Skocz do zawartości
Forum

Jaaaa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Jaaaa

  1. Cześć dziewczyny dziękuję, że mnie troszkę uspokoiłyście...wczoraj zasnąć nie mogłam dzisiaj od 5 nie śpię i myślę. Nie martwię się, że rozwarcie i poród bo ja sobie będę teraz więcej odpoczywała i damy radę, martwię się tylko tymi parametrami synka...:( ale macie rację to tylko usg do tej pory było wszystko w porządku...a moja gin miała problem z dokładnym zmierzeniem główki bo nisko leży :) Nie będę maluszka stresować niepotrzebnie :) Zrobiła mi wczoraj badanie GBS czekam na wynik.:)oby tutaj było wszystko w porządku. Jeszcze jak pomyślę, że za dwa tyg mogę już zobaczyć synka to uśmiech z buzi mi nie schodzi :)
  2. Hej dziewczyny ja już po wizycie. Zacznę od wagi stoi w miejscu tak naprawdę:) z Cukrów moja gin bardzo zadowolona. Co do synka waży 2500g. :) zaniepokoił ją fakt iż ma mniejszy brzuszek jak na swój termin a większą główkę:( mówi, że małemu chyba jest źle już w macicy mało miejsca i wszystko może sie unormować. (wizyta szybciej za 2 tyg) Ja mam dużo leżeć,dużo pić. szyjka się skróciła i robi sie rozwarcie...ale niby u wieloródek to normalne. I aby jeszcze 2 tyg minimum wytrzymał. :( Musi jeszcze troszkę na wadze przybrać...:( Bardzo się martwię :(...Niby powiedziała, że nie potrzebnie ale....eh:(
  3. Agaa czuję się dobrze, o dziwo tak fajnie kręgosłup "powyciągałam", nawet w nocy nie bolał Ładnie sobie osłodziłaś haha jak ja bym taki cukier z rana zobaczyła- ZAWAŁ! ...i nie dziwie się, że tort słodki się wydawał :P Ja wczoraj wypiłam kawę z ciachem ...cukru nie sprawdzałam :P z rana 83 :) Zaraz idę z córką do lekarza;/ buźka cała wysypana...muszę iść do alergologa;/ Dzisiaj mam gin. i usg więc się baaaardzo ciesze
  4. Agaa cieszę się, że już lepiej z kostką :) Co do kremu ja kupuję sudocrem:) Ile ja dzisiaj miałam siły :O aż dziwne...Zabrałam się za zbieranie jabłek u rodziców na działce...i abym tego nie pożałowała ;/...brzuch mi twardnieje i boleści przy tym mam;/
  5. Nikusia przy pierwszym dziecku to samo odczuwałam brak strachu ponieważ nie wiedziałam czego się spodziewać. Przy drugim wiem co się świeci ale nie myślę o tym ...:P Czekam na chwilę kiedy dadzą mi synka do przytulenia, powiedzą ,że zdrowy ...cały ból przeżyję :) Torbę spakowałam chociaż kilka drobiazgów brakuje...grunt, że wózek zamówiony, łóżeczko rozłożone, ciuszki poprane Drobne zakupy można zrobić w każdej chwili. :) Chociaż przy córce miałam wszystko już miesiąc przed porodem...teraz mniej się tym stresuje :P i już nie szaleje z rzeczami, kosmetykami aby nie było jak wcześniej, połowa nawet nie użyta.
  6. Na pewno dam znać jutro :) Dziewczyny ja naliczyłam 34 dni do końca... MałaMi to na co czekasz z tą torbą?:P teraz to naprawdę musisz być gotowa :) Też już się nie mogę doczekać jak będę miała swoje szczęście na rekach...pierwsza ciąża przeszła mi migiem bez problemów...teraz na końcówce jestem już zmęczona. Wcześniej wiedziałam, że na dniach urodzę ponieważ czop śluzowy się pojawiał...zobaczymy jak będzie teraz:)
  7. MałaMi to juz???? jejku w każdej chwili możesz rodzić ...czujesz żeby się zbliżał wielki dzień? Jakieś objawy? czy raczej bez zmian?:)
  8. Ja mam wizytę jutro ...jupi jupi Swistak myślę, że będę miała chwilowy nawyk aby czegoś nie jeść albo sprawdzanie godziny "o zaraz obiad":P Szybko się tego pozbędę Nikusia już tak nie dużo zostało do końca, że dasz radę...:) teraz już z górki tak naprawdę:) Agaa daj znać jak z Twoją kostką ?;/
  9. Ja się dzisiaj uraczyłam wodą gazowaną...od razu lepiej mi się zrobiło :) Agaa...z nimi tak jest oby tylko szybko odbębnić i mieć tam spokój;/...Miejmy nadzieje, że do jutra Ci przejdzie :( Ale jestem ciekawa ile mój maluszek już waży...kopniaki wskazują na to, że to duży chłopak i chyba mu ciasnawo :)
  10. Agaa współczuję, mam nadzieje że szybko przejdzie :/ Ja akurat skurczy w nogach nie miałam gin kazała mi w razie co łykać Aspargin...Tylko ta opuchlizna;/;/ Nikusia mam to samo ból pleców i bioder...Czasami wstaje z okropnym bólem. Wiem, że to wina materaca mam w domu za miękki. Jak byłam na wakacjach ani razu nie bolał mnie kręgosłup był świetny twardy materac. Mam taka ochotę napić się czegoś słodkiego gazowanego, zwykła woda doprowadza mnie powoli do szału. :| Mimo pokusy (która stoi w kuchni) powstrzymuję się...;/ Ja dzisiaj z rana cukier 95. Połasiłam się na spory kawałek ciasta na wieczór i wyszło;/
  11. Dobrze wiedzieć, że nie zwariowałam :P i Wy nic lepiej funkcjonujecie
  12. Dziewczyny jaką ja mam ochotę na ciasto:(... mam śliwki może coś wymyślę...zwariuje jak nie zjem. :| Nie wiem czy i Wy macie tak w ciąży ale mam okropne zaniki pamięci i rozkojarzona jestem ..dzisiaj np zapomniałam sprawdzić cukier po śniadaniu ktoś coś do mnie mówi i dosłownie jak by nie docierało do mojej głowy :| Ahhh...
