Skocz do zawartości
Forum

jola22

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez jola22

  1. pat-ka odnosnie wirtualnej przyjazni, to ja za wami bardzo tesknie jak mnie tutaj dluzej nie ma. I pierwszy raz w zyciu mi sie cos takiego zdarza. zazwyczaj wpadalam na jakies forum raz, dwa razy i tyle. Moj maz zapytal mnie, co ja zrobie, jak juz urodze i skonczy sie temat ciazy i nasze forum... uswiadomilam mu, ze po prostu przejdziemy wszystkie do dzialu noworodkow a on na to: No tak, czyli ta choroba jest nieuleczalna To prawda - ta choroba jest nieuleczalna. Mój mąż powiedział wczoraj, że ja to ostatnio mam "problemy wychowawcze", bo go wcale nie słucham tylko na forum siedzę.
  2. pat-kmama2corun ale sie zdrowo pozłosciłaś dzisiaj! :) wiesz... magnez na prawde dobry jest i na skurcze i na nerwy ale rozumiem Cie doskonale, ja sie kiedys poplakalam, bo moj maż zjadl ostatnie kiwi, a ja je sobie odlozylam na potem :36_2_34::36_2_34::36_2_34: - ostatnie kiwi na potem.:36_2_34::36_2_34::36_2_34:
  3. mama2jola22mama2aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!podpaliłam sobie brzuch, stałam za blisko kuchenki i jak gaz odpaliłam i buchło ogniem to mi włoski spaliło na brzuchu:36_2_46:Mama2 ja ci naprawdę dupsko skopię - do depilacji używa się maszynki, a nie ognia. Mam nadzieję że Ci się nic nie stało na szczescie nie ale podgrzałam troche Maksia Jola juz sobie wyobrazam jak z tym brzuchem kopiesz mi tyłek hihihi Myślę, że ciężko by było. Dwa walczące wieloryby - był by ubaw:36_2_34::36_2_34::36_2_34:
  4. mama2aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!podpaliłam sobie brzuch, stałam za blisko kuchenki i jak gaz odpaliłam i buchło ogniem to mi włoski spaliło na brzuchu:36_2_46: Mama2 ja ci naprawdę dupsko skopię - do depilacji używa się maszynki, a nie ognia. Mam nadzieję że Ci się nic nie stało
  5. lutkaDzięki za telefomy: ale mam kłopot z zagranicznymi. Jola puszczałam synał ale ktos mi po niemiecku gadał:/ mama2cór przed nr ma być jakas gwiazdka lub krzyżyk?a internetu sie boję bo wiem jak uzależnia (ne chodzi o kasę) Tearz w pracy od kilku mieisęcy zamiast zając się czymś konktretnym to ciągle zerkam na forum, az się chwilami boje o synka, zeby mu promieniowanie nie zaszkodziło :/ gunia jak basen? Lutka napisz mi swój numer to ja ci puszczę sygnał.
  6. mama2corunkurwa mac!!!sorry ale M mnie wk..... dzwonie do niego czy przywiezie chleb mowi tak oczywiscie kochanie ze przywioze dodam ze niema juz wogole chleba i niemam co jesc jedynie jogurtem sie zapycham teraz a chcialam chleb z pasztetem i ogorkiem kiszonym.poszlam pod prysznic wysmarowalam sie minela godz od jego tel i dzwonie no co jest gdzie chleb?a on oj kochanie bo zadzwonil ksiegowy i musialem pojechac ble ble ble zapomnialem no h...mnie strzeli juz ma przerabane.aha dodam ze ksiegowy niedzwonil w naszej sprawie tylko kolegi i tylko ze kolega polak i niemoze sie z nim porozumiec i on dobry samarytanin musi wszystkim pomagac,ale ku.... zeby tak o dom dbal co o obcych nieraz to nie!!!no to pomarudzilam oczywiscie nie zawsze jest takim konowalem ale czasem tak a ja co mam psu sie wyzalic i pies tez mnie wkurza bo pop powrocie z PL jeszcze glosniej chrabie i ja w ncy nieumie spac!! juz niebede marudzic sorry,jak chcecie to nawet nieczytajcie Daffodil magnezu niebiore bo tu czysty magnez nie tak latwo kupic trzeba recepte mialam jeszcze z PL ale jak czasem mi stwardnial brzuch wzielam itp.i sie skonczyl.i czekam na wizyte z polozna zeby mi dala recepte. No to się dostało chłopinie Biedaczek - ale mama2corn racja jest po twojej stronie. Ja też mam czasem taką burzę hormonów, że szok - wczoraj na przykład nasza sąsiadka z dołu po raz 10000000000000000 trzasnęła drzwiami (bardzo mocno), no, więc ja już tego nie wytrzymałam i nie dość, że zaczęłam tupać nogami w podłogę to jeszcze wysłałam jej taką wiązankę, że mojemu M uszy zwiędły. Dodam jeszcze, że rzadko zdarza mi się przeklinać, ale wczoraj nadrobiłam za wszystkie czasy.
