Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. justyna@ Anulka witaj to masz troszkę oddechu nie licząc sprzątania a ja dam znać w niedziele załatwiłam sobie skaner
  2. Ann Anulka sil i ... Ty juz wiesz (tego czasu na wszystko co wazne)
  3. Przypominam, że jutro kończy się kolejna edycja konkursu dla recenzentów. Zapraszam wszystkich na stronę Mama na Zakupach, czekamy na Wasze opinie!!!
  4. cały czas przypominamy o redukcji suwaczków
  5. radość sercabarszczyk czerwony z uszkami u nas był wczoraj, a dzisiaj z racji tego, że dzieci poza domem zjemy niezdrową pizzę
  6. justyna@A ja nadal czekam na księdza jest piętro niżej i ganiam za Gajką bo spodobało się jej kropidło i wygania szatana z psa dzień dobry u nas chorobowo powoli wychodzimy na prostą...dzieci bez gorączki, Maja dalej antybiotyk na uszy i wziewy, Mikołaj tylko wziewny pulmicort...jutro kontrola i zobaczymy co dalej dzieci wywiezione pod Warszawę (to znaczy właśnie S z nimi wyjechał), więc zabieram sie za sprzątanie... miłego dnia wszystkim
  7. dzień dobry dzieci wywiezione, wcinam sniadanie i biore się za sprzątanie...cały dzień bez dzieci, więc mam spokój i i idealne warunki by wreszcie je idealnie wysprzątać... ja juz lepiej...Miki również, Majusia troszkę słabsza ale i tak jest lepiej niż wczoraj...najważniejsze, że towarzystwo bez gorączki...jutro kontrola i zobaczymy co dalej miłego i spokojnego weekendu MAMUTKI!!!
  8. Justyś, mój S pracuje w kontroli procedur bankowych. Jak masz jakieś pytania to pisz na gg, albo PW
  9. monika4anulka hehehehe o dywanie mówiłam!!!! rainbow to rzecz niezbędna Monia jak chcesz to sprzedam ma 3 miesiące i jak widać na załączonym zdjęciu kolor w sam raz przy dzieciach się sprawdza
  10. Maja na szczęście na jednym poziomie...jakieś 11200, Miki za to schudł bo z 15,2kg do 14 ale 9kg to faktycznie malutko...normalnie jak mój Miki w wieku naszych maluchów kiedy wrócił ze szpitala po rotawirusie...z tym, że on ważył wtedy 8kg z kawałkiem
  11. Monia nie sprzedam, bo to jedyny odkurzacz wodny, który wciągniętego kurzu nie wypuszcza przez pseudo filtry na zewnątrz...odkurzam wszystko, nawet firany..choć mam tylko w salonie...u Mikiego w pokoju zasłonki Ikeowe są prane raz w miesiącu...mieszkam na 9 pietrze i to chyba mój problem...siedzimy w tym smogu bądź co bądź...a jesli chodzi o łóżka i kanapy to w salonie mamy skórzane, dzieci maja drewniane z materacami...nasze metalowe też z materacem...najwyraźniej to i tak mało
  12. Monia mam rainbow, zapłaciłam za niego tyle, że jakby się uparł to i samochód by człowiek jeżdżący kupiłm ale musiałabym odkurzac 4 razy w ciągu dnia mój dywan...zamarzyłam sobie taki supełkowy z 5cm włosem, a raczej supłami i mam teraz...stoi na balkonie
  13. madalenkakronkiśmada ja nawet przy malym katarku wychodze bo bym oszalala w domu:) i powiem ze nic sie zlego nie dzieje;) moja Pyza spi, ja gotuje:) jak sie obudzi to smigamy na spacer nr 2:) madziu niezmiennie sil i zdrowka!!!!!!!!!!!!Ja przy katarku tez wychodze, ale niestety u nas mega kaszel - a jak mi sie nalyka zimnego powietrza to mam problem od nowa. Ehhh...zeby t tylko katar byl Ja tez z tych co maratony robia, ale niestety przy trojmiejskiej pogodzie sie nawet nie za bardzo da u ilu pediatrów bym nie była ostatnio, a uwierzcie palców u rąk by zabrakło każdy jednogłośnie mówił: dwa razy po pół godziny spaceru codziennie, jesli temperatura nie jest niższa niż - 5st. i jeśli nie ma gorączki...kaszel i katar nie jest p/wskazaniem...dzieciom podobno łatwiej oczyszczają się drogi oddechowe... Witam popołudniowo...miałam trochę posiedzieć, ale dzieci się pobudziły i nadrabiają zaległości...a takie grzeczne od rana były... muszę zatem ratować mieszkanie...miłego wieczoru
