afera w szkole Miałyśmy mieć egzamin z prawa na 11.30 ( nas jest 7 dziewczyn na roku), i pod klasa był inny kierunek i myslałam ze my się z nimi wymieszamy ( znaczy ze weszła by od nich jedna osoba, i od nas jedna) to nasza starościna poszła do Pani Dyrektor i "ŻADAŁA " EGZAMINU, później naszej egzaminatorce powiedziała ŻE jakim prawem ta nam przesowa egzamin. POŹNIEJ POWIEDZIAŁA ŻE W RAZIE JAK ONA NIE ZDA TO WSZYSTKIE ODCHODZIMY ZE SZKOŁY... podjeły decyzje za mnie, a ja powiedziałam, że się z Tą decyzją niezgadzam...