Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

sloneczko79

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    warmińsko-mazurskie
  1. Urodzinki, urodzinki, wszyscy robią słodkie minki żyj nam długo i szczęśliwie, pomyśl czasem o nas mile.
  2. no dokładnie :) ale czekania bylo az 7 bardzo dlugich lat... miesiaczki mialam regularne,juz sama wiedzialam kiedy na pewno dostane. przewaznie dostawalam z rana to juz przed spaniem sobie niespdodzianke musialam wlozyc zeby poscieli nie zaplamic... jakos w maju odrzucilo mnie od kawy, tak raptownie - sam zapach mnie mulil. wiec przestalam kawe kupowac. jakos w dniu miesiaczki obudzilam sie bez.......tej miesiaczki :) polecialam po test jak tylko otworzyli apteke... i od razu w tym dniu co miesiaczka miala sie pojawic,- to pojawily sie 2 grube krechy na tescie :):):) i przez 7 lat bez zadnych zabezpieczen....
  3. ja lubie serial " Skazany na smierc " 1 seria,byla nie zaciekawa,2 mocno wciagajaca... a troszke odcinkow 3 serii,kolega co poniedzialek przynosi mariuszowi do pracy jakies odcinki z 3 serii,ktore wychodza na bieżąco w USA... musze sobie calosc nazbierac bo nie lubie ogladac w ratach :) pozdrawiam sylwia :)
  4. u mnie przy 2 porodach nie myslalam nawet ze to oznaki porodu. bylam u mariusza,bo mieszkalismy wtedy jeszcze osobno... wiec poszlam ponoc do domu sie zameldowac babci ( zeby sie nie martwila ) - lecz ja do domu juz nie dotarlam. mialam przy sobie tylko dowod osobisty,bilet w 1 strone... zaryzykowalam ze pojade do szpitala bo strasznie bolal mnie kregoslup. blisko mialam akurat przystanek,wiec nie cofalam sie juz do domu po karte ciazy,tylko chcialam pojechac na kontrole do szpitala.... to byla 7 rano - w szpitalu jak mnie przyjeli bylo ok 9. lekarz sie pyta czy mam karte ciazy - wiec mu powiedzialam ze jestem przelotem - bo mnie boli tylko kregoslup - a lekarka moja miala akurat urlop - wiec nie wiedzialam gdzie pojsc - wybralam szpital... i tak jakos wyszlo o 12:35 urodzilam pauline - byl akurat 34 tydzien mojej ciazy. polezalam 2 godziny na porodowce,i przewiezli mnie na sale. zadna pielegniarka nie chciala poinformowac rodzine ze wogole jestem juz po porodzie w szpitalu. wsciekalam sie ile moglam,wyzywalam caly personel. ok 18 udalo mi sie wyrwac na dol szpitala i zadzwonic do mariusza i mu powiedziec. biedny sie na mnie wsciekal ze mu znaku zycia nie dalam - ale ja nie moglam :( ponoc z moja babka oblatali cale osiedle. w koncu uwierzyli ze jestem juz po porodzie,przyjechali i bylo juz wszystko OK :) przy dominiku tez jakos raptownie zaczol mnie kregoslup bolec - nie moglam sie wogole ruszyc,wiec mariusza matka wezwala pogotowie. byla to 5 rano .zabrali mnie na noszach bo nawet pol kroku nie bylam w stanie zrobic... o 7 bylam juz po przyjeciu i lezalam do 8 na patalogii ciazy. o 9:45 juz urodzilam synka - tez 34 tydzien ciazy :) identycznie mialam te same objawy przy 1 jak i przy 2 porodzie :) teraz sie zastanawiam jaki objaw porodu moge miec :) na ta chwile prawdopodobnie bede miala cesarke bo mlody ulozyl sie miednicowo. siedzi sobie na pupie :) chociaz bardzobym chciala znowu urodzic sama - bo do cesarki to mnie wogole nie ciagnie i troszke sie boje :(
  5. sloneczko79

    Zapiekanka

