marti87
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez marti87
-
Tytka - sliczna Pola :) gratulacje!!! Magdzia - cudenko :) gratki :)
-
Wychodzimy zaraz tylko czekamy na wypisik :) i na dumnego tatusia :) Dziewczyny,urodzicie,ale mowcie czule do swoich dzieciaczkow,zsby wychodzily ;) w koncu usluchaja ;) jakos tak szybko mi zlecialo teraz tak patrze te kilka dni,w ogole sam dzien porodu, wszystko sie dzialo szybko. Po brzuchu juz sie nie masuje,ale dopiero dochodzi do mnie,ze Majeczka z brzuszka to ta Majeczka,ktora juz tule. W brzuchu to abstrakcja,teraz realnosc. Ach... Na nawal.pokarmu mozna spokojnie przeciwzapaleniowo brac zwykly ibuprom. I mam nie sluchac gadania,ze szkodzi,bo nie prawda. Dzis kupimy woreczki na pokarm,to sie pomrozi na zas,poki duzo pokarmu jest,a piersi i tak bola po karmieniu i sa twarde. Zeby sie zastoj nie zrobil. Kupie tez kapturki,bo lewej brodawki Majka nie obejmie i musze ja troche wyciagnac. pozdrawiamy :*
-
Emka,Tytka - przyjcie!!!!! Czekamy!!! Polecam aby ktos podtrzymywal glowe przy parciu. Mi bardzo pomoglo ;)
-
Szczesliwa mamusiu - Boze,jak ja Ci wspolczuje. Porazka. Oni nie maja sumienia. Uzbroj sie w cierpliwosc ;) jestesmy z Toba!!! Aneka78 - to czekamy :) wszystko zalatwione,mozecie sie rodzic ;) VSA - Majeczka tez sie szarpie i postekuje podczas kupek. Serce peka,ale wiem,ze musi sie wyrobic jej organizm,wiec moge jedynie mowic,calowac,tulic, masowac po pleckach. U nas trwa to maks 15min,wiec Wam wspolczuje,ale najwazniejsze to spokoj Wasz :) Dominika - ja dzis odciagalam i napoilam Majeczke swoim mlekiem. Mam problem z za duzymi brodawkami (wyciagnelam laktatorem i sa po prostu troche za duze dla Majki,zwlaszcza lewa). Tyle tu poloznych,a dopiero dzis jednak mi naprawde pomogla i w ruch poszedl laktator. Teraz jestesmy po karmieniu. Mam nawet chwile na lekture podczas,bo wyczytalam na jakiejs stronie,ze pozycja dziecka do karmienia to brzuszek w kierunku brzucha matki,ze nie tylko glowka skrecona (ot taka odkrycie na miare einsteina - szkoda,ze mi nikt nie powiedzial wczesniej jak widzial,kiedy karmilam). Trudno,cale zycie sie uczymy. No i w zasadzie dobrze wyszlo,ze zostalam. Ta polozna wyjasnila mi na spokojnie,ze nawet gdyby Majeczka nie byla taka malutka,to tez bysmy zostaly i ze mam sie nie stresowac tym. Tylko dkaczego te wredne babsztyle - pediatra i polozna, nie mogly tak tego powiedziec??? Po co moj stres??? Kurwa,niektorzy ludzie chyba wyzbyli sie empatii. Wiaodmo,ze czlowiek chce do domu i uczyc sie nowego zycia na spokojnie. Bo chyba nie wyspac. w szpitalu jest na to kupa czasu. Dominika - mam to samo. Nawet nie mam chwili,zeby kubek umyc,ale to chyba kwestia organizacji,bo w domku to co innego. fakt,posilki sa zawsze o tych porach,w ktorych Majeczka zechce,albo i nie,jesc,stad zawsze zimny obiad i podwojna kolacja w ogole,w tym szpitalu to idzie schudnac w tydzien caly nadbagaz,albo umrzec z glodu. Nie wzielam z domu witamin,wiec wpierdzielam owoce i maz mi kanapki dowozi,ale ja lubie takie zwykle niedosolone jedzenie,wiec zjadam wszystkk (no moze oprocz tlustego wokol miesa). Wypilam dzis herbatke laktacyjna,ktora tu maja i Majeczka miala od tej pory dwie rzadkie kupki i w sumie bez bolu sobie baczki puszczala. Musze zapytac czy to przez to i czy to normalne,zeby sie nie odwodnila czy cos :/ Szew boli,dupa boli,wiec w koncu znow wziela paracetamol. Nie ma co swirowac,az sciagna szwy,tylko sobie ulzyc. Dostalam tez czopki glicerynowe od poloznej. Powiem,ze lepsze od eva/qu,bo mniejsze i to pierwsze parcie jest teraz latwiejsze,ale kurde,w publicznej prywatnej toalecie takie dzwieki??? Mysle sobie,w nosie,dala czopek,to chyba wie na co? moze to dla niektorych z Was "obrzydliwe",ale temat wyproznien ciazowo-porodowych nie konczy sie na lewatywie przed akcja. No stress i kupkac jak Wasze dzieci,bo sobie mozna balaganu narobic,jak moja kuzynka,ktora tydzien nic :( szwy nie puszcza,a ja sie tak bokiem troche ustawiam i na spokojnie idzie ;) Mama pytala o odwiedziny,to pow,ze dopiero po sciagnieciu szwow bede o tym myslala i ze najpierw musimy ogarnac wszystko i poznac nasz rytm dnia,aby zapraszac gosci.
