Jaaaa
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Jaaaa
-
MałaMi świetna wiadomość, że Was dzisiaj wypuszczą:) i Filipek najada się cycusiem ,widzisz nie można się poddawać :):) oby tak dalej :):) Dziewczyny Tak właśnie jest ile trzeba wycierpieć...ale tak się kocha te nasze maleństwa, że wszystko zniesiemy:) Zobaczycie jak później jest cudownie jak taki szkrab przychodzi i mówi "mamusiu kocham Cie" ahhh...wzruszam się na samą myśl Nikusia ja nic tak źle nie wspominam jak początki karmienia piersią, krocze mnie tak mocno nie bolało jak sutki:/;/...karmiłam, zaciskałam zęby i płakałam...Ale dałam rade po tygodniu ból przeszedł a małą karmiłam pół roku :)
-
Dziękuję dziewczyny za miłe słowa :*:*
-
Nikusia nie dziwię Ci się wcale nie przespanej nocy emocje zapewne ogromne...pamiętam sama po sobie :) Później na stojąco zasypiałam:) Cieszcie się dziewczyny sobą :*i łap każdą chwilę z córeczką :):))) Chciałabym, żeby wody mi odeszły wtedy wiem, że tylko szpital...a tak skurcze są robią nadzieje i przechodzą :/// Agaa jeszcze się okaże, że urodzisz przede mną :O Dziewczyny ja już jestem tak zmęczona...płakać mi się chce...bolą mnie plecy,uciska w klatce piersiowej :(((( i do tego co chwilę ktoś pyta kiedy urodzę..już mnie to męczy i najchętniej z domu bym nie wychodziła :(((( NA osłodę zjem sobie zaraz lody !!!
-
MałaMi tak mi przykro;/ oby szybko się Tobą zajęli i wszystko wróci do normy;( Dawaj znać co lekarze mówią.. Dobrze, że masz Filipka przy sobie... Nikusia mamusiu nasza jak się dziewczyny macie? kiedy wychodzicie? i jak nocka z Ada?:) Sowka super, że wizyta udana:) i synek zdrowy... Moja gin za każdym razem mierzy małego mówi, że przy cukrzycy musi wszystko dokładnie sprawdzać. A mojemu uparciuchowi tak się u mamusi w brzuszku podoba, że jeszcze sobie siedzi :) W nocy wyszedł czop spora ilość i skurczę bolesne się zaczęły...ale jak na razie chodzimy :) więc dalej czekamy :)
-
Nie mam pojęcia czy to przez ciąże ale ja przeżywam dziewczyny Wasze porody jak swoje...płakać mi się chce ze szczęścia za każdym razem jak któraś pisze, że urodziła
-
Nikusia ale niespodzianka GRATULACJE Kochana :*:* jejku jak szybko masz to za sobą teraz moja kolej
-
Sowka, Ignacja nie martwcie się dziewczyny i Wam szybko zleci.:*:* będę mocno za Was trzymać kciuki w przejściu z cukrzycą ;/ :):):)
-
Nikusia Nareszcie nadszedł ten dzień trzymam kciuki i daj znać jaka decyzja :):): :* Powodzenia :*Jestem podekscytowana i chyba przeżywam to tak samo jak Ty U mnie też czop stopniowo odchodzi, skurczę w nocy się pojawiały ale znośne...więc czekam dalej...i ciągle kontroluję czy aby mały chociaż troszkę się kręci:)))) Do tego wczoraj krew z nosa mi się lała;/ Mąż troszkę zaczął panikować i obchodzi się ze mną jak z jajkiem:) Ale to miłe :):):) Agaa MATKO!! TY uważaj na siebie ;/ faktycznie miałaś kiepski dzień;/ MałaMi tak Ci zazdroszczę, że masz już to za sobą i synek jest z Wami w domku:))) I ciesz się tym, że malutki ładnie śpi...oby i mój był grzecznym synkiem Tak jak mówicie dziewczyny pomoc Męża nieoceniona przy dziecku...
-
Nikusia....i mi dzisiaj czop zaczął odchodzić... :) Jeszcze się okaże, że jednego dnia urodzimy;)))))) MałaMi tak stres lekki się włączył...i ogromna radość, że już tuż tuż... Córeczkę też miałam kruszynkę 2800g :))) Mąż chodzi i się ciągle uśmiecha widzę, że podekscytowany :))))
-
Tak więc dziewczyny ja już po wizycie...młody przybrał ładnie na wadze... 2950g :) Pani doktor mnie zbadała i pyta" torba do szpitala spakowana?" mówi, że raczej za tydzień się już nie spotkamy mam 3cm rozwarcia i główka baaardzo nisko :) wiec....czekamy ...