    Zapiekanka z mięsem i makaronem Pyszna na obiad i nie tylko. SKŁADNIKI 20 dag makaronu 30 dag mięsa marchew 1/2 pietruszki 1/2 selera 3 cebule łyżka koncentratu pomidorowego 1 łyżka mąki 1/ 2 śmietany 1 łyżka oleju sól, pieprz zioła natka pietruszki ser żółty SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Makaron ugotować . Mięso pokroić w kostkę, obsypać mąką i zrumienić na patelni. Warzywa drobno posiekać, dodać do mięsa i chwilę podsmażyć. Wlać około 3 szklanek wody, przyprawić i dusić. Pod koniec dodać koncentrat. Doprawić mąką wymieszaną ze śmietaną. Do naczynia żaroodpornego włożyć makaron, polać mięsnym sosem. Posypać tartym serem. Zapiekać około 15-20 minut Gotowe posypać natką pietruszki Zapiekanka ziemniaczana z mortadelą Trochę mortadeli, cukinia, żólty ser i ziemniaki - i zapiekanka gotowa. SKŁADNIKI 5 pomidorów, 60 dag ziemniaków, 10 dag mortadeli, cukinia, 3-4 ząbki czosnku, tłuszcz do formy, 25 dag śmietany kremówki, sól, pieprz, 10 dag żółtego sera, pół pęczka majeranku. SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Czas przygotowania: 50 minut. Pomidory sparzyć wrzącą wodą, zdjąć skórkę, miąższ pokroić w kostkę. Ziemniaki obrać i pokroić w cienkie plasterki. Cukinię umyć, odciąć końce i także pokroić w cienkie plasterki. Czosnek obrać i posiekać. Mortadelę pokroić w paseczki. W natłuszczonej formie dekoracyjnie ułożyć przygotowane warzywa i mortadelę. Posypać czosnkiem. Śmietanę lekko ubić, doprawić solą i pieprzem. Polać zapiekankę. Wierzch posypać startym żółtym serem. Zapiekać 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury około 200 stopni. Udekorować listkami majeranku. Zapiekanka ryżowa Prosta zapiekanka z kurczakiem i warzywami. SKŁADNIKI 2 woreczki ryżu, 1 pierś z kurczaka, 1 szklanka bulionu, 30 dkg pieczarek, słoiczek mieszanki warzywnej do sałatek, puszka groszku konserwowego, ser żółty, keczup, musztarda, cebula SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Czas przygotowania: 60min. Ryż ugotować wg przepisu na opakowaniu, osączyć, przełożyć do żaroodpornego naczynia. Mięso pokroić w kostkę, przyprawić, usmażyć na oleju podlewając bulionem. Dodać keczup i musztardę (tyle, żeby zrobił się gęsty sos). Dodać do ryżu. Pieczarki pokroić w kostkę, dodać cebulę, przyprawy i usmażyć na oleju. Gotowe dodać do ryżu. Sałatkę warzywną osączyć i również dodać do ryżu, tak samo postąpić z groszkiem. Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać do ryżu i wszystko zamieszać. Na wierzchu posypać cienką warstwą tartego sera. Wstawić do zimnego piekarnika i zapiekać w temp. 180 st. C. do momentu aż ser się roztopi Zapiekanka z makaronem Danie podawać posypane startym, żółtym serem. Sycące, doskonałe na obiad i kolację. SKŁADNIKI - 2-3 chude kiełbasy (np. francuskie) - kawałek boczku parzonego (ok. 0,5 kg) - duża cebula - 0, 5 kg pieczarek - czerwona papryka - 20 dag koncentratu pomidorowego - makaron gniazda wstążki (8 gniazd) - sól, pieprz SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Kiełbasę i boczek pokroić w drobną kostkę i usmażyć na patelni. Cebulę drobno pokroić, obrane i umyte pieczarki w cienkie plasterki, a paprykę w nieduże słupki. Cebulę zeszklić na patelni, dodać pieczarki i dusić do miękkości. Pod koniec duszenia dodać paprykę. Całość wymieszać z kiełbasą i boczkiem. Doprawić do smaku. Ugotować makaron. Koncentrat przełożyć do miseczki lub rondelka, rozcieńczyć wodą, do uzyskania konsystencji sosu, doprawić pieprzem i solą. W naczyniu żaroodpornym wykładać kolejno pół porcji makaronu, pół porcji nadzienia oraz połowę sosu, a następnie powtórzyć to samo z resztą składników. Zapiekać około 0,5 godziny w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni. Przed zapieczeniem makaron można wymieszać ze startym serem.
