-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
DziubalaAnulkaa jak zareagować w sytuacji kiedy dziecko nie jest bite a bije rodziców? Miki bez przerwy wszystkich nas leje. Stosuje kary (nie biję...sa to kary moralne) i nagrody. Nic nie pomaga.Na pewno nie robi tego bez przyczyny. Ale pocieszające w tym wszystkim jest to, że ponoć u dzieci są to etapy, które mijają. Anulka, a weź go na całe popołudnie, tak sam na sam w dwójkę. Kino (czy teatr), lody, jakiś prezent, o którym marzy. Niech zobaczy, że jest coś robione tylko dla niego i jest w centrum uwagi. Dużo go chwal, po powrocie do domu obiecaj, że za X dni znów pójdziecie, podkreśl tylko, że nie może bić. A ten artykuł Ronii rzeczywiście jest fajny Synku, nie wolno biÄ mamy - Kobieta.pl To już wszystko przerabiałam. Mam wyjątkowo oporny "egzemplarz". I to nie jest tak, że dziecko bije bo ZAWSZE winni są rodzice. Ja mam wrażenie, że on przechodzi teraz taki etap. Buntuje się i widząc, że nic tym nie potrafi wskórać atakuje...liczę na to że mu przejdzie acha i jeszcze jedno...stosuję kary ale jeszcze więcej nagród i pochwał...to też nie pomaga
-
agmiZawsze myślałam, że to raczej "przechodzenie" dziecka boli. Ostatnio trafiłam na chamskiego ginekologa i myślałam, że mnie rozerwie 1 paluchem. Jeśli boli nie więcej niż skurcz łydki który czasem łapie w basenie, to zapominam o cc na życzenie boli inaczej...skurcz Cię złapie i po chwili puszcza a poród to ból co kilka chwil pod koniec ostatniej fazy... Nie ma osoby bardzie nie odpornej na ból niż ja. Mdlęję przy okresach, wymiotuję, słabnę. Stwierdziłam przy pierwszej ciązy że porodu bez znieczulenia nie przeżyję. Przeżyłam. Mało tego od 11 miesięcy jestem mamą po raz drugi.
-
Dziubala akurat w wypadku mojej znajomej to, że jeździ z dzieckiem na rehabilitacje było wynikiem za wcześnie zrobionej cesarki. Dziecko mogło posiedzieć jeszcze dwa i pół tygodnia w brzuszku i pewnie wszystko było by ok. Miał trudności adaptacyjne zaraz po porodzie. To pierwsza sprawa. Druga sprawa jkest taka, że nikt (no przynajmniej ja) nie napisałam, że matka która rodzi przez cc jest gorszą matką...albo tak która karmi butelką. Pisałam tylko o tym, że mniej niebezpieczny jest naturalny poród a co najważniejsze lepszy dla dziecka. I to nie podlega dyskusji bowiem powtórzę po raz kolejny zostało to sprawdzone i zbadane nie przez laików a przez lekarzy. A po trzecie znowu rozmawiamy o tym co jest wygodniejsze dla nas a zapominamy w tym wszystkim o dziecku. To jest podobnie jak z aborcją. Dziecko nie ma prawa głosu bo jeszcze się nie narodziło. I nie ważne co jest dla niego lepsze. Oczywiście nie mówimy o patologiach ciąży i błędach lekarskich tylko o zdrowych kobietach które się na to decydują.
-
Buziak dla Filipka z okazji ostatniej miesięcznicy przed urodzinkami!!!! Marysiu proszę o ucałowanie jutro Niko od (jeszcze) e-ciotki i Majusi :36_4_11:
-
wpadam na chwilkę... jestem u siostry wczoraj tak się złapałam za sprzątanie, że w trakcie odkurzania zwaliłam laptop na podłogę ...efekt jest taki, że nie działa mi gniazdo ładowarki...zatem same rozumiecie, że nie mam dostępu do netu w poniedziałek rano wyjeżdżamy do Krakowa (Izuś będziemy się zdzwaniać we wtorek)...dostęp do netu będę ewentualnie miała na chwilkę wieczorem z S służbowego laptopa...niestety długo nie posiedzę, bo jak przystało na służbowy komputer ma założonych tyle zabezpieczeń, że co chwilkę wywala inne strony niż służbowe... do zobaczenia...(nie wiem kiedy ) Buziak
-
manenka71dzieki Anulka niech mi ktos powie jak dlugo ma sie krwawienie po porodzie bo z bartkiem mialam krotko a teraz wydaje sie mi ze tak dlugo jakos dwa tygodnie dopiero...spokojnie...plamienie może trwać nawet do sześciu tygodni...