-
Martu5iek -oczywiscie 50 g
-
Martu5iek - Majka od wczoraj od 17 az 500g przybrala. Dlatego az tak zareagowalam emocjonalnie,bo duzo serca w to wlozylysmy. Powiem Wam,ze naprawde spokoj,czulosc i upartosc,oraz oczywiscie pozytywne myslenie,to sukces dla karmienia piersia. Jak tylko sie wewnetrznie uspokoilam,od razu poszlo. Zrsszta,jakos w ogole ja i Majak jestesmy spokojne. Sasiadka jest taka rozemocjonowana,strasznie przezywa kazdy ruch w lozku i w ogole,ze dziecko tez takie jest. Polecam Wam chodzic,chodzic i jeszcze raz chodzic. Dla Maluszka to lepiej,jak sie go wezmie na ramie i ponosi tak,niz lezec czy siedziec. Ja nawet chodze i ja karmie,ale wiem,ze jest lekka i krotka,wiec mam latwiej. Zaraz kolejne karmienie. Na spokojnie. Wazne,ze ibydwie probujemy i jakos to idzie. Moja corka jest naprawde wyrozumiala i nie placze tylko dzielnie probuje lapac brodawke. Troche dzis pokrzyczala,ale to przez kupke i siuski. Niestety,dla nich to jeszcze bolesne. Dzis juz wiem,ze te godz bolu porodowego sa warte, faktycznie,juz sie tak o tym nie mysli,nawet jak boli po szyciu itd. Do mnie to doszlo dzis,w takim sensie,ze rozumiem,dlaczego ludzie maja wiecek dzieci ;) nie bede udawac,ze w czasie porodu mowilam do meza,ze wiecej zadnej ciazy,choc chcialam juz Majeczke miec i zobaczyc jaka jest :) a jest cudowna dla mnie :) Obyscie tez mogly tak powiedziec o swoich dzieciaczkaxh,bo ja naprawde czuje,ze ona rozumie moje obawy i starania.
-
A nas zostawili dk jutra,bo Majka jest malutka. Nie,mialam urodzic kloca to bym wyszla!!!! Przybrala na wadze duzo, jest spokojna, a ta glupia pizda mnie tu zostawia. Nie moge sie uspokoic. Teraz to juz w ogole ze stresu wszystkk szlag trafi. Mam dosc wrzaskow i trzeszczacego lozka. No kurwa! bo rodzilam poznym wieczorem i dlatego. Glowa mnie juz id placzu boli. Inne dzieci dra sie i musza je dokarmiac a wychodza do domu,a ja nie moge!!!
-
Dziewczyny, mnie juz tez ciaza tak wkurzala...i tez mialam wrazenie,ze juz zawsze w niej bede. To znaczy,ze juz blisko Laseczki :) ostatnie dni sa ciezkie jak teraz na to patrze. Bo naprawde nic nie idzie zrobic :/
-
Karinka -cudna malutka :) dzieciaczki lubia spac na piersi ;) hehe,jaka ze mnie specjalistka po dwoch dniach ale nie ma co, my mamy tez to lubimy :) Karola88 -co u Was? Jak sie macie? Maratonka - nie stresuj nas kochana. Co tam?
