Skocz do zawartości
Forum

asiorek352

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez asiorek352

  1. Cześć dziewczyny :) Witam nową koleżankę gosiakk,pisz z nami ile wlezie-ale nie stresuj sie jak od razu nikt tu Ci nie odpisze,bo są wakacje i mało czasu mamy na pisanie:) Agmi-dzielna Asieńka,kochany kwiatuszek:) A ta moja mała córcia,dzisiaj w końcu zakumała jak schodzić z łóżka...Zawsze to coś i mały krok do przodu:) U nas jest dzisiaj cieplutko ale przed chwilką pomrzyło deszczykiem... A ja własnie tez pije teraz kawusię i czekam czy ktoś się zjawi... Całuski i Miłego dnia kobietki... Asiu trzymaj sie i wróc do nas...
  2. Jak wszyscy -to wszyscy...więc i ja witam się wtorkowo.... Dzisiaj mam troszke pracy w domku,bo jutro nieoficjalnie wpadnie ktoś do nas na torta urodzinowego Wiktorki.... Oficjalne urodzinki wyprawiamy w niedzielę. A tak na serio-jutro mam wizytacje-bo tesciowa przyjdzie hi,hi U nas jest super upalna pogoda,słonko świeci całą swa mocą-jak ja tak lubię.... Dobra nie marudzę juz tylko zabieram się za sprzątanie... Miłego dnia Wam życzę kobietki....
  3. Doberek U mnie dzis deszcz padakto mi zabrał słońce? Co tam u Was kobietki? Ciekawa jestem kiedy Nikusia do nas zajży,pisała że ma internet popsuty Piję właśnie A gdzie Wy wszystkie się podziały? No nic lecę dzieciom śniadanko zrobić... Owocnych starań kreseczki
  4. Witam Was kobietki... Dzis niedziela,a tu pusto... Ja cały dzień próbowałam się tu dostać,ale net mi szwankował... Przez ten deszcz i pochmurne niebo chyba zasieg mi gubił... U mnie w porządku,chyba jestem w trakcie owulacji-także czekać mi pozostało... Ja już nic z tego ni kumam...niby taka prosta rzecz-zajść w ciążę,ale chyba nie Ehhh,musiałam komus pomarudzić...hi,hi-Dobrze,że mam Was:) Pozdrawiam i buziakuje:)
  5. KATARZYNKA78ZAPRASZAM MAMY Z LIPCA 2008!!!!!! Hej Ja też jestem lipcową mamusią Wiktoria urodziła się 8.07.2008 r o godz.16.50:) Widzę,ze u Ciebie tez córcia zawitała w tym miesiącu i roku:) Pozdrawiam serdecznie:)
  6. Hej ,hej i ja też się witam sobotnio-chociaż troszkę leniwie.... Siedzę do 01:00 w nocy a potem rano to wstać nie moge.... Ehhh...dobrze,że wczoraj wszystko sprzątnęłam to mam już weekend:) Piszcie kobietki,co tam u Was... U mnie dziś pochmurno-ale bardzo ciepło jest:) Piję własnie-ma ochotę któraś napić sie ze mną? Buziaki Wam przesyłam byście szybciutko się zameldowały
  7. asiorek352

    dla Sandruni

    Kochana Asiu,tak mi przykro... Światełko dla Twoich dziewczynek....
  8. Cześć Agmi... Jak Asieńka sie czuje i co u Ciebie? Poradziłas sobie z problemem?
  9. Dzień dobry czerwcowe kreseczki... U mnie upał-kocham taka pogodę Własnie popijam kawkę,ma któraś ochotę? Piszcie co tam u Was,jedziecie gdzieś z dziećmi w te wakacje? Buziam Was mocno i życzę miłego dnia.... Lecę się ogarnąć
  10. A ja znowu pecha mam... Nikogo nie ma... Wszystkie się opalaja czy jak? Panterko sliczny awartek:) Ehhh...Lecę film obejżeć,bo co będe monologi strzelać,nie? Buziam Ws wszystkie....
  11. Hejo kobietki... My już wypluskani i po kolacyjce jesteśmy... Aśka ,zastanawia mnie to wszystko...Czemu test był z jedną kreską...I wogóle mam 100 pytań do...Boga-dlaczego tak się dzieje? Ehhh....Mi się wydaje,ze Ty sama musisz być gotowa na kolejną ciązę... Bo co lekarz to inna opinnia... Mi kazał 3 miesiące czekac,powiedział,że to jest wystarczający czas,ale ja czułam potrzebę prędzej sie starać,tyle że narazie bez skutku... Strasznie Ci współczuję Asiu... A może jakiegoś hormonu miałas za mało by ciąża sie utrzymała...Jejuś tak bym Ci chciała pomóc ale nie wiem jak? Będziemy tu wszystkie na Ciebie Asiu czekac:)Całuski... A Ewcik i Agmi gdzie się ukrywaja?
  12. Jeju...Asiu,strasznie mi przykro...Ale co się dzieje...Wytłiumacz mi,jeżeli możesz... Przecież....Matko jak to się mogło stać?I dlaczego pół roku masz czekać... Ja nie wiem jak Wy dziewczyny,ale dla mnie ten post Asi to załamka... Trace nadzieję... Kochana trzymaj się i wracaj do nas jak najpredzej...Buziam i tulę Cię mocniutko...
  13. Hej dziewczyny...Zajżałam na chwilkę ale znowu nikogo nie ma... Asiu-dzieci w porządku... Całe dnie spędzamy na dworzu bo jest śliczna pogoda... Trzeba wykorzystać póki można... Ściskam Was kochane i serdecznie pozdrawiam...
  14. Hallo a co tu tak pusto... Ewcik,kurcze no miałam Ci juz pisać kiedy testujesz...Ehhh... Życie nam robi psikusy...Ja dziś mam 12 dzień cyklu,he ciekawe czy coś wypali... Idę coś wchrupać... Aha i jeszcze coś ...Pogoda byla piękna dzisiaj,nie obyło sie bez grila... super,od razu żyć się chce... Buziaki...
  15. Dzień dobry dziewczyny... U mnie pogoda bajka Wpadłam się tylko przywitać i będe się zbierac, by wszystko szybciutko zrobić i pójść na działke... A koleżance gratuluję i życzę spokojnych 9 miesięcy...
  16. Wojtusiu,chroń i czuwaj nad mamusią...
  17. Kubusiu ,opiekuj się mamusią i tatusiem... Chroń ich,swymi anielskimi skrzydełkami.
  18. asiorek352

