-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Lema
-
isa32Do jutra, miłego popołudnia. My same... znów...
-
isa32Lema intensywnie zaczyna się tydzień u Ciebie dobrze, że z Franiem idziesz do kotroli, lepiej sprawdzić.Ciekawa jestem jak tam moja Alcia... Parokrotnie juz sie przekonalam, ze jaki poniedzialek taki caly tydzien. Ciekawe czy tym razem tez to sie potwierdzi Ja tez jestem ciekawa jak Ala spedzila dzien
-
Dzis do domu sciagniemy prosto na spanie Franka- po pracy do mojej mamy na zalegly obiad imieninowy, potem na 18.30 do laryngologa, wiec bedziemy dopiero po 19 A potem jeszcze bede piekla ciasto dla mamy, zapowiada mi sie dlugi wieczor A moze Franek pojdzie z tata spac- ostatnio to mu sie zdarza, raz na kilka dni mowi, ze dzis idzie spac z tata
-
Czesc Asia Zdrowka dla A.
-
Zapisalam Frania na dzisiejsze popoludnie do laryngologa, innego niz ta, u ktorej bylismy ostatnio- chce skonsultowac ten jego przerosniety migdalek, do tego to zapalenie ucha i znow katar, martwi mnie to.
-
RenataOsloLemaReniu, bariera jezykowa to na pewno glowny powod dlugiej aklimatyzacji Mikolajka w przedszkoluSluchajcie, a Wy puscilybyscie dziecko z katarem, bez goraczki do przedszkola? W pracy wszyscy zdziwieni, ze Franek pojechal do babci, jak tylko katar to dziewczyny puszczaja dzieci do przedszkola. Moja tesciowa tez zreszta wczoraj byla bardzo zaskoczona, ze Franek nie idzie ja tez bym nie puscila, ale u Mikolajka przychodza dzieci z katarem po same kolana, a potem jedno od drugiego i chorobsko gotowe!!! No wlasnie jestem bardzo zaskoczona opinia kolezanek, a tesciowa to w ogole mnie wczoraj w oslupienie wprawila. Puszczaja wszyscy z katarem to nic dziwnego, ze przedszkola to taka wylegarnia chorob. Hitem i tak byla znajoma, ktorej corka bedac na antybiotyku chodzila do przedszkola A, i sasiadke moich rodzicow, to znaczy corke sasiadow spotkalam w markecie z synkiem, gadka-szmatka i dowiedzialm sie, ze maly ma angine, jest na antybiotyku w zastrzykach i maszeruje po tym markecie z rodzicami, bo... nie maja z kim go zostawic, ma tylko 38 stopni goraczki, wiec zdecydowali go wziac ze soba
-
kwiaciarkajeny ale nr zrobilam w kominku sie pali a ja gotowalam zupe i wlaczylam okap i mi zaciagal do domu dym z komina kominkowego, jeny jeszcez bysmy sie z ELa zaczadzily, jak glupia, zapomniolama ,ze jak kominek rozpalony to nie moge okapu, teraz jak glupia wszystkie okna pootwierane i po co ja palilam ,ja teraz wyziebie... U mnie tak nie ma, moge zawsze uzywac okapu Hmm, albo nie wiem ze tak jest
-
Reniu, bariera jezykowa to na pewno glowny powod dlugiej aklimatyzacji Mikolajka w przedszkolu Sluchajcie, a Wy puscilybyscie dziecko z katarem, bez goraczki do przedszkola? W pracy wszyscy zdziwieni, ze Franek pojechal do babci, jak tylko katar to dziewczyny puszczaja dzieci do przedszkola. Moja tesciowa tez zreszta wczoraj byla bardzo zaskoczona, ze Franek nie idzie
-
MojaZa dobry tydzien! Za piekna pogode! Za przedszkolaki- oby byly zdrowe i zadowolone!