-
Ewelina - maz zrobil jedno jak mala byla polozona na mojej piersi ;) sugestia poloznej zreszta zdj tylko dla nas :)
-
Ola1981 - brodawki szkoda gadac :/ ale jakos czlowiek sie cieszy ze dziecko ssie i rosnie ;) ja mam Maltan i polozne tez go polecaja,albo zwkla lanoline (dla dziecka tez).
-
Malpa - Maja pozdrawia Maye i zyczy duzo zdrowka :) Ola -ja nie chce wlasnie dokarmiania zadnymi mieszankami wlasnie. Ale jest nadzieja,bo Mala co chwila cycka chce. Fakt,zasypia,ale jak ssie to na maksa. A mi niestety poszedl jeden szew. Mam nadzieje,ze nie beda ponownie szyli,bo wtedy to padne z bolu :/
-
Dominika - sliczna coreczka :) teraz bedzie tylko lepiej :) makijaz wraz z tuszem na rzesach mialam wczoraj,dzis juz nie tuszowalam. Na wyjscie sobie zrobie oczy. Oby tylko to wyjscie bylo jutro :) w ogole laktator mi nic nie ciagnie? To jest mozliwe? Czy moze dlatego,ze po karmieniu? Pokarm mam,polozna mowila,ze duzo,wiec chcialam tylko brodawki powyciagac,aby Majce bylo latwiej. Teraz sobie spi na moich ramionach,ale widze ze baczki ja mecza. A mi glowa leci Asia - powodzenia :) Ewek - ja bym nie dala rady. Zwlaszcza w ciazy. Wiadomo,ze to nic przyjemnego,ale taka ludzka natura.
-
-
Asia -ja tez mialam krzyzowe bole. Szykuj sie Kochana :) oby szybko poszlo :) Zaraz dostaniemy sprzet i dzialamy :) mam nadzieje,ze maz dobrze zlozyl i wyparzyl ile on ma teraz rzeczy do zrobienia. Jednak tiwerdzi,ze jak inni daja rade,to czemu on ma nie dsc? No,taka postawa to ja rozumiem :)
-
Asia2244 - kurcze, mam nadzieje,ze di jutra rana przybierze i wyjdziemy do domku ;) Czop u mnie to byl taki rzadki sluz brazowy. Podczas badania gin przed porodowka wyszla reszta - mega duzo tego, taka bialawo-brazowa galareta. A myslalam,ze w domu mi duzo odeszlo. Takze u mnie to byla mala czesc,ale byla. Ja mialam przy tym spore skurcze.
-
Majoweczka - u mnie to samo z tesciami. Norma jakas? Wazne,ze zrobione bedzie :) Majka znow spadla z wagi :/ teraz bede sie do wieczora stresowala co jak,bo znow zwaza :( nie wiem,czy moga mnie przez to dluzej zatrzymac? Maz dowiezie laktator,chce najpierw swoim sprobowac i zobaczymy. Jestem pozytywnie nastawiona,ale kurcze, niech moja kruszynka juz nie bedzie taka kruszynka :) Bylam na toalecie i powiem Wam,ze okej. Powolutku sie wyproznilam. Szwy nie ciagnely.
-
Kaseya - mi na szczescie w lewej piersi leci dzis i to sporo :) takze pokarm jest,jedynie bola sutki,ale to z powodu tego,ze jednak ani ja ani Majka nie znamy sie na tej robocie :) w domu mysle,ze i Tobie i mnie pojdzie z gorki :) moja wczoraj dopiero pod wieczor zaczela jesc. Tak spala :)
-
Dominika - az sie poplakalam jak przeczytalam Twoja relacje :( ja to mialam lekki porod. Byliscie dzielni a nagroda jest wspaniala ;) przesylam duzo mocy i usmiechow :* Ja mialam lekko opuchniete lydki pod koniec i teraz jak karmie na siedzaco to puchna. Paracetamol daje rade,wiec korzystajcie :) Ja dzis mezowi kaze wziac laktator,bo lewa brodawka prawie wklesla a tutaj sie tak niewygodnie karmi, ze zajim Majka chwyci, to mnie juz wszystko boli. W domku to na spokojnie :) Jakie macie zdanie na temat smoczkow? Ja wzielam,ale Majeczka bardzo spokojna i wystarczy jej pogladzenie po pokiczku. Obok lezy kobieta,ktorej Maly tak strasznie placze,non stop piers, ale ona odrzucila sugestie poloznej odnodnie smoczka. Zal mi go,bo strasznie krzyczy :( chyba niepotrzebny stres sibie i dziecku kobieta funduje :( A ja sobie korzystam i Majeczka spi w moich ramionach. Szybko dorosnie i juz tych chwil nie bedzie.