-
Agaa opowiadaj co ta położna Ci powiedziała ...:) sama jestem ciekawa :P
-
MałaMi nie zamartwiaj się :* :*:* bo tym bardziej całkowicie pokarm stracisz...Niestety tak czasami jest, że dziecko się nie najada i trzeba dokarmiać mlekiem. Będzie dobrze :* początki z maluszkiem niestety zawsze są ciężkie;/ człowiek wykończony, nie wyspany najchętniej ryczał by cały czas;/ a zapewne ból jeszcze dokłada swoje;/ Dobrze, że z malutkim wszystko w porządku i jesteście już w domu :* Zaczęłam się bać cesarki :/ Mężusia się doczekałam :))) tak się cieszę, że tu jest bardzo mi była potrzebna jego pomoc.:))) Do tego ja ostatnio mam tyle energii, najchętniej góry bym przenosiła:))) zaraz się szykuję na wizytę u gin :)
-
Powiem Wam dziewczyny co do cukrów to wczoraj zupełnie zapomniałam sprawdzić po obiedzie i kolacji;/;/... a zaraz mam zamiar zjeść kawałek ciasta z owocami
-
Nikusia ja dzisiaj też na 15:30 lekarza mam :) Co do sprzątania to mam wrażenie, że od kilku dni nic innego nie robię Mężowi ciągle powtarzam co ma zrobić jak będę w szpitalu aby nie zapomniał o zajęciach dodatkowych córki, urodzinach na które została zaproszona itd. Wiem ,że dałby rade ale jednak pogadać sobie muszę:) Jejuuuu Nikusia jutro już będziesz wszystko wiedziała ...Super... Sowka ja z ciuchlandów też najpierw piorę w zwykłych proszkach później w dziecięcych :) Chociaż większość ciuszków akurat dostałam od szwagierki po jej synkach :)))
-
Witam dziewczyny :) Dzisiaj wizyta u gin :)))) ciekawe co powie :) Nikusia wiem wiem czasu praktycznie nie będzie aby tu wejść ale i ja się postaram raz na jakiś czas zajrzeć i napisać jak się mamy :) Koniecznie napisz jak po ktg:) Agaa Ja już tak panikowałam, że młody będzie wcześniej i aby tylko do przyjazdu tatusia...a teraz jak na złość wszystko się uspokoiło i ani myśli wychodzić jeszcze trochę urlop męża się skończy a ten uparciuch nie wyjdzie
-
Nikusia zaraz Ty urodzisz i znikniesz nam zapewne z forum jak Ivi i MałaMi:(...
-
Nikusia jak dobrze,że dzisiaj trafiłaś na normalną doktor i obyło się bez stresów z tym związanych;/... Czyli malutka dzisiaj lekkiego stracha mamie narobiła...tancerkę będziesz miała Cześć Ignacja Dieta nie jest taka zła...jak się człowiek przyzwyczai :P Niestety chyba spadek wagi jest u nas nieunikniony:)))))
-
Agaa i u mnie po takiej bułce cukier za wysoki ;/...więc już unikałam jak mogłam :P tylko , że mi brakuje tego smaku :) Tak tak myślmy jakie są pozytywy całej tej sytuacji :)))))
-
Dokładnie do takiego wniosku doszliśmy urodzi się i może nam od razu przyjdzie :) Sowka my akurat dla dziewczynki mielibyśmy imię :P a dla synka z dnia na dzień wszystko się zmienia :) Nikusia ja też się zastanawiam, co tam u dziewczyn, czy MałaMi już w domku:) i jak im idzie:)
-
Cześć dziewczyny:) u mnie też leniwa niedziela...:) Było wielkie zastanawianie się nad imieniem dla synka :) i w końcu stanęło na ...niczym...:) Powiedziałam żeby mąż wybrał ja mam taki mętlik w głowie :) Nikusia czekam na relacje z ktg:) i oby było spokojnie;/;/ Ja jutro gin. :)))) Agaa Ty kiedy masz wizytę?
-
Agaa dokładnie korzystaj :) później człowiek wykończony nie myśli o spotkaniu ze znajomymi :P a czas woli wykorzystać na sen :P Nikusia Odczuwam już mniejszą ilość ruchów. Robię to samo jak dłużej go nie czuję staram się jakoś pobudzić i zaraz myślę czy aby wszystko w porządku, czarne myśli w głowie ;/ Niestety też słyszałam takie historie.
-
Nikusia może miałaś gorszy dzień na robienie ciasta hehe :P Ale się naganiałaś do sklepu :) Powiedz mi czy Twoja dzidzia też teraz więcej śpi?
-
Nikusia i jak ciacho upieczone ?:P Jestem ciekawa co Ci powiedzą w środę i jaka decyzja zapadnie.:)) My dzisiaj byliśmy w kinie (nie wiem kiedy następnym razem nam się uda wyjść:)))))cały dzień dobrze się czułam, a teraz mały szaleje i znowu skurcze mało bolesne się pojawiają :)
-
Nikusia a to czasami nie Twój ostatni weekend z brzuszkiem ?:P mój mały mnie straszy i straszy :))))Może na dniach się coś ruszy.:)))
-
Dziewczyny dzisiaj w nocy to już myślałam, że szpital i poród mnie czeka. :) brzuch twardniał do tego ból podbrzusza...i tak pół nocy. Ale skurcze nie były regularne, pospacerowałam położyłam się i udało się zasnąć...rano też mnie skurcz obudził...teraz jest ok mały skacze sobie dalej :) Mąż siał panikę, że jedziemy do szpitala a ja usiadłam i zaczęłam jeść taka głodna byłam hehe aż się zdziwiłam, że na spokojnie podchodzę :P Swistak dobrze, że u Was w porządku odpoczywaj teraz sobie :) aby maleństwo dalej rosło :) Jeśli chodzi o ktg to serduszko bardzo dobrze bije...mój mały np był ospały i prawie się nie ruszał ok 120 pokazywało. Kazali mi zjeść coś słodkiego i treściwego jak się rozbudził też było w granicach 140-160:))) Sowka to miałaś pyszności :))) JA codzienni od jakiegoś czasu mówię "przystopować" ale nie umiem :((( Agaa mam nadzieję, że jednak te Twoje przeziębienie się nie wykluję dalej;/ Nikusia co do chleba to ja jem 3 różne z biedronki i ten słonecznikowy akurat też :)