Dziewczynki napisałam, już ten list możecie zobaczyć czy tak moze byc Droga Alu Na początku listu pragnę Cię pzodrowić. Wiem, że żadne słowa nie oddadzą tego co czujesz, nie mogą byc pocieszeniem w tych
trudnych chwilach, ale wiem jedno nie możesz sie teraz poddać, nie ma argumentów za i przeciw
walcząc o maleńką kruszynkę która bedzie cząstką was, która zmieni wasze zycie o 360 stopni.
która wypowie do ciebie słowo MAMO, poda małą rączkę, właśnie dlatego warto walczyć, dla nieprzespanych
nocy, kolek, brudnych pieluch. Ponoć 1 usmiech to wszystko wynagradza. Rozumiem, że towarzyszy ci ból, cierpienie, poczucie niesparwiedliwości, miliardy pytań i każde
rozwiązanie wydaje się złe, bezsilność, smutek i obawa przed kolejną ciążą. Stracić możesz wiele,
ale strajac się o swoje maleństwo jeszcze więcej możesz zyskać. Nie poddawaj się i walcz, ja bynajmniej bym walczyła jak lwica. Pozdrawiam Cię Di...