  7. lutkaJa z kolei stwierdziłam, że gdybym (odpukac) nagle musiala siedzieć w domu, to musiałabym neta założyć Dziewczyny niech któraś podeśle mi swój nr tel, bo w maju to będzie jedyna możliwośc poinformowania Was o porodzie. Lutka wysłalam Ci mój na priva.
  8. mama2tak sie zatanawiam jak bez was bylo by smutno , jak by mi sie takie L-4 przytrafiło i siedziałabym w domu i was by nie bylo.....jeszcze w zyciu nie byłam aktywna na zadnym forum...dziwne uczucie taka wirtualna przyjazn ja ide robic spagetii ale bede zaglądac Ja też się już do was przywiązałam - mój mąż jeszcze trochę to kompa na kłódkę zamknie. Myślę, że my powinnyśmy się spotkać gdzieś w jednym miejscu w realu - było by super.
  9. Mama2 oby jej nie została, bo zwariuję - mój mąż mówi, że to po nim, bo on w nocy cały czas się kręci w łóżku
  10. Wiecie, co o ostatniej nocy już jestem w 100% pewna, że dzieciaczki najbardziej buszują wtedy, kiedy my śpimy. To, co wyprawiała Julka w moim brzuch jak nie mogłam spać, tego się nie da opisać słowami:36_1_13: To tak obrazowo, co czułam!!!!!
  11. Mama2 a ty masz zamiar wracać po tym zwolnieniu do pracy???? Może już ciągnij do końca.
  12. lutkaDziewczyny własnie zapisałam się do szkoły rodzenia I chyba mam coś z głową bo w trakcie rozmowy z położną zaczął mnie płacz dławic w gardle. Sama nie wiem czemu, i teraz powstrzymuję łzy. kurs rozpoczynam 4 marca trwa do 22 kwietnia, raz w tyg w środy od 16-19, cena 70 zł. Grupy max do 10 par :) Lutka to super, że Ci się udało - i jaka taniocha!!!!!
  13. mama2Jola jak super ze mas to zwolnienie z drugiej strony fajna sprawa ze samemu sie na pierwsze 7 dni wypisuje teraz bedziesz mogła leniuchowac, dbac o siebie i Julcie noi o mąłża oczywiscie Ja też się cieszę - każdy tydzień wolnego to jak święto dla mnie i Julci. Z tym dbaniem o męża to jest tak, że to on o mnie dba a nie ja o niego - biedaczek. Ale ciągle mi powtarza, że mnie bardzo kocha (swojego wielorybka), że jak by mógł to by się jeszcze raz ze mną ożenił. Kochany jest - po 10 latach razem jeszcze ze mną wytrzymuje.
  14. Daffodiljola22Ja już po wizycie.Zwolnienia nie dostałam, ale tu tak jest, że przez pierwsze 7 dni sama mogę je sobie wypisać. Lekarz powiedziała, że jeśli po tych 7 dniach będę potrzebowała kolejnego zwolnienia to mam się do niego zgłosić - nawet mogę iść do recepcji i powiedzieć recepcjonistce. No i tak zrobię. Zaraz muszę zadzwonić do mojej managerski w pracy i z nią o tym porozmawiać. Kolejny stres mnie czeka. Jola.G proszę nie myśleć o żadnej depresji - my już dopilnujemy żeby Cię nie dopadła. Z tego, co zauważyłam to mamy podobny termin porodu - ja mam na 22 maj, a ty??? Fajnie, że twój dzidziuś się zdrowo rozwija. Jola czyli teraz zupełny relaks. Super Oby, zobaczymy, co ten konował powie po 7 dniach. Obym już nie musiała do pracy wracać - a jeśli już to tylko na trochę.
