-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
Nefre powaliła mnie wielkośc Twojego posta. Co tam u ciebie Kochana? Komentarz pod awatarkiem "bez komentarza" też nie napawa optymizmem...
-
Maduś serce boli jak sie czyta takie smutne posty. Zdrówka Kochana
-
Miki ostatni raz był w przedszkolu 9 stycznia Wyjeżdżamy na narty do Zieleńca 8 marca i nie puszczę go teraz bo po konsultacji z Pania z przedszkola wiem, że: 1. panuje rota 2. na zmianę z grypą zatem żeby wyjechac na te narty musze go przetrzymać, żeby sie na sam wyjazd nie rozchorował...
-
truskaWiem wiem , ze jeszcze czas Weronika zdaniami zaczęła mówic jakos w 23 miesiącu Mówiła swiece słów w wieku Wiktora tyle ze ona lubiła ksiazeczki i powtarzała jakies dzwieki a WIrkto to otwiera ksiazke na seskunde i mu się juz nudzi u nas było to samo...chłopcy to inny swiat... dlatego dobrze miec chłopca pierwszego, bo nie porównujesz i się nie martwisz...a teraz dla matki sama radość jak sie widzi dziewczynke w domu, która już ładnie próbuje mówić i ma zupełnie inne zainteresowania, mało tego, Maja swietnie potrafi skupic uwagę na dłużej nad czymś...Miki był straszny raptus i tak mu zostało do dzisiaj
-
jeszcze tylko tu nie wklejałam fotek, więc proszę cała lista (tylko nie bijcie za ilość, a dla części osób które już widziały tak dla utrwalenia ) Miki z moją siostrą Mikulek Maja ze swoim ulubionym maskotem
-
ojeju Boskie Anetko, a to z córeczką na tatusia ramieniu CUDNE :36_3_16:
-
Miki w wieku Kamilka tez miał taki spadek formy. Na niego podziałało bezustanne powtarzanie przeze mnie słów: "synku mów powoli i wyraźnie bo w ogóle cię nie rozumiem" - czasem powtarzał po 3 razy jedno zdanie, ale w końcu dał sie przekonać i teraz ładnie mówi
-
przyjdzie jeszcze czas na mówienie i same zobaczycie, ze jeszcze zatęsknicie za ciszą
-
monikouettezegnam sie i ruszam w strone sypialni, ostatnio zmeczenie nie pozwala mi na dlugie czuwanie a Dziewczyna komendanta spoglada na mnie ze stolika... czytam ale padam nad ksiazka.. do jutra o ła! piekna książka...czytałam ja chyba z pięć razy, za każdym razem wyłapując z niej "cos innego" zubelekWitam się i ja :)Biore się za sprzątanie zanim mała wstanie :) Monika ja daje Aflubin, wcześniej osscillolococilum ale drogo wychodziło. Myśle, że pomaga bo poza sporadycnym katarem nie ma u Nas większych chorób a sam katar nie rozwije się w nic gorszego. Ale są i bardziej ukierunkowane homeopatyki. tu jest sporo na ten temat http://parenting.pl/chore-dziecko/952-homeopatia-kto-stosuje-i-leczy.html widzę że homeopatią próbujecie leczyć, my też teraz na kuracji dwumiesiecznej...za nami półmetek i zobaczymy co dalej
-
wpadam z kawką Justyś, Monia macie rację. siostra podobna do mnie. Często jestesmy mylone. Czasem do tego stopnia, że ktos się na mnie patrzy i usmiecha jakby mnie znał a ja nie wiem o co chodzi Inuś śliczne fotki :36_3_16: A co do zachowań dzieci. No cóż. Dzieciaczki są nieprzewidywalne. Moje mnie zaskakują ciągle. Najlepsza rada? Ogrom cierpliwości i sił. Trzeba zacisnąć zęby i czekać aż samo przejdzie. A nie daj Boże dać sobie wejśc na głowę na samym początku. Cięzko potem wyegzekwować cokolwiek. Buziaczki dla Milenki :36_3_16: Anetko zatem niezmiennie zdrówka i spokoju Monia normalnie sama chyba S namówie na Kraków w sierpniu...bodaj kilka godzin z Wami posiedzieć :36_3_16:
-
Miki odblokował się jak miał 21 miesięcy i do tej pory gada jak najęty Maja za to nawijka na całego Dzisiaj w luxmedzie zaczepiała wszystkich włącznie z dziećmi i powtarzała jak zaczarowana: "dzien dobly"
-
Aga widze, ze dałas sie namówić Lanie sie należy za niezaglądanie Monia no to dzisiaj zabiegany dzień masz jak widzę. Sił zatem! Monię Nainę namawiam na powrót, mam nadzieję, że w końcu zajrzy i wrzuci nam choć kilka fotek Lenusi a resztę na kawkę zapraszam
-
