-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Lema
-
DziubalaLema - na szczęście jest jeszcze trochę czasu do Gwiazdki. Ja Maćkowi też chciałam kupić taczki ale mi powiedzieli, że mają je tylko... w lecie . Poszukam może w innym sklepie. Odkurzacz też jest na topie, Maciuś aktywnie pomaga w odkurzaniu Gdyby Franio tylko pomagal to dalabym rade, ale on zyje odkurzaniem Zaczyna dzien wystawieniem odkurzacza, wracamy od babci to jeszcze w kurtce gna do odkurzacza, konczy dzien odkurzaniem A drugi przedmiot pozadania to zelazko... Tylko zelazka nie pozwalam mu dotknac, z daleka je podziwia
-
Dziubala Lema – też muszę kupić Maćkowi taką zabawkę do prowadzenia. Będzie trafiony prezent bo ostatnio Maciuś codziennie bierze taką wielką łopatę i grabie (zestaw do piaskownicy) i szurając po podłodze chodzi z nimi po mieszkaniu Franio dostanie na gwiazdke jeszcze kosiarke i taczke, wiec bedzie mial co prowadzac A od nas to ciagle nie moge sie zdecydowac- chodzi mi po glowie teletubis, ktorego juz Wam pokazywalam, odkurzacz, zelazko, ewentualnie takie cos: REWELACYJNY NOWY TRAKTOR FARMER - KIDDIELAND (497349050) - Aukcje internetowe Allegro A z tym odkurzaczem to sama nie wiem, Farnus sie naszym ciagle chce bawic, żąda wystawienia go, jezdzi ta rura kilka minut i zostawia go na srodku pokoju, a jak chce go schowac to jest placz. Wkurza mnie ten odkurzacz zajmujacy caly dywan, wiec dlatego chcialabym mu kupic taki dziecinny. Alke obawiam sie, ze nadal bedzie wolal nasz
-
DziubalaMaciuś ma w łóżeczku 2 małe przytulanki, z czego właściwie 1 jest najważniejsza – Kubuś Puchatek. Maciek uwielbia go gryźć w nos ( ciągu dnia też), tak więc niedługo trzeba będzie kupić nowego Puchatka (trzeciego), bo podobnie jak pierwszy Puchatek i ten niedługo nos straci
-
DziubalaWitam środowoDzisiejsze przedpołudnie mieliśmy w mieście na załatwieniach. Zimno mi w nogi było, chyba czas założyć rajtki na te mrozy Dziś całą nockę Maciuś przespał w swoim łóżeczku Zuch
-
Moja Za zdrowie. Za wspaniale prezenty. Za tate Alutki.
-
A propos tego, ze Ala Kajochy mowi mamusia- Franio czasem mowi na mnie maka Babcia go uczy jak rodzice maja na imie i Franulek moje tak wlasnie wymawia I wola mnie: maka, maka Gagatek maly
-
Czy Wasze dzieci lubia banki mydlane? Franio uwielbia
-
kajochahej !nie chce mi sie czytac nadrobie wieczorem Pochwale sie Alicja woła MAMUSIA !!!!!! od kilku dni z nowych słów to nie dam rady wymienić, Ala powtarza WSZYSTKO !! mowi ze tata jest w pracy (paci), ze mama sprzata, no wszystko powtórzy ! nie ma słow, ktorego nie powiem a rybka u Ali to YBKA dla Alusi-Gadusi
-
Myslalam o takim teletubisiu dla Frania, bo on tez uwielbia ta bajke: Tomy - Teletubiś LAA LAA Big Hug 4973
-
isa32LemaAlutko- tak, wysypiam sie, jesli nic mu nie dolega to nie wierci sie tak mocno, zeby mi przeszkadzalo to w spaniu A jelsi cos sie dizeje, to wiadomo, noc zarwanaAle gdyby spał w łóżeczku i coś by się działo to też byłaby zarwana Ja się cieszę, że przynajmniej w ten sposób możesz się wyspać wiem co to znaczy nieprzespane noce na dłuższą metę... Oczywiscie, ze tak. Bylaby bardziej zarwana, bo on jest duzo spokojniejszy jak jest blisko mnie.