  14. dzień dobry, kopiuję z innego wątku bo sił mi brakuje siedzę z fervex'em i próbuje doprowadzić się do ludzi...wczoraj zaraza, która męczy moje dzieci od piątku dopadła i mnie...jak nic to grypa...czuję każdy kawałek ciała i to co mam w środku...swoja droga moje dzieci i tak wytrzymałe są...mnie dorosłą rozłożyło na łopatki...a ja się tak martwiłam, że te moje dzieci takie pokładające się i słabe... niestety przede mną walka do niedzieli - oklepywanie, wziewy, karmienie, oklepywanie...za długo by opowiadać co powiedziała lekarka...jedno jest pewne, dużo pracy przede mną, żeby dzieciarnię wyprowadzić na prostą... pediatra póki co kazała wyrzucić z domu chodniczki, dywany, firanki itp. siedlisko kurzu...wywożę dzieci do mojej siostry na weekend, a my z S czyścimy cały dom z kurzu...oczywiście liczę, że stan mojego zdrowia mi to umożliwi... króciitko: jesli chodzi o diagnozę - Miki wstępnie wstrętny wirus i antybiotyk jak się okazało nie był potrzebny, dostał wziewy i jesli do soboty gorączka nie minie to rtg klatki piersiowej - jestem dobrej mysli bo od wczorajszego poranka gorączka nie wróciła Majusia gorzej bo zapalenie oskrzeli, zawirusowane uszy i do tego wredne zapalenie ucha srodkowego - ma dosłownie ropę pod błoną bębenkową dodatkowo gardło Rozdęte płuca spowodowały zepchnięcie wątroby, która się powiększyła - też wziewy i do niedzieli walka Miałam wczoraj iść z Mikim na usg do Brzewskiego, ale lekarka odradziła przy tej infekcji niemiarodajny wynik to tyle u mnie...nieustanna walka z chorobami...czy się to kiedyś skończy? nie wiem..powoli zaczynam w to wątpić... Wam Wszystkim życze dużo spokoju i zdrówka
  15. przepraszam, że kopiuję...nie mam siły dzień dobry siedzę z fervex'em i próbuje doprowadzić się do ludzi...wczoraj zaraza, która męczy moje dzieci od piątku dopadła i mnie...jak nic to grypa...czuję każdy kawałek ciała i to co mam w środku...swoja droga moje dzieci i tak wytrzymałe są...mnie dorosłą rozłożyło na łopatki...a ja się tak martwiłam, że te moje dzieci takie pokładające się i słabe... niestety przede mną walka do niedzieli - oklepywanie, wziewy, karmienie, oklepywanie...za długo by opowiadać co powiedziała lekarka...jedno jest pewne, dużo pracy przede mną, żeby dzieciarnię wyprowadzić na prostą... pediatra póki co kazała wyrzucić z domu chodniczki, dywany, firanki itp. siedlisko kurzu...wywożę dzieci do mojej siostry na weekend, a my z S czyścimy cały dom z kurzu...oczywiście liczę, że stan mojego zdrowia mi to umożliwi... króciutko: jesli chodzi o diagnozę - Miki wstępnie wstrętny wirus i antybiotyk jak się okazało nie był potrzebny, dostał wziewy i jesli do soboty gorączka nie minie to rtg klatki piersiowej - jestem dobrej mysli bo od wczorajszego poranka gorączka nie wróciła Majusia gorzej bo zapalenie oskrzeli, zawirusowane uszy i do tego wredne zapalenie ucha srodkowego - ma dosłownie ropę pod błoną bębenkową dodatkowo gardło Rozdęte płuca spowodowały zepchnięcie wątroby, która się powiększyła - też wziewy i do niedzieli walka Miałam wczoraj iść z Mikim na usg do Brzewskiego, ale lekarka odradziła przy tej infekcji niemiarodajny wynik to tyle u mnie...nieustanna walka z chorobami...czy się to kiedyś skończy? nie wiem..powoli zaczynam w to wątpić... Wam Wszystkim życze dużo spokoju i zdrówka
