-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
justyna@ Anulka witaj to masz troszkę oddechu nie licząc sprzątania a ja dam znać w niedziele załatwiłam sobie skaner
-
Ann Anulka sil i ... Ty juz wiesz (tego czasu na wszystko co wazne)
-
Przypominam, że jutro kończy się kolejna edycja konkursu dla recenzentów. Zapraszam wszystkich na stronę Mama na Zakupach, czekamy na Wasze opinie!!!
-
cały czas przypominamy o redukcji suwaczków
-
radość sercabarszczyk czerwony z uszkami u nas był wczoraj, a dzisiaj z racji tego, że dzieci poza domem zjemy niezdrową pizzę
-
justyna@A ja nadal czekam na księdza jest piętro niżej i ganiam za Gajką bo spodobało się jej kropidło i wygania szatana z psa dzień dobry u nas chorobowo powoli wychodzimy na prostą...dzieci bez gorączki, Maja dalej antybiotyk na uszy i wziewy, Mikołaj tylko wziewny pulmicort...jutro kontrola i zobaczymy co dalej dzieci wywiezione pod Warszawę (to znaczy właśnie S z nimi wyjechał), więc zabieram sie za sprzątanie... miłego dnia wszystkim
-
dzień dobry dzieci wywiezione, wcinam sniadanie i biore się za sprzątanie...cały dzień bez dzieci, więc mam spokój i i idealne warunki by wreszcie je idealnie wysprzątać... ja juz lepiej...Miki również, Majusia troszkę słabsza ale i tak jest lepiej niż wczoraj...najważniejsze, że towarzystwo bez gorączki...jutro kontrola i zobaczymy co dalej miłego i spokojnego weekendu MAMUTKI!!!
-
Jak napisac skargę na niekompetentnego pracownika banku
Anulka odpowiedział(a) na justyna@ temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Justyś, mój S pracuje w kontroli procedur bankowych. Jak masz jakieś pytania to pisz na gg, albo PW -
monika4anulka hehehehe o dywanie mówiłam!!!! rainbow to rzecz niezbędna Monia jak chcesz to sprzedam ma 3 miesiące i jak widać na załączonym zdjęciu kolor w sam raz przy dzieciach się sprawdza
-
Maja na szczęście na jednym poziomie...jakieś 11200, Miki za to schudł bo z 15,2kg do 14 ale 9kg to faktycznie malutko...normalnie jak mój Miki w wieku naszych maluchów kiedy wrócił ze szpitala po rotawirusie...z tym, że on ważył wtedy 8kg z kawałkiem
-
Monia nie sprzedam, bo to jedyny odkurzacz wodny, który wciągniętego kurzu nie wypuszcza przez pseudo filtry na zewnątrz...odkurzam wszystko, nawet firany..choć mam tylko w salonie...u Mikiego w pokoju zasłonki Ikeowe są prane raz w miesiącu...mieszkam na 9 pietrze i to chyba mój problem...siedzimy w tym smogu bądź co bądź...a jesli chodzi o łóżka i kanapy to w salonie mamy skórzane, dzieci maja drewniane z materacami...nasze metalowe też z materacem...najwyraźniej to i tak mało
-
Monia mam rainbow, zapłaciłam za niego tyle, że jakby się uparł to i samochód by człowiek jeżdżący kupiłm ale musiałabym odkurzac 4 razy w ciągu dnia mój dywan...zamarzyłam sobie taki supełkowy z 5cm włosem, a raczej supłami i mam teraz...stoi na balkonie
-
madalenkakronkiśmada ja nawet przy malym katarku wychodze bo bym oszalala w domu:) i powiem ze nic sie zlego nie dzieje;) moja Pyza spi, ja gotuje:) jak sie obudzi to smigamy na spacer nr 2:) madziu niezmiennie sil i zdrowka!!!!!!!!!!!!Ja przy katarku tez wychodze, ale niestety u nas mega kaszel - a jak mi sie nalyka zimnego powietrza to mam problem od nowa. Ehhh...zeby t tylko katar byl Ja tez z tych co maratony robia, ale niestety przy trojmiejskiej pogodzie sie nawet nie za bardzo da u ilu pediatrów bym nie była ostatnio, a uwierzcie palców u rąk by zabrakło każdy jednogłośnie mówił: dwa razy po pół godziny spaceru codziennie, jesli temperatura nie jest niższa niż - 5st. i jeśli nie ma gorączki...kaszel i katar nie jest p/wskazaniem...dzieciom podobno łatwiej oczyszczają się drogi oddechowe... Witam popołudniowo...miałam trochę posiedzieć, ale dzieci się pobudziły i nadrabiają zaległości...a takie grzeczne od rana były... muszę zatem ratować mieszkanie...miłego wieczoru
