Skocz do zawartości
Forum

Coco

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Coco

  1. Hej, u mnie już po terminie i ciągle nic, jak Wam pisałam cały czas jestem bardzo aktywna, 3 tyg przed terminem to już obowiązkowo spacery długie codziennie, im bliżej to chodzenie po schodach, skakanie na piłce, nawet tak jak pisała z Was jedna o ostrym jedzeniu też jadłam ostatnio i nic... Seks, ciepła kąpiel... Dziś już stwierdziłam, że ostatnią deską ratunku będzie ten słynny olejek rycynowy, moje koleżanki 1 po 3 godzinach urodziła, 2 po 4 h, myślę a i ja spróbuje, może to zadziała a tu nic... Rano wypiłam i oprócz tego, że przeczyściło mnie to jak nic nigdy w życiu to zero efektu... Już teraz czuje sie normalnie i dobrze... A że to moja pierwsza ciąża to coraz bardziej się martwię, bo w czwartek mała miała tętno 180, więc trochę za wysokie i mało ruchów było na ktg, i wczoraj kazali mi znowu być na ktg i ruszała się ciągle, a tętno też tak samo wysokie... :( Jutro idę znowu. Dziubala pytałaś czy mam pewność, że po 6 dniach mnie wezmą do szpitala to odpowiem, że nie i w ogóle nie wiem na czym stoję, lekarz mówil, że jak nie będzie postępu to po 6 dniach mnie przyjmą,ale nie mam skierowania czy coś... Oj mam strasznie zły humor i martwię się tym wszystkim, tak bardzo już bym chciała być po wszystkim, najgorsze jest to, że obawiam się też wywoływania porodu i że często kończy sie to cesarką, bardziej bolesne są skurcze i w ogóle... A i mój mąż miał wolne teraz a od poniedziałku już pracuje od 6 do 22 jakoś i nie będzie miał jak wolnego wziąć, bo ma zlecenie i termin a sam u siebie... Margi i Alternative gratuluję Wam bardzo :) Też już chcę swoje dziecko mieć po drugiej stronie :) Choć wiem, że Margi też czekać musiałaś długo... Madzialenka jak uroczo śpi i się uśmiecha malutka :) Słodkie i urocze zdjęcie :)
  2. Hej, Emwro gratulacje :) Pipi00 Super wieści, że udało Wam sie dotrwać do 38 tygodnia, więc wszystko zmierza ku dobremu :) Ja też napiszę krótko, że u mnie bez zmian, 2 dni po terminie i cisza... Właśnie wróciliśmy z ktg, był słaby zapis ruchów, i jutro mam zgłosić się znowu, choć mała szaleje non-stop. Tak po za tym dobrze, pojawił sie 1 skurcz na zapisie, ale nie wiem czy nie wyniku tego, że pić musiałam sok, jutro powtórka. Chyba dopiero 6 dnia mogą mnie przyjąć do szpitala. Mam bardzo zły nastrój już, tak naprawdę to jestem wściekła, bo liczyłam jednak, że szybciej nadejdzie rozwiązanie...
  3. 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 3.) MADZIXD - 25 - 1 - 03.06 (16.06.) - ALEX, 3350g, 52 cm, cc 4.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 5.) AGA_GW - 27 - 1 - 04.06. (29.06). - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 6.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, cc 7.) BEACIAW - 28 - 1 - 06.06. ( 14.06.) - IZABELA, 3300g, 55cm, cc 8.) WERKA - 30 - 2 - 07.06. (24.06. )- MAKSYMILIAN, 3150g, 56cm, cc 9.) JUSTYNKA82 - 32- 1- 08.08. (14.06).- OLIWKA, 3720g, 52 cm, sn 10.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 11.) JUSTYNUSKA - 5.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 12.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 13.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 14.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 15.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 16.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 17.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 18.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 19.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 20.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 21.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 22.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 23.) Asiaa76 - 16.06 - CHŁOPCZYK - 4 - 37 24.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 25.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 26.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 27.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 28.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 29.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 30.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 31.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 32.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 33.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 34.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 35.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 36.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 37.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 38.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 39.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 40.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
  4. Hej dziewczyny i witam także nowe koleżanki, lepiej późno niż wcale :) BeaciaW, MadzixD i Werka83 gratuluję Wam bardzo :) A jednak szybciutko się rozpakowujemy :) U mnie bez zmian, ciągle nic się nie dzieje nadal, 12.06 jeśli nic się nie ruszy mam iść do szpitala na ktg, termin z okresu miałam na 7 czerwca, a na 10 z usg. Oj nie wiem jak dotrwam, bo ledwo chodzę, łapie mnie kolka i ból w pachwinach, wychodzę mimo to, ale co chwila muszę przystanąć i odpocząć... Inne bóle też bardziej się nasiliły, krzyża, brzucha, ale czop raczej nie wypadł mi, i skurcze miałam sporadyczne. Więc jeszcze chyba nie urodzę tak szybko.