truskaCiekawe kiedy tutaj ruch sie zrobi a Ciebie Kochana to zapraszam na Październiczki, bo sto lat tam nie zaglądałas. Fotki jakies wrzuć, bo już zapomniałam jak Wiktorek wygląda
-
Monia m. in. dlatego zatytułowałam artykuł ze znakiem zapytania w nawiasie... Najwazniejsze to spełniać się w tej roli a jeszcze fajniej, jesli można spełniac się zawodowo i macierzyńsko właśnie w swoim domku. Dopiero teraz to doceniam
-
dobry wieczór wpadam z milionem zdjęć zimna na wsi w pełni, za nami super weekend, ostatki również choc trochę zbyt alkoholowe jak na moja małą główkę Na fotkach jestem ja, Mikołajek, Majeczka i ukochana ciocia (moja siostra) Miki z moją siostrą Mikulek Maja ze swoim ulubionym maskotem
-
Monia np. tu http://parenting.pl/nowe-artykuly-w-portalu/5827-refleksje-kury-domowej.html
-
Asiulka no no, niezła fotka konkursowa
-
dobry wieczór, u nas weekend minął pod znakiem ostatkowo- saneczkowym oto kilka fotek
-
wpadam po weekendzie na wsi (było ostatkowo-snieżnie-sankowo) Słonko współczuję a dla to dla kur domowych i nie tylko
-
marzycielkaświetny konkurs!!!!!!! żałuję bardzo, że nie mogę wstawić swojej fotki Marzycielka za 3 tygodnie już weźmiesz udział w konkursach, nic się nie martw, jeszcze nie jeden przed nami :36_3_16:
-
monikouetteno nie moge, do 2104
-
monika4DziubalaLehrerin - różnice w pojęciu tego co czyste czy posprzątane dobrze znam . Ale to wynika z tego, że każdy ma swoje nawyki/przyzwyczajenia.o tu to ja mam niesamowity problem - nikt tak nie posprząta jak ja!!!!! przez co toczę z domownikami odwieczną wojnę, albo robić perfekcyjnie albo nie robić wcale!!!!! no cóż, każdy ma jakiegoś fioła chociaż juz mi troszke przechodzi, bo fizycznie nie wydalam aby podłoga bez przerwy konkurowała z np. talerzem ja też cierpię na ten rodzaj przypadłości niestety...ale ja też tak wole, albo perfekcyjnie albo wcale monika4 właśnie, ja się dopiero po malutku uczę, że trzeba pochwalić faceta jak coś zrobi a potem, po cichutku poprawić po swojemu staram się ale jestem tylko człowiekiem ( w 99% przypadków ) niestety jak - mnie się wydawało, ze zwracam uwagę, m. mówił, że się czepiam - mówiłam co i jak powinno wyglądać po sprzątnięciu - to efekt był taki, że znów wszystko miałam na swojej głowie u mnie to samo
-
monika4aha na koniec dodam, znów wracając ja bumerang do mojej babci - hehehe to chyba obsesja jakaś ale wczoraj, jak czekaliśmy na pogotowie to m. sobie oglądał dowód babci i wyczytał, że nasze kochane państwo gwarantuje jej ważność dowodu do 2104 roku!!!!!! czyli jeszcze to wszystko wg naszego państwa musi potrwaći tym optymistycznym akcentem kończę swój dzisiejszy pobyt na forum uciekam do łóżeczka dobrej nocki
-
kaśka27Anulka ręce mi opadają. Wczoraj np. jak byłam u pediatry (chciałam skierowanie na powtórzenie wszystkich badań, bo do CZD muszę mieć świeże max 14dni wcześniej) to dała skierowanie na kilka badań (resztę musiałam zrobić płatnie), bo Alka wykorzystała limit przyznany z NFZtu, a jej badania są drogie, więc myślałam że się wścieknę i wyjdę z siebie. Gdyby nie to, że miałam nóż na gardle i musiałam je zrobić dziś to bym się bardziej z nią kłóciła. ale w ogóle o czym mowa???? jaki limit???? to jak dziecko ma jakąś ciężką chorobe i jest potrzebna dokładna diagnostyka to sie go nie bada, bi wyczerpał limit????? i pewnie dlatego korzystam z prywatnej służby zdrowia
-
kaśka27Anulkaa robiłas badania na wirusowe zapalenie wątroby? mononukleozę wykluczono Kasiu?na wirusa nie miała robionych badań. Bilirubiana jest w normie 0,42. Jeśli chodzi o tą mononukleozę to zakaźnik powiedziała, że raczej przeszła na 99%, ale żeby wiedzieć na 100% to ja bym musiała zrobić badania. A dziś ogólna nie chciała mi dać skierowania do zakaźnika, bo nie widzi potrzeby i muszę zrobić płatnie te badania. jeju co za lekarze...oni nigdy nie widzą potrzeby