-
dzień dobry, kopiuję z innego wątku bo sił mi brakuje siedzę z fervex'em i próbuje doprowadzić się do ludzi...wczoraj zaraza, która męczy moje dzieci od piątku dopadła i mnie...jak nic to grypa...czuję każdy kawałek ciała i to co mam w środku...swoja droga moje dzieci i tak wytrzymałe są...mnie dorosłą rozłożyło na łopatki...a ja się tak martwiłam, że te moje dzieci takie pokładające się i słabe... niestety przede mną walka do niedzieli - oklepywanie, wziewy, karmienie, oklepywanie...za długo by opowiadać co powiedziała lekarka...jedno jest pewne, dużo pracy przede mną, żeby dzieciarnię wyprowadzić na prostą... pediatra póki co kazała wyrzucić z domu chodniczki, dywany, firanki itp. siedlisko kurzu...wywożę dzieci do mojej siostry na weekend, a my z S czyścimy cały dom z kurzu...oczywiście liczę, że stan mojego zdrowia mi to umożliwi... króciitko: jesli chodzi o diagnozę - Miki wstępnie wstrętny wirus i antybiotyk jak się okazało nie był potrzebny, dostał wziewy i jesli do soboty gorączka nie minie to rtg klatki piersiowej - jestem dobrej mysli bo od wczorajszego poranka gorączka nie wróciła Majusia gorzej bo zapalenie oskrzeli, zawirusowane uszy i do tego wredne zapalenie ucha srodkowego - ma dosłownie ropę pod błoną bębenkową dodatkowo gardło Rozdęte płuca spowodowały zepchnięcie wątroby, która się powiększyła - też wziewy i do niedzieli walka Miałam wczoraj iść z Mikim na usg do Brzewskiego, ale lekarka odradziła przy tej infekcji niemiarodajny wynik to tyle u mnie...nieustanna walka z chorobami...czy się to kiedyś skończy? nie wiem..powoli zaczynam w to wątpić... Wam Wszystkim życze dużo spokoju i zdrówka
-
przepraszam, że kopiuję...nie mam siły dzień dobry siedzę z fervex'em i próbuje doprowadzić się do ludzi...wczoraj zaraza, która męczy moje dzieci od piątku dopadła i mnie...jak nic to grypa...czuję każdy kawałek ciała i to co mam w środku...swoja droga moje dzieci i tak wytrzymałe są...mnie dorosłą rozłożyło na łopatki...a ja się tak martwiłam, że te moje dzieci takie pokładające się i słabe... niestety przede mną walka do niedzieli - oklepywanie, wziewy, karmienie, oklepywanie...za długo by opowiadać co powiedziała lekarka...jedno jest pewne, dużo pracy przede mną, żeby dzieciarnię wyprowadzić na prostą... pediatra póki co kazała wyrzucić z domu chodniczki, dywany, firanki itp. siedlisko kurzu...wywożę dzieci do mojej siostry na weekend, a my z S czyścimy cały dom z kurzu...oczywiście liczę, że stan mojego zdrowia mi to umożliwi... króciutko: jesli chodzi o diagnozę - Miki wstępnie wstrętny wirus i antybiotyk jak się okazało nie był potrzebny, dostał wziewy i jesli do soboty gorączka nie minie to rtg klatki piersiowej - jestem dobrej mysli bo od wczorajszego poranka gorączka nie wróciła Majusia gorzej bo zapalenie oskrzeli, zawirusowane uszy i do tego wredne zapalenie ucha srodkowego - ma dosłownie ropę pod błoną bębenkową dodatkowo gardło Rozdęte płuca spowodowały zepchnięcie wątroby, która się powiększyła - też wziewy i do niedzieli walka Miałam wczoraj iść z Mikim na usg do Brzewskiego, ale lekarka odradziła przy tej infekcji niemiarodajny wynik to tyle u mnie...nieustanna walka z chorobami...czy się to kiedyś skończy? nie wiem..powoli zaczynam w to wątpić... Wam Wszystkim życze dużo spokoju i zdrówka
