Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

krolewnagnes

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  1. Ja jestem trzy tygodnie po zabiegu łyżeczkowania. To była moja pierwsza ciąża o którą staraliśmy się półtora roku. Strasznie chcę kolejną ciążę. Ale nie wiem czy chodzi o nowego dzidziusia czy po prostu chcę tej którą straciłam.
  2. Czytając Twojego posta miałam wrażenie, że ja to napisałam. Z małym wyjątkiem jakim było zakończenie tzn ja miałam łyżeczkowanie. A pecherzyk był pusty. W 8 tygodniu lekarz powiedział że w pęcherzyku nie ma dziecka. Ta pierwsza wizyta z męzem, kiedy już spodziewaliśmy się usłyszeć bicie serca. I nic. I cisza. W czasie dziewięciu lat związku pierwszy raz widziałam by mąż płakał. Razem ze mną. Gdy wieczorem, w domu zostaliśmy z tym sami. Staraliśmy się o dziecko półtora roku i takie rozczarowanie. 28 stycznia miałam zabieg i choć to pewnie nieodpowiedzialnie (o konsultacji z lekarzem tzn upewnienia się że wszystko się zagoiło) zaczęliśmy kolejne starania. Staram się zakodować sobie, że gdyby nawet dzidzia rosła, i tak byłaby chora. Tak jest chyba lepiej. Choć żal jest cały czas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...