Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. asia78MAm pytanie do dziewczyn ktore sie buduja lub budowaly. Rozliczacie vat budowlany? My od zeszlego roku tak, ale wydawalo mi sie ze ksiegowa wziela za to jakies grosze a tym roku inna mi powiedziala, ze bierze 6% i nie mniej niz 300pln. Chyba to troche drogo nie? Wydawalo mi sie, ze ta w zeszlym roku za pita i vat wziela 50 My rozliczalismy, robila nam to znajoma znajomej, kosztowalo nas to ok. 200 zl.
  2. Czesc Bylismy wczoraj u pediatry, dostalismy skierowanie do laryngologa i alergologa. Powiedziala, ze przeswietlenia zatok takim maluchom sie nie robi, w zasadzie niewiele powiedziala- gardlo zaczerwienione, oczy obrzekniete, nos zawalony. jak do tego dodac ciemieniuche!!! (po raz pierwszy w zyciu Franek ma ciemieniuche) to wszystko sie uklada w jasny obraz Leki mam podawac te, ktore podawalam plus Buderhin do noska. Zaraz wyskocze zerejestrowac Frania do tych specjalistow.
  3. isa32U Ali nic nie wiadomo... Ma iść jutro znów do pediatry, który chce obejrzeć węzły, czy się nie powiększają, na tą chwilę bez antybiotyku, bo w sumie żadnej infekcji lekarz się nie dopatrzył, lekko zaczerwienione gardło. Może ją naprawdę gdzieś przewiało? Także wiem, że nic nie wiem Oby wezly sie zmniejszaly
  4. Alutka7912Julka przedwczoraj w samochodzie jak już od prababci wracała mówi tak: tata, mama i Julusia jada do swojego domu a babcia i Rysiek jada do swojego hahahahaha Ten Rysiek hihihi to oczywiście dziadek
  5. asia78Lema on tam byl drugi raz a Kinge zna z placu:) No ale dobrze jutro zostawie go na dluzej, bopojde po Pole do przedszkola. A jedzie dzis do Wawki, wiec znowu sami bedziemy To super dzielny byl Myslalam, ze czesciej tam bywal. Jakos trudno mi sobie wyobrazic Frania zostajacego z kims kogo zna z placu zabaw w miejscu, w ktorym jest drugi raz On u cioci i wujka ktorzy mieszkaja obok nie chce zostac bez mamy lub taty i nie chce isc z nimi bez nas. Fakt, ze nigdy nie bylo takiej koniecznosci, zawsze jest to na zasadzie, a moze pojdziesz z nami Franiu, a Franiu mowi: moze nie Albo :mamo, chodzmy do cioci
  6. Asia, mysle, ze jak na pierwszy raz w obcym poniekad miejscu z malo znana osoba to Stefus sobie dobrze poradzil Dziubalko, no naprawde wspanialy ten pieciolatek
  7. Dziubalko i od nas moc serdecznosci urodzinowych dla Adasia Adasiu, rosnij zdrowy i szczesliwy!
  8. Franek ktoregos dnia mowi: ide na gore porozmawiac z moim kolega, pytam z ktorym kolega; z Leszkiem, ja na to: tata jest Twoim kolega?, a Franek: nie tata, Leszek, to jest moj kolega A dzis rano w drodze do pracy mowie chlopakom moim, ze widzialalam jak bocian sasiadow frunal z wielkim patykiem w dziobie, a Franek : a to on nie ma raczek? No nie ma, ma skrzydelka zamiast raczek, itp. itd. Milion pytan: z ktorej strony lecial, dlaczego z tej strony lecial, w ktora strone lecial, dlaczego w ta strone lecial, po co mu patyk itp. W koncu znow wraca do tych raczek i skrzyedelek, porozmawialismy, a Franek podsumowujacym tonem mowi: czyli mozna tak powiedziec, ze on ma takie skrzydelkowe raczki
  9. isa32Lema hihi, u nas podobne akcje na porządku dziennym ubaw po pachy.Wczoraj czytam jej książkę "Przeciwieństwa". I tam pytanie, czy pamiętasz swój dobry sen czy jakoś tak. A Ala na to: tak mamusiu wrózki mi się śniły. A że jadła banana to odpowiedziała niewyraźnie. Ja do niej: kluski Ci się śnią córeczko? A ona w śmiech, jak załapałam to nie mogłyśmy przestać się chichotać, D. wrócił i mu opowiadała co ta mama wymyśliła. no ale nic dziwnego że tak pomyślałam, Ala kocha kluseczki to i mogły jej się przyśnić