  15. jola.grodeckajola22 a jak czesto masz te spotkania z polozna czy ty tez jestes pod opieka szpitalna? Jolu.G spotkań z położną miałam raptem 3. Pierwsze - pobrano mi krew - 12 tydz Drugie - historia chorób, moje dane ble, ble, ble - 12 tydz Trzecie - sama nie wiem, po co . 18 - 20 tydz Do tego miałam 2 USG.W której części Anglii mieszkasz, i jak ta opieka wygląda u Ciebie??? Moja opieka - to brak opieki!!!!!!!!!!
  16. Ja już po wizycie.Zwolnienia nie dostałam, ale tu tak jest, że przez pierwsze 7 dni sama mogę je sobie wypisać. Lekarz powiedziała, że jeśli po tych 7 dniach będę potrzebowała kolejnego zwolnienia to mam się do niego zgłosić - nawet mogę iść do recepcji i powiedzieć recepcjonistce. No i tak zrobię. Zaraz muszę zadzwonić do mojej managerski w pracy i z nią o tym porozmawiać. Kolejny stres mnie czeka. Jola.G proszę nie myśleć o żadnej depresji - my już dopilnujemy żeby Cię nie dopadła. Z tego, co zauważyłam to mamy podobny termin porodu - ja mam na 22 maj, a ty??? Fajnie, że twój dzidziuś się zdrowo rozwija.
  17. A ja z powodu mojej "alergii" zostałam dziś w domu.Tak naprawdę to o 10 idę do lekarza, i mam zamiar siłą od niego wyciągnąć to zwolnienie. Powiem mu wprost, po co przychodz i tyle. Mam już dość pracy, stresu, który jej towarzyszy, pokonywania 15 km dziennie - jak już pisałam to ja w pracy bardzo dużo chodzę. Mój mąż już dawno mówił, że powinnam iść na zwolnienie, tylko ja taka głupia jestem i cały czas nie, bo praca, ble ble ble.......... Jak wstałam o 3 do kibelka to potem do 5 nie spałam i rozmyślałam, co zrobić. A Julka chyba rozmyślała razem ze mną, bo tak mnie kopała, że poezja. Boję się tylko, że lekarz mi nie da tego zwolnienia, a wtedy d........a. Trzymajcie kciuki
  18. lutkaJestem jestem :*DZis wyjątkowo zacznę od postu -wybaczcie z enie wiem co tam u Was od wczoraj się pozmieniało :) ale zaraz zaczynam szkolic na swoim kompie pracownika i trochę to potrwa :/ WIzyta jak zwykle szybka, bez badania ginekologicznego. Synuś póki co odwrócony głowką :) i wazy około 880 g. Zdjęcia mam fatalnej jakości więc nie pokazę Wam, ale z tego co widziałam to nóżki ma takie fajne pełniutkie (dzięki bogu że nie chude po mnie ) ale i to okaże się po porodzie. Data z USG przesunęła mi się na 7 maja, no ale biore pod uwagę bląd pomiaru maszyny. A jesli chodzi o poród. UWAGA w moim szpitalu nie dają znieczulenia!!!! Brakuje im anastezjologów, i poprostu nie wyrabiają. Muszę jeszcze popytac koleżanki mamy która jest pielęgniarką w tym szpitalu czy faktycznie nie ma takiej możliwości. Przeraziło mnie to, bo co przwda nie nastawiałam się na znieczulenie, ale chciałabym mieć wybór!! A i jeszcze jedno. Macie takie mleczne upławy? Ja mam, nic mnie nie swędzi ani nie piecze,(a w swoim zyciu już mnie naswędziało za wszystkie czasy, i od ponad roku mam z tym spokój) czasem tylko mam ten mleczny "spływ". Myslałam z eto stan fizjologiczny charakterystyczny dla ciężarnych,(wszędze tak pisze) a ginka zapisała mi na 3 dni globulki, mówiąc że to penwie grzybek i tak czasem zdeije się w ciaży, ale nie musi mnie badać :/ wystarczy wziąć leki. Tak więc mam wrażenie że zapisała mi je na wszelki wypadek :/ Hej kobietki.Lutka super wiadomości –synuś duży i zdrowy. 880 gram to pokaźny chłop. Szkoda tylko, że bez badania ta wizyta, no i jak ona może wiedzieć, że to jakaś bakteria skoro nie pobrała wymazu. Ja też czasami mam różne upławy – przezroczyste, czasami białe, tylko, że tutaj nikt tym się nie interesuje. Co prawda jak byłam na porodówce z moim brzuchem to pobrano mi wymaz, ale spotkanie z położną mam dopiero w 28 tyg.
