i nie zabijcie mnie ale wrzucam obiecane zdjecia z weekendu majowego: Szymbark: kolejka jak widać do domu do góry nogami...bez komentarza ;) do środka osoby z zaburzeniem równowagi i problemami z błędnikiem wchodzili na własną odpowiedzialność i pociąg którym wywozili ludzi na zesłanie
opisy podroży -przechodzą ciarki cała jazda bez ruchu, jeśli się ruszyłeś -dostawałeś bagnetem - boże co to były za czasy.....tak niedawno....taką tragedię ludzie przezywali prawdziwy dom Sybiraka
schron
wpuścili nas do środka, zgasili światło i puścili odgłosy nalotu
dziewczyny, serce łamało sie w kawałki, cos niesamowitego
tuz obok słyszałam bomby, karabiny maszynowe, samochody i głosy niemieckich żołnierzy z Szymbarku pojechaliśmy do Gdańska: Bartka nowy przyjaciel Gdanskie gołębie