Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. Mi sie wydaje, ze to chodzi o to, ze przedszkolnymi zabawkami latwiej sie dzielic niz wlasnymi i ze beda awantury, bo dzieci zazwyczaj chca wlasnie ta zabawke, ktorej miec nie moga, Franek tak przynjamniej ma. No a jak pani ma naklonic dziecko do oddania/pozyczenia wlasnej zabawki? Franka ciezko naklonic Ja sie teraz zastanawiam nad czyms innym- na poczatku mozna codziennie przynosic zabawki, pozniej jest jeden dzien zabawkowy. Co bedzie jak Franek nauczy sie lezakowac z pluszakiem? A pozniej nie bedzie mial przytulanki do snu?
  2. Ciezki dzis mialam dzien, ale chyba wszystko zrobilam, uff Czas na relaks na forum Kwiaciarko, ja to wiem i nigdy nie opowiadalam Frankowi nie wiadomo czego o przedszkolu, raczej na zasadzie przedstawiania faktow.On byl z babcia latem kilka razy, spodobalo mu sie, zostawal na godzinke sam i chyba stad w takim zachwycie jest Ciagnie go bardzo do dzieci Franek nie ma ulubionej przytulanki, ale jesli cos wezmie to wlasnie jakiegos pluszaka, gdyby wzial jakis samochod to na pewno bylaby wojna o niego Gdybym mu powiedziala, ze ma wybrac jakas zabawke to na 100% bvedzie chcial wziac autko, a tak bedzie mial ograniczony wybor- z pluszakow. O placzu mu powiem, w sumie chyba tego najbardziej sie boje, lepiej, zeby wiedzial co go czeka.
  3. Dzwonilam do przedszkola, Franek na pierwszy dzien potrzebuje pizamke (czyli jednak u nas tez przebieraja dzieci), recznik, kapcie i ew. ubranie na zmiane. Obiad jest o 11.30, o 12 klada sie na odpoczynek i do 14 odpoczywaja/spia. Pani radzi, zeby od poczatku zostawiac dziecko na lezakowanie, zeby poznalo clay rytm dnia przedskzolnego (i ja sie chyba ku temu tez sklaniam, nie po to Frankowi tlumacze, ze w przedszkolu jest lezakowanie, zeby poszedl i nie lezakowal), a jesli jest mozliwosc to o 14 przez pierwsze dni odbierac, zaraz po lezakowaniu, zeby dziekco widzialo, ze to nic strasznego i ze rodzice po nie przyjda. Potwierdzila moje obawy- ze taka euforia jak Franek prezentuje moze byc gorsza niz sceptyczne czy negatywne nastawienie do przedszkola, bo zwyczajnie sie rozczaruje No i ja bylam juz sklonna poslac Franka od 1 wrzesnia, myslalam, ze L. spozni sie przez te dwa-trzy pierwsze dni do pracy i Franek bedzie tropche pozniej, a L. mowi, ze 1 i 2 musi byc megapunktualnie w pracy, czyli Franek o 7.15 bylby juz w przedszkolu, a tak nie chce. Pozniej dzieci beda sie schodzic, a on te wszystkie placze bedzie przerabial. Ja go nie odprowadze, bo nie, mama jest taka sama jak ja, wiec jej nie poprosze, czyli chyba w piatek pojdzie. I pani mowi, ze z przytulankami, zabawkami z domu to jest bardzo roznie- niektorym dzieciom pomagaja, inne siedza caly dzien i placza przytulone do tej zabawki, ktora jest namiastka domu, a jeszcze inne maja jeden cel- obronic ta zabwake przed innymi dziecmi, sa ciagle wali o domowe zabawki. I tez juz nie wiem co robic- nie wezmie- bedzie mu przykro, ze inne dzieci maja, wezmie to przeciez wiem, ze nie da jej nikomu innemu dotknac, bo nie umie sie dzielic.
  4. Jakos z sil opadlam, chyba niewyspanie daje znac o sobie Ale nic to, robie kawe i biore sie do pracy
  5. Dziubalko, Macius nie bedzie spal dzis czy wujek go polozy? Franek to by sie rozbrykal jakby ktos przyjechal do niego
  6. kwiaciarkaMaciek przyszedl, ja uciekam, pa No to i ja sie zmywam
  7. kwiaciarkaidzie Maciek : o matko, mamo szybko, musze sie uczesac, o matko , aaaaaa, Maciek idzie hahahahnie wiem czy ona taka spragniona dzieci czy sie zakochala w tym Macku ?