  19. gunia43Jola - poza tym tak swietnie wykombinowalas z USg wiec teraz to L4 wykombinuj Ja juz ciągnę na rezerwie - jak mam iść do pracy to tak jak bym tam szła za karę. Muszę coś wykombinować!!!!!!!!
  20. Daffodiljola22A ja mam doła - jutro i pojutrze do pracy idę na 12 godzin. Mam ostatnio straszną alergię na moją pracę - może polecicie mi jakiś krem, albo żel na tą dolegliwość. Już zastosowałam kisiel o smaku owoców leśnych - ale słabo działa.Ale że się nim od stóp do głów wysmarowałaś? :) Tylko wtedy działa :) Nie udało mi się całej wysmarować, bo na plecy brakło - i dlatego nie działa:36_2_34::36_2_34:
  21. jola.grodeckaWitam Dziewczynymam nadzieje ze mnie jeszcze pamietacie wlasciwie dzis wrocilam z Polski moj pobyt bardzo sie przesuná nie oczkiwana i nagla smiercia mojej mamy.Duzo chyba minie czasu nim do siebie dojde i pozbieram sie po tym.No i mam nadzieje ze nadrobie zaleglosci Jola bardzo wspułczuję - smierć bliskiej osoby to straszne przeżycie. Sama przeżyłam śmierć mamy. Trzymaj się, i zaglądaj do nas - my Cię będziemy wspierały. Buziaki
  22. A ja mam doła - jutro i pojutrze do pracy idę na 12 godzin. Mam ostatnio straszną alergię na moją pracę - może polecicie mi jakiś krem, albo żel na tą dolegliwość. Już zastosowałam kisiel o smaku owoców leśnych - ale słabo działa.
  23. mama2Jolcia moze ten kwiat bzu tak mnie oszołomił Mama2 koniec z kwiatem bzu, bo to sie może źle skończyć
  24. mama2dziewczyny wlasnie szukałam pół godziny rachunku za prąd , przeszukałam wszystkie mozliwe zakamarki nawet tam gdzie ledwo z brzuchem sie miesciłam i nic podchodze zrezygnowana do komptera a one leza kolo monitora i czekają:36_1_19::36_1_19::36_1_19: Mama2 nie pij więcej tych swoich mikstur - proszę:36_2_34::36_2_34:
  25. gunia43jola22Mama2 - znowu chora:36_2_52::36_2_52: To jest nie fer - niech te choróbska dadzą Ci spokój. Wielki buziak od Jolci i Julci, i nie waż nam się z domu ruszać!!! Nóżki w górze, pełen relaks, a antybiotyk może niech poczeka - trzymam kciuki żeby udało się bez.Lutka powodzenia na wizycie u gina, a następnym razem to mechaników wyślij do sklepu po bułki - najlepiej w drugi koniec miasta!!! Gunia - depilacja bikini woskiem A co! Juz jestem po. Jakos sie udalo. Poprosilam Maksa zeby sie ciut posunal do gory i uszlo:-) Raz i spokoj na dluzej. Jak ostatnio golilam zyletka to mnie wszystko potem pieklo. Biedny Maksiu przeżył depilacje woskiem, ale jaką ma mamę teraz piękną - no i tata będzie zadowolony.:ok::ok: Gunia mała rzecz a cieszy:36_2_34::36_2_34:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...