Skocz do zawartości
Forum

Emilka23

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Emilka23

  1. Emi ale masz już śliczny, duży brzuszek :) a tylko 2 tygodnie różnicy miedzy nami ;) ciekawe jaki będzie mój w tym czasie :)
  2. Ale mi sie fajnie spało :) położyłam się obok mojego A i mi się oczy zamknęły. Oczywiście jak się obudziłam to mój A wtulony we mnie i z ręką na brzuszku :)
  3. Kokosowa spojrzałam wlaśnie na Twój suwaczek i spostrzegłam, że już za dwa dni będziesz na półmetku!!! Chyba jako pierwsza z Nas ! :) ale masz super! Ja mam wizytę 10.12 to będzie u mnie jakoś 17tydz 2dzien i do konca roku na pewno u niej wizyty mieć nie będę, bo ma zamknięty gabinet - urlop bierze. I co z moim połówkowym? Musze pamiętać, żeby ją o to zapytać..
  4. Hanka śliczny renifer ;) Wiecie co, ja chyba zrobię tak, jak myślałam od początku. Na razie nic nie będę mówić, zobaczę jakie jest podejście do kobiet w ciąży w firmie i ogólnie jaka panuje tam atmosfera. Pod koniec grudnia się okaże, czy się zwalniam, czy pójdę na L4, czy może pozwolą mi zostać tak długo, jak będę chciała i mogła pracować...
  5. Marta87 mnie ochrona na umowie zlecenie nie obowiązuje - gdyby to była umowa o pracę na okres próbny to tak, ale w tym momencie liczy się tylko to, żebym miała opłacone ubezpieczenie chorobowe...
  6. kurde Dziewczyny to co ja mam teraz zrobić? Wiem, ze ubezpieczenie chorobowe musi być opłacone 31 dni, żeby do czasu porodu otrzymywać świadczenia z zusu, a 90 dni, żeby była możliwość otrzymywania macierzyńskiego - już mam to obcykane ;) chciałabym pracować tak długo, jak będę mogła, ale nie wiem, jak zareagują jak im powiem, że w ciąży jestem ... ale to jest zleceniówka to raz - w każdej chwili obie strony mogą zerwać umowę, dwa - ja jestem zatrudniona na stanowisko "kasjer - sprzedawca", pani podpisująca ze mną umowę powiedziała mi, że jest to obsługa klienta w sklepie oraz kasowanie produktów, jeśli znajduję się aktualnie przy ladzie kasjerskiej. Nie było mowy o dostawach czy cięższych pracach - wiadomo sklep też trzeba w czystości utrzymać, ale mieszkanie też! Chyba dam radę i jak zobaczę jak mi się tam pracuje i jakie jest kierownictwo to najwyżej pod koniec grudnia albo na początku stycznia powiem o ciąży i tyle. Najwyżej od stycznia pójdę na L4 ...
  7. Dziewczyny nie mogłam na razie nic powiedziec pracodawcy, bo nie dostałabym żadnej pracy. Nawet w Call Center nie chcą kobiet w ciąży przyjmować. A to nie jest ciężka praca, wiec dam rade. Przecież ciąża to nie choroba :) Jak z przeprowadzką, remontem, sprzątaniem codziennym, gotowaniem itp, dałam rade to i z tym dam. To jest chyba nawet przyjemniejsze, bo ja bardzo potrzebuje kontaktu z ludźmi :)
  8. Umowa zlecenie, ale wszystkie zusy opłacone ;) łącznie z ubezpieczeniem chorobowym, bo to teraz najważniejsze, żeby później liczyć na jakieś pieniążki z zusu ;) 8godzinny system pracy także przemęczać sie nie będę tylko przynajmniej na początku brzuszek trzeba będzie ukrywać ;)
  9. Dziewczyny, dziewczyny, dziewczyny DOSTALAM PRACE!!! I to w sklepie z zabawkami, także super :) ale sie ciesze. Od jutra zaczynam, najgorsze będzie wstawanie rano, ale jakoś dam rade ;)
  10. P.S. szkoda, że tu nie można kliknąć "lubię to!" ;) hehe
  11. Co do wózka to ja się nie znam, więc niestety nie pomogę :( . To moja pierwsza ciąża, wózek będę miała od koleżanki odkupiony za max 200 zł 3 częściowy najważniejsze, że lekki, ma pompowane koła, łatwo się składa, pasuje i dla dziewczynki i dla chłopca bo jest szaro - zielony :) spełnia wszystkie cechy na których mi zależy :)
  12. Beatka super, że na dobranoc Dzidzia się odezwała :) Myszeczka - no właśnie ja mam to samo, co Ty. Bardzo Was polubiłam to jedno, drugie, że odkąd jestem w ciąży zaczęłam czytać na ten temat i mówić o wszystkich "nowinkach" moim domownikom - w końcu ich to zaczęło irytować, a wiem, że tu zawsze mogę napisać, i nikt mnie nie skrytykuje "Boże a Ty znowu o tym samym...". Martwimy się razem, przeżywamy wszystko razem, analizujemy wyniki, cieszymy się z pierwszych ruchów Maluszków, dobrych wyników, rosnących brzuszków czy nawet nawrotów apetytu :) to jest SUPER :) oby więcej takich stron jak ta :)