  5. Hej dziewczyny, piszecie tak szybko, że jak zwykle nie ogarniam wszystkich wpisów I tylko wyłapałam 2 najważniejsze :) Madzialenka gratuluję :) Super, że wszystko dobrze i mam nadzieje, że szybko staniesz na nogi :) BeaciaW- postaraj się nie denerwować, i na spokojnie, choć łatwo napisać :) Trzymam kciuki, że będzie szybko i sprawnie, a Ty także szybko dojdziesz po cc. Ciesz się, że już za moment będziesz mieć swoje maleństwo przy sobie :) Ja też mam ogromny stres im bliżej, kiedy się w końcu coś zacznie, jak będzie w szpitalu, bo też nigdy nie byłam, a potem nowe życie z dzieckiem a jak się zająć nim? :) Ale to chyba instynktownie, każda z nas będzie potrafiła się opiekować dzieckiem :) A co do rodziny to super, że masz w kimś pomoc i wsparcie, choć z tego co piszesz lepiej jakby tylko mama przyjechała :) Oj ja miałam stres taki wczoraj, bo miałam jakąś starą sprawę w sądzie, i choć mogłam już zwolnienie wziąć to byłaby odroczona rozprawa, ciągnie sie to 4 lata już, więc pojechałam. Teraz kolejna mam za 2 mc, więc już na spokojnie. Wróciłam do domku to Nina mi szalała, a wieczorem już w ogóle, nie dała mi spać, chyba znowu miałam skurcze tak 5 min, ale przeszły. A potem pierwszy raz w ciąży obudziłam się o 3 z powodu zgagi, która mnie męczy już z miesiąc, masakra... :( Mam coraz bardziej kiepski nastrój... Jeszcze mój mąż ma wolne od poniedziałku przez tydzień, więc najlepiej jakbym zaczęła rodzić zaraz :) Bo potem już, do końca czerwca pracuje do nocy, a w lipcu wyjeżdża i zostaje sama... Oj nie wiem jak dam sobie sama rade, tym bardziej, że na teściów, czy moja rodzinę nie mam co liczyć. Wkurza mnie teściowa, bo mój mąż miał przestój w firmie w maju i wiedziała o tym, a mamy raty u niej i z reguły i tak płacimy jej wcześniej, ale w sytuacji kiedy zaraz mamy mieć dziecko myślałam, że zrozumie i poczeka, a ona dzwoni, że chce już, choć do 20 czerwca są, więc ostatnia kasę jej dał i jeszcze nic nie powiedział mi... A sama też nie spytała nas ani razu, czy może pomóc w czymś, a do męża brata żony, która nie pracuję ma 2 dzieci w wieku 10 i 6 lat jeździ i sprząta, pomaga jej bo ona to nawet obiadów nie gotuje i nic nie robi... :/ Chodzi mi o sam fakt, poirytowana jestem i musiałam to wyrzucić z siebie :/ Już bym chciała być po wszystkim... A tak po za tym jak patrzę na naszą listę coś powoli nam idzie rozpakowywanie się :) W majówkach, większość rodziła przed terminem, a u nas chyba dzieciaczki jeszcze posiedzą sobie :)
  6. Hej, dziewczyny :) Ja też nadal w dwupaku... Zostało mi parę dni do terminu i nic szczególnego się nie dzieje... :( Tylko dziś ledwo chodzę, po wczorajszej wycieczce do Czerska i wchodzeniu po schodach tam :) A potem jak co dzień jeszcze wieczorny spacer. Dziś mnie tak bolą pachwiny, uda i plecy że tylko rano załatwiłam sprawy w banku, poczcie, a teraz zrobiłam sobie spa domowe, ostatnia dłuższa kąpiel, maseczka, peeling :) Zmyty lakier z paznokci, chyba pierwszy raz od 12 lat nie mam koloru, ale musiałam nałożyć choć odżywkę bezbarwną :) I czekamy. Tak mnie wszytko boli nadal, że nie mam sił pisać dziś nawet, więc tylko informuje, że u mnie bez zmian ogólnie :)
  7. Super filmik :) A ja też właśnie chciałam wkleić linka, który mnie rozbawił :) Cyranka1985 ja tylko mam 2 kocyki cienkie i 1 grubszy, więc jeśli będzie upalnie to kocyk cienki wystarczy. A poduszka to po roku najwcześniej :) Albo też w otulaczu lub rożku samym. Ale to nasze pierwsze dziecko, więc doświadczenia we wszystkim brak u mnie :) Mój mąż ma teraz też wolne, a od poniedziałku zaczyna pracę, i najgorsze jest to, że w lipcu będzie prawdopodobnie za granicą, a ja sama w domku... :( Mam nadzieję, że będzie obecny przy porodzie chociaż, tak jak planowaliśmy :) A co do szczepionek to my szczepimy.