    dla Sandruni

    Dla Sandruni... Asiu nie wiem co mam napisać,nie daję rady łzy leją mi się po twarzy... Strasznie mi przykro... Tulę mocniutko...
  19. joanna28Asiu! Tak mi przykro-wiem co mogłaś odczuwać....Nawet nie nacieszyłaś się maleństwem...Ja moją Sandrusię widywałam całymi dniami ale niestety nie mogłam jej nawet dotknąć-zrobiłam to dopiero ,gdy zmarła-wytuliłam i chciałam ze sobą skończyć,życie straciło dla mnie zupełnie sens...Konkretnie opisałam to na kąciku zadumy i za każdym razem jak tam wchodzę i czytam to wszystko to ryczę jak głupia ,przeżywam to wszystko na nowo...Widzisz,życie jest tak beznadziejnie skonstruowane ,że ci co chcą mieć dzieci najzwyczajniej tracą je, a ci co na nie nie zasługują to rodzą jedno za drugim i pozostawiają je skazane same na siebie albo pakują w beczki... Może jeszcze nam się uda...zawsze trzeba mieć choc odrobinkę nadziei... Ja dzisiaj nawet nie zostałam zarejestrowana do gina bo powiedziano mi ,że mam przyjść dopiero jak nie będę wogóle krwawić-jestem wściekła z tego powodu,ale co zrobić? będę czekać .... Troche rano popłakałam mężowi w ramiona,sama nie wiem czego ale miałam jakiś kiepski nastrój,męczy mnie brak mojej niuni,chyba zaczynam popadać w paranoję.. Mój kochany pocieszył mnie ,że kiedy tylko mu powiem to zrobimy dzidzię albo nawet 10 jak tylko bedę chciała-jest cudowny(czasami). Nie wiem jak Ty Asiu ,ale ja nie jestem w stanie zapomnieć tego wszystkiego,wspomnienia bardzo często mnie prześladują,zdjęcie Sandry mam na środku ściany i co rano i nie tylko wpatruję się w nie ale gdy zamykam oczy widzę ją zawsze tak jak w szpitalu -usmiechniętą,wyciagajacą rączkę w stronę mojego głosu( bo moje utracone szczęście tak reagowało ,gdy do niej mówiłam). Jejuś Asiu... Przykro mi to straszne... Mnie Bóg oszczędził cierpienia i nie było mi dane poznać mojego maleństwa-myslę,ze to i lepiej dla mojej psychiki... Ale Twój roadział z życia z Sandrunią to było coś bardzo pięknego a jednoczesnie brutalnego... Bardzo szanuję takie kobiety,którym los wyżadził tak wielką krzywdę... Ale wiesz co uda nam sie i bedziemy tu pisać o dolegliwościach ciążowych-zobaczysz:) Ewcik ja mam 10 dzień cyklu,także zaczynam lada dzień a własciwie nie szaleje... Stwierdziłam,że nie w porządku kochać sie z męzem tylko wtedy gdy jest owulka...Na spokojnie...Nie zabezpieczamy się ale jakoś specjalnie nie będę ingierowac w starania...No bo stać na głowie nie potrafię he,he:) Buziam Was:) A tak wogóle to u nas też super pogoda...Mała już mi padła na noc...A młody pojechał jeszcze na działeczkę z tatusiem:)Fajno mam nie?
  20. agmijoanna28Hejka babeczki! Agmi ,tak patrze na suwaczek Twojej córeczki i właśnie skojarzyłam ,że moja utracona niunia byłaby starsza od Twojej zaledwie o 3 m-ce....kochana.......jesteś szczęściarą!!!!!!!!!! To prawda, że jestem A też niewiele brakowało... Współczuję Ci... ewcia_kJa mialam pierwsza @ po 6 miesiacach od porodu. Za to kolezanka urodzila w tym samym dniu i kurde do dzisiaj nie ma:) Czasem mysle ze fajnie jej:) Czyli w sumie prawie dwa lata bez @. Kiedyś o tym marzyłam Sufrując po necie znalazłam coś, co może Was zainteresować. Musiałam przybiec na forum Z zapisanym wykresem temperatury nie potrzeba przeprowadzać testu ciążowego. Z 99% pewnością można stwierdzić obecność dziecka w łonie matki po 21 dniach utrzymującej się wyższej temperatury. Znalazłam to tu: klik No i dzisiaj też coś czytałam o mierzeniu temp przy karmieniu i nie jest to takie głupie więc chyba do tego wrócę No i już nie potrzebuję testów ciążowych :P Aha i jeszcze coś: "Dla odróżnienia śluzu szyjkowego od innej wydzieliny, która śluzem nie jest (np. upławy lub wydzielina pochwowa) można posłużyć się testem wody. Śluz szyjowy wrzucony do wody utrzymuje się w całości i nie tonie, natomiast każda inna wydzielina rozpada się i rozpływa w wodzie." [E. Wójcik, Naturalne planowanie rodziny. Metoda objawowo-termiczna według prof. dra med. J. Rotzera, Kraków 2005, str 45. Pewnie to wszystko wiecie ale wklejam dla przypomnienia Ja tego wszystkiego albo nie wiedziałam albo nie pamiętałam Dzięki Agmi... Bardzo mi się to przyda... Jak Asieńka?Ja za chwilkę lece z dziecmi na dwór bo jest tak parno...Fajna pogoda,bo co chwilkę słonko wyskakuje:) Miłego dnia dla wszystkich:) A ta moja córa broi-matko włazi wszędzie...No już na łóżku stoi... Lecę kobietki da,da:)
