-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Otka
-
w maju cykl miałam 31 dniowy a teraz dostałam a w czerwcu w 27 dc
-
ja mam teraz coraz krótsze dni cyklu :-( @ mam w miarę regularnie mimo, że poroniłam w kwietniu ale te dc mnie niepokoją :(
-
dziewczyny u nas pogoda zmienna raz pada, ze chwile wychodzi słońce mam dość moj nastrój jest zmienny jak pogoda
-
Witam Baruska organizm nawet na pomidora czasami różnie reaguje, nie wmawaiaj sobie objawów, starasz się miesiąc dopiero, to nie piekarnia że zamówisz i masz, jak ja przez 3,5 prawie ktore sie staram tak do tego bym podchodziła, to bym była w wariatkowie. Dajcie sobie czas, może i na męża/ partnera takie podejście działa stresująco.
-
Witam dziewzynki Jaka pogoda dziś u was ? U nas pogoda zmienna, całą noc grzmiało, i grad padał, a ja nie wiem po czym zasnełam jak niedźwiedź głębokim snem...
-
pierogi z mięskiem i kapustką, grochówka
-
WOW Angela coraz wiecej rzeczy umie Twój synio... Zresztą te wasze dzieci rosną jak na drożdżach ja w necie znalazłam coś takkiego o co was proszą pary, które wciąż czekają ... 1. Traktujcie na i nasze zmagania z szacunkiem i powagą.nie wypytujcie, kiedy wreszcie bedziemy mieć dziecko, nie naciskajcie na nas, nie żartujcie na ten temat w naszej obecności... 2. Nie lekceważcie naszych wysiłków. Nie mówcie, że powinniśmy się "wyluzować" czy " bardziej postarać". Jeśli otwieramy się przed wami, pozwólcie nam się wygadać i podzielic tym co przeżywamy, ale powstrzymajcie się od udzielania nam rad. 3. Uszanujcie nasze decyzje. Może waszy zdaniem adopcja byłaby najlepszym rozwiązaniem naszych problemów; może nie akceptujecie in-vitro; może uważacie, że nia każdy musi mieć dzieci. Ale to my sami musimy podjąć trudne decyzje dotyczące naszej rodziny. żeby zrobić to odpowiedzialnie, potrzebujemy czasu... 4. Jeśli wasze dziecko wkrótce się ma urodzić, zachowajcie umiar w dzieleniu się z nami swoją radością. Kiedy nie można długo zajść w ciążę nawet słowo " śpioszki" może doprowadzić do łez. 5. Być możę uważacie, że się od was odsunęliśmy, ale potrzebujemy waszego wsparcia i zrozumienia dla zmiennych emocji, które nami targają. Często przygniata nas smutek, zwątpienie, przygnębienie, gniew, poczucie krzywdy... Czujemy się gorsi i upokorzeni kolejnymi próbami zajścia w ciążę. Doskwiera nam bezsilność i poczcie winy. Często stykamy się z bezdusznością systemu opieki zdrowotnej i z bezmyślnością otoczenia. Bądźcie dla nas cierpliwi. Jest nam tak trudno, że czasem niechcącymożemy was zranić.
-
o co was proszą pary, które wciąż czekają ... 1. Traktujcie na i nasze zmagania z szacunkiem i powagą.nie wypytujcie, kiedy wreszcie bedziemy mieć dziecko, nie naciskajcie na nas, nie żartujcie na ten temat w naszej obecności... 2. Nie lekceważcie naszych wysiłków. Nie mówcie, że powinniśmy się "wyluzować" czy " bardziej postarać". Jeśli otwieramy się przed wami, pozwólcie nam się wygadać i podzielic tym co przeżywamy, ale powstrzymajcie się od udzielania nam rad. 3. Uszanujcie nasze decyzje. Może waszy zdaniem adopcja byłaby najlepszym rozwiązaniem naszych problemów; może nie akceptujecie in-vitro; może uważacie, że nia każdy musi mieć dzieci. Ale to my sami musimy podjąć trudne decyzje dotyczące naszej rodziny. żeby zrobić to odpowiedzialnie, potrzebujemy czasu... 4. Jeśli wasze dziecko wkrótce się ma urodzić, zachowajcie umiar w dzieleniu się z nami swoją radością. Kiedy nie można długo zajść w ciążę nawet słowo " śpioszki" może doprowadzić do łez. 5. Być możę uważacie, że się od was odsunęliśmy, ale potrzebujemy waszego wsparcia i zrozumienia dla zmiennych emocji, które nami targają. Często przygniata nas smutek, zwątpienie, przygnębienie, gniew, poczucie krzywdy... Czujemy się gorsi i upokorzeni kolejnymi próbami zajścia w ciążę. Doskwiera nam bezsilność i poczcie winy. Często stykamy się z bezdusznością systemu opieki zdrowotnej i z bezmyślnością otoczenia. Bądźcie dla nas cierpliwi. Jest nam tak trudno, że czasem niechcącymożemy was zranić.
-
moniach chyba nie właściwy wątek wybrałaś, to jest wątek dla staraczek dzielnych i wytrwałych. Gdzieś na forum jest wątek lutówek 2012 zapraszam tam
-
Żaneta nikogo nie uraziłaś. A jak wrażenia w domu na tą wiadomość ?
-
Witam Ja miałam dziś dziwny sen. Śniło mi się że jestem w elementach że noga sapała obok a ja wstałam i normalnie chodziłam bez rąk pisałam masakra sen
-
czarna magia dla mnie te choroby :-) ja mam nadzieję, ze do mnie moze dziś zadzwonią żeby iśc od PON do pracy :-)
-
dziwna wysypka :-)
-
Mirabell gratuluję Angela jak znikneła ? to co on miał za wysypkę ?
-
Dlatego, wychodzę z założenia że nic na siłę, również miałam pseudo koleżanki które po udanej ciązy udają że mnie nie znają, ale również od niektórych na forum dostaje dużo wsparcia, poza tym mam zajebistą przyjaciółkę, która uważa że nie jestem INNA bo nie mam dziecka. Dlatego uważam, ze pójście z kimś do szpitala na badanie, bynajmniej dla mnie jest bez sensu, bo czy ja mało się wycierpiałam, cierpię po każdym nie udanym teście, cierpię co miesiąc kiedy @ przychodzi..., a tego możemy uniknąc i poprostu nie pójść.... Iść i cierpieć to dla mnie masochizm.Porzyczę od Ali gazetę i wam przepiszę ....
-
Gratuluję
-
To nie tylko powinnyśmy sie dostosowywać do "mamuś" ale i mamusie do nas... Moja przyjaciólka wie jakie mamy problemy, kiedy zaszła w ciążę zaproponowała, żebym poszła z nią odmowe przyjeła do siebie i się nie obraziła.... jeżeli ja mam poźnieć płakać to po co mam iść jak mogę spokojnie siedzieć w miejscu i pomyśleć o niej, a co do wizyt to ja u przyjaciółki jestem często, małą miałam okazję przebierać, karmić, ale potrzebowałam czasu. My potrzebujemy czasu, żeby takie wiadomości przełknąć.... w obecnym numerze DZIECKA jest fajnie opisane jak do nas podchodzić. A odmowa jest uzasadniona. Przecież na codzień również w wielu przypadkach odmawiamy... Noo ale jak ktoś lubi cierpieć mając wybór, jego decyzja
-
Ja bym nie szła
-
wydaje mi się, że urlop dobrze nam zrobi
-
Dlatego, żeby 3 raz nie starcić aniołka robimy z mężem pas.... nie mamy oboje siły... każdy lekarz mówi nam co innego, do jednoego dojerzdzamy po 150 km w jedną stronę, a drugi najlepszy w moim mieście w tym wypadku okazuje sie do d...y.
-
U nas w PL niestety nie ma takich klinik, a żaden lekarz nie wie czemu nam się nie udaje i dochodzi do poronień , wszystkie badania wypadało by robic prywatnie nawet do poradni genetycznej niechcą dać M. skierowania :-( wizyta w poradni to jest koszt 200 zł za os. na dwoje powinno sie zbadać, ale juz badanie kariotypu kosztuje 1200 od głowy, do tego masa innych badań żeby działać metodą wykluczeń. Narazie mamy urlop od starań
-
Mi dał minutkę szczęścia ale i zabrał :-( W miarę regularnie jesteśmy z Inką we dwie, które w miarę pisałyśmy....
-
Mosiu gratulję 9 tygodnia Noo niestety ten wątek umiera
-
ja tak raz miałam, ale tylko raz w życiu :) jakiś rok temu.... Ja jestem tak senna że pozwoliłam sobie pospać, moj M. musiał dłuzej zostać w pracy ehhh