Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

MoniczkaN

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Nowa Sól
  1. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Czytałam wiele artykułów o dziecięcej masturbacji i zainteresowaniu genitaliami. Te polecone przez Panią również prześledziłam. Kiedy syn bawi się penisem, którego nazywamy siusiakiem to reagujemy uśmiechem, żartujemy sobie nawet czasem, więc nie jest to krępujące i w żaden sposób nas nie niepokoi. Problem tkwi jedynie w tym aspekcie zasypiania. Jednak wiem, że synowi ta czynność nie jest niezbędna, bo potrafi zasnąć np w wózku na spacerze lub gdy jest bardzo zmęczony to wieczorem pijąc kaszkę. Pisała Pani o możliwych problemach emocjonalnych... Ewidentnie widzę, że te ruchy syna uspokajają, po kilku minutach po prostu "odlatuje" do krainy snów i śpi bardzo mocno. Być może ta potrzeba uspokojenia pojawiła się we wrześniu zeszłego roku. W przeciągu 2-3 miesięcy sporo się zmieniło. Odstawiłam syna od piersi, został sam w swoim pokoju, następnie poszedł do żłobka a ja do pracy. Myślę, że to mogła być przyczyna szukania pewnego rodzaju uspokojenia. I być może po prostu weszło mu to w nawyk. W żłobku wg pań opiekunek zasypia normalnie. Spróbuję zmienić jego zwyczaje zasypiania. Jeśli nie damy rady, to wtedy poszukamy pomocy u specjalisty. Dziękuję bardzo za porady. Pozdrawiam, Monika
  2. MoniczkaN

    Przewlekly katar i kaszel

    Witam. Jak czytam wasze posty, to jakbym o sowim synu czytała. Szymon ma 2 lata. Od września chodzi do żłobka i od tej pory zaczęły się te problemy z kaszlem i wiecznym katarem. U lekarza osłuchowo zawsze ok, a kaszel bardzo mokry, aż słychać odrywanie. Lekarka przepisuje co rusz coś innego. Nieraz przechodzi a po tygodniu - dwóch wraca. Niby nic mu nie jest, więc zwykle prowadzam go do żłobka, ale panie opiekunki często bardzo jasno mi dają do zrozumienia, że syn bardzo brzydko kaszle. Nie wiem co robić. W domu klimatyzacji nie mam, do żłobka chodzimy codziennie pieszo (jakieś 15-20 min), więc dawka świeżego powietrza jest codziennie. Brał antybiotyk tylko przy zapaleniu spojówek i raz jak gorączkował. Poza tym brał Zyrtec i nic. Teraz mamy 30dniową kurację Deslodyną. Mały ma dni, że w ogóle nie kaszle, a np od wczoraj po przebudzeniu kaszle jak gruźlik... Proszę piszcie czy coś wynikło z badań waszych dzieci. Nie byłam jeszcze u żadnego alergologa, ale chyba pora się wybrać
  3. Witam. Jestem z Wami od dziś :) Jestem mamą 2letniego Szymona. Mam nadzieję, że znajdę tu odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i że będę mogła pomóc niejednej z Was :) W końcu 2 lata rodzicielstwa już za mną :) Do zobaczenia / spotkania na forum :) Monika
  4. Witam. Mam (wydaje mi się) problem z dwuletnim synem. Chodzi o sposób w jaki najczęściej zasypia. Robi to kładąc się na mojej ręce (czasem wzdłuż, czasem tylko bierze pod siebie moją dłoń) i wykonując dziwnie kojarzące się ruchy. Konkretnie podpycha sobie moją dłoń w okolicę krocza i intensywnie ociera się i uciska. Często celowo próbuje złożyć dłoń w pięść. Początkowo usypiał po prostu z moją ręką, później zaczął się na niej kłaść, bez wykonywania opisywanych ruchów. Wydawało mi się to niewinne i normalne. Ale teraz jest to już dość dziwne, ponieważ przy wykonywaniu tych ruchów bardzo się poci i często też stęka, widać że to dla niego wysiłek. Po kilku - kilkunastu minutach spocony i zdyszany zasypia. W nocy kiedy się budzi, najczęściej szuka mojej ręki. Gdy mu ją dam, niemal przez sen robi to samo. Ostatnio zdarzało mu się nawet wykonywać takie ruchy na mojej nodze i nodze babci. Dziś gdy był już zmęczony położył się tak na plastikowej zabawce. Wiem, że zainteresowanie genitaliami jest w tym wieku normalne, ale to jest chyba coś więcej. Syn zaczął tak zasypiać, gdy odstawiłam go od piersi. Wcześniej zasypiał po prostu przy piersi. Robi to codziennie przed drzemką i przed snem nocnym. Zaznaczę że syn od urodzenia zwykle spał w swoim łóżeczku (odkładany po zaśnięciu). Teraz śpi w swoim pokoju, często (choć nie zawsze) przesypiając całe noce. Proszę o poradę, co z tym robić. Monika
×
×
  • Dodaj nową pozycję...