  8. Hej, dziś mój mąż pojechał coś załatwiać, więc siedzę sama i czekam na niego, już ugotowałam na 2 dni obiad, pomidorówkę i gulasz(mój uwielbia wszystko w sosie, a ja tak sobie...) A jutro już posprzątam, bo ostatnio dziele prace domowe 1 dzień gotuje a drugi sprzątam wszystko, a nie tak z wierzchu codziennie :) Mela- gratulacje :) Fajnie, że wszystko dobrze i Twoje samopoczucie także, w końcu masz maleństwo u swego boku :) A ja się śmieję do mojego, że gdybym już urodziła do soboty, choć to mało prawdopodobne i tak, to musiałby jechać w niedzielę po jakiś prezent na dzień dziecka pierwszy w życiu dla Niny :) Co do planu porodu, u mnie na stronie szpitala jest do pobrania, i miałam właśnie dziś wydrukować i wypełnić, wiadomo, że i tak nie da się zaplanować tego, żeby wszystko było zgodnie z planem, ale to chyba dobry pomysł. Ja tak samo nie chce mieć nacinanego krocza chyba, że będzie tak konieczność, lub pytanie o poszanowanie intymności, to chyba logiczne , że tak :) Wolę też poród bez znieczulenia jeśli dam radę :) Tusiaa1 jejku już tak duże jest Twoje dziecko :) Dasz radę na pewno :) Moja koleżanka miała przed porodem usg i mówili, że jej synek waży 4,5, i robili jej cc a okazało się, że ważył 3,7 więc dużo się pomylili w ocenie :) Z tą wagą to tak jest, że nigdy nie wyjdzie dokładna. Alhena uważaj na siebie i maleństwo. I nie dziwię Ci się jak bardzo musiałaś być wkurzona wczoraj... Mam nadzieję, że z nogą lepiej. Ancia_p hehe rzeczywiście jest identycznie :) Już i tak nie dużo czasu nam pozostało i tylko czekać :) Ja wczoraj już ostatni raz u lekarza, i tylko raz miałam ktg z miesiąc temu, bo miałam bóle dziwne, i tylko dlatego mnie podłączyli. Ale wtedy skurczy nie miałam. Już nie mam żadnych badań, ale wiem, że co 2 tygodnie dziewczyny miały wizyty, pod koniec ciąży, a ja miałam 28 kwietnia i wtedy ten wymaz z pochwy i odbytu, i wczoraj wizytę i to koniec. BeaciaW ja też nie słyszałam o tej deklaracji wiary, ale to nie powinno wiązać się z pracą, tym bardziej lekarza... Ja spotkałam się na początku ciąży z bardzo nie miłą ginekolog, starszą babką, tragedia... Nie dość, że miała pretensje, że mam już książeczkę ciąży w 10 tygodniu i skąd i po co mi ona, to padła prawie jak zobaczyła, że mam piercing intymny I znowu krzyk, z czego się uśmiałam już potem :) A i zaczęłam brać tabletki anty po przerwie, bo robiłam testy i wyszły 4 negatywne, a potem się okazało, że jednak w ciąży jestem, to też że antykoncepcja to zło i jaki lekarz normalny wypisuje na to recepty. A na koniec jeszcze pyta o prace/szkołę mówię jej, że nie mam, to ta jak ja sobie wyobrażam dziecko wychować i za co, bo obrączki nawet nie mam, no chyba sama dziecka nie zrobiłam sobie :) Od razu zmieniłam lekarza :) Ale chyba takie przypadki się zdarzają... :(
  9. Hej, od wczoraj boli mnie brzuch jak na okres i leżałam pół dnia, dziś już lepiej, ale przed chwilą miałam jakby skurcze :) Dziś też byłam na ostatnim usg i przed badaniem, lekarz do mojego męża mówi, że da mi pewnie skierowanie na patologię, bo w ogóle nie widać mi brzuszka i mały jest. Ja już przerażona, robi mi usg i wychodzi, że mała waży 3 kg i wszystko jest w porządku:) Zostały mi 2 tygodnie do terminu, wyczuł już główkę, nisko już ułożona i mówił, że to skurcze przepowiadające były wczoraj. Tak więc czekamy :) Śliczne brzuszki macie dziewczyny :) A Blan pokoik cudowny :), ja to bym chciała mieć dom bo już nie mieszczą nam się meble i rzeczy małej :) A 2 pokoje mamy :) Nie nadążam z tematami, bo dopiero 2 dzień pogoda kiepska, więc mało w domu byłam a dużo ruchu, a jak w domu to ciągle jakieś porządki ostatnie i gotowanie... :) Też mam skurcze łydek w nocy czasami... Ale da się przeżyć, więc nie biorę magnezu. Biorę nadal żelazo, prenatal i omega. Mela30- trzymam także kciuki za Ciebie jak każda z Nas, i czekamy na kolejne maleństwo :) To chyba tyle z takich wieści co u mnie :)