  10. Alutka7912Miałyście jakieś wiadomości od Kajoszki? Nie.
  11. Isa, u nas postepow brak w zasypianiu To znaczy Franus czasem sie przytula i zayspia przytulony, ale najczewsciej lezymy razem, on tylem do mnie i co jakis czas daje mi caluska, mowi chce sie do ciebie przytulic, przytula sie na chwilke i znow odwraca sie. Ale tez widze, ze Franus sie zmienia, dorasta, pepowinke odcina powoli Ostatnio do lez ubawila mnie sytuacja taka: jestesmy we trojke w domu, ja cos robie w lazience, L. pracuje przy kompie przy dosc glosnej muzyce, Franio bawi sie w salonie i slysze jak wola: tatusiu moj kochany gdzie jestes, tatusiu ukochany szukam Cie, tatusiu , tatusiu i wchodzi do lazienki, zobaczyl tylko moje nogi i slodkim glosikiem: tatuniu ukochany, zobaczyl reszte mnie, mina mu zrzedla, oschlym glosem powiedzal: o, to Ty mamo, odwrocil sie na piecie i dalej sldkim glosem nawoluje tatunia W koncu go znalazl i mowi: chcialem sie do ciebei przytulic, jestes moim ulubionym przyjacielem Trudno opisac ta sytuacje, ale dolownie glupawki dostalam
  12. Dziubalko, no to wszystko jasne Franek tez czasem przycodzi i sie rzuca w lozku, wiec wtedy o moim (i tylko moim, bo L. spi w najlepsze) spaniu nie ma mowy. Czasem wtedy wynosze Frania i czekam az zasnie i sobie wracam, czasem w inny sposob przywoluje go do porzadku A czasem posilkuje sie ucieczka, tylko to wyjscie jeszcze nigdy sie nie powiodlo, bo Franek po krotszej lub dluzszej chwili zauwaza moja nieobecnosc i uderza w placz.Na szczescie najczesciej przychodiz, wtula sie i spi spokojnie i slodko do rana.
  13. Czesc Dziubalko Dlaczego to nie byl dobry pomysl? Krecil sie Macius? Franek przychodzi do nas kazdej nocy, zazwyczaj przykochdzil miedzy 1 a 2, a ostatnie dwie noc przyszedl dopiero ok. 4. A ja od 2 budzilam sie kilkakrotnie, chyba mi czegos brakowalo Znaczy kogos
  14. Czesc Asia My w zeszlym tygodniu bylismy na urodzinach, gdzie na 13 dzieci bylo trzech Frankow
  15. Czesc Alutko, u nas taka sama pogoda Isa, Zdrowka dla Ali Mam nadzieje, ze to nic powaznego
  16. Moja bratowa wpadla na genialny pomysl- bedziemy biegac u nas na wsi, na biezni przy szkole. Nie ejst to moja ulubiona forma ruchu, najchetniej pojezdzilabym rowerem, ale na takie bieganie bede mogla brac ze soba Frania. Wezme mu rowerek albo inna zabawke, on bedzie sie bawil na boisku, a my bedziemy biegac dookola Strasznie jestem rozklapciala tej wiosny. I utyta i taka sflaczala, az mi zle samej ze soba Na poczatek dobry i taki ruch Do jutra, milego popoludnia
  17. Isa, no wiem jak jest, moja tesciowa tez choruje na rzs, tylko u niej duzo bardziej zaawansowany. Zdrowka dla mamy Pora roku teraz bedzie dla Alusi bardziej sprzyjajaca, trzymam kciuki za jej zdrowko
  18. Isa, czyli tak samo uwazasz jak ja, dla mnie tez Jezdziec zdecydowanie najlepszy. A Ogrod najslabszy. Minusem tych ksiazek kolejnych jest to, ze tak sa napisane, zeby ktos kto zaczyna czytac od np. Tatiany i Aleksandra orientowal sie o co chodzi, wiec duzo rzecyz sie powtarza z pierwszej czesci. Jak dla mnie to wada, ja czytalam jedna po drugiej, nie mailam potrzeby przypominania sobie niczego.
  19. Isa, mama tak Wam zasugerowala, zeby poszla?
  20. DziubalaSkończyłam dziś czytać "Jeźdźca Miedzianego". Świetna książka, czyta się ją jednym tchem, ponad 700 stron przeczytałam w niecały tydzień. Nie mogę się doczekać drugiej części. Czytała któraś? Polecam Ja czytalam wszystkie trzy czesci Jak dla mnie kazda kolejna coraz slabsza, ale ogolnie wszystkie mi sie podobaly
  21. Czesc Dziubalko Fajnie, ze Swieta udane Z tym zezem Frania to sama juz nie wiem co myslec. Bylismy u kilku okulistow, co lekarz to inna opinia Nie wiadomo komu zaufac. W przyszlym tygodniu jedziemy do jakiegos podobno hiper-super-znakomitego specjalisty, ciekawe co ten powie. Jak znow bedzie mial inne zdanie to juz kociokwiku dostane chyba Ten piatkowy zrobil na mnie dobre wrazenie,tez ma swietna opinie, najchetniej bym mu zafufala i tak zostawila sprawe poki co, ale z drugiej strony prawie dwa miesiace czekamy na ta przyslotygodniowa wizyte, bo tak oblegany jest ten doktor, no i szkoda byloby zmarnowac termin.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...