Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mamasynka

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Częstochowa
  1. Seweryn, 3 latka: ''bo smoki jedzom cekolade i banany i mieskaja w domach na dzewach i casami w nolach(czyt:norach). I majom kolol celwony...''
  2. mamasynka

    Konkurs "Zaradny Maluch"

    A od czego jest sedes???:) wchodzę i myję zęby- no problem:)
  3. Wymarzony smak herbaty to taki, który podczas picia sprawia,że wszelkie zło dnia codziennego odchodzi w niepamięć..To taki smak, który powoduje relaks,wpadam w stan zapomnienia i jestem w siódmym niebie :) Przypomina mi ten smak dzieciństwo, beztroskie lata spędzone w gronie rodzinnym, kiedy to ‘’herbatka’’ była pretekstem do zwolnienia tempa,a pita przy kuchennym blacie wraz z członkami rodziny miała swój czas i swoje miejsce..Dziś herbata jest niczym..Dzieci wola gazowane napoje, dorośli pija kawę a wieczorami drinka na rozluźnienie..Bład, wielki błąd.. Taki wymarzony smak herbaty powinien przesłaniać inne smaki napojów, dzięki niemu powinniśmy się delektować każdym upitym łykiem z filiżanki. To taki smak, który jest cały czas ten sam: bez względu na to gdzie, z czego , z kim i kiedy się ja pije..:)
  4. A to dowód na to ,że syn kocha Kubusia i że własnie jego przedstawia ten rysunek...
  5. Nie wiem czy weźmiecie prace mojego synka pod uwage bo jako dwulatek nie umie jeszcze wielu rzeczy ale to jest Kubuś Puchatek- jego ukochany miś..
  6. mamasynka

    Konkurs "Mały odkrywca"

    My stawiamy na kreatywność. Nie lubię zabawek, które bawią się za dziecko choć skłamałabym, mówiąc ze synek takich nie ma- bo ma. Lubimy robić pacynki, maskotki ze skarpetek, rysować, wyklejać, ale hitem już od dłuższego czasu jest to: czyli malowanie farbami (do malowania palcami). Papier pakowy plus farby, inwencja, chęci i dobry humor = trasa dla samochodzików. Usprawniamy nie tylko paluszki ale i myślenie. Dzięki tej zabawie mój dwulatek odróżnia już kilka kolorów, zna pojęcie ''prawo i lewo'', ''góra i dół'', ''mały i duży''. Swoboda w tworzeniu, dowolność i rozwój wyobraźni..naprawdę szczerze polecam:)
  7. Kiedy synek była malutki najważniejsze było nie zrazić go do kąpieli.. Używaliśmy gąbki na wanienkę, zwracaliśmy uwagę na temperaturę wody (łokieć-u nas niezawodny:)) i spokojna, w milej atmosferze kąpiel-nie tak na łapu- capu, byle szybko. Z biegiem czasu dołączyły gumowe, piszczące kaczuszki i inne tego typu bajery. Ale również lodki (robota taty) czy plastikowe, zwykłe butelki. Pokusiliśmy się też o rondo kąpielowe i kosmetyki pachnące, nie szczypiące w oczka (testowane na mamie). Były kredki do malowania we wannie, kapsułki barwiące wodę, piana, rybki z wędka.... Teraz syn ma 2 latka z hakiem i jest wielbicielem kąpieli. Nigdy z reszta nie protestował...Lubi zarówno wannę jak i natrysk. Lubi kąpiele w domu i u babci..:) Dawniej kilka razy zdarzyło mi się wejść z nim do wanny aby się popluskać- teraz uważam że już jest duży chłopak i pluska nas (bądź polewa konewką) z wanny...i wtedy kupa śmiechu z mamy ścierającej podłogę:) Zapomniałam dodać,że w momencie kiedy był kryzys (choroba, szpitale) aby znów przekonać małego do kąpieli- kopiliśmy banki mydlane..to ci dopiero frajda:)
  8. Mam podobnie tyle tylko,że moj synek ma 2 lata i 3 miesiace. Czyli mentalnie ejst mlodszy od twojej corki i mniej rozumie niz ona-tak mysle. Histerie? Standard. Na ulicy, w autobusie, w sklepie, u lekarza...O nic. U nas np jest cos takiego ze staje w kuchni i chce ściagnac lampe z sufitu (absurd, prawda?) wiec kucam i tlumacze, że sie nie da,ze spadnie, że bedzie ciemno itp...a on wrzask, histeria, duszenie sie, wymioty itp..tak, tak.. Nagle na ulicy stwierdza ze sobie posiedzi. Siada na pasach, auta trabia, korek sie robi, ktos otwiera szybe, ktos daje ''mądre rady,że klapsa itp''A ja? Wstyd, bezsilnośc, złość..Zapytaj moze corke po takim ataku dlaczego tak zrobiła? Co ją denerwuje? Może pokaz jej jak rozladowywac zlosc? Dzieci w tym wieku nie umieja radzic sobie z emocjami.. Moj np. chce pic- ja mu podaje kubeczek a on juz nie chce i wyje..-bez podstawy...Ja ignoruje-mimo wszystko albo odwracam uwage! Np, jak zaczyna wrzeszczec to ja wołam głosniej od niego: o, ja cie, zobacz, zobacz Sewery, zobacz jaki pies duzy!!! Ale ma ładna obroże, albo popatrz co tam jest, chodz szybko bo wydaje mi sie ze kotki tam były...Itp.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...