  10. Hej Dziewczyny, mój mąż ma teraz wolne, więc czasu na pisanie mam mniej :) W końcu zaczęły się upały, a ja mam kuchnie słoneczną, więc sama się gotuję w niej :) ale za to większość dnia spędzamy na dworzu i dużo spaceruje po kilka godzin dziennie, plus zakupy, gotowanie byle jakoś ten czas szybciej leciał :) A już niecałe 3 tygodnie mi zostały więc ruch nie zaszkodzi, ja to bym tylko narzekać Wam mogła w kółko, że tak długo już czekam i czekam na dzidzie, im bliżej terminu tym bardziej się niecierpliwię :) . Ja nie puchnę, ale też mi gorąco, więc raczej w cieniu spacerujemy. Co do tycia, to ja liczyłam, że coś przytyje, a tu brzuszek tylko rośnie, a nogi i ręce jak patyki :) Jutro idę oddać krew i mocz i ostatni raz, a we wtorek lub środę na usg już pewnie ostatnie, mam nadzieję, że już duża jest :) Bo ostatnio 2,100 było w połowie kwietnia. Co do ruchów ja nadal czuję i widzę je bardzo wyraźnie, i dość często, w ciągu dnia jak chodzę mniej. Polinka- ja też trzymam kciuki za Was :) Nie denerwuj się na pewno wszystko dobrze będzie :)
  11. Hej, fajnie, że wszystkie jesteśmy w komplecie nadal :) Mam nadzieję, że każda dotrwa do tego 38 tygodnia :) Ja odliczam tylko dni i zostało planowo 22 :) Pogoda też u mnie super, ale leże i odpoczywam, po wczorajszym spacerze, bo pachwiny mnie także bolą i ledwo chodzę :) A co do siary to ja właśnie, jak zaszłam w ciąże to piersi zaczęły mi się powiększać, co było by normalne, a teraz nagle zmalały i są takie jak przed ciążą, nic mi nie cieknie,nie są drażliwe itp, a moje koleżanki, to mówiły, że nawet w 7 mc, już miały wycieki. Nie wiem, ale ja przed zajściem w ciąże, ze swoich osobistych problemów nie chciałam karmić piersią, wiem, że pierwsze dni są ważne, aby dawać dziecku pierś, i też bym chciała, ale odciągać pokarm i karmić z butelki, nawet przez dłuższy czas, ale nie wiem czy to może właśnie przez to się tak dzieje, czy mi się ten pokarm pojawi... Że sama nastawiam się tak do tego karmienia, i organizm nie produkuje mleka, nie wiem jak to opisać, ale coś jak placebo też działo :) Nie wiem czy mnie zrozumiecie :) stąd właśnie pytałam jak u Was, bo trochę się niepokoje :)
  12. Hej, dzięki za miłe komentarze :) Ale u mnie to rodzinne chyba, że taki mały, ale w końcu coś widać :) Nie, nie mój mąż nie jestem fotografem, ale ja kiedyś pozowałam, i sami interesujemy się fotografią, więc też aparat mam profesjonalny :) Pogoda nie dopisuje, więc jak gdzieś wychodzę to często kurtkę mam, większość sąsiadów nadal nawet nie wie, że w ciąży jestem, więc na pewno się zdziwią za niecały miesiąc już jak będziemy chodzić z wózkiem :) Ostatnio nawet się wkurzyłam, bo już w 8 mc byłam a tu babka w sklepie, że mam przepuścić dziewczynę za mną, bo ona w ciąży :) Ja jej na to, że ja też i to w 8 to się dziwnie spojrzała, ale obsłużyła pierwszą, tym bardziej, że 1 rzecz miałam... Inga- co do zębów, ja mam je w tragicznym stanie przez ciąże, ciąglę krwawią mi dziąsła, ale stosuje pastę meridol. Może spróbuj jednak udać się do dentysty, bo ból też nie służy Tobie i dziecku. Ja właśnie w ciąży zaczęłam chodzić na nfz, tylko w Warszawie u mnie z tym problem, ale udało mi sie pod Warszawą, znaleźć gabinet, gdzie jeździł mój mąż. Też miałam ból nie do wytrzymania, zęba do usunięcia, przyjęli mnie szybko, bo wiedzieli, że w ciąży jestem, ale chyba ze strachu przed wizytą przestał mnie boleć. Byłam w 7 mc i i dentystka bała mi się wyrywać go, nie bołal już, więc kazała poczekać do 9 mc, i wtedy że można już spokojnie wyrwać. Nie wiem jak to w przypadku ósemki jest, bo ja miałam usunięty chirurgicznie... znieczulenie jest bezpieczne, bo sama miałam robione tak inne zęby, więc jak ból nie przejdzie to tylko dentysta. A teraz to sodą płukać najlepiej. Co do kotów mamy 2, i zostają z nami :) Tak samo to