-
isa32LemaHmm, ma inne potrzeby, ale wiekszosc dzieci takie ma, no raczej wola zasypiac na rekach niz w lozeczku. W jakims celu uczy sie dziecko zasypiac samodzielnie. Wiec ja uczylam, a teraz Franus zasypia ze mna w lozku i nawet nie moge sie zblizyc do lozeckz wieczorem, od razu krzyczy nie i pokazuje na lozko mowi tam, aaa (czyli spac) i tyle. Dlatego uwazam, ze na marne, bo trzeba bylo od poczatku uspypiac razem i tyle. Farnus moj taki jest, ze jak zalapie, ze moze byc lepiej, fajniej, to juz w druga strone nie ma opcji, musialabym nad tym popracowac, a zwyczajnie mi sie nie chce i w sumie nie mam takiej potrzeby. Lubie to przytulanie wieczorne w lozku, problem jedynie w tym, ze trwa godzine, a ja czasu wieczorem nigdy nie mam za wiele. Ale z drugiej strony oboje jestesmy za soba stesknieni, wiec ten czas pieszczot dobrze nam robi hmm... i tu się nie zgodzę Ala uwielbiała zasypianie na rękach, a teraz nie ma mowy, sama się "oduczyła" że tak powiem jeśli potrzebuje bliskości to chce do mnie do łóżka, ale na rękach nie potrafi zasnąć od dłuższego już czasu. A skoro Franek śpi całą noc z Wami to ok. Jak pomyślę o Twoich bezsennych nocach to nic mnie nie przekona, że powinnaś Frania uczyć inaczej. Przyjdzie czas to się nauczy. Ala jeśli ma wyjęte szczebelki z łóżeczka to też przechodzi w nocy do mnie jak się obudzi a jeśli nie, to dopiero o 6 chce do mnie i dosypia sobie przytulając się. Oczywiście są noce, kiedy tylko u mnie... jest jak jest. Jest zdrowa, zaczęła jeść, zdarza jej się przespać całą noc. Nie ma powodów do narzekań. Moja koleżanka znów jest ze swoim synkiem w szpitalu mieli jechać za 2 miesiące, a do tego czasu dren w nerce i worek na zewnątrz. Ale od poniedziałku nagle znów hospitalizacja. Aż się boję napisać sms-a... i to jest dramat... Tak, tak, masz racje z zasypianiem na rekch, moze bardziej chodizlo mi o bliskosc rodzica, poza tym wiekszosc nie znaczy wszystkie Moj Franus odkad posmakowal zasypiania na lozku to tez pewnie woli niz na rekach Poza tym mi to wcale nie przeszkadza, ze on spi z nami, ja tylko wcozraj odnosilam sie do tego co Dziubal napisal, ze wziela Maciusia do lozeczka i ze musi nastepnym razme byc bardziej czujna i sprobowac inaczej go utulic Tak jak napisalas- jesli zabranie go do loka oznacza spanie dla niego i dla nas to czego chciec wiecej? Jak skoncza sie zabki i dalj jbedzie cale noce spedzal w naszym lozku to pomysle czy i ewentualnie jak to zmienic Mam nadzieje, ze synus kolezanki wzydrowieje. Zycze mu zdrowia z calego serca.
-
Alutko- tak, wysypiam sie, jesli nic mu nie dolega to nie wierci sie tak mocno, zeby mi przeszkadzalo to w spaniu A jelsi cos sie dizeje, to wiadomo, noc zarwana
-
Aha, zapomnialabym, hit wczzrajszego dnia- ojciec moj kupil ryby, mowie Franusiowi, ze dziadek przyniosl rybe, a Franus, ktory wiekszosc slow probuje powtarzac, na ta rybe mowi: JEBA Ja oczywiscie parsknelam smiechem, bo mialam jendoznaczne skojarzenia i on to podlapal i biegal po domu wolajac jeba, jeba, jeba
-
Isa- super, ze noc przespana Jedzeniem bym sie nie przejmowala, przyjdzie czas to i z tego wyrosnie Babeczqa- dobrych wiesci u gastrologa zycze Franus wczoraj po 18 zazyczyl sobie meka ( mowi meko, choc w ogole go nie pije, chyba dlatego, ze jak robie mu kaszke to mowie, ze najpierw zrobimy mleczko, a pozniej wsypiemy kaszke), myslalam, ze jajo z radosci zniose, zjadl tylko 100 ml, ale biorac pod uwage, ze ostatnio w ogole nie jadl to jest bardzo dobra wiadomosc A dzis rano tez ok. 100 ml zjadl Cohenna- bardzo dziekuje za info o samolocie, ale tak jak mowilam wczoraj udalo mi sie kupic Franus strasznie sie ucieszyl, helikopter jest mu znany, bo ma pizamke z helikopterem i rajstopki, wiec mowi "kope" i latal z tym "kope" caly wieczor