  6. Jak ja sobie przypomne w co kazali mi sie ubrac na porodowce to mi sie smiac chialo... ale wrzute im zrobilam ze w ich szmaty sie nie poloze... jakas pielegniarka mi wytlumaczyla ze to musi tak byc,wiadomo o co chodzi... wyrazilam zgode ale uprzedzilam twardo ze dalej w tej szmacie nie bede chodzila - tylko do momentu wywiezienia z porodowki.... juz na sali bylam w swojej koszuli,na poczatku zalowalam bo ciagle musialam zmieniac bo wiecznie brudne od krwi ... bylam zszywana i zawsze gdzie musialo mi przecieknac na koszule.... 2 dzieci urodzilam w 34 tygodniu ciazy,wiec na poczatku lezeli w inkubatorach - wiec chyba dlatego wyrazili ta zgode na moje wlasne rzeczy poniewaz nie mialam jak ich karmc piersia - tylko sciagalam mleko a tam juz karmili moje maluszki przez rurki,a po niedlugim czasie przez smoczki... dostalam rowniez zgode ze jesli chce wyjsc poza teren szpitala na krotki czas - tym to mnie zupelnie zszokowali... nie bylo problemu ze jesli sie dobrze czuje moga mnie np. wygnac,bo niby miejsce zajmuje - wrecz oni sami zaoferowali ze moge spac tak dlugo ile chce - i nie musze dojezdzac codziennie do szpitala... wiec zostalam do samego konca,ok po 3 tygodnie z kazdym bylam od poczatku do konca... same mnie nawet wolaly czy chce przyjsc popatrzec bo beda przebierac.... jesli nie bylo nikogo u mnie w odwiedzinach to siedzialam przy inkubatorze,jesli ktos przyszedl korzystalam zeby ochlonac... ale mojemu mariuszowi pozwolili tylko 1 raz zobaczyc... mial ubrana maseczke i zielony fartuch. dopiero po ponad 2 tygodniach dali na krotkie momenty dzieci do karmienia - sprawdzajac oczywiscie czy dam rade z karmieniem. bez problemu jakos sobie dalam rade i po 3 dlugich tygodniach w koncu wyszlismy z tego szpitala... 2 porody byly takie same i takie same dlugie pobyty... mam nadzieje ze ta ciaze obecna jakos donosze do konca :)
  7. sloneczko79

    ADHD

    mojemu 7 letniemu Dominikowi stwierdzono ADHD mial niecale 3 latka jak lekarze juz postawili diagnoze ze ma napewno. nawet sekundy z tylkiem nie mogl usiedziec. najpierw naurolog podejrzewala jak chodzilismy na wzmozone napiecie miesniowe.w gabinecie byl koszmar,wszystko dotknal ,od A do Z w domu wszystko co pod reka niszczyl - niedaj boze cos mu sie nie spodobalo to lecialo. potrafil nawet kubkiem o sniane rzucic i kubek w drobny mak sie rozbil. w nocy koszmar,wstaje bierze zabawki i chce na dwor - to znaczy przez sen ale oczy ma otwarte. potrafi wstac siadzie na lozku i glowe w sciane postukac.... nastepnego dnia kompletnie nic nie pamieta. co miesiac wizyty u neurolog,psychiatra,psycholog.-to byla podstawa najpierw dostal tabletki IMPRIAMIN,troszke bylo lepiej ale potem przestaly dzialac.doszly rozwniez inne lekarstwa jak hydroxyzyna... poszedl do "0" - normalnie byl koszmar - codziennie sluchalam o jego uwagach i zachowaniu.potrafil kolege uderzyc. neurolog zrobila mu badanie glowy,doszlo podejrzenie padaczki. wszystko jest na papierku ale slowo " podejrzenie " nie zakwalifikowalo go do klasy integracyjnej. teraz chodzi do 1 klasy. musi siedziec sam w pierwszej lawce zeby mogl sie skupic lepiej,dzien w dzien przynosi smutne buzki i uwagi, nic nie skutkuje,normalnie koszmar. nauczycielka sama bedzie sie starala o klase integracyjna dla niego. zastanawiam sie co dalej bedzie. nawet wczoraj mi przyniosl 3 uwagi,o to ze co przerwe biega, na lekacjach zachowuje sie nie kulturalnie - krzyczy na pania bo pani karze mu pisac. 1 dnia przedstawilam nauczycielce do jakich osob on nalezy.ze do konca 08.2009 ma przyznane orzeczenie niepelnosprawnosci dziecka. i ze przez poradnie psychologiczno - pedagogiczna - i 1 glupie slowo PODEJRZENIE - nie zostal przyjety do klasy integracyjnej. bo gdyby mial stwierdzona padaczke to by bylo ok ale ze PODEJRZENIE to byla odmowa z ich strony. mam jeszcze starsza corke ale ona jest calkiem zdrowa. to ze leniwa lub ze sie buntuje to wiadomo.... ale dominik - ciezko jest go upilnowac pozdrawiam sylwia
  8. Gyros z kiełbasy z sałatką z kapusty Smacznego:) SKŁADNIKI NA SAŁATKĘ Z KAPUSTY: 500g. białej kapusty 2 lekko czubate łyżeczki soli 2 małe cebule 2 łyżki octu winnego sól szczypta cukru świeżo mielony pieprz 3 łyżki oleju NA GYROS: średnia cebula ząbek czosnku 600 g. kiełbasy w kawałku 2 łyżki oleju 2 płaskie łyżeczki przyprawy do gyrosa 2 łyżki posiekanej natki pietruszki SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA NA SAŁATKĘ: kapustę oczyścić,pokroić w ćwiartki i wykroić głąb.Kapustę umyć,osączyć i pokroić lub poszatkować w cienkie paseczki.Paseczki kapusty dokładnie zgnieść z solą i odstawić mniej więcej na godzinę.później odlać sok,który ściekł z kapusty.W tym czasie cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę.Ocet wymieszać z solą,cukrem i pieprzem.Ubijając dodać olej i kostki cebuli.Połączyć białą kapustę z sosem i pozostawić sałatkę na jakiś czas,by przeszła aromatem sosu. NA GYROS: obrać cebulę i czosnek.Cebulę najpierw pokroić w plasterki,a później podzielić na krążki.Czosnek pokroić w drobną kostkę.Kiełbasę najpierw pokroić w grube plastry,a póżniej w paseczki .Na patelni rozgrzać olej.Podsmażyć na nim ze wszystkich stron paski kiełbasy i zdjąć z patelni.Na pozostałym tłuszczu podsmażyć krążki cebuli.Dodać czosnek,paseczki kiełbasy i przyprawę do gyros i wszystko smażyć przez kolejne 2-3 minuty,od czasu do czasu mieszając.Jeśli trzeba,gyros przyprawić pieprzem d smaku i wymieszać z natką pietruszki.Podawać gyros z sałatką z kapusty.