członkowie rodziny, moja siostra ma też 2 koty i 2 synów, mówiła, mi ze to mądre zwierzęta i krzywdy nie zrobią dziecku :) też tak myślę, po za tym nawet czasami jak jeden coś sobie zrobi, to drugi zaraz biegnie zobaczyć czy mu się nic nie stało :) więc myślę, że jak będzie dziecko to pilnować jej będą :) Mamy rzeczy w pokoju już rozłożone, i na początku musiały obwąchać wszystko i sprawdzić, oczywiście pchały się do łóżeczka, ale już teraz nie, bo wiedzą, że tam nie wolno leżeć. I koty nie śpią u nas w pokoju, tylko w ciągu dnia są, a łóżeczko w naszym będzie stać na razie. Dziecko lepiej też się rozwija jak w domu są zwierzęta. Jak będę w szpitalu to też właśnie mąż przyniesie ubranko małej, aby już wcześniej mogły poznać jej zapach. Dużo o tym, jest w tej książce "Mamo tato co ty na to 3" polecam ją, bo wcześniej pisałam już o niej. Pierwsze spotkanie jest bardzo ważne, najlepiej jak mama wejdzie pierwsza do domu po powrocie ze szpitala i przywita się z psem czy kotem. A potem tata z dzieckiem, i żeby zwierze też mogło zobaczyć, powąchać dziecko, i oswoić się z jego obecnością, tak jak dla nas pojawienie się dziecka w domu to nowa sytuacja, tak samo jest u zwierząt :) A z kolei moja 2 siostra miała psa, i też relacje z niemowlakiem były super, gdy zaczął raczkować wszędzie razem chodzili, ale jak zaczął chodzić, to wtedy pies się zdziwił i próbował małego łapą sprowadzać do ziemi, żeby chodził tak jak on, ale to też było normalne i pies zrozumiał, że tak nie wolno :) A mam do Was pytanie czy leci Wam już siara/mleko z piersi? Jak to jest z tym? :)
  13. Hej Dziewczyny, współczuję tym, które muszą być teraz w szpitalu, ale to już niedługo, a dzieci najważniejsze :) Jeszcze moment i każda z Nas będzie mieć maluszka po drugiej stronie :) U mnie ciągle pada, kiepska pogoda,ale czuję się w miarę dobrze... Widziałam super zdjęcia z sesji BeaciaW i Tusiaa1 :) i dziś z nudów poprosiłam męża też o fotki, więc wstawiam kilka :)
  14. Emwro- co do szpitala nadal do końca nie wiem :) Zrobię tak, że pojedziemy z mężem najpierw do Św. Zofii, bo od lekarza znajomego wiem, że to najlepszy szpital i z opinii na forach, każda dziewczyna go poleca. Są osobne sale porodowe, więc mam nadzieję, że tam zostanę przyjęta. Nie można go zwiedzić przed porodem. A jeśli tam nie było by miejsc to MSWiA, bo mieszkam naprzeciwko :) Tam też lekarz mój prowadzący jest. Tylko, że sala 1 os porodowa jest i 3 łóżka oddzielone tylko parawanem... :/
  15. Hej, piszecie na potęgę :) Dlatego ja też ogólnikowo odpisuje a nie bezpośrednio :) Co do tych podkładów to takie: http://seni.pl/produkty-seni/przeglad-produktow/seni-soft/ ja kupiłam największy rozmiar 90x60 w aptece każdej, koło 10-15zł. Otulacz mamy taki: http://www.otulacz.pl/product/woombie-air-blue-giraffe-noworodek-3-65-kg-otulacz/ tylko różową żyrafę :) I jak kupowałam, mówił mi facet, że jak ciepło, wystarczy ubrać dziecko i samo to wystarczy. I na stronie jest filmik jak usypiać dziecko w tym, metodą “5S” doktora Harveya Karpa. Rożki mam 2 jeden usztywniany od spodu, drugi miękki. beaciaW- jejku ja bym już zawału dostała i wpadła w panikę, dobrze, że akurat byłaś u lekarza, mam nadzieję, że noc odbyła się już bez przygód :) Wczoraj odebrałam wyniki wymazu i są prawidłowe, za tydzień idę na morfologię, mam nadzieję, że nie będzie jakaś tragiczna. A wizytę u ginekologa mam dopiero 27 maja, na 10 czerwca termin, Nina ułożona już prawidłowa od dłuższego czasu, jedynie co martwię się mała wagą trochę,ale mam nadzieję, że przez miesiąc od ostatniego usg przytyje do 3 kg :) Szyjka mi się skraca, i nisko ułożona jest już. Chyba te ostatnie tygodnie będą mi się najbardziej dłużyć :) pozdrawiamy :)