  21. joanna28Asiu ! Sory ,że tak pytam ale co właściwie stało się ,że Twoja kruszyneczka nie żyje?Straciłyśmy nasze dzieci niemal w tym samym czasie.Moja Sandra zmarła 5 września 2008. Trzymaj coś na ząbek Nie szkodzi,że pytasz Asiu...Moje maleństwo było maciupeńkie,bo był to 9 tc...-dopiero a może aż... Własciwie opiszę wszystko od początku. Wiktorka urodziła się w lipcu...Pierwszą @ po porodzie miałam 23 pazdziernika...Po kr ótce opisujac od września z naszym synkiem zaczęły sie dziać cuda...Bakteria gronkowca zaatakowała jego skórę i przez to miałam silny stress i kompletny brak czasu dla siebie,ponieważ będac w szpitalu z Cezarkiem ,myślałam o mojej 4 miesiecznej wtedy córci...Ehh 24 listopad to data kolejnej @ i pierwszy dzień spędzony na oddziale dziecięcym-w izolatce...Wyszlismy do domku po 7 dniach ale i tak tam trafialismy na kontrolę do pani dermatolog.Uwierzcie mi moje zdrowie było mi kompletnie obojetne...Nie byłam na kontroli u gina po przysłowiowych 6 tyg.od porodu heh... Czas leciał i w grudniu nie dostałam @-dla mnie nie było to dziwne bo byłam swieżo po porodzie ale stres mógł zrobić swoje...Do głowy mi nie przyszło,że mogę być w ciązy...(do dziś nie wiem czy wtedy byłam) 1 stycznia przy siadaniu na łózko poczułam dziwny ból,taki napierajacy na szyjkę macicy i zaczełam plamić...kilka kropel krwi i po wszystkim... Myslałam ,że @ przyszła...I tak też było.Na drugi dzień dostałam @ która trwała 5 dni,miałam przerwę 2 dniową i plamiłam przez 2 tyg...Ale jak już pisałam ważniejszy był dla mnie mój syn i jego zdrowie... W połowie lutego dostałam wysoką gorączkę 40 stopni trwało to jedna dobe....I było ok.tylko czasami podbrzusze mnie pobolewało tak jak na @...Aż 4 marca zle się czułam z wieczora....W nocy z 4-5 marca...Zaczęły się ze mną cuda dziać...Nie będe opisywać,bo nawet tego się nie da wyobrazić...Tylko napiszę,ze poród przy tym to pikuś...poroniłam...-do końca nie byłam pewna czy to ciąza... Nie wiem w sumie czy zaszłam w ciąze w grudniu czyli ostatnia @ była 24 listopada-i dziecko się we mnie nie rozwijało czy może w styczniu ostatnia @ była 1 stycznia nie wiem i już się nigdy nie dowiem... W dniu poronienia,zrozumiałam,że ja i moje zdrowie także jest bardzo wazne-mimo wszystko...Tego dnai pierwszy raz w życiu bałam się o własny tyłek.... Nikt czasu nie cofnie...Odebrałam ze szpitala wyskrobiny poporonne i pochowałam częśc życia mojego dziecka...Nie będe Wam opisywac co było w szpitalu,bo nie ma sensu...bez antybiotyków się nie obeszło i o mało nie położyli mnie na stół operacyjny,bo było podejżenie ciązy ektopowej... Dla synka(*)i Sandruni(*)i blizniaków Nikusi(*)(*)
  22. joanna28Hejka babeczki! Agmi ,tak patrze na suwaczek Twojej córeczki i właśnie skojarzyłam ,że moja utracona niunia byłaby starsza od Twojej zaledwie o 3 m-ce....kochana.......jesteś szczęściarą!!!!!!!!!! wstyd może ale bardzo Ci zazdroszczę!!!!! Tak bym chciała córeczkę..........zamyśliłam się dziś trochę w tej kwestii i trochę kłuje mnie serducho.Jutro idę do gina bo ten okres miałam(mam) bardzo dziwny.Dzisiaj nic nie leci tylko plamka krwi ale strasznie mnie w środku coś kłuje w podbrzuszu.A co do temperatury to jest nadal -rano 37.1 a teraz nieco mniej bo 36.8 Muszę jutro iść bo czuje ,że coś jest nie tak jak powinno być.Przeciez na okres cycki nie robią się żylaste,poza tym jestem zdrowa a skąd ta temperatura? przecież na okres zawsze spada.No i dlaczego podczas chodzenia twardniało mi podbrzusze? Boję się tej jutrzejszej wizyty,bo ostatnia ciąża zakończyła się tragicznie(miałam niewydolność szyjki macicy i Sandra urodziła się w 23 tyg. ciąży-żyła moja kochaniutka tylko 1 m-c i 3 dni).Lekarze mi mówili ,że kolejna ciąża bedzie bezpieczna za pół roku -rok.Ale nie wykluczyli ,że sytuacja się nie powtórzy .teraz mija 9 m-cy od porodu).Tak bardzo chcę córeczkę i tak bardzo sie boję.... Mam nadzieję ,że teraz to nie była ciąża ,bo to by oznaczało moją klęskę w staraniach. Mam nadzieję ,że mnie rozumiecie,bardzo pragne córeczkę,bo w głębi czuję że wraz z nią odzyskałabym, cząstkę mojej ukochanej Sandruni... Hejo kobietki... Tak Asiu,wiem co czujesz.... Ja też chcę oszukać los...i zajść w ciąze by móc w jakimś stopniu odzyskac tamtą dzidzię... Jeju jakie to życie trudne... Moje krasnale już wykompane są i teraz Wiki zasnęła przy mleczku a Czaruś bajki ogląda,więc mam już wolne:) Idę coś wszamać,bo głód mnie łapie. Aśka trzymam kciuki za jutrzejszy dzień:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...