kadaga
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kadaga
-
k.karolcia w foteliku do karmienia, to zdaje sie można sadzac dziecko, ktore samo juz siedzi. No chyba, ze ma regulowane oparcie, to można wcześniej. Ja karmię corcie w lezaczku. Oczywiście podwyzszam oparcie trochę. Agnez to coraz więcej nas z polnocy:)
-
Witam wszystkich! Ewelajna u nas czasami jest takie ulewanie. Wydaje mi się, ze to po prostu ślina. A Lidce się tak ulewa gdy dużo się rusza albo ktoś bierze ja na ręce. Czasem to chlusnie aż na podłogę. Zdarza się to czasem ze trzy razy dziennie, a czasem wcale. W sumie to ja się tym nie przyjęłam. Aniu trzymamy kciuki za jutrzejsze pobieranie i wyniki. Rewolucja u nas nie zauważyłam zwiększenia ilości kup przy Katarze, ale byl dosc lagodny. A skoro sa normalne to ja bym sie nie przejmowala. Agnez witam ja też tu świeżak, to od razu mi raźniej ze jestes:). Pilka ja podobnie ja Ty zaczęłam dawać jedzonko na spróbowania mimo ze kp. Narazie jesteśmy po 4 dniach marchewki. Mam pytanie czy dajesz coś dodatkowo do picia np wodę czy herbatkę?
-
Witajcie dziewczyny! Nie odzywalam się przez kilka dni przepraszam i mam nadzieję, ze mnie jeszcze pamietacie. A nie odzywalam się bo trochę się stresowalam wczorajsza kontrolna wizyta u neurologa. Nie wspominałam o tym, ale Lidzia miała stwierdzone nierownomierne napięcie mięśniowe. Objawialo się głównie problemami z lezeniem na brzuszku. No ale dzięki rehabilitacji jest już dobrze... uff. Mamy kontrolna wizytę na kwiecień, ale nie trzeba już Lidzi rehabilitowac. To dobrze bo nie przepadala za tym, aczkolwiek nadal zamierzam ćwiczyć z Nią w domu. Również polecam metodę Bobath tak jak jedna z mamus przepraszam ale nie pamiętam która. Mimo że nie pisałam, to czytałam wszystko na bierzaco. Życzę więc wszystkim chorym maluszkom jak rowniez chorym mamusiom szybkiego powrotu do zdrowia. Co do pieluszek, to u nas idzie 6-8 na dobę. Używamy pampers zielone 3, ale zastanawiam sie nad wiekszymi, bo Lidzi juz odciskaja sie na nozkach, a jak luzniej zapne to z przodu odstaje. Przypomniało mi się jeszcze ze wczoraj neurolog pytała się o obroty. Kiedy powiedziałam, ze tylko na boki, to zazartowala ze Lidka jest małym leniuszkiem, ale ma jeszcze czas. Tylko ja głupia nie spytałem do kiedy. Poza tym powiedziała żeby nie zmuszać jej do siadania, ze ma sama z siebie zacząć podobnie z chodzeniem stanowczo odradzila chodzik. Stwierdziła tez ze nie należy też "pozwalać się dziecku wyplakac" . Generalnie miałam podobne poglądy, ale fajnie ze mnie w nich utwierdzila. Jeszcze tylko dodam, ze na wizycie byliśmy w Toruniu, bo też jesteśmy z kuj- pom (pozdrawiam Ania i Olga). Toruń to w ogóle moje ukochane miasto:) Zmieniając temat, to my szczepimy 6w1, pneumokoki i rota. Uważam ze podstawowe szczepienia powinny otrzymywać wszystkie dzieci.