  13. mmmm...torcik bezowy SUPER!!! ja odważyłam się tylko na sernik :P Wyobrażam sobie Wasze zdziwienie jak cukry takie małe :P też bym obstawiała z 150 jak nie więcej hehe :P U mnie po 30 tyg też troszkę wyższe cukry zaczęły się robić...ale to chyba dlatego, że dietę "rozluźniłam"
  14. Agaa u nas jest tylko karteczka wywieszona "jeśli możesz przepuść" i obrazek ciężarnej albo kobiet z dziećmi. Tak naprawdę gdybym zapytała nie sądzę aby ludzie z chęcią mnie przepuszczali więc po prostu wchodzę i nie oglądam się za siebie :P Chociaż muszę przyznać, zdarzyło mi się kilka razy w sklepie, że puszczali mnie do kolejki (chociaż nie mam dużego brzuszka)
  15. Nikusia ja akurat mam 2 min drogi do domu z laboratorium. Byłam dość długo bo sporo ciężarnych(każda bez kolejki oczywiśćie). Uważam, że bardzo dobrze robisz ja gdybym miała daleko też bym z kanapką w ręku szła :) i miałabym gdzieś kto co sobie pomyśli w końcu widać, że jestem w ciąży i mam swoje potrzeby
  16. Jejku dzisiaj ja wróciłam po badaniach krwi głodna jak wilk...a ile ze mnie jej wyssali dzisiaj sporo badań miałam do zrobienia. Mmmagda ja Ci jakoś szczególnie nie pomogę,też mi się zdarzały takie skoki z rana ale tylko wtedy gdy dzień wcześniej zjadłam coś zakazanego. Od kilku dni jest w porządku. Dużo zdrówka dla Ciebie i maluszka...
  17. U mnie cukry od rana w normie. Dzisiaj na obiad standardowo kurczak bez cudowania :)
  18. Dziewczyny tak naprawdę nie ma się co oszukiwać w każdym szpitalu zdarzają się pomyłki, wypadki itp .Ja mam taki wielki mętlik w głowie gdzie rodzić najbliższy szpital jest wyremontowany, dobre warunki miły personel ale moja koleżanka rodziła i niestety źle poprowadzony poród i chłopczyk chory. Inni są bardzo zadowoleni. kolejne szpitale albo oblężenie rodzących albo złe warunki. Różne opinie w każdym szpitalu. I tak jak mówicie rodzić gdzieś trzeba. Może gdybym miała 1 szpital było by z głowy i nie myślałabym tyle nad tym.
  19. Nikusia dokładnie to już tylko "kilka "dni więc lepiej więcej nie ryzykować. MałaMi co za cudo wymyśliłaś, że nie chcą zrobić
  20. Ivi więc jak już będziesz miała swoje szczęście przy sobie daj znać:) oby szybko poszło !!:) Co do przenoszenia ciąży też o tym słyszałam, że przy cukrzycy nie wskazane. We wtorek mam wizytę u mojej gin. to ją o wszystko dokładnie wypytam. Diabetolog też zapytam tym bardziej, że Ona pracuje w szpitalu w którym planuje na dzień dzisiejszy rodzić. Nikusia też bym chyba zawału dostała :/ Faktycznie sporo skoczył. Niby ja po pierogach miałam ok...ale dzisiaj po knedlach jak zobaczyłam 140 (jak na mnie to bardzo duży wynik) wyrzuty sumienia mam i też postanowiłam już nie cudować.
  21. Ivi a Ty na kiedy masz termin? dobrze pamiętam, że już tuż tuż? Właśnie a jak to jest z tymi badaniami na paciorkowca? Nie przypominam sobie abym miała przy pierwszej ciąży teraz chcę zrobić. To badanie jest robione u gin? Moja znajoma miała i przy porodzie dostała antybiotyk. Zjadłam dzisiaj na obiad 4 kuleczki knedli ze śliwką wynik 140 ;/
  22. Agaa też mam wizytę 19. Tylko u mnie to już chyba z 5 tyg minęło jak ostatnio u niej byłam, co prawda jesteśmy z Panią diabetolog w kontakcie meilowym:) Nikusia ja dokładnie to samo mąka pszenna u mnie jest gorsza niż słodkie.
  23. Agaa a jednak;/ :( kurcze ja się martwię jak raz za czas mam z rana 92...Wy po 100 nawet macie :/ U mnie dzisiaj 84 nauczyłam się tylko aby po 18:00 nie zjeść nic zakazanego i jest ok.
  24. Nikusia to fakt mam wrażenie, że coraz więcej grzeszków się zdarza...i już tak nie panikuje przy małym skoku cukru. Ojjj jak sobie przypomnę początki...:) lekko nie było:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...