-
andziaAnulkaroniaJa też mam cudownego nie powiem że nie ale mój nie bardzo przepada za widokiem krwi itp pozatym nie wiem czy zniosłby taka trochę bezsilność żona się męczy a on siedzi. Dla nas owszem to dużo taka bliskość :) Ale jakby mój miał patrzeć przypuśćmy na CC to chyba by go z podłogi zbierali jeczcze wtrącę tylko tyle, że mnie Pani przecięła po skurczu i mój mąż to widział...do końca życia nie zapomnę widoku jego oczy jak się schodzą do środka...widok iście z "królika bugs'a" a wyglądało to mniej więcej tak :sofynny: Moja koleżanka miała przy porodzie znajomego lekarza, który też bardzo dobrze znał się z jej mężem. Gdy było już po wszystkim lekarz pyta męża: Zaszywamy, czy zostawiamy rozmiar większy??? Facet o mało nie padł z przerażenia:) to ja znam inna historię...."zszywamy normalnie czy ze dwa palce ciaśniej"
-
roniaale wtedy Ci chyba mniej do śmiechu było U mnie właśnie Maciek ogląda TV i mówi: " Mama zobacz Chińczyczka biegnie" mi już wtedy było wszystko jedno...
-
basica31oj tak przystosowana byla jak dzieci rodzily sie najwyzej po 3 kilo wagi a terza przy praniu w czasie ciazy rodza sie rekordy swiata i jezelki lekarz nadal twierdzi ze to pestka urodzic np 4 kilogramowe dziecko to niech sobie rodzi sam!ja przez tydzien spedzony na porodowce naogladalam sie tyle "naturalnych porodow" ktore pozniej konczyly sie szybka cesarka i walka o dziecko ze dziekuje.....mimo wszystko nadal jestesmy traktowana jak krowy ktore maja za zadanie rodzic bez wzgledu na to czy cha czy nie....z tego co widzialam to ta ktora chciala miec cesarke dawala odpowiednia zaliczek i ja miala wiec nadal tak bedzie jezeli sie cesarek nie zalegalizuje a ja np mimo ze przy pomiarze miednicy wyszlo mi ze mam mala i powinnam miec cesarke zostalam zakfalifikowana do naturalnego porodu...ktory skonczyl sie cesarka basica nie rozmawiamy o błędach lekarskich i zbyt późno przeprowadzanych cesarkach, tylko o zabiegach na życzenie...z góry ustalony termin i zabieg
-
roniaAnulkaRoniu jebudu to o mały włos ja nie zrobiłam, tak się na mnie wsparł na szczęście Pan dr mnie szył i chyba cążkami mnie trzymał To jak na sznurkach byłaś to prawie jak na teatrzyku kukiełkowym
-
Roniu jebudu to o mały włos ja nie zrobiłam, tak się na mnie wsparł na szczęście Pan dr mnie szył i chyba cążkami mnie trzymał
-
roniaDla niego to pewnie nie było ale.. zawsze się z niego śmieję jak sobie przypomnę ten wzrok
-
kiedyś w realu zakupiłam takie specjalne do zamrażania i podgrzewania w mikrofali...mieści się w nich jakieś 300 gram zupki także są idealne...
-
roniaJa też mam cudownego nie powiem że nie ale mój nie bardzo przepada za widokiem krwi itp pozatym nie wiem czy zniosłby taka trochę bezsilność żona się męczy a on siedzi. Dla nas owszem to dużo taka bliskość :) Ale jakby mój miał patrzeć przypuśćmy na CC to chyba by go z podłogi zbierali jeczcze wtrącę tylko tyle, że mnie Pani przecięła po skurczu i mój mąż to widział...do końca życia nie zapomnę widoku jego oczy jak się schodzą do środka...widok iście z "królika bugs'a" a wyglądało to mniej więcej tak
-
ja specjalnie gotuję więcej i od razu pakuję w pojemniki i zamrażam
-
ja póki co zakończę uczestnictwo w tej burzliwej aczkolwiek sympatycznej dyskusji... cesarka gdy zagrożone jest zycie dziecka - tak cesarka na życzenia - nie dajmy dziecku szansę przyjść w normalnych warunkach, bo wszyscy to wiedzą że to dla dziecka szok, no chyba, że bardziej dbamy o swoją wygodę niż dobro dziecka poród boli i nikt tego nie ukrywa...jak będzie bardzo bolało możemy wziąć znieczulenie niemalże identyczne z tym co przy cesarce...to na pewno mniejsze zło niż zabieg a prawda jest taka, że 1. dziecko łatwiej się adoptuje po porodzie naturalnym 2. my jesteśmy sprawniejsze i kilka godzin po porodzie siadamy, mało tego chodzimy i możemy się zająć dzieciaczkiem 3. nie ma nic piękniejszego niż poród siłami natury i chwila w której kładą nam dziecko na piersiach
-
justyna@agmironiaagami zapytam wprost boisz się urodzić sn ?Boję się. ale ten strach jest jak najbardziej naturalny chyba nie skłamie jak napisze ze każda z nas sie bała jak cholera najbardziej bałam się za drugim razem bo znałam już ból mimo że się go nie pamięta
-
agmiNie choroba. Ale chodzi mi o ingerencję w naturę. cesarka jest ingerencją w naturę, a rak jest następstwem różnych czynników nie zależnych od nas
-
a poza tym cesarka to nie lek...to ma ułatwić poród i uratować życie dziecka w chwili zagrożenia...