  16. Hej, u mnie wszystko dobrze, oprócz typowych dolegliwości jak bóle brzucha, pleców, czasami pachwin :) Coraz mniej energii i sił :) Ale praktycznie mam wszystko gotowe łącznie z upranymi i poprasowanymi ubrankami :) Teraz robię drobne porządki w domu, już z nudów bardziej :) Nie mogę tak jak Wy doczekać się maleństwa i mam nadzieję, że urodzę chwilę przed terminem, oby nie po, bo nie wytrzymam hihi :) a zostało mi 27 dni i tak odliczam każdego dnia. A ja u siebie zauważyłam, że mam bardzo mały apetyt, mam ochotę tylko na owoce,świeże, lekkie potrawy, interesuje się gotowaniem ale teraz na 1 z forum jak przeglądam tylko zdjęcia dań obiadowych to mi nie dobrze :) Co do laktatora ja dostanę od siostry tylko dokupić muszę części wymienne, Medela Swing, ma dużo dobrych opinii, tylko cena wysoka. Ja do szpitala mam podkłady poporodowe Baby Ono i na łóżko takie duże podkłady Semi- nie wiem jak u Was w szpitalu, ale u mnie nie ma nic :) Chyba mogą dać 1 podkład na dzień a potem leży się w brudnym :) Więc ja biorę wszystko. Nawet jest kartka, że trzeba oddać 5 sztuk pieluch tetrowych na odział patologii ciąży. Torbę mam spakowaną tylko to co na liście ale i tak dużo tego. I ubranka to mam body-50 i 56 i pajace, czapeczkę. Ja zapakowałam taki mały rozmiar 50 bo pewnie mała będzie malutka, około 3kg lekarz tak przewiduje. 3 tygodnie temu kolo 24 kwietnia wagę miała 2,100. Do tego 1 rożek i kupilismy Woombie, otulacz, też spakowany :) Co do karuzeli to ja kupie pózniej. A mam ciekawy blog: http://wyprawkabobasa.blogspot.com/ Jeśli chodzi o łóżeczko to tylko kupię organizer jeszcze teraz. A tak tylko materac, prześcieradła, podkład pod materac i kocyki 2 cienkie i 1 grubszy mam, nie kupuję żadnych dodatków, bo fakt pięknie wygląda takie łóżeczko, ale to wszystko jest zbędne :) O własnie odwiedziła mnie koleżanka, więc uciekam, pozdrawiam Was wszystkie :) Jak będę mieć wolną chwilę napiszę :)
  17. Hej, byłam wczoraj jednak w szpitalu, mieszkam naprzeciwko, a ostatnie objawy zaczęły mnie niepokoić, i te wyniki moczu z leukocytami, zawsze unikałam lekarzy, ale wypadku ciąży już nie, tym bardziej, że już zostało tylko 7 tygodni. Moja mała jest już bardzo nisko ułożona główkowo, ale szyjka ma 29mm, a źle jest jak poniżej 25mm się skróci, ktg tez wyszło dobrze, i waga dziecka o która martwił się mój lekarz też jest prawie w normie 2090g, a to 33 tydzień, jestem bardzo szczupła, ale widać w końcu że jestem w ciąży :) Przytyłam ok. 9kg, ale tylko brzuszek mi rośnie. Co do leukocytów, nie przepisali mi niczego, idę i tak w poniedziałek na wizytę jeszcze, bo akurat trafiłam w szpitalu na mojego lekarza prowadzącego, ale on już kończył dyżur, więc tylko chwilę rozmawialiśmy. Mam brać no-spę na twardnienie brzucha, i odpoczywać. Co do spania z dzieckiem, to ja za bardzo bym się bała, żeby taka kruszynka spała już w swoim pokoju, bo i ja tam pewnie bym nocowała z nią :) Mam łóżeczko drewniane u mnie w pokoju, a na noc, małe dostawiane do łóżka, tak do 5 miesiąca, żebym miała ją blisko siebie. Na dzień będzie spać w tym dużym, i leżaczku. Pisałyście coś o leworęczności, też mi to bez różnicy, a ciekawe jestem jak to jest, bo mój mąż jest właśnie leworęczny :) Lista do szpitala, super :) też mam podobną, najlepiej mieć rzeczy na poród osobno dla siebie i dziecka-choć nie wiem zależy od szpitala jak z dzieckiem, bo u mnie jest tak w 1 szpitalu, że dziecka po porodzie nie myją, tylko ubierają w swoje ubranko sterylne i dopiero na 2 dzień jest kąpiel pierwsza i się ubiera maleństwo w jego ciuszki już. (Nadal zastanawiam się nad szpitalem :) Idę zwiedzić je w przyszłym tygodniu) Ja mam nadzieje na poród naturalny, ale warto chyba dla mam, które mają cesarkę mieć też laktator. No i na wyjście fotelik samochodowy :)
  18. Odebrałam właśnie wyniki, mam lekka anemie, ale to ciągle. Niepokoi mnie wynik moczu bo mam leukocytów 25,0 ul, wizytę mam w poniedziałek dopiero, może któraś z Was miała podobny wynik? Wcześniejsze wyniki miałam prawidłowe.