  9. Pasztet świąteczny Bardzo lubiany przez wszystkich, kiedyś koniecznie z dodatkiem dziczyzny. Dziś mniej tłusty, ale równie smaczny. SKŁADNIKI po 60 dag mięsa z zająca i dzika (lub łopatki wieprzowej) po 20 dag marchwi i pietruszki 2 bułki 6 żółtek 0,5 l kwaśnej tłustej śmietany wędzona szynka lub słonina liście laurowe ziele angielskie gałka sól pieprz SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA 1. Warzywa obrać, dokładnie opłukać, włożyć do garnka razem z mięsem, dodać 2 liście laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, zalać wodą, posolić, gotować, aż mięso będzie miękkie, wyjąć je. 2. Mięso pokroić na kawałki i trzy razy zemleć razem z wcześniej namoczonymi w mleku i odciśniętymi bułkami. Dodać żółtka, śmietanę, zmielony pieprz i gałkę muszkatołową, wyrobić na gładką masę, przyprawić. 3. Formę do pieczenia wyłożyć plastrami szynki lub słoniny, włożyć masę, wyrównać wierzch i przykryć plastrami szynki. Wstawić pasztet do piekarnika rozgrzanego do temp. 160°C, piec około 40 min
  10. Pieczeń rzymska z boczkiem Pyszny obiad lub kolacja. SKŁADNIKI 75 dag mielonego mięsa 25 dag chudego wędzonego boczku 2 cebule czerstwa kajzerka 2 jajka gałka muszkatołowa 1/2 pęczka natki pietruszki 1/2 łyżeczki papryki, majeranku 4 jajka ugotowane na twardo sól i pieprz SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Pokrojony w kostkę boczek wytopić na patelni. Skwarki wyjąć, a na tłuszczu zeszklić posiekaną drobno cebulę, pietruszkę i chwilkę smażyć. Wystudzić. Do mięsa dodać namoczoną i odciśniętą bułkę,jajka,przyprawy i wyrobić ciasto.Dodac cebulę, boczek. Napełnić masą podłużną formę wysmarowaną margaryną.Wcisnąć w środek całe jajka.Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180"C. Piec ok. 30 minut.Podawać na gorąco z ziemniakami, buraczkami lub na zimno jak wędlinę do chleba.
  11. Muszelki z sosem boczkowo-serowym Bardzo szybka i łatwa w przygotowaniu potrawa, a do tego pyszna. Idealna na szybką przekąskę, podwieczorek lub kolację we dwoje. SKŁADNIKI 250 g. makaronu 200 g. boczku wędzonego 1 cebula drobno pokrojona 100 ml. śmietany 18% 100 g. serka topionego łyżka oleju, sól, pieprz, natka pietruszki. SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Boczek pokrojony w kostkę smażymy na łyżce oleju. Dodajemy cebulę i dalej smażymy. Następnie dodajemy śmietanę i serek topiony (może być smakowy, wtedy sos będzie miał lepszy smak. Polecam pieczarkowy lub borowikowy). Wszystko dokładnie mieszamy i czekamy,aż serek się rozpuści i zacznie sie gotować. Dodajemy sól (pamiętając, że boczek jest słony), pieprz natkę pietruszki lub swoje ulubione przyprawy. Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Do gotowego sosu wrzucamy makaron i wszystko dokładnie mieszamy. Podajemy gorące.
  12. ja tez jak pisze np.ze swieze ziola to wszystko zastepuje suszonymi ziolami z torebek.... wiadomo ze w kazdym przepisie wystepuje jakas inna dziwna przyprawa - ktora albo jest droga albo nie dostepna....- wiec tez zastepuje czyms podobnym :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...