-
isa32Lema ja też wiele rzeczy odpuszczam jeśli chodzi o Alę. Tzn. nie pozwalam jej wchodzić na głowę, dużo, bardzo dużo jej tłumaczę, ale jak chce w nocy do mnie i nie daje się uspokoić w łóżeczku to ją biorę tłumacząc sobie, że potrzebuje mojej bliskości. A nawet jeśli będzie to trwało jeszcze rok czy dwa, to co się stanie? Nic, dorośnie pewnie szybciej niż mogę sobie wyobrazić. Jest fajna, grzeczna (jeśli ma zajęcie ). Dziś rano np. nie chciała ani się ubać, ani usiąść na nocnik tylko leżała u mnie w łóżku. Musiałam wyjść bo przecież do pracy trzeba, więc mówię, że muszę iść do łazienki i że ją przełożę do łóżeczka, ona, że nie. No to dalej, że dam jej moją poduszkę do jej łóżeczka i książeczki. Na to Ala: tak. Położyła się u siebie i miałam 10 min. dla siebie. Przestałam być restrykcyjna, staram się za dużo nie myśleć, że powinna w tym wieku to czy tamto. Bo w końcu co to za wiek? Mam identyczne zdanie isa32LemaDziubalaKoniec ząbkowania może być i za pół roku i nawet dopiero za rok Trudno Licze sie z tym, ze to potrwa, ale nie chce uczyc go czegos, zeby pozniej przez zabki to niweczyc. Przeciez Franio przesypial cale noce juz, krotki to byl czas, ale byl taki i zasypial w lozeczkul, bez glaskania, bez przytulania. A teraz to wszystko poszlo na marne... Lema wcale nie uważam, że na marne. Moja Ala też zasypia sama w łóżeczku, a jednak zdarza się, że nie chce i wtedy trzeba się z nią położyć, przytulać, czekać aż mocno zaśnie i dopiero przełożyć. Nie mam zamiaru w takich sytuacjach doprowadzać dziecka do histerii a tym samym siebie na skraj wyczerpania nerwowego. Bez przesady. Wiele rzeczy nauczyłyśmy nasze dzieci i skoro teraz chcą inaczej to moim zdaniem dlatego, że mają inne potrzeby a nie dlatego, że zapomniały. Głowa do góry. Będzie ok Hmm, ma inne potrzeby, ale wiekszosc dzieci takie ma, no raczej wola zasypiac na rekach niz w lozeczku. W jakims celu uczy sie dziecko zasypiac samodzielnie. Wiec ja uczylam, a teraz Franus zasypia ze mna w lozku i nawet nie moge sie zblizyc do lozeckz wieczorem, od razu krzyczy nie i pokazuje na lozko mowi tam, aaa (czyli spac) i tyle. Dlatego uwazam, ze na marne, bo trzeba bylo od poczatku uspypiac razem i tyle. Farnus moj taki jest, ze jak zalapie, ze moze byc lepiej, fajniej, to juz w druga strone nie ma opcji, musialabym nad tym popracowac, a zwyczajnie mi sie nie chce i w sumie nie mam takiej potrzeby. Lubie to przytulanie wieczorne w lozku, problem jedynie w tym, ze trwa godzine, a ja czasu wieczorem nigdy nie mam za wiele. Ale z drugiej strony oboje jestesmy za soba stesknieni, wiec ten czas pieszczot dobrze nam robi Dziubalaisa32I mimo wszystko nie pojmuję, dlaczego nie można czy nie powinno się dziecka przytulać czy głaskać przed snem... ja Alę zawsze trzymam za rączkę, albo plecki jak leży w łóżeczku i zasypia. Nic złego się z tego powodu nie dzieje. A jak nie chce, to sama odpycha moją rękę A kto mówi, że nie można? Każde dziecko jest inne, do czegoś innego jest przyzwyczajone, różne są warunki do zasypiania, itd. Mój Maciuś od początku po butli jest do razu zanoszony do łóżeczka gdzie sam zasypia i jest ok. Problem zaczyna się najczęściej w nocy. I w zależności od tego jaki jest płacz to robi się co innego. Nie za każdym razem jest tak samo, bo różne są powody płaczu. Czasem wystarczy poprawić kołderkę bo Maciuś się w nią zapląta. Czasem wystarczy pogłaskać po główce by się wyciszył. Innym razem trzeba podać Nurofen. Zdarza się, że jak biorę Maćka na ręce bo chcę go wyciszyć, a ten już schodzi z moich rąk żeby go do łóżeczka włożyć. Innym razem przytula się tak mocno i czeka żeby się w naszym łóżku położyć. Tak więc