Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

babs289

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez babs289

  1. pulus2008Cześć, ja co prawda nie mam takiego problemu, bo nasz 3-latek jest jeszcze jedynakiem, ale moi znajomi mają podobny problem ze swoja starszą córką.Nie bardzo wiem co Ci poradzić, ale moja siostra ma dwie córki między, którymi jest rok różnicy i od samego początku jak tylko Marta się urodziła, to starała się, aby Wiki jej we wszystkim pomagała. Prosiła ją żeby podawała jej chusteczki i pampersa jak przewijała Martę, albo podała uszykowane ciuszki, a jak mała spała, to bawiła sie z Wiktorią, żeby nie czuła się odsunięta i to przynosiło efekty, bo Wiki nie była zazdrosna. Może też tak rób ze swoim synkiem. Wbrew pozorom 3-latki potrafią dużo zrozumieć, więc może rozmawiaj często z synkiem, mów mu, że bardzo go kochasz, pobaw się z nim jak maluszek śpi, zachęcaj go do pomocy. Niech czuje się potrzebny. Moj synek czesto slyszy, ze jest kochany, ale czasami mam wrazenie, ze ten fakt po prostu wykorzystuje, bo wie, ze pozniej i tak mama go przytuli i upewni ze go kocha :). od dwoch dni pojawil sie nowy problem, czyli siusianie gdzie popadnie...tragedia. Taka bylam szczesliwa kiedy przestalismy uzywac pampersow a tu niespodzianka. Nocnik stoi i czeka.... a Eryk jakby go nie widzial.Mam nadzieje, ze to szybko minie. staram sie tez sie z nim bawic, ale uwierzcie, nie mam po prostu sily. Dzisiaj to najchetniej przykulabym go do kaloryfera i poszla spac :). Wiem, ze jak sie nie nudzi to jest do rany przyloz, ale jak tylko nie potrafi sobie znalezc miejsca to istny diabelek. A co do placzu to tez maruda, potrafi od rana marudzic, szukac powodu do placzu...te trzylatki to chyba tak juz maja. Oby do przodu
  2. Eulalia,Dziekuje za odpowiedz. Wiesz, Eryk zaczyna przejawiac po malu troske o malego jak placze stara sie go uspokoic,potrafi wytrzec mu buzke jak sie uleje, czy pomagac przy kapieli, ale to reszte zachowan mnie przeraza. Zdaje sobie sprawe,ze to zazdrosc.A jak Twoj starszy maluszek przechodzil tzw bunt dwulatka? o ile takowy byl ;) Pozdrawiam
  3. Witam Pojawil sie u mnie problem z moim prawie 3latnim synkiem Erusiem, Wydaje mi sie ze nie radze sobie z wychowaniem. Eryk jest bardzo madrym chlopcem, i ze spokojnego milego szkraba potrafi przeistoczyc sie w zlosliwego malpiszonka. 3 miesiace temu pojawil sie na swiecie brat Eryka, Wiktor.Eryk bardzo demonstruje swoja zazdrosc o malucha, potrafi malego ugryzc, uderzyc i jak do niego podchodzi to strasznie zaciska zeby. Wiem, ze to dla niego nowa sytuacja, ale bardzo meczaca dla mnie. Nie wiem jak go od tego odzwyczaic. Tlumacze mu, ze tak nie wolno, ale nie daje to skutkow. Poza tym Eryk przestal mnie sluchac, robi sie zlosliwy, smieje mi sie prosto w twarz jak zwracam mu uwage,robi na przekor,krzyczy itd. Jestem przemeczona, mieszkam daleko od rodziny i na zadna pomoc liczyc nie moge a maz wiecznie w pracy. Zdarzylo sie kilka razy, ze dalam Erykowi klapsa i to dosc mocno, ale nie zobilam tego celowo, tylko w naplywie bezsilnosci i flustracji.Poczucie winy i wyrzuty sumienia nie daja mi zyc, bo wiem co takie dziecko moze czuc, chociaz Eryk i tak sobie nic z tego za bardzo nie robi.Boje sie ze te klapsy czy krzyki wplyna na jego psychike, i w jakis sposob go tym skrzywdze.Nie wiem jak z nim postepowac.Bede wdzieczna za dobre rady.Basia
  4. witam uprzejmie. Mam na imie Basia, lat 32 jestem...mezatka z dwojka malych szkrabow nie lubię...klamstwa, plotek męczą mnie...zaklamani ludzie nie żałuję...pewnych decyzji zawsze...staram sie byc uprzejma, usmiechnieta i pomocna dla innych planuję...schudnac nigdy...nie pozwole zaklocic swojej prywatnosci chcę...byc szczesliwa kłamię...nie klamie nie życzę nikomu...lez denerwują mnie...bufony boję się...przyszlosci czasami...chcialabym sie wyspac :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...