  16. dzień dobry siedzę z fervex'em i próbuje doprowadzić się do ludzi...wczoraj zaraza, która męczy moje dzieci od piątku dopadła i mnie...jak nic to grypa...czuję każdy kawałek ciała i to co mam w środku...swoja droga moje dzieci i tak wytrzymałe są...mnie dorosłą rozłożyło na łopatki...a ja się tak martwiłam, że te moje dzieci takie pokładające się i słabe... niestety przede mną walka do niedzieli - oklepywanie, wziewy, karmienie, oklepywanie...za długo by opowiadać co powiedziała lekarka...jedno jest pewne, dużo pracy przede mną, żeby dzieciarnię wyprowadzić na prostą... pediatra póki co kazała wyrzucić z domu chodniczki, dywany, firanki itp. siedlisko kurzu...wywożę dzieci do mojej siostry na weekend, a my z S czyścimy cały dom z kurzu...oczywiście liczę, że stan mojego zdrowia mi to umożliwi... króciiutko: jesli chodzi o diagnozę - Miki wstępnie wstrętny wirus i antybiotyk jak się okazało nie był potrzebny, dostał wziewy i jesli do soboty gorączka nie minie to rtg klatki piersiowej - jestem dobrej mysli bo od wczorajszego poranka gorączka nie wróciła Majusia gorzej bo zapalenie oskrzeli, zawirusowane uszy i do tego wredne zapalenie ucha srodkowego - ma dosłownie ropę pod błoną bębenkową dodatkowo gardło Rozdęte płuca spowodowały zepchnięcie wątroby, która się powiększyła - też wziewy i do niedzieli walka Miałam wczoraj iść z Mikim na usg do Brzewskiego, ale lekarka odradziła przy tej infekcji niemiarodajny wynik to tyle u mnie...nieustanna walka z chorobami...czy się to kiedyś skończy? nie wiem..powoli zaczynam w to wątpić... buziaki Kochane, trzymam kciuki za prawie rodzące nasze Sierpniówki. Proszę mi tu urodzić ZDROWE i śliczne dzieciaczki Wam Wszystkim życze dużo spokoju i zdrówka
  17. u nas znowu gorączka u obojga...przy antybiotyku to zły znak...jutro zapisałam Mikiego na usg...boli go brzuszek a przy okazji zrobię szyję i jąderka...aż się boję przepraszam że tylko smęcę na tym wątku, ale choćbym chciała to nie mam powodu by się cieszyć
  18. tak jak Małgosia wspomniała 3 linijki są w sam raz
  19. zapraszam na już istniejący wątek http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/2012-niemowlaczek-na-basenie.html
  20. roniaJa już zmniejszyłam prze pani Gospodyni i tak trzymać
  21. roniaMąż nie wlicza się jak rozumiem do ilości posiadanych dzieci w domu ?
  22. madalenkaAnulka no wlasnie - ten strach, niepewnosc i brak zaufania poprostu zabija. Nie mam pojecia jaka decyzje podjac. B jest na 15.00 umowiony na ogledziny zlobka a ja mu liste 300 pytan juz napisalam. Zazdroszcze mozliwosci jakie mialas z Mikuniem - ja mam kolezanke, ktorej ufam bezgranicznie, ale dostala propozycje pracy i sama sie zastanawia Mada nie będę podpowiadać rozwiązań bo to Ty musisz podjąć decyzję. Nie będę też owijać w bawełnę. Łatwo nie będzie. Miki mając dwa latka został z nianią bo siostra poszła do pracy i wiem ile mnie to kosztowało. Trzymam mocno kciuki za sluszna decyzję i perfekcyjną opiekunkę
  23. gdyby ktoś nie odebrał Prywatnej Wiadomości przypominamy o redukcji suwaczkówPamiętajcie też o zdjęciach w podpisie by ich wielkość nie była "przesadzona". Lubimy wszystko, ważne by z umiarem
  24. DziubalaNiechcący namieszali w naszym Kochanym Kraju wszystko sie robi niechcący
  25. ojczulekno ja szukalem forum ciążowego i wybralem te z uwagi na dużą aktywność użyszkodników. zapewniam, ze decyzji nie pożałujesz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...