-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Lema
-
Dwonilam do przedszkola, Franus poplakal troche po moim wyjsciu, ale uspokoili sie, zjadl sniadanko, i teraz nie placze, mimo, ze w tle slychac bylo jedne wielki placz dzieci. Na szczescie teraz sie jemu nie udziela Pani mowi, ze nie chce uczestniczyc w zabawach, raczej sie przyglada z boku, ale iizs juz z usmiechem , takze wszystko jest na dobrej drodze Uff, troche mi lzej Gdzie jestescie?
-
asia78Umre z tego bezrobocia Moze sie zamienimy? Mi sie marzy bezrobocie
-
Reniu, serdeczne gratulacje i najlepsze zyczenia z okazji rocznicy slubu
-
MojaZa nasze przedszkolaki!
-
Czesc Odwiozlam Franka do przedszkola, w domu i w drodze bylo ok, jak wysiedlismy z samochodu zaczal mowic, ze nie chce isac, jak weszlismy do budynku to juz calkiem mina mu zrzedla, zagadywalam go jak moglam najlepiej, przy przebieraniu gotow byl juz do placzu, ale udalo sie zapobiec, pozartowalismy sobie, ale jak weszlismy juz na sale to rozplakal sie na calego, przywarl do mnie, nie moglam go odkleic od siebie. Wszelkie proby tlumaczenia na nic sie zdaly, bo nic do niego nie docieralo, wiec zostawilam takiego placzacego
-
Milego weekendu
-
kwiaciarka Lema ojeju, przykro mi bardzo, ale to 1 szy dzien jest, jutro moze bedzie lepiej ? Zaprowadzaj go moze stopniowo - 2h, 3 h, 4 h - moze tak mu bezdie latwiej niz od razu na pol dnia? Ja bym tak zrobila. Jesli bedzie Frankowi nadal tak ciezko to bedzie odbierany po obiadku, w pn na pewno tak zrobie, bo mam urlop rozpisany na dwa dni, na dzis i poniedzialek po 4 h, wiec tez w poludnie bede zmykac z pracy. A od wtorku ewentualnie moja mama bedzie Frania zabierac o 12
-
Hej W przedszkolu bylo kiepsko, Franus wiekszosc czasu przeplakal. Rozplakal sie po sniadaniu, pani mowi, ze rozpacz byla straszna, dlugo trwalo zanim sie uspokoil, prosil, zeby zadzwonic po mame. Po jakims czasie przestal plakac, ale byl smutny. Bardzo ladnie zjadl zupke, drugiego dania tylko troche skubnal i po obiadku znow zaczal plakac, jak przyjechalam to pani mi go placzacego przyprowadzila. Mnie tez kilka lez poplynelo Widzialam, ze musialo byc ostro, bo Franek jest zachrypniety i bardzo spuchniete mial oczka Ale jestem dobrej mysli, bo jak mnie zobaczyl to przytulil sie, troche wyrzutow porobil, ze sie spoznialm, ze nie mogl sie na mnie doczekac, ze plakal, ale blyskawicznie sie rozchmurzyl, oprowadzil mnie po przedszkolu, rozbierajac sie powiedzial, ze kapciuszki beda na niego czekaly, a pani na odchodne powiedzial, ze jutro nie przyjedzie bo jest weekend, ze przyjedzie po weekendzie Potem powiedzial, ze nie bedzie chodzil do przedszkola, bo musi jeszcze dorosnac ale juz za chwile zmienil zdanie, stwierdzil, ze bedzie chodzil tylko bedzie plakal do mamy Teraz wszystkim z duma opowiada, ze byl w przedszkolu, ze bylo fajnie, ale troszke plakal do mamy Takze traumy nie ma Jakos damy rade, choc nie jest mi lekko W poniedzialek przede mna wyzwanie, bo Franek chce, zebym to ja go odwiozla
-
Zbieram sie powoli do przedszkola, wpadne po poludniu/wieczorem zdac relacje Pa
-
Dziubalko, w takim razie udanej imprezy weselnej Ciesze sie, ze Macius w dobrej foirmie
-
Dziubalko, idziecie na wesele?
-
Dziubalko, ja to wszystko wiem i bylam na to przygotowana, to znaczy wiedzialam, ze tak moze byc, ale smutno mi, ze on tam siedzi bidulek i placze
-
Dziubalko, bardzo sie ciesze, ze wszystko ok
-
Zadzwonilam do przedszkola o 9.30, pani mowi, ze Franek ma kryzys, bardzo placze. Poradzila, ze jesli moge przyjechac jednak po obiadku, przed spaniem to zeby przyjechac. Umowilysmy sie, ze nie bede wchodzila, pani do mnie wyjdzie, gdyby Francik sie rozkrecil to zostanie, a jesli dalej bedzie tak kiepsko to zebym go zabrala. Splaklam sie, to nie na moje nerwy, nie moge sobie miejsca znalezc. Nie wnikalam jak dlugo placze i jak bardzo, pani powiedzialal ze o 12 bedzie miala dla mnie troche czasu to porozmawiamy. Powiedziala, zebym sie nie martwila bardzo, bo ona go pamieta z czerwca jak przychodzil i zostawal i ze jest dobrej mysli, ale tak jak mowila- zbyt wiele sobie wyobrazal i przyszlo rozczarowanie
-
Swietny pomysl z tym pamietnikiem, tez taki kupie
-
dla Julci, Mikolajka i Stefanka
-
Czesc Poszedl Franek do przedszkola Wstal rano, jak sie dowiedzial, ze dzis idzie do przedszkola to byla wielka radosc, dostal nowy worek, sam sie spakowal (nie pozwoli mi sie nawet dotknac, bo: przeciez wiesz mamo, ze jestem duzym przedszkolakiem) W smaochodzie opowiadalam mu jak bedzie wygladal dzien w przedszkolu, no i mowie: jak skonczysz odpoczywac to mama po Ciebie przyjedzie, a Franek podkowka i gotow byl sie rozplakac. Myslalam, ze to dlatego, ze odpoczywanie go zniecheca i ze dopiero po nim przyjade, ale nie, wiecie dlaczego Franek byl gotow plakac? Powiedzial: tak bardzoe Cie prosze mamusiu, ja chce po lezakowaniu bawic sie z dziecmi, nie przyjezdzaj po mnie Umowilismy sie, ze przyjade, a jesli bedzie chcial zosatc to zostanie A w przedszkolu wszystko ok, Franek dzielnie pomaszerwal, pokazal tacie szafeczke, przebral sie i tylko troche stracil werwy, bo L. mowi, ze straszny placz w przedszkolu Jak zobaczyl te rozpaczajace dzieci to oniesmielony stal i taki neipewny. Ale dal tacie clauska, pomachal i poszedl do chlopczyka, ktory sie bawil. Taka jestem z niego dumna! A ja wiecie jak, prawda? Ze scisnietym gardlem ze wzruszenia i z oczami pelnymi lez tu siedze- ale nie ze smutku, dumna jestem i taka przejeta i wzruszona Moj kochany, dzielny przedszkolak!!! A wczoraj spedzil popludnie i wieczor z tata, pieknie zasnal, nie wspomnial nawet o mamie Na wszystko przychodzi czas jak widac I ciesze sie z tego, tylko nostalgia czasem nachodzi, ze tak szybko rosnie i tyle rzeczy pieknch minelo i juz ... se ne vrati
-
A dzis jak Funio i Julcia?
-
Czesc dla Stefusia, dzielny chlopczyk
-
Zbieram sie do domu L. dzis zostaje dluzej w pracy,wroci ok. 19 dopiero Ciekawa jestem jak dzisiejsi debiutanci spedzili dzien w przedszkolu Milego popoludnia
-
Hehe, ja tez szaleje razem z Frankiem- wczoraj w Biedronce wypatrzylam flamastry z hot wheelsami, az sie dziwie, ze ochrona mi nie zwrocila uwagi, bo tak kombinowlaalm, zeby Franek ich nie zauwazyl, ze wygladalam chyba podejrzanie I latam po sklepach i szukam a to kleju z hot wheelsami, w zasadzie wszystkiego po kolei z hot wheelsami Wariatka Reczniczki przyszly dzis, ciekawe czy bedzie radosc Napalilam sie na ten worek, dlalabym mu w piatek rano, ucieszylby sie na pewno, mialby niespodzianke, ze ma taki ladny worek do przedszkola Smacznej pizzy Kwiaciarko
-
O, moze masz racje Kwiaciarko, moze kupie mu worek na ubranka, pizamke i reczniczek.Gdyby tylko udalo mi sie znalezc z motywem hot wheels, bylby szczesliwy
-
MojaZa nasze przedszkolaki! Za nas- mamy przedszkolakow!
-
Macie dla dzieci worki na kapcie do przedszkola? Ja sie zastanawiam czy kupic, przeciez te kapcie beda caly czas w przedszkolu, nie bedzie ich nosil codziennie
-
Ja mam juz przygotowany maly prezencik dla Frania na pierwszy dzien przedszkola, mam zamiar odebrac go o 14, zaraz po lezakowaniu i pojdziemy na pizze i lody Juz sie nie moge doczekac piatku