sytuacje są różne i nie można każdego przypadku wkładać od tego samego worka Zgadzam sie, ale jak pisalam- moj Franus odkad go wzielam do lozka nie chce w nocy slyszec o zadnym glaskaniu. Budzi sie w nocy, wstaje, wola mama, opa, opa (czyli wez mnie na rece kobieto) a jak probowlalm go polozyc to wrzask na cale osiedle Lepiej mu spac z nami i tego sie domoaga Wiec jak mowialm niczym sie nie przejmuje i biore go do nas. A on zasypia w ciagu sekundy i nie budzi sie raczej do rana wcale, przynajmniej tak bylo przez kilka ostatnich nocy isa32Lema świetne te klocki, chyba Ala dostanie takie same a to, że Franek chce być z Tobą to żadna patologia To, ze chce byc ze mna nie, ale ten dziki wrzask jak tata chce mu na przyklad zalozyc kapcie to juz troche tak
-
Czesc U nas tez super noc, przespana, oczywiscie od polnocy w jednym lozku
-
Jutro powinnam miec wiecej czasu na forum, dzis mialam ciezki dzien w pracy. PA
-
Kupilam ten samolot na kiju! Ciesze sie jakbym nie wiadomo co zdobyla W malej miescinie na rynku znalazlam, mysle, ze jakosc taka, ze gora kilka dni bedzie dzialal, ale mam nadzieje, ze synusia ucieszy
-
Alutko- serdeczne zyczenia urodzinowe Duzo zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich, a zwlaszcza dla taty, milosci, pogody ducha i radosci kazdego dnia
-
DziubalaLemaDziubalaWitam wtorkowoNocka w miarę ok, ale dopiero po tym jak o północy Maciek przeszedł do naszego łóżka. Miałam tego nie robić ale akurat byłam w takiej fazie snu, w której marzyłam by natychmiast dalej zasnąć, więc poszłam na łatwiznę. Dziś muszę nad tym popracować by Maćka uspakajać w jego łóżeczku Ech, Dziubal, ja to juz nawet nie pisze jakie "sukcesy" wychowawcze mam na swoim koncie Daje sobie i Franiowi czas do konca zabkowania Koniec ząbkowania może być i za pół roku i nawet dopiero za rok Trudno Licze sie z tym, ze to potrwa, ale nie chce uczyc go czegos, zeby pozniej przez zabki to niweczyc. Przeciez Franio przesypial cale noce juz, krotki to byl czas, ale byl taki i zasypial w lozeczkul, bez glaskania, bez przytulania. A teraz to wszystko poszlo na marne...
-
Alutka7912DziubalaAlutka – dobrze Cię widzieć Jak tato?Dziubalko...rokowania są na szczęście dobre....ale patrząc na tatę to jakoś tego nie widzę..... normalnie jakby całe życie z niego uszło...jakby miał z 90 lat..... Kochana, on bardzo duzo przeszedl, to potezny wysilek dla organizmu. Czasu i milosci bliskich mu teraz trzeba
-
DziubalaWitam wtorkowoNocka w miarę ok, ale dopiero po tym jak o północy Maciek przeszedł do naszego łóżka. Miałam tego nie robić ale akurat byłam w takiej fazie snu, w której marzyłam by natychmiast dalej zasnąć, więc poszłam na łatwiznę. Dziś muszę nad tym popracować by Maćka uspakajać w jego łóżeczku Ech, Dziubal, ja to juz nawet nie pisze jakie "sukcesy" wychowawcze mam na swoim koncie Daje sobie i Franiowi czas do konca zabkowania
-
Alutka7912Cześć dziewczyny Witam po dłużsezj nieobecności. Mam tyle stron do nadrobienia że Dobrze, ze jestes
-
Franus dostanie na gwiazdke takie klocki od chrzestnej: GeoMag - Klocki Gbaby 11 elementowe - Merlin.pl Ciekawe czy mu przypadna do gustu
-
cohennaLemaMoj brat ma chrapke na ta kosiarke, zeby kupic Franusiowi, bo to mozna pchac. No bo jego obecnie interesuje to, co mozna pchac przed soba, ewentualnie ciagnac za soba. Do ciagniecia ma kilka zabawek, w tym ukochana gasiennice z fisher price (jesli ktores z dzieic lubi tego typu zabawki to polecam, jest rewelacyjna), a do pchanie nie mozemy niczego znalezc, no mozna oszalec. Chcialabym taki samolot jak ma Cohenny Amelka, ale w moim miesice w zadnym sklepie go nie mazapytam ciotkę w jakim sklepie kupowała czy gdzie i dam znać:P Dzieki Bede bardzo wdzieczna