-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
mahakala2000Anulka - czekam z niecierpliwością na spotkanko A ona, że moje doświadczenie pozwoli jej uniknąc popełnienia wielu błędów. Mówię o tym, dlatego, że wówczas to była dla mnie totalna abstarkcja - korzystanie z cudzych doświadczeń. Było to dawno, kiedy wydawało mi się, że moje życie jest sumą wielu niezwykłych sytuacji, które to ja przeżywam, a nikt inny nie ma o tym zielonego pojęcia - bo takie wyjątkowe. Ja nie potrafiłam korzystac z własnych doświadczeń - często, a co dopiero cudzych. No, ale latka lecę i odkryłam - nie bez pewnego zdziwienia, ale też i radości - że to co mnie spotyka nie jest jakos wyjątkowe. Spotkało to wiele kobiet - wcześniej i zapewne spotka wiele - później. Zaczęło do mnie docierac - jakie są konsekwencje różnych decyzji, zachowań - i że jest to przewidywalne i nie ma w tym miejsca na jakąś magiczną wyjątkowośc. Bardzo ciekawe odkrycie - wówczas... czyli dokładnie to co napisałam...ja chyba powoli docieram do tego, że wolę korzystać z doświadczeń innych, bo moje mnie niczego nie uczą, no! może prawie niczego!
-
Wiewióra mam nadzieję że na tym jednym poście nie zakończysz
-
wpadam przesłac buziaki dla Matiego i zyczyć zdrówka dzieciaczkom Moniczki
-
podbijam wątek, stali "parentingowcy" chwalcie sie swoimi dziełami
-
czarnula witaj witaj...ja też zapieram sie rekami i nogami, że moja dwójka to juz koniec doswiadczeń z ciążą itp. ale chyba przestanę bo mnie jeszcze cos trafi pisz pisz pisz! kiedy tylko znajdziesz czas
-
Mahakala, na pewno sie odezwę ( to tak a propos spotkania) uwielbiam czytać Twoje mega posty, pisz pisz pisz! człowiek uczy się przez całe zycie a tym bardziej kiedy ta nauka jest oparta na doświadczeniach innych...człowiek nie błądzi w tedy jak we mgle tylko próbuje konkretnych działań, nawet jeśli w naszym przypadku zupełnie sie nie sprawdzają a co do spotkania wynik rewelacyjny i już wkrótce się o tym przekonacie
-
marciołkaJa robię pyszną chrupiącą sałatkę -łatwiznę z selera naciowego. MNIAM!!! Jak chcesz przepis to daj znaka :) Anulka3232Może interesuje Cię pyszna sałatka z ryżu? dawajcie dziewczynki :)
-
Anetko wreszcie sie doczekaliśmy GRATULUJĘ :36_3_16::36_3_16::36_3_16::36_3_16:
-
dziękuję za kciuki wszystko sie udało szczegóły innym razem
-
starletkaWitam i ja Anulka postawię Ci piwko wieczorem nefreteteStarletka narazie objawow typowo ciazowych odpukac brak ale psychicznie niestety lipa a co gorsza niemam wsparcia od M - malo co sie odzywamy, wiem ze sie cieszy ale on chyba niezdaje sobie sprawy jak przezylam 1 ciaze i teraz 2 mnie przeraza, na sama mysl tych 9miesiecy to w niedziele prawdopodobnie jade z ciotka M i dzieciakami w góry na tydz. a on ma wyremotowac mieszkanie, niechce mi sie strasznie, a do tego w tym miesiacu strasznie krucho z kasa stoimy i niewiem jak damy rade Nefre współczuję braku wsparcia w M...może go przerosła ta cała sytuacja...faceci tak czasem mają...zaglądaj do nas, bo w nas masz wsparcie w 100% zdrowiejącym przesyłam buziaki, chorującym życzę zdrówka Anetko a Dla Ciebie GRATULACJE!!!!
-
monika4
-
w konkursie nie mogą brać udziału zdjęcia, które już brały udział w innych konkursach na Parenting
-
ja też jestem za tym by nagłaśniać takie kwestie i wytykać palcem, dosłownie! bardzo fajny wątek i mam nadzieję, że się rozwinie, choć oczywiście chciałoby się mieć takich sytuacji jak najmniej...
-
Anula widzę, że przebijasz mnie w nocnym markowaniu czytam te Twoje posty i dochodzę do wniosku, że ja kiedyś miałam taki etap w życiu jak TY: sama w swojej skorupie...ja i MOJE problemy...pewnego dnia tupnełam nogą i przyznam szczerze, że pomogło...jest wiele sytuacji, w których czuję się osamotniona, ale jednak jest lepiej...a jeśli chodzi o bilans i radykalne zmiany to cóż...nigdy nie jest za późno...szkoda tylko, że brakuje nam odwagi by to dźwignąć... i tym filozoficznym akcentem witam się z Wami zapraszając na herbatki, kawki czy co tam kto woli...zaraz biorę prysznic i lecę...a Wy dalej kciuki trzymać
-
-
Mahakala oczywiście, że sie spotykamy i obiecuję że jak tylko ustalimy dzień i godzinę to dam sygnał
-
no i piwko poszło bokiem a ja się tylko na chwile przy tuberculosis zatrzymałam
-
Mahakala mam nadzieję, że my się wczesniej w Stolicy spotkamy niż Ty z Monią nad Loarą Liczę, że niedługo uda nam się Warszawskie spotkano zaimprowizować
-
mahakala2000Taaa, to robi wrażenie :) lepiej i bardziej obrazowo-mówiący jest duży i ciężki, niż np taki ratlerek czy jak to się nazywają pieski w wersji mini
-
ja generalnie jestem osobą pogodną i optymistycznie nastawioną do życia ostatni rok był jednak rokiem niepowodzeń, chorób i Bóg jeden raczy wiedzieć czego jeszcze i przyznam szczerze, że zwątpiłam w zycie, jego sens, straciłam ducha walki i ochotę na uśmiech...ale kiedy siadałam w fotelu i głęboko zastanawiałam się nad swoim zyciem, dochodziłam za każdym razem do wniosku, że powinnam dziękować losowi za jego łaskawość...nie mam tak źle...inni mają gorzej...śmierć dziecka jest dla mnie czymś niewyobrażalnym, czymś czego nie byłabym w stanie dźwignąć i każdego dnia prosze TEGO WYSOKO by nie zechciał mnie nigdy tak doświadczać... chylę czoła przed tymi co stracili bliskich i potrafią zyć dalej...
-
my w sobotę imprezkę urodzinową S robimy, więc wesoło będzie zawsze to jakieś oderwanie
-
Mahakala porównuję do psa sąsiadów, bo ten pies waży 3 razy więcej niż ja i strasznie duży jakiś
-
wpadam jak zwykle jak po ogień kawa na stoliku, posiedzę pewnie jeszcze do 2, ale musze wreszcie skończyć co zaczęłam... prosze o kciuki jutro około 11, idę na ważne spotkanie
-
starletkaAnulkaStarletka skoro coś dopada nowego to bierz profilaktykę i kładź się spaćja proszę o kciuki jutro około 11, bo ważne spotkanie przede mną kciuki będą a ja czasem muszę się odstresować inaczej bym oszalała.... doskonale znam to uczucie
-
monikouetteno to pieknie!! kronkis, a potem bedziesz taka sama nieprzytomna jak anulka, olimpia czy jeszcze inne baby nie wiem jak inne baby ale ja czuję się świetnie i mam zamiar popracować dzisiaj do późna