  8. Heh, mi sie cos przypomnialo Czasem zartujemy z Franka i na jego: czemu? odpowiadamy: bo nie ma dżemu I ktoregos dnia pytam Franka: czemu?a Franek z usmiechem: bo dżem sie skonczyl Trcohe sie chlopakowi pomylilo, ale w jego pojeciu sens zachowal
  9. Kwiaciarko, posmialam sie, niezla artystka z Eli
  10. Hehe, przypomniala mi sie wczorajsza Ela, mialam napisac, ze slodka z niej kobietka-kokietka, ale mi umknelo Jak tak dalej pojdzie to zanim zosatnie nastolatka bedziecie dobrze zaprawieni Ty i P. Ktioregos dnia mowie do Franka: kocham Cie, a Franek na to: a ja kocham Adasia, Maciusia i Julke i jeszcze zakochalem sie w Weronice (to jego tutejsza ulubiona kolezanka) I pomysllam sobie: to juz, tak szybko poszlam w odstawke?
  11. MojaZa aklimatyzacje naszych przedszkolakow! Zadobre wiesci u Asi
  12. Dziubalko, dlugo Macius bedzie lezal w szpitalu po tym zabiegu?
  13. Franek ma grupe ARh-, byl tak mily, ze odziedziczyl po mamie minusa
  14. Kwiaciarko, ja wybralabym piatek wolny, zdecydowanie
  15. DziubalaLema – co najmniej od 2007 roku jest nieobowiązkowe wykonywanie grupy krwi po porodzie. Szkoda. To Franek ze wzgledu na konflikt mial robiona w takim razie A Macius pewnie po wakacjach nie moze sie przestawic ze spaniem
  16. Dziubalakwiaciarka Moglabym pracowac w takich zmianach 2 tygodnie pracy, no moze byc 3 tyg , tydzien urlopu :)Ja też bym tak chciała Dla mnie byloby super gdyby mogl byc taki system: 4 dni pracy i 3- dniowy weekend Nic wiecej nie chce
  17. Dziubalko, tak Franek sam sie przestawil. przez kilka dni z rzedu spal 1h15-1,5 h, powiedzialam mamie, ze gdyby zdarzylo sie ze drzemka sie przedluza to niech halasuje itp. I rzeczywisice tak robi, jesli zdarza sie, ze dochodzi spanie do 2 h to mama halasuje, Franek sie blyskawicznie budzi i nawet ma dobry humor. Wczesniej to przede wszystkim zaden halas go nie byl w stanie obudzic, a jak budzilismy go glaskaniem, claowaniem itp. to strasznie sie zloscil Teraz jest super ze spaniem, pomijajac takie atrakcje jak ostatniej nocy
  18. Kwiaciarko, hehe, no ja tez mialam dlugi wieczor, a nawet noc Tylko jakos mnie to nie uszczesliwilo
  19. Dziubalko, dla Maciusia, alez byl dzielny! A po porodzie nie mial Macius robionej grupy krwi? Franek mial Ale moze to tylko dlatego, ze my mamy konfliktowe grupy krwi z L.
  20. Czesc Dziubalko Fajnie, ze wyjazd udany i fajnie, ze juz jestes z nami Ja dzis od rana bylam w fatalnym humorze, bo znow sie nie wysapalam. Wczoraj wieczorem byla kolejna burza, Franek obudzil sie zanim ja zdazylam sie polozyc, bal sie, nie mogl zasnac, wiec poszlam spac do niego ( i tak dalej nie mogl zasnac), jak juz zasnal to tak sie krecil, ze dla mnie nie bylo mowy o spaniu, wynioslam go do jego lozka to znow sie obudzil itp. itd. Jak franek zasnal w koncu spokojnie i wrocialm do swojego lozka to byla 2, a budzik mialam nastawiony na 5.30, bo nie zdazyalm wczoraj przed pobudka Frankaumyc wlosow, przygotowac ubran. Na szczescie w pracy udalo mi sie z samego rana zalatwic po mojej mysli wazna sprawe, teraz przyszlam na forum i humor mam juz calkiem dobry
×
×
  • Dodaj nową pozycję...