-
Dominika - ja z checia przeczytam jak bylo u Ciebie. To sa cenne informacje. Przeciez piszesz jak bylo u Ciebie,a jak bedzie u wszystkich. Dla mnie porod byl ciezki,bo bolalo,ale staralam sie byc zrownowazona i plan wyszedl (nie da sie mimo wszystko opanowac emocji). Mam moja Majcie i na razie nie mysle o kolejnym dziecku. Pewnie jeszcze dlugo. Sluchajcie poloznych i kiedy mowia,ze musicie,to musicie i nie odpuszczajcie. Aha, u mnie byla studentka i bardzo mi pomogla. Pomoglo mi tez podtrzymywanie glowy przy parciach. Nie bojcie sie prosic o pomoc jakakolwiek. A meza na partych posadzili na krzesle najgorsze bylo schodzenie glowki - 8 skurczow. Samo parcie okej, czuje sie ulge,byle to robic do konca jak kaza :) Juz sie nie wymadrzam. Powodzenia Dziewczyny :) porod zleci a Dzidziolek bedzie z Wami :)
-
Panifiona - do 7 godz po porodzie sn musisz wstac. U mnie to byly 3 godz. Dzialalo znieczulenie od szycia i paracetamol,wiec bylo spoko. Teraz gorzej, na noc na pewno wezme tabletki. Ciezko siedziec,lezec tez,ale trzeba. Jesli nie bedzie szwow to moim zdaniem rewelacja bedzie :)
-
Zielona - nie dawalam planu porodu. Kiedy bylam juz na porodowce spytalam o kilka rzeczy, polozna tez,a potem skurcze odebraly mi jasnosc umyslu ;) Siusiu szczypie ;( ale trzeba zataz po porodzie zrobic. Najlepiej po kazdym sie podmy , ale tu w szpitalu nie ma warunkow (malutkie lazienki i natryski). Kaza duzo pic. Jestem szczesliwa, ale to inny rodzaj szczexcia. Takiego nie znalam. A ze tatus mowi,ze corcia sliczna Po mamusi,to taka duma rozpiera ;)
-
Agnes - gratulacje :) odpoczywaj :)
-
Dziewczyny,nie pytalam o co chodzi z tym "palcem",ale pani dr mnie poinformowala,ze to robi. Widocznie sprawdzila,czy w srodku moze nic nie peklo, albo bylo to zwiazane z szyciem :) spokojna Wasza macica! O dziwo nie boli na razie przy schodzeniu. Jak macie jakies pytania,to mowcie, powiem jak bylo u mnie. Zadna tajemnica ;) Majeczka spi jak jej tata ;) jest sliczna :)
-
Zielizka - mysle,ze Twoj maz nie dozna zadnego obrzydzenia ;) chyba,ze jest typem naukowca i bedzie bez emocji odbieral wszystko, co sie bedzie dzialo na sali moj nie chcial przeciac pepowiny,a to zrobil i musial przejsc i obejrzec mnie z tej strony ;) jakos o tym nie myslalam,oj tez nie. Nawet krew trysnela,kiedy rodzilam lozysko i naturalnie to odebral. Wiadomo,ze kazdy jest inny,ale mysle,ze on bedzie w szoku,ze Ty tyle znosisz,ze nie ma szans,ze jakies glupie mysli mu do glowy przyjda :) na spokojnie ;) zreszta, polozna zaraz sprzata podklad z podlogi a lekarz m.in. wklada palec w odbyt,wiec naprawde,ta kupa to bedzie luzik Zapakujcie do szpitala wode,najlepiej 2/3 duze butle (mi maz wypil cala podczas porodu), batonika (zjecie zaraz po przewiezieniu na oddzial,zeby miec sile), 2 koszule do noszenia juz po porodzie, no i jakies jedzenie (nawet glupie kanapki), bo raczej po sie nie spi,tylko karmi i wymienia podklady ;)