  19. Hej, ja dziś idę też po wyniki badań i mam nadzieję, że będą w miarę dobre:) Co do USG miałam 5 do tej pory, 2 razy połówkowe bo liczyłam na to, że poznamy płeć :) Teraz ostatnie pod koniec ciąży pewnie dopiero. Ja w święta odpoczywałam, bo ostatnio też gorzej się czuję i trochę się wystraszyłam, chciałam jechać na ostry dyżur i tak jak niektóre z Was jeszcze dopiero zabrałam się za ostatnie zakupy i porządki wczoraj,trochę drobnych rzeczy zostało do kupienia, ale w tym tygodniu już to zrobię i spakuję torbę do szpitala. Nie biorę położnej, uważam, że to zbędny wydatek i bardzo kosztowny, jedna z moich koleżanek wykupiła położna a jak zaczęła rodzić to jej akurat nie było :) Chodziłam do szkoły rodzenia, ale średnio mi się podobało, bardziej ćwiczenia były interesujące. Dostałam w ten weekend książkę: http://www.smyk.com/mamo-tato-co-ty-na-to-3-dvd,p1062103447,swiat-niemowlaka-p i wiele osób je poleca, muszę zabrać się z mężem za jej lekturę. Zostało nam już tak mało czasu do rozwiązania i martwię się żeby zdążyć ze wszystkim, a potem jak to wszystko będzie, gdy nasze maleństwa pojawią się na świecie w końcu i w ogóle. Trochę boję się tego wszystkiego coraz bardziej, a Wy?
  20. Hej, ja w tym roku nie robię świat, bo i tak jestem tylko z mężem, więc czeka nas wspólny odpoczynek, na Boże Narodzenie robiliśmy święta w domu i tak przez 3 tygodnie się napracowałam, że teraz stwierdziłam, że nie mam aż tyle sił :) Co do postu, ja niestety nie poszczę, myślę, że mamy na to pozwolenie teraz :) Ostatnie 2 tygodnie czuję się kiepsko, Ninka nie daje spać po nocach, a w dzień nigdy zasnąć nie potrafiłam, bolą mnie plecy i też mam te bóle brzucha jak na okres. Mi lekarz zalecił nospe, ale nie jest to ból nie do zniesienia, więc wolę cała ciąże nie brać zbędnie leków, bo i tak biorę witaminy i żelazo cały czas. Moja córka jest bardzo ruchliwa, i każdy jej ruch jest tak widoczny, na dodatek nadal mam mały brzuszek, ale ważyła 1,5kg prawie jak byłam 26 marca, więc nie wiem gdzie się mieści :) Co do smarowania krocza ja też to robię, kupiłam normalny olejek z migdałów w aptece za 6,5zł. A ja także jak jedna z Was mam krem Musteli i jest super, stosuje od początku, i do biustu, ale już mi się koćzy więc mam też dużą butelkę Elancyl więc na pewno zostanie mi on po tym jak urodzę, stosuje codziennie a 1-2razy w tygodniu Bio-oil, ale nigdy nie miałam na szczęście rozstępów, lepiej chuchać na zimne :) A i jeszcze jedno życzę każdej z Was radosnych, spokojnych, wesołych i zdrowych Świąt Wielkanocnych :)
  21. Hej, ja od bardzo dawna tu nie zaglądałam, w sumie to tez dlatego że ja nie mam zbyt wielu dolegliwości ciążowych a i jak doradzić za bardzo nie mogę bo to moja pierwsza ciąża i ciężko mi tak pisać do którejś z Was osobiście tylko zawsze tak ogólnie napisze :) Ale co do postu Meli30 to ja także mam takie bóle i ostatnio jak byłam na USG to lekarz mnie pytał o to czy mam bóle takie jak menstruacyjne, mówił ze to normalne bo w moim przypadku dziecko układa się prawidłowo główką do dołu i stąd te bóle, bo macica się powiększa. może to Cię uspokoi trochę. Ja miałam takie bóle parę razy i do tej pory nic mi nie jest. Ale też myślę, że jakby Cie bolało dłuższy czas to lepiej to sprawdzić :) Nie wiem jak z aktualizacją listy :) ale pochwalę się, że już w końcu udało nam się poznać płeć i będzie Nina :) Pozdrawiam i życzę zdrowia każdej z Mam :)