-
Isa, dobrze, ze masci od dermatologa pomogly
-
Kwiaciarko, super, ze weekend udany Ja ostatnio kupialm Frankowi spodnie dresowe na 104 i sa nieco za male. Ale to jeszcze zalezy od rozmiarowki Ma bluzeczki 110/116, ktore sa akurat i ma 104, ktore maja maly zapas jeszcze
-
Isa, jesli chodzi o kafle to pewnie nastapilo zderzenie rzeczywistosci z oczekiwaniami i stad male rozczarowanie, mysle, ze efekt koncowy mile Cie zaskoczy A jelsi chodzi o stresy, niepowodzenia to tak mialam tez- drobiazgi sie zbieraly i urastaly do rangi dramatu. Zmecznie i natlok spraw, decyzji robi swoje Jeszcze troche i bedziesz sie relaksowac w domu, zobaczysz jak bedzie fajnie Trzymaj sie
-
Czesc U nas weekend piekny- zlota jesien na calego tylko noce zimne, dzis bylo -5. Franek zakatarzony, pojechal do babci, chce go troche przetrzymac, zeby nic gorszego sie nie rozwinelo. I niespodzianka- jak wczoraj powiedzialam Frankowi, ze jedzie do babci, nie do przedszkola byl bardzo rozczarowany, mowil, ze chce bardzo do przedszkola, ze nie mogl sie doczekac kiedy minie weekend Mysle, ze w srode pojdzie, jesli bedzie poprawa ze zdrowkiem
-
Milego Reniu, ja tez zmykam Do poniedzialku
-
DziubalaMiłego weekendu :) Dzieki Udanych chrzcin
-
Dziubalko, powodzenia
-
DziubalaLema Dziubalka, a masz cos do ubrania na oku juz? Znalazlas takie szatki z opcja wyszywania na miejscu?Nic nie mam na oku :( Ale liczę, że coś znajdę... A szatkę właśnie znalazłam z opcją szycia na miejscu Tak myslalam, to super A jak nie znajdziesz to nie "wygrzebiesz" czegos z szafy, musisz koniecznie cos kupic?
-
MojaZa udany weekend!
-
Az sie cofnelam do tego co pisalam o zelazku, bo juz zwatpilam, ale napisalam , ze za za 4 lata chyba pozwole Frankowi COS uprasowac To znaczy wlasnie tyle dla mnie co sprobowac Juz sama zwatpilam w to co myslalam jak to pisalam
-
Czesc dziewczyny Dziubalka, a masz cos do ubrania na oku juz? Znalazlas takie szatki z opcja wyszywania na miejscu?
-
kwiaciarkawiesz zelazko to jest specyficzne urzadzenie i uwazam, ze nie dla 7 mio latka i nie zmieni mojego zdania to, ze niania tak uwaza, ona nie jest nieomylna. Dac dziecku bo dziecko chce zobaczyc jak sie prasuje nie jest dla mnie przekonujace, jest to zwyczajnie jeszcze nie dla niego. A z nozem, to tez jednak uwazam ,ze nie jest dla 3 latka, tak samo jak niektore zabawki. Chociaz wiadomo noz nozowi nie rowny, bo taki do obiadu tez ELi daje, bo wiem ze sie nim nie utnie. Pewnie tez Franio kroil "bezpiecznym" nozem, chociaz ja sobie do pokrojenia rzodkiewki moge wyobrazic tylko dosc ostry noz. Byl na tyle ostry, ze moglby skaleczyc paluszek Ale ja nadal uwazam, ze to nie bylo nic zlego Ja jak ogladalam ten program to bylam zaskoczona czy wrecz zszokowana, to bylo jakis czas temu, ale teraz juz mnie to tak nie szokuje i dopuszczam taka ewentualnosc. I nie dlatego, ze superniania tak uwaza
-