  13. Myszeczka ja też jesm wszystko na co mam ochotę, chyba że są to fast-foody to staram się ograniczać... ogólnie co do tych filmików to są masakryczne ... Co do innych forów, to ja jestem jeszcze na jednym, bo też je czytałam od początku, ale zaczęły rozmawiać tylko i wyłącznie o kupowaniu nowych rzeczy dla Dzidzi, a ja najprawdopodobniej znaczną większość będę miała z tak zwanej drugiej ręki, więc skoro nie mam z nimi o czym pisać, to nie piszę - chyba, że pojawi się jakiś interesujący mnie wątek. Tu np My wszystkie bardzo zwracamy uwagę na to z jakimi problemami musi się zmierzyć inna przyszła mama i każda zawsze jakieś dobre słowo napisze - tak jak np Wy co do sprawy z moją mamą, czy z wczorajszymi wynikami... tam nikt nie zwrócił na to nawet najmniejszej uwagi. Jakoś nie bardzo mi się tam podoba - tak bez uczuć trochę... tu jest fajnie i tu bardzo lubię zaglądać :)
  14. Tola powodzenia :) daj znać jak będziesz po :) Mnie filmiki tez denerwują, dlatego staram się nie wchodzić z lapka tylko z kom, bo sie nie włączają - chyba, że chce Wam zdjęcie jakies przesłać, to wtedy :)
  15. Dziewczyny trzymajcie kciuki, bo jutro idę na rozmowę o pracę do sklepu z zabawkami i jak wszystko sprawnie pójdzie, to może już od czwartku bym zaczęła :) fajnie by było, bo to zawsze dodatkowe pieniążki :)
  16. Ja na jej miejscu bym poszła do innego lekarza, żeby się upewnić, czy wszystko jest na pewno ok. Jesli potwierdzi to, co mówił tamten lekarz to wróciłabym do domu brała zapisane leki i leżała dopóki plemienia nie ustąpią, a później powoli wracała do "normy".
  17. Myszeczka najlepszego :)! Gie witamy serdecznie :) czuj się jak u siebie ;) Ja idę robic obiad i sprzatac w kuchni dopóki mój śpi i nie kręci sie pod nogami hehe
  18. Malpa2015 gratulacje :) ja dzisiaj jak sie obudziłam to poprosiłam moją Dzidzię, żeby dała znać czy wszystko u niej ok. Poczekałam chwilkę i nie wiem czy to moja wyobraznia, czy Maleństwo, ale poczułam z lewej strony dwa "dotknięcia". Jakby ktoś mnie od środka lekko palcem raz za razem dotknął... Jakie to było fajne :)
  19. No macie racje - jestem panikarą. Zawsze byłam. Martwiłam się o wszystko na zapas, a później okazywało się, że wszystko jest dobrze :) tak samo było na poczatku ciąży. 5.09 zrobiłam test i wyszły 2 kreski 8.09 poszłam do gina i nic jeszcze na usg nie bylo widac. Lekarka powiedziała, że albo za wcześnie jeszcze na to, albo ciąża pozamaciczna i będzie trzeba usunąć to sie tak przeraziłam, że od razu do szpitala pojechaliśmy z moim A. bo zaczęłam mdleć i wymiotować z nerwów. Okazało się oczywiscie, że niepotrzebnie tydzień w szpitalu spędziłam po prostu, bo wszystko było dobrze tylko ogromne bóle brzucha miałam, takie że aż się budziłam w nocy, ale w szpitalu powiedzieli, ze to norma zwłaszcza ze chuda jestem i to pierwsza ciąża wiec wszystko mam malutkie i musi sie rozciągnąć... Ale sie rozpisałam ;) normalnie elaborat hahaha ;)
  20. No wiem, wiem, ale kto się mógł spodziewać, że z Pani taka gapa będzie? Jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło...
  21. Hej Dziewczyny :) wlasnie wróciłam z ośrodka. Okazało sie, ze pani gapa nie spojrzała dokladnie na skierowanie i pobrała mi za malo krwi - za malo próbek i nie mogli mi zrobić wszystkich badań przez to - miedzy innymi na hcv! Wiec pobrała mi krew jeszcze raz i za 2 dni reszta wyników do odbioru. Wyniki, które odebrała mama są ok - wszystko w normie :) odetchnęłam z ulgą i Dzidziuś też :) dziękuję za tak duże zainteresowanie, jesteście kochane :-* Mój śpi po nocce, wiec o wszystkim dowie się, jak się obudzi ;)
  22. Macie racje. Nic nie wiem i nie potrzebnie się nakręcam i denerwuje nie tylko siebie ale i Maluszka... Dobrej nocki w takim razie Wam wszystkim życzę i do jutra!
  23. No on w sumie taki zawsze był, że dopóki nie wiedział na 100% na czym stoi to sie nie martwił na zapas. A ja zwłaszcza jeśli chodzi o ciążę i Dzidziusia to jestem wyczulona mega na tym punkcie. Ok. Spróbuję sie teraz położyć i zasnąć, ale szczerze mówiąc, to nie mogę sobie pozycji znaleźć i tak mi niedobrze, że zwariuje zaraz.
  24. Ale Wy jesteście kochane Dziewczyny :-* mój A. tylko powiedział - nie denerwuj sie, to na pewno nic takiego. Niestety nie jest typem romantyka i wiem, że ma teraz milion różnych spraw na głowie, ale mógłby się bardziej przejąć...
  25. Karola no właśnie nie wiem jakie wyniki, bo mama nic mi nie powiedziała, bo wiedziała, że od razu będę chciała w necie wszystko sprawdzać i mi nie podała wyników. Powiedziała tylko, że mam się nie denerwować, tylko przyjechać jutro do ośrodka i się wszystkiego dowiedzieć...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...