  22. Hej, witam także nową Mamę :) a do dziewczyn, które niestety muszę niedługo iść do szpitala współczuję, ale mam nadzieję, że dzięki temu wrócicie szybciej do zdrowia i na pewno będzie dobrze :) A denerwować nie powinna się teraz żadna z Nas :) Ja tez martwię się moimi wynikami, co miesiąc są gorsze i moją wagą... Ale staram się prawie codziennie jeść wołowinę, choć w ogóle ze mięsem nie przepadam, robię hamburgery z mięsa, sama je miele dodaje warzywa, może smażone mięso nie jest najlepsze, ale tylko w tej formie najbardziej mi smakuje, zrazy wołowe, kotlety mielone, w sosie. Dużo żelaza ma też pietruszka, której tez nienawidzę :( ale dodaje ją do mięsa i tak bardzo jej nie czuje :) Codziennie mój mąż robi mi świeże soki z pomarańczy, mam nadzieję, że to wszystko pomoże i kolejne wyniki za 3 tygodnie będą lepsze. A tak zmieniając temat, obchodzicie Walentynki? A jeśli tak to jakie plany? :)
  23. 1) MARGI- 3 CZERWCA- CHŁOPCZYK- 1-32 2) JUSTYNUSKA - 5 CZERWCA - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 3) BLAN - 6 CZERWCA - DZIEWCZYNKA 1 - 38 4) SKARBEK- 7 CZERWCA- DZIEWCZYNKA-1-23 5) COCO-10 CZERWCA-X-1-24 6) POLINKA- 11 CZERWCA- CHŁOPCZYK-2-34 7) IDEA - 11 CZERWCA - CHŁOPCZYK-3-35 8) JUSTYNKA82- 14 CZERWCA- DZIEWCZYNKA- 1- 32 9) MARTATM5 - 14 CZERWCA - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 10) MADZIXD- 16 CZERWCA- CHŁOPCZYK-1-24 11)FIOLEK - 16 CZERWCA - CHŁOPCZYK - 2 - 28 12) BTG1989 - 20 CZERWCA - CHŁOPCZYK-2-25 13) AGAA-25 CZERWCA-CHŁOPCZYK-1-21 14) BIA - 25 CZERWCA - CHŁOPCZYK - 1 - 32 15) PATI000-28 CZERWCA-CHŁOPCZYK - 1-24 16) ANTOLKA-28 CZERWCA-DZIEWCZYNKA-2-35 17) KIA87 - 28 CZERWCA - CHŁOPIEC - 1 - 26 Dopisałam do listy siebie i Justynkę82 . My dla dziewczynki wybraliśmy imię Nina a dla chłopca jeszcze nie wiemy :)
  24. Hej, Dziewczyny. Ja już od bardzo dawna nie zaglądałam tutaj na forum, a tak wiele nowych postów :) Ja już w końcu po remoncie, ślubie :) Więc już od tego tygodnia mam więcej czasu dla siebie, i pora na to, aby porobić zakupy, większość rzeczy już mam, ale został mi wybór łóżeczka i zastanawiam się nad tym: http://www.sklep-tosia.pl/klups-kompakt_p1612 A także wybór wózka,lecz tutaj trudniejszy wybór :) U mnie maleństwo też w porządku, jestem po 2 badaniach połówkowych, jednych prywatnie a drugich z nfz, dziecko zdrowe, ale powodem 2 badań była moja ciekawość co się tam kryje :) I choć u mnie to już jutro 24 tydzień, nadal nie wiemy czy będzie chłopiec czy dziewczynka :( Waży 471g, a ja wcale nie tyje... Dziś byłam u lekarza po 28 tygodniu idę na USG dopiero, lekarz mówił, że przy szczupłych kobietach ważne jest sprawdzenie jak rośnie płód, wiec mam nadzieję, że będzie dobrze, jego waga teraz jest w normie. Jedna z Was pytała o szkołę rodzenia w Warszawie, dawno temu, ale teraz przypomniałam sobie o tym :) Ja wybieram się na Madalińskiego o ile będą wolne miejsca na marzec-kwiecień z nfz, jeśli nie od połowy marca zapiszę się na MSWiA, tam mój lekarz prowadzący jest opiekunem tej szkoły, ale ona już jest płatna 450 zł.
  25. Hej, ja też jestem już po usg połówkowym :) wszystko jest super :) widzieliśmy nawet jak dzieciątko, akurat ziewało,no i miało nóżkę na nóżkę założona, ale lekarz stwierdził, że to prawdopodobnie dziewczynka :) waży 344g, termin mam na 10.06.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...