-
Po przeczytaniu dzisiejszych wpisów stwierdzam, ze muszę sprawdzić kiedy mamy kolende W tym roku mam trochę stres, bo my nie mamy kościelnego ślubu i Lidzia jeszcze nie ochrzczona. Chrzest to na pewno zrobimy, ale na wiosnę. A ślub może kiedyś... Zmieniając temat to pieluchy tez nie zmieniam Lidce w nocy. No chyba, ze kopa się zdarzy, albo jest już po prostu okropnie napeczniala. Trochę się uspokoilam z tym smianiem i obracaniem. Jak to fajnie, ze możemy tu powymieniac się informacjami o dzieciaczkach:) Dzieki dziewczyny! Ania "olaboga" u nas nie zadziałała, ale za to moja córka ma nowa umiejętność. Udaje, ze kaszle żeby zwrócić na siebie uwagę. Na początku myślałam, ze na serio się przeziebila. Ale podczas snu nic. Kaszelek pojawia się gdy znudzi jej się zabawa a nikogo nie ma w pobliżu, albo gdy ktoś się z Nią bawi i nie poświęca jej 100% uwagi, bo np jednocześnie z kimś rozmawia. Mała manipulatorka mi rośnie;) Na koniec życzę zdrowka ewelajnie. Przesyłam też najlepsze życzenia dla dzsiejszych solenizantow:)
-
Ania z "olabogi" to sie ja śmiać przestać nie mogę. Jutro spróbuję z Lidka:)
-
Misiaczek daj prosze znać jak juz bedziesz cos wiedziala o tym wedzidelku, bo my szczepienie mamy dopiero ok 26 stycznia. Kowalska dziękuje za życzenia i dziś życze wszystkiego najlepszego dla Natalki:) Co do prania i prasowania, to ja Lidki rzeczy nadal piore w loveli i osobno. Prasuje tez wszystko. Lidki rzeczy to nawet lubię prasowac:) M i moje to już mniej lubie, ale prasuje wszystko. U nas kupa tez zwykle wylewa się z pieluchy, ale my kp. Co do obrotów to Lidzia obraca się tylko na boki, a ma już 5 m-cy. Nasza rehabilitantka twierdziła, ze do pól roku ma czas, ale w środę mamy kontrolę i neurologa to na pewno dopytam jeszcze. Bo tez sie troche niepokoje juz. Jednak bardziej mnie martwi brak glosnego smiechu. Wiem pisalyscie juz kiedys o tym i wtedy sie nawet uspokoilam. Tylko troche czasu juz minelo, a moja gwiazda nic. Usmiecha się szeroko, piszczy z radości, ale chichotac nie chce. P.S. Dzięki Justynka za radę odnośnie emotikon:)
-
No dobra spróbuję jeszcze raz. Madzik super fotka:) Silv zazdroszczę logopedy, bo ja chyba będę musiała jakiegoś poszukać. Właśnie nasza rehabilitantka stwierdziła, że Lidka ma za duże to wędzidełko pod językiem (nie wiem jaka jest fachowa nazwa), ale to logopeda może to orzec na 100% podobno. Ja tego nie zauważyłam, ale tłumaczę sobie że rehabilitantka widzi więcej niemowlaków to ma porównanie. Jeszcze w styczniu mamy szczepienie, to zapytam pediatry co robić, ale jak pomyślę o podcinaniu to mnie aż ciarki przechodzą. Może któraś z Was wie coś w tym temacie? A nocka dziś nawet spokojna "tylko" 4 pobudki. No i dziś Lidzia kończy 5 miesięcy... szok jak ten czas leci:)
-
Ja sie zastrzele post na pol strony, a tu jedna linijka. Wywale ten telefon kiedyś przysięgam. Wrrrr
-
Madzik Pani profesor Ci rośnie
-
Normalnie znowu mi skasowało i przesiadłam się na laptop. Może teraz się uda. co do termometrów to my też mamy Geratherm i też wyrobił nam się przycisk. Ania rozważasz reklamację? Ja się zastanawiam, bo boję się że zepsuje się całkowicie jak będzie akurat potrzebny lub gdy już skończy się gwarancja. Wera ja też mam Hashimoto z tym że dowiedziałam się dopiero w ciąży. Brałam euthyrox w ciąży i 3 m-ce po porodzie (aktualnie nie biorę bo bardzo spadło mi tsh i endo kazał odstawić). Brałam i biorę też jod bo jest moich wit. ciążowych, które nadal biorę bo są też dla karmiących. Dlatego też zaniepokoił mnie Twój wpis kkarolcia i poście który mi się skasował pytałam się skąd takie info, że nie można brać. No ale Wera potwierdziła moje info, bo ja już oczywiście załapałam schizę. coś jeszcze miałam napisać i uleciało...
-
Mialo byc mi zamiast ko
-
No i nie dodało ko pół posta, why?
-
Hej dziewczyny, ale macie tempo pisania. U nas chyba skok sie zaczal, bo Lidka dziś w nocy od 23 budziła się co godzinę i od wczoraj w dzień nie można jej zostawić samej w pokoju, bo jak się zorientuje to płacz. Narazie śpi od 19.30, ale az sie boje tej 23, bo wczoraj, to M mnie wyciagal spod prysznica jak sie mala Glodzilla obudzila
-
Ale, ale zapomniałam o najważniejszym: wszystkigo najlepszego dla Laury z okazji ukończenia 4 miesięcy. My odliczamy już dni do 5:) ale ten czas leci...
