie wszystko dobrze...tym bardziej, że się staramy:)
  12. Oj dziewczyny coś w tym jest...ja też myślę tylko o tym co zjeść, co gotować jakie zakupy zrobić:( przez to wszystko zrobiłam się nerwowa. Ograniczenia mnie dobijają... Wiem, że to wszystko dla dobra maluszka i za kilka miesięcy zapomnę o tym całkowicie...ale na tą chwilę lekko nie jest. Tak jak Nikusia wspominała wcześniej ,sezon letni nam tego nie ułatwia :) Co do ruchów to mój mały jest już ułożony główką w dół i czuję go nisko...do tego teraz doszły kopniaki w żebra.
  13. Niby tylko 2 miesiące...ale z tymi wszystkimi ograniczeniami to AŻ dwa miesiące.
  14. Dziewczyny ale Wam te cukry zaczęły szaleć;/ Ja dzisiaj za to na czczo 91 :| Wczoraj zjadłam pomidorową z ciemnym makaronem +mięsko gotowane i cukier ok... Chociaż też muszę przyznać, że po chlebie mam zawsze większy niż po całym obiedzie. U mnie w biedronce nie było akurat tego chleba...jutro zobaczę w innej.
  15. Też zazwyczaj jem kanapki tylko zmieniam to co na kanapce... ostatnio robiłam omlet z warzywami. Muszę spróbować jak Karna na słodko. Co do tych wizyt uważam, że co 2 tyg to szybko tym bardziej gdy wszystko jest w porządku.Ja akurat mam blisko więc idę siedzę chwilkę recepta w rękę(na szczęście upominać się nie muszę sama mi daje) i kolejna wizyta za 2 tyg.
  16. Słuchajcie to od jakiego czasu te normy są zmienione? orientujecie się?
  17. Agaa co do Twojej wizyty to nawet nie będę komentować zachowania diabetolog...szlag by mnie trafił:| człowiek się zamartwia o swoje dziecko a Ona z takim podejściem :| Moja diabetolog na pierwszej wizycie zaleciła mi badania w tym TSH wyniki odebrałam były bardzo w normie...ale Ona stwierdziła, że da mi leki na rano aby je podwyższyć co mnie bardzo zdziwiło.(jak to powiedziała "dam Pani tak "o"na wszelki wypadek ) Na drugi dzień miałam wizytę u mojej ginekolog i najpierw pokazałam jej wyniki i zalecone leki ...to się baaaardzo zdziwiła, powiedziała że w żadnym wypadku mam tych leków nie brać bo nie ma takiej potrzeby :| I niepotrzebnie będę faszerować siebie i dziecko :|
  18. Karna ja w kinie troszkę podjadałam...wiadomo nie cały kubełek :P
  19. Widzisz Nikusia koniecznie poszukaj tego chleba z biedronki, przy okazji i ja przetestuję jak na mnie działa :) Imbir moja też zwraca uwagę tylko na te podwyższone wyniki (powyżej 120) reszta mówi, że w porządku ...więc też nie rozumiem jak może kręcić nosem na 100:| bez przesady to co masz niby jeść :| Agaa daj znać czy się udało dostać i co mówił diabetolog...:/ Weekend w porządku cukry w normie i nawet pozwoliłam sobie zjeść loda (cukier po nim 96).
  20. Z tym chlebem to kiepska sprawa;/ Nikusia może jakiś w końcu Ci podpasuje;/...JA tez makarony, ryż, kasze, ziemniaki...wszystko jem i jest ok. Dzisiaj zjadłam omleta z pomidorami, natką pietruszki, papryka. Cukier tez w normie... Chyba jednak odpuszczę sobie basen pływać potrafię, chlor mi nie przeszkadza ale boję się żeby czegoś tam nie załapać nie proszonego :P Moje dziecko dzisiaj chyba chce mi wyskoczyć przez brzuch tak skacze od 7 rano :)
  21. Nikusia to co teraz zamiast chleba? :) Wczoraj tak się objadłam,grill +czereśnie (cukier w normie) jak wróciłam do domu zasnęłam jak małe dziecko. Obudziłam się na kolacje i dalej spać...: jaka wyspana jestem dzisiaj. Dziewczyny chodzicie na basen? czy raczej sobie odpuszczacie w ciąży?... dzisiaj był u nas w planach...z chęcią bym weszła do wody. Boję się tych wszystkich zarazków;/
  22. Ivi nie ma się co bać będziesz już tylko szczęśliwa, że dzidziuś jest z Tobą :) Dzisiaj idę na grilla więc o cukier obiadowy nie muszę się martwić :P będę jadła i jadła i jadła....:P
  23. Agi Gratulacje ! :) Synuś jaka kruszynka malutka :)
  24. Ivi w takim razie Ty pierwsza u nas w kolejce do porodu jesteś?:P czy się mylę? :)
  25. Ivi ja po mleku i owsiance też mam wysoki cukier. Więc stwierdziła, że zostanę przy kanapkach. U mnie dzisiaj cukry w normie, zjadłam nawet sałatkę z Mcdonalda z kurczakiem grillowanym i tez było w porządku. Co prawda miałam intensywny dzień i dużo chodziłam. Co do wózków nie wiem sama jaka konkretna firma jest dobra. Teraz skoncentrowałam się bardziej na kołach i chciałam wybrać taki z nie pompowanymi kołami ,dla córki miałam bardzo ciężki wózek ;/ Chociaż się obawiam. To moje drugie dziecko więc troszkę bardziej na luzie podchodzę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...