Skocz do zawartości
Forum

radość serca

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez radość serca

  1. Oli super kolorek i fryz :) Dobrze że u lekarza ok :)
  2. Gratuluję i spokojnych ciąż życzę :)
  3. Margo32Asiu ja siedzę przed kompem i oczy same mi sie zamykają chyba zaraz zamkne drzwi od srodka, połoze się pod biurkiem i bedę udawała ze mnie nie ma Kawka?
  4. justyna@radość sercaA Gajusia rośnie Ci mała przodowniczka i liderka :)ciekawe po kim ma taki charakterek W dzisiejszych czasach to zaleta nie wada... Pewnie po rodzicach :36_2_34:
  5. radość serca

    Poronienie

    Italy zdrówka i dbaj o siebie...
  6. Margo32Matko co za dzień dzisiaj, spac mi sie chce niesamowicie, wypiłam juz kawe ale nic nie pomaga pracowac sie nie chce do domu bym uciekła ale małz w podróży wróci dopiero nocą póżną i same bedziemy z Julą wieczorem wiec jeszcze zdąże sie umęczyć Heh skąd ja to znam :36_2_34: Ja zawsze po pracy drugi etacik :36_2_34: Margo dzis taka pogoda, że tylko w sen zimowy zapaść...
  7. A Gajusia rośnie Ci mała przodowniczka i liderka :)
  8. Justyna brawo dla Gajusi, porządek musi być :)
  9. Justynka ja poproszę :) Iwcia nie pomogę, choć domyślam się, że dziadostwo niezłe...
  10. Inka trzymam kciuki! VeAnn zdrówka dola córci, Ann - dla Szymonka... Masakra z tymi chorobami
  11. Dla Klaudynki i Igi buziaki na kolejny miesiąc :36_3_16:
  12. Witajcie Zdrówka dla Starletki, Patusi, Zuzi, Bartusia, Aniołka... Kasiu super, że Ala juz zdrowa... co do fotelika to my mamy Chicco do 18 kg, jesteśmy zadowoleni :) Oli powodzenia u dr :)
  13. Witajcie U mnie kolejny dzień z cyklu "nic mi się nie chce" Choć nie powiem wczoraj nawet podszykowałam obiad na dziś i poprasowałam... Regina współczuję ząbków, by szły mniej boleśnie, co do promotora to jest dobrze Małgosia, Justyna co u Was? Miłego dnia :)
  14. Witajcie U nas mgliście, deszczowo, ale ciepło... Bez sensu ta pogoda zupełnie... Spać mi siechcę, choć nocka super ;) Margo bezbolesnego ząbkowania dla Julci... Marysiu my mamy takie buciki jak podałaś w linku :) Fajnie, że Niko już lepiej Monia dobrze, że juz zdrowa jesteś... Co do pracy naszych mężów... Ja przyzwyczajona (i nie przyzwyczajona), Luby codziennie po południe lub nocka, widzimy się okrutnie mało, bo ja pół dnia w robocie... Też lubie jak jest w domku :)
  15. Dokladnie Inka, masz rację, jak składki były płacone to nie kwestionowali, a teraz mają gdzieś... Trzymaj się, na pewno sobie poradzicie, tylko szkoda tych nerwów teraz...
  16. Ann zdróweczka dla dzieci i sił dla ciebie :36_3_16:
  17. Olimpijkaradość sercaOli jednym zdaniem... szkoda gadać...Ja niedługo do domku, dzis mam wyjątkowo "antypracowy" dzień... Ty masz antypracowy dzien a u mnie sie zapowiada ze rusze do pracy ale spokojnej,umiarkowanej jako posrednik w exporcie z pl do irl........wspolpraca z irlandzka firma..........czekam poki co na oferte z pl bo jestem po pierwszej wstepnej rozmowie i ustaleniach.... Wiec zanim Ann i Agnieszka beda na mnie krzyczaluy to nadmienie ze praca zapowiada sie malo stresowa i relaksujaca pamietam o oszczedzaniu i o tym co moglo mnie spotkac :)...buzka Oli w takim razie trzymam kciuki i byś była zadowolona :) Co do przepracowywania to będziemy (na wszelki wypadek) Cię temperować ;)
  18. Margo dzięki za link Ale wesołe butki :) To Julcia rośnie, oby katarek Jej minął szybko... Ja zaraz do domku, co mnie cieszy :36_2_27:
  19. Oli jednym zdaniem... szkoda gadać... Ja niedługo do domku, dzis mam wyjątkowo "antypracowy" dzień...
  20. inkaNo wlasnie Olimpijko-dlatego ze u rodziców to podwazono ze byłam "prawdziwym" pracownikiem-stwierdzono iz stanowisko pracy zostało stworzone specjalnie dla mnie, bym miala ubezpieczenie...mimo iz moja mama była na czyms w rodzaju komisji i przedstawiala dokumenty swiadczące ze jest w leczeniu, ze ma skierowanie na operacje i potrzebowala pracownika, ze ja szukałam pracy;)(bo byłam zarejestrowana na bezrobociu)...etc...ze szukała pracownika....ehh..musze ochłonąc to pewnie podejde inaczej do tego.... To się w głowie nie mieści co oni wyprawiają... Inka wiem, że teraz Ci ciężko to załatwiać, bo nie czas na takie akcje, ale kurde nie można tego tak zostawić... Może jakoś przez męża, rodziców... Tobie zresztą nie wolno się denerwować... Przecież to jakis absurd... Nie kumam co za znaczenie ma fakt, że Twoim pracodawcą byli rodzicie, cóż w tym złego?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...