przykro mi, że przez to przechodzicie...jesteście dopiero na początku małżeństwa, więc spokojnie, kłótnie zdarzają się w najlepszych małżeństwach i trzeba nauczyć się radzić sobie z nimi...nie rozumiem Twojego męża i całej tej sytuacji z wyrzuceniem z domu, powiadamianiem Twojej mamy...zastanów się, co będzie, jak pojawią się dzieci, czy po następnej awanturze też Cię wyrzuci? Czy w ogóle chcesz mieć z nim dzieci? niektóre związki rzeczywiście nie wytrzymują roku...różnie bywa, w każdym razie ja bym się do niego nie odzywała, nie zasypywała go zadnymi wiadomościami typu tęsknię itd, nie dzwoniłabym, tylko czekała na krok z jego strony...trzymaj się