-
agmiAnulka rozmawiamy o tym co się dzieje dzisiaj i teraz a nie za milion lat bo przecież tyle potrzeba by drogą ewolucji stało się coś takiegoZgadza się. To co z tym lekiem na raka? Może poczekamy, aż się uodpornimy? powiało cynizmem, a według mnie jedno nie ma z drugim nic wspólnego...ciąża to nie choroba...
-
roniaMnie osobiście wydaje się że cesarkę na życzenie wybierają mamy które boją się rodzić naturalnie (tylko może ciężko się do tego przyznać), ja osobiście np boje i bałam się cesarki i wolałabym stokroć rodzić sn niż ktoś miałby mnie ciąć :) Odwagi natura wie co dla nas jest najlepsze ? A ból ? Bólu się nie pamięta to prawda Roniu...nawet głowę nam matka natura tak skonstruowała, że się tego nie pamięta...
-
justyna@AnulkaagmiMoże źle zrozumiałam ale przecież jeśli natura do czegoś nas nie przystosowała, to nie znaczy, że mamy to zostawić. W takim razie nie szukajmy już leku na raka! Jeśli natura uzna, że cc jest złe, to ewolucyjnie tym też się zajmnie (tak, jak np. ewolucyjnie wirusy mutują). Albo kobiety faktycznie żadziej będą zachodzić w ciążę albo coś inngo się wydarzy. rozmawiamy o tym co się dzieje dzisiaj i teraz a nie za milion lat bo przecież tyle potrzeba by drogą ewolucji stało się coś takiego ja może napisze tak przez miliony lat matka natura nie znalazł lepszego wyjścia jak poród naturalny tak to juz nie znajdzie doskonalszego sposobu ja również wychodzę z tego założenia... a tak swoja droga to chciała bym porozmawiać z lekarzem (nie konowałem który chce na tym zarobić) który uważa , że poród przez cc jest lepszy dla matki i dziecka niż poród naturalny...
-
agmiAnulkaagmiWedług mnie to błędny kierunek myślenia. dlaczego? Może źle zrozumiałam ale przecież jeśli natura do czegoś nas nie przystosowała, to nie znaczy, że mamy to zostawić. W takim razie nie szukajmy już leku na raka! Jeśli natura uzna, że cc jest złe, to ewolucyjnie tym też się zajmnie (tak, jak np. ewolucyjnie wirusy mutują). Albo kobiety faktycznie żadziej będą zachodzić w ciążę albo coś inngo się wydarzy. rozmawiamy o tym co się dzieje dzisiaj i teraz a nie za milion lat bo przecież tyle potrzeba by drogą ewolucji stało się coś takiego
-
agmiAnulkaagmiJeśli kobieta bardzo sie boi, to wiadomo, że gorzej zniesie poród który przedłuży się szkodząc i jej i dziecku...według mnie nie strach przedłuża poród tylko warunki fizjologiczne kobiety A nie napinają się wtedy mięśnie? Nie zaburza prawidłowy oddech? Nie wybucha bomba adrelinowa? w pewnym sensie tak, ale jeszcze raz zadam pytanie...czym to jest według szoku jakie dostaje nasze dziecko podczas cesarskiego cięcia...a że dostaje to wiemy wszyscy i jest to potwierdzone faktami...również badaniami prowadzonymi przez naukowców... ważniejsza jest nasza wygoda czy dziecko i jego naturalne przyjście na świat?
-
agmiasia78Kiedys jakis gin powiedzial w tv ze gdyby kobieta miala rodzic przez cc to mialaby zamek na brzuchuWedług mnie to błędny kierunek myślenia. dlaczego?