Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. bardzo fajny konkurs:) mam nadzieję, że będzie miał duże zainteresowanie
  2. Jakie mieszanki owoców suszonych możecie mi polecić? Moje dziecko bardzo lubi miękkie owoce suszone, kokosa i banana suszonego nie zje
  3. Margeritka

    Twoje ulubione lody

    a jam malagę grycan i są całkiem ok
  4. u mnie sos i kasza gryczana, a jutro planuję bitki schabowe
  5. Margeritka

    Nasze wypieki

    u nas truskawki przez te deszcze jak są to kwaśne strasznie, albo po prostu gniją zanim dojrzeją, może poziomki się bardziej udadzą
  6. Margeritka

    Nasze gotowanie

    Bettyy super te kanapki:) masz jakąś wyciskarkę do tych fajnych kształtów? i jeszcze jedno, dziecko zjada wszytsko, bo moje woli jeść osobno wszytsko: osobno chleb, osobno szyneczkę, osobno ogórka, osobno rzodkiewkę..., nawet szczypiorek osobno
  7. Margeritka

    Śniadankowe menu

    Bettyy na Twoją owsiankę to bym się skusiła:)
  8. Ola lubi ogórki, pomidory, rzodkiewkę, cebulkę, ziemniaki, czasem fasolkę szparagową, kalafiora w zupie, ale nie lubi marchewki, to znaczy sok marchewkowo jakiś tam wypije i to chętnie, ale marchewki w zupie absolutnie nie, podobnie z brokułem...jak na obiad są ogórki ze śmientaną, to już nic innego dla niej nie istnieje i pod tego ogórka ukrywam ziemniaka i mięsko...
  9. niech próbuje jeść samo, niech się brudzi,trzeba przygotować się do większego prqania i sprzątania, moja ma dwa lata, ale w kuchni lub w pokoju szykuję jej miejca do jedzenia i to bardzo lubi, a jak jest coś upadnie, to mówię jej, ze nic się nie stało
  10. czas szybko leci, u nas zaraz skonczy się trzeci miesiąć:)
  11. U mojej Oli pierwszy ząbek pojawił się jak skończyła 6 miesięcy, u Oli jakby coś zaczyna się pijawiać, ma białą plamkę jakby na jedynce na dole, czy to nie za wcześnie na pierwsze ząbki? poza tym bardzo się ślini i ciągle wkąłda paluszki do buzi. Jak myślicie, to ząbki?
  12. Co sądzicie o referendum w sprawie pójścia sześciolatków do szkoły, co uważacie na ten temat, czy referendum coś da?
  13. ja dostałam bardzo fajny prezent, bo był dla wszytskich: dla mnie kosmetyki, dla Oli książeczka, dla Emilki zabawka, w sumie dużo różnych przydatnych rzeczy, ale u mnie to koleżanki z pracy się na to składały, a to nie prezent od szefa
  14. nie mam takich rzeczy w domu, bo mąż się goli maszynką elektyryczną i niczego takie nie kupuje, ale pomysł bardzo ciekawy
  15. ja doświadczenia w zupkach nie zdobyłam, bo moje pierwsze dziecko nie chciało jeść zuperk, dopiero od 9 miesiaca jadła normlany rosół
  16. nie pamiętam, ale zaraz po porodzie Emilka miała ubranka i pieluchy szpiutale, a jak już była u mnie, to nasze rzeczy już ja jej zakładałam, przy Oli pani położna dwa razy pożyczała ode mnie pieluchy dla innych dzieci, chyba nikt inny nie miała ze sobą takiej dużej paczki pieluch jak ja:)
  17. ja przy pierwszym dziecku wysąłłąm chyba jakieś zdjęcia do biura, przy drugim już nie, przy pierwszym odwiedziła mnie koleżanka z pracy, czasem spotykam koleżankę z biura na mieście, ale jakiś super kontaktów nie ma
  18. Linka super, że obyło się bez komplikacji, pozdrawiam ciepło i życzę spokojnych miesięcy
  19. nie trzeba być marynarzem, żeby nie być w domu...ja znam żonę pierwszego oficera, mąż jest poza domem przez większą część roku, ona pracuje i zajmuje się ich synkiem, oboje mają silne charaktery i taki tryb życia im odpowiada, ja nie dałabym rady tak...
  20. myślę, że nie powinni, w końcu po cc jest inaczej z tymi sprawami niż po porodzie sn, tu bardziej patrzą na bliznę
  21. MamiK80 Hello, mam na imię Ola i jak Wy siędzę sobie z moją dwójeczką w domku. Trwa to już prawie 7 lat, tak sie akurat złożyło, że nie mogłam wrócić do pracy, ale wykorzystałam cały wychowawczy. Jak wiecie są dobre i złe strony siedzenia w domu. Najlepsze jest to, że mamy wpływ i kontrole nad rozwojem swoich dzieci. Czujnie obserwujemy każdy etep rozwoju, nic nas nie omija! To my mamy siedziące w domu możemy pochwalić się przed rodziną pierwszym uśmiechem, ząbkiem, kroczkiem .... to są niezapomniane chwile i czesto tylko nasze (bo tatusiowie np. w pracy) No ale jest tez ta druga strona medalu - w moim przypadku co mnie bardzo boli - nie możemy pozwolić sobie na wyjazd na wakacje ;0( lub chocby weekend. Jestem optymistką więc mówię trudno i czekam na lepsze czasy. witamy serdecznie:) rzeczywiście masz rację, co do tych pierwszych ząbków i kroczków, ale to też u mnie były chwile, które teściowa próbowała mi zabrać, bo starsze dziecko traktuje jak swoje, przywiązała się do wnuczki i czasem wchodzi w moją rolę, a potem mówi: a widziałaś jak Ola...a wiesz mamusiu Ola umie to i to...zawsze jej mówię, że o tym wiem:)
  22. u mnie zaangażowane były obie strony, teściowe zostali z Olą, a moja mama ze mną, pomagała mi dużo w szpitalu, mąż pracował, po wyjściu ze szpitala miał urlop, więc był z nami w domu
  23. To zależy:) ja nie robiłam czegoś takiego i nie żałuję, zdjęć w ciąży nie lubiłam w ogóle, bo źle się czułam z brzuszkiem, nie lubiłam swojego wyglądu w ciąży
  24. ja kupiłam tam skórzane chyba dwa razy i Oli wygodnie się w nich chodzi, więc ja polecam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...