-
Ewelad i Ania Lidka i ja dziękujemy za mile słowa. U nas dziś też leniwy dzień. Rano moj M po delikatnej wvzorajszej aluzji zajal sie Mala i tez moglam sobie troche pospac, ba nawet calkiem duzo bo przed 10 przyniosl mi Lidzie na karmienie i pospalysmy jeszcze do 11.30:) A ja się trochę wylamie, bo bardzo lubię moją tesciowa. No ale wyjątki tylko potwierdzają regułę. Mam nadzieję, ze moją pozostanie tym wyjątkiem. No i dla Lidzi rodzice M tez są super. Co prawda to ich pierwsza wnuczka, ale mysle ze to się nie zmieni jak wnuków przybędzie. Przekonam się niedługo, bo siostra M w ciąży:) Joanna piękna Twoja corcia. Tez mamy taka grzechotke i zawsze wszyscy przezywaja, ze Lidka walnie się nią w glowe. A Ona ja uwielbia i walnela się może z 3 razy i obylo sie bez ryku.
-
MamaOlizny świetny pomysł. Coś czuje ze u nas też byłby niezły ubaw. Tylko kurczę jest jeden problem... mamy tak małą łazienkę, że zmieścił się tylko prysznic:( Może kiedyś poszalejemy u teściów, bo co prawda mamy głęboki brodzik ale "pływać" się nie da. Swoja droga to od kilku dni odczuwamy brak dużej łazienki tez z innego powodu. Lidka tak kopie w wanience, ze do czasu aż uda się ja wsadzić do brodzika podloga chyba nam zgnije;)
-
Truskawka piękna ta Twoja Niunia. W ogóle dziewczyny przyznacie, ze nasze sierpniowe dzieci to takie ładne są. Niby wszystkie niemowlaki ładne, ale te nasze to takie wyjątkowo. Aniu ja też wybieram słoiczki choć my dopiero zbieramy się do rozszerzania diety bo kp. Ale pytanie do mam, które gotują czy kupujecie warzywa z jakiś specjalnych źródeł, czy ze zwykłych sklepów? Bo ja skłaniam się ku sloiczkom, bo boję się ze kupię jakaś nafaszerowana chemia marchewkę (czy inne warzywo) i małej coś bedzie. Niby sami kupujemy w normalnych sklepach i kp, ale to jakoś tak inaczej nie bezpośrednio trafią jednak do Lidzi. Dołączam moją Gwiazdę ( raz się pochwale:))
-
Kiedyś gdzieś cztalam, ze spacer z takimi maluchami jak nasze to do -7 Max. Dlatego my dziś też zostajemy w domu. Szkoda bo słońce tak pięknie świeci.
-
I zazdroszczę Wam dziewczyny zajęć na basenie. W moim małym mieście jest co prawda jeden basen, ale woda w nim jest chlorowana i specjalnych zajęć też nie ma. I z czasów szkolnych pamiętam, ze czasem było mi zimno na wf, więc zimą to się pewnie nie wybierzemy.
-
Dziewczyny Dziękuję za mile przyjęcie. Katarinka co do gaworzenia, to Lidka też miała takie przerwy. Jednak w swieta tak się rozgadala, że zostało jej do teraz. Właściwie to nie rozgadala a rozkrzyczala się. Mój M mówi na Nia pieszczotliwie "mój mały pterodaktyl":)
-
Witam Was Dziewczny! Podczytuje Was od jakiegoś miesiąca. W ciąży jakoś nie wpadłam na to, że może istnieć takie forum, a pierwsze miesiące po porodzie były dość hmm... absorbujace:) Ale na początek kilka słów o sobie: mam na imię Agnieszka i jestem mamą Lidki, która urodziła się 7 sierpnia. Termin miałyśmy co prawda na 31 lipca, ale mojej Lidzi się nie spieszylo. Ostatecznie poród wywolano i trwał 4 godziny:) Dołączam do mamus, które karmią w nocy co 2 godziny, całe szczęście u nas zwykle odbywa się to na spiocha. Dopiero o 5-6 rano jest trochę zabawy po karmieniu i śpimy jeszcze do ok 8-9. A w dzień to różnie przewaznie 3 drzemki po ok 40 min, druga na spacerze więc czasem trwa dłużej. Więcej o nas z czasem, bo nie chcę Was zanudzac. Tymczasem chciałabym Wam jeszcze złożyć najserdeczniejsze życzenia na Nowy 2016 Rok: żeby był jeszcze lepszy od poprzedniego, żebyście Wy i Wasze rodziny cieszyli się zdrowiem, żeby rozwiązanie znalazły problemy z roku poprzednie, a w tym nowym żadne się nie pojawiły. Pozdrawiamy z Lidka!
-
Witam Wszystkich! Mam na imię Agnieszka i jestem mamą 4 miesięcznej Lidki. Zatem dopiero zaczynam być rodzicem. Liczę, że na tym forum dowiem się wielu przydatnych informacji, a z czasem sama będę mogła podzielić się swoimi doświadczeniami. Pozdrawiam!