-
dzień dobry siedzę z fervex'em i próbuje doprowadzić się do ludzi...wczoraj zaraza, która męczy moje dzieci od piątku dopadła i mnie...jak nic to grypa...czuję każdy kawałek ciała i to co mam w środku...swoja droga moje dzieci i tak wytrzymałe są...mnie dorosłą rozłożyło na łopatki...a ja się tak martwiłam, że te moje dzieci takie pokładające się i słabe... niestety przede mną walka do niedzieli - oklepywanie, wziewy, karmienie, oklepywanie...za długo by opowiadać co powiedziała lekarka...jedno jest pewne, dużo pracy przede mną, żeby dzieciarnię wyprowadzić na prostą... pediatra póki co kazała wyrzucić z domu chodniczki, dywany, firanki itp. siedlisko kurzu...wywożę dzieci do mojej siostry na weekend, a my z S czyścimy cały dom z kurzu...oczywiście liczę, że stan mojego zdrowia mi to umożliwi... króciiutko: jesli chodzi o diagnozę - Miki wstępnie wstrętny wirus i antybiotyk jak się okazało nie był potrzebny, dostał wziewy i jesli do soboty gorączka nie minie to rtg klatki piersiowej - jestem dobrej mysli bo od wczorajszego poranka gorączka nie wróciła Majusia gorzej bo zapalenie oskrzeli, zawirusowane uszy i do tego wredne zapalenie ucha srodkowego - ma dosłownie ropę pod błoną bębenkową dodatkowo gardło Rozdęte płuca spowodowały zepchnięcie wątroby, która się powiększyła - też wziewy i do niedzieli walka Miałam wczoraj iść z Mikim na usg do Brzewskiego, ale lekarka odradziła przy tej infekcji niemiarodajny wynik to tyle u mnie...nieustanna walka z chorobami...czy się to kiedyś skończy? nie wiem..powoli zaczynam w to wątpić... buziaki Kochane, trzymam kciuki za prawie rodzące nasze Sierpniówki. Proszę mi tu urodzić ZDROWE i śliczne dzieciaczki Wam Wszystkim życze dużo spokoju i zdrówka
-
u nas znowu gorączka u obojga...przy antybiotyku to zły znak...jutro zapisałam Mikiego na usg...boli go brzuszek a przy okazji zrobię szyję i jąderka...aż się boję przepraszam że tylko smęcę na tym wątku, ale choćbym chciała to nie mam powodu by się cieszyć
-
tak jak Małgosia wspomniała 3 linijki są w sam raz
-
zapraszam na już istniejący wątek http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/2012-niemowlaczek-na-basenie.html
-
roniaJa już zmniejszyłam prze pani Gospodyni i tak trzymać
-
roniaMąż nie wlicza się jak rozumiem do ilości posiadanych dzieci w domu ?
-
madalenkaAnulka no wlasnie - ten strach, niepewnosc i brak zaufania poprostu zabija. Nie mam pojecia jaka decyzje podjac. B jest na 15.00 umowiony na ogledziny zlobka a ja mu liste 300 pytan juz napisalam. Zazdroszcze mozliwosci jakie mialas z Mikuniem - ja mam kolezanke, ktorej ufam bezgranicznie, ale dostala propozycje pracy i sama sie zastanawia Mada nie będę podpowiadać rozwiązań bo to Ty musisz podjąć decyzję. Nie będę też owijać w bawełnę. Łatwo nie będzie. Miki mając dwa latka został z nianią bo siostra poszła do pracy i wiem ile mnie to kosztowało. Trzymam mocno kciuki za sluszna decyzję i perfekcyjną opiekunkę
-
gdyby ktoś nie odebrał Prywatnej Wiadomości przypominamy o redukcji suwaczkówPamiętajcie też o zdjęciach w podpisie by ich wielkość nie była "przesadzona". Lubimy wszystko, ważne by z umiarem
-
DziubalaNiechcący namieszali w naszym Kochanym Kraju wszystko sie robi niechcący
-
ojczulekno ja szukalem forum ciążowego i wybralem te z uwagi na dużą aktywność użyszkodników. zapewniam, ze decyzji nie pożałujesz