kwiaciarkaLema no 15 to owszem roznica :) Nie ja nie odebralam ,ze napisalas nie wiem co, ale ja tez sie poczulam, bo napisalam ze kuba jeszcze nie prasuje, 7 mio latkowi bym nie dala, a ty na to piszesz, ze twojej bratowej dzieci prasowaly same i ze to ci sie podoba i ze ona ma zdrowe podejscie do dzieci, co ja odebralam ze ja mam niezdrowe hehehhe , ale nie zebym poczula sie jakas urazona, tak naszlo mi do glowy ale raczej z usmiechem niz z uraza ;) Myslalam ze piszesz, ze 7 mio latkom nie prasowala i jak sami nie wyprasowali to chodzili w wymietych i ze uwazasz to za zdrowe wychowanie ;)NO ale teraz pomysl, po co ten 7 mio latek ma sobie poprasowac ? dla zabawy ? skoro prasowac nie musi. Mozna kupic zabawkowe zelazko. Nadal uwazam ,ze 7 mio latek jest za maly na prasowanie. Jest bardzo takie dziecko nieprzewidywalne jeszcze. Hehe, tosmy sie dogadaly Kochana, nie mialam na mysli, ze Ty masz niezdrowe, skad. No i ta pomylka, za A. dziec mialy 7 lat, a nie grubo ponad 10 To superniania tak mowila, a zaznaczam, ze wg niej pod nadzorem to prasowanie ma sie odbywac, czyli tylko za wiedza mamy i przy mamie. Wiesz, to tak jak z tym nozykiem- po co 3 latkowi krojenie? Po nic- ale jesli chce, jesli sprawia mu to radosc to jednak uwazam, ze mozna zaufac dziecku i dac maly, lekki nozyk, nie taki ostry jak brzytwa. Ja wime, ze Frankowi moge w takich sytuacjach zaufac- gdybys widziala jak on potrafi sie skupic z tej radosci Jesli Franek bedzie chcial, a ja uznam, ze moge mu zaufac to pozowole prasowac, ale nie na sile. Hehe, ja mam problem jak L. sobie wyprasuje koszule, a on to robi mniej dokladnie niz ja to mi wstyd za niego, ze on w takiej chodzi a co dopiero z Frankiem, pewnie bym po kryjomu poprawiala Jeszcze jedno- A. ma 4 dzieci, to tez zmienia troche podejscie- gdyby nie miala takiego jak ma, to przy zalozeniu, ze pracuje zawodowo pewnie bylaby wiecznie zmeczona, zniechecona i znerwicowana.
-
A ja nie pamietam Isy projektu
-
kwiaciarkaMI się też bardzo podoba Isy projekt i Lemy, u Lemy super jest polaczenie kuchni , jadalni i salonu, idealne. Priorytety kazdy ma, ale je ustala sie / weryfikuje nie tylko na podstawie potrzeb ale jeszcze funduszy. Isy dom np. to projekt z polki wyzszego metrazu, wiec napewno ma wiecej niz dom np. mojej siostry. Pozatym zalozenia tez sa inne, Isy dom do wolnostojący a dom ktory bedzie budowala moja siostra to musial byc przede wszystkim : nie wiekszy niz 130mkw , zmiescic sie w 400 tys max a najlepiej 350 ( nie wiem jak oni to chca zrobic) i do tego nadajacy sie do zblizniaczenia. Juz sam metraz okraja mozliwosci, a jeszcze do tego zblizniaczenie - nie kazdy dom nadaje sie do zblizniaczenia, musi posiadac odpowiedni status. Jak na takie zalozenia moim daniem wybrali projekt najlepszy z tych co ja ogladalam. Podstawowe rzeczy ma.Asia a w czym trzymasz ciuchy w sypialni ? Mi sie podobaja szafy wnekowe, wprost uwielbiam je, Dziubalo probuje sobie przypomniec Twoja .... i w koncu nie wiem jaka masz,,,,, z ozdobami na drzwiach jak mialo byc? Dzieki, tez jestem zadowloona, jak siedze na kanapie w salonie to nie widze kuchni, a jednak mam otwarta przestrzen Dziubalka ma szafe bez ozdob A mi sie w kuchni szalenie podobaja zabudowane sciany- takie wlasnie a la wneki, do samego sufitu. Pieknie, ale koszty duze- np. w porowaniu ze spizarnia
-
My mielsimy taka sytuacje jak siostra Kwiaciarki, blizniak rzadzi sie troche innymi prawami, musielismy sie dostosowac do sasiadow. Najbardziej zaluje, ze nie podnieslismy domu o jedna chocby cegle, mamy duzo za duze skosy To moglismy zrobic Pralni nie mialam jak wykombinowac w tym projekcie, pralka stoi w kotlowni, w kotlowni mam zamaisr zamontowac suszarki w suficie i tym sposobem bede miala tam suszarnie.