-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez gunia43
-
Dziewczyny. Ja wlasnie czekam na polozna. Obiecalam opisac porod wiec na szybciora opisze, jak zdaze. Wody odeszly mi tak jak wiecie 1 maja okolo godziny 15.30. O 16.45 wyjechalismy do szpitala, bo nie chcialam od razu. O 17.00 stwierdzili mi rozwarcie na 2 cm, zrobili USG i powiedzieli ze mam czekac na skurcze, bo nie mialam. Wypelnlam papiery na znieczulenie i szczesliwa czekalam na skurcze. Poprosilam o lewatywe. poszlam do ubikacji i powoli zaczal mnie lekko pobolewac brzuch, ale ledwo wyczwalnie. O godzinie 18.25 dostaam I skurczu i spytalam o znieczulenie. Polozna powiedzila, ze mam sie przejsc zeby dziecko sie ustawilo i chodzic puki skurcze nie beda mi dokuczac. Wyszlam z mezem pochodzic i jak mnie wzielo to nastepnego skurczu dostalam po 5 minutach i az wbilam sie mezowi palcami w szyje tak, ze o malo co go nie udusilam. Kolejne juz bly co 2 i poltorej minuty i za kazdym wisialam mocno na moim kochnam mezu. Wrocilam a polozna powiedziala, ze dlugo wytrzymalam bo prawie godzine z tak czestymi skurczami i mnie zbadala. Rozwarcie bylo juz na 9 cm. Spytala czy chce znieczulenie ale to bez sens bo spowolni porod czy tez rodzimy bo zaraz przyjda skurcze parte. Ja w szoku powiedzialam ze ok, rodzimy i sie zaczelo najgorsze czyli takie skurze, ze nie bede blizej opisywac, bo nawet nie weim jak. Darlam sie i mruczalam czy co tam jezszce i jak mi ktos mowi co te baby tak sie dra to ja mowie, ze mi to pomagalo. POza tym caly wstyd mi odszedli i bylo mi wszystko jedno co kto o mnie mysli i czy maz nie widzi za duzo. Bardzo bylam mu wdzieczna ze jest ze mna a on mnie wspieral ocieral pot, trzymal za reke i opingowal lagodnym glosem. Wtedy juz wiedzialm, ze bede go kochala jeszcze bardziej niz do tej pory, choc nie wiem czy to mozliwe. Zaczelo sie parcie i byl probelm bo Maly byl juz tuz pod koscia i pojawila sie i cofal i nie wiedomo dlaczego, ale powedziala czy mi pomoc naciskajac na brzuch, ja na to ze niech pchaja i jakos przeszlo. Poczulam glowke, ze idzie. NIe opisze tego bolu. Potem jeszcze z pare razy zmienialam pozcje na lozku do rodzenia w zaleznosci jak maly sie ustawial w kanale rodnym. Niezla gimnastyka i wysilek jak na ten bol, ktory temu wszystkiemu towarzyszyl. No i nagle moj maz, ktory dzielnie mnie wspieral krzyknal "Kochnaie widze glowke!" No i jeszcze zostlao tylko urodzic reszte wiec sie zawzielam, choc nie mialam tyle skurczy ile trzeba to mocno parlam ale polozna podala mi jezszcze oksy zeby pomoc i po jakims czasei, dla mnie za dlugim, poszlo!!!! Maly wylecial w koncu jak z procy i zyczal lekko poplakiwac. Byla godzina 21.05. Polozna polozyla mi go na brzuch i bylam szczesliwa chociaz w tym czesie musialam jeszcze urodzic lozysko i byc szyta, ale to juz inna bajka i luzik. Peklam lekko na trzy pojedyncze szwy wiec ladnie mnie zaszyli. Generalnie przezycie warte takiego finalu, by tulic w ramionach oczekiwanego dlugo synka. Porod byl piekny jak to okreslil moja polozna, a trafilam akurat na moja pania Anie z kursu rodzenia. Generalnie gra warta swieczki mimo tego koszmarnego bolu, moge powiedziec ze bylo pieknie, dzieki temu ze towarzyszyl mi maz i dwie wspaniale kobiety czyli polozna i pani doktor! To chyba tyle. Pisalabym wiecej ale nie mam czasu bo polozna w drodze. Jedno co moge powiedziec to to ze nie ma sie co bac. To trzeba przezyc, bo dzieki temu doswiadczeniu czlowiek staje sie inny, moim zadaniem lepszy. Rycze teraz jak bobr oczywiscie!
-
Daffodilpat-kmama2Witam wasa MEGA ZMECZONA I SZCZESLIWA bo mocz sie cofnął , nerki czyste , Maks wazy 3400 , szyjka miekka i skrocona ale zamnknieta Maks jeszcze nie siedzi w kanale rodnym , lekarz mienil date na ta z owulacji czyli 12 maj i po tej dacie czekamy jeszcze 10 dni i wywolujemy cudna nowina! nereczki zdrowe! Mama cudowna wiadomość. Nareszcie odetchnęłaś z ulgą. Juz nie pamietam czy gratulowalam. Jak nie to z calego serca gratulcje, ze wsjo ok!!! Maksio urodzi sie piekny i zdrowy :-)
-
isabelahej dziewczyny, ja w dwupaku, ale z regularnymi bolami od wczorajszego wieczoru. W nocy budzily mnie co pol godziny, ale staralam sie spac by wypoczac, teraz sa rzadsze, ale wciaz sa :) Mam nadzieje, ze cos sie zacznie rozwijac bo w koncu jestem pewna, ze to TO NA 100% a nie widac konca. Musze dzis urodzic bo moje obie corki jutro maja egzaminy, a nie chce sama rodzic :(Ide Was poczytac Isabela - trzymam kciuki za rozwoj akcji.
-
EwciaaDaffodilDziewuszki moje kochane witam się po dłuższej przerwie :) Wróciliśmy do domu już wczoraj, ale mieliśmy tu mały sajgon, więc nie zdążyłam zajrzeć. Pierwsza kąpiel zaliczona na piątkę z plusem :) Ale tylko dlatego, że wzięliśmy naszego Małego Głoda trochę pod włos i podkarmiliśmy go przed kąpielą. Jak jest głodny to tak się wije i drze, że jakiekolwiek czynności poza karmieniem nie są możliwe :) O porodzie nie będę pisać ze szczegółami, bo myślę, że jest to temat, o którym lepiej porozmawiać, jak wszystkie będziemy to miały za sobą :) W każdym razie mój należał do bardzo ciężkich, zakończył się jak już wiecie cesarką i niestety bardzo się na Kubusiu odbił, bo w pierwszej minucie dostał tylko 5 punktów. Na szczęście po 5 minutach miał już 9, więc pozostaje się tylko cieszyć, że wszystko się dobrze skończyło i jak najszybciej o tym zapomnieć :) Od razu gratuluję wszystkim mamusiom, który już urodziły W wolnych chwilach postaram się Was troszkę nadrobić, przynajmniej parę ostatnich stron :) Stęskniłam się za Wami strasznie witamy w domu, KUbuś jest cudny GRATULACJE Pieknosci normalnie!
-
Daffodillutkajola22Lutka ja czekam na fotyhehe proszę:Daffodil dobrze ze jesteście w domu :) Kubus przecudny!!!! Co do appgar: ta skala tak naprawde nie ma większego znaczenia, to tylko wstępne okreslenie stanu noworodka. Gin do którego czasem chodzilam urodził sie miesiąc przed czasem i dostał 1 pkt. Czyli mały krzykacz glodomoreek po mamusi jesli dobrze pamiętam? :) Punkty punktami, ale nawet nie chcę pisać co przeżyłam, jak zobaczyłam, że od razu po wyjęciu Kuby z brzucha tłum ludzi zaczął go reanimować, bo nie mógł oddechu złapać... Ryczałam jak bóbr, zaczęli mi tlen podawać, bo chyba moje parametry też im się przestały podobać i zasłonili mi cały widok od razu. Ech... ciężko było... Daffodil - kochana tak czytam co przszlas i a mi dech w piersiach zaparlo. Ale najwazniejsze, ze juz terza wszystko w porzadku i mama i dzidzia zdrowi. Wspolczuje samopoczucia po cesarce. pewnie nie jest latwo. Caluje Cie mocno i Kubusia oczwiscie tez !!!
-
Dzien dobry kochane. Ja poznaje zalety macierzynstwa tzn. jestem niewyspana jak diabli, moj maz nie lepiej. Ale dla Maksia warto. Maksio wcale nie jest taki grzeczny jak Olenka i maly zlosnik z niego. Denerwuje sie nawet jak go przewijam i placze w nieboglosy. Ale kochamy go bardzo ta nasza mala drobinke. Tak poza tym to problem mam z piersiami bo pokarm mi sie przez noc zebral ale nic nie leci z piersi. Zrobily mi sie twarde jak kamienie i nic. Odciagnac tez sie za Chiny ludowe nie da. Dzisiaj przychodzi polozna i zobaczymy co mi powie bo jestem zalamana lekko. Mam nadzieje ze mi cyce nie wybuchna, cholera! Ale i tak warto!!!! Co do porodu to zaraz Wam napisze.
-
Juz jestem. Dziekuje za komplementy w imieniu Maksia. Wybaczcie, ale pierwszy dzien w domu i wizyta przyjaciolki plus Maksio w centrum uwagi i jakos tak minelo, ze nie mialam czasu zajrzec. Pozy tym napieprzaja mnie cycki tak, ze hej. Do wczoraj niemialam wcale pokarmu a te baby w szpitalu kazaly mi Maksia caly czas przystawiac do pustych piersi i mam juz sutki zrujnowane, bo biedak tak ssal z glodu, ze az ciarki mnie przechodzily i lzy plyneöy a one kazaly delej i dalej.
-
katja79a tak poza tym to witam Was moje majóweczki Majowo!!!!!!!!!! sezon uznaje za rozpoczety wiec nie próznowac moje drogie tylko rodzic a ja spadam i odrazu pisze ze nie bedzie mnie do jutra przyjezdzaja do mnie rodzice i siostra wiec bede sie goscic, śle wam wielkie majowe buziaki i do jutra :****** z perspektywy czasu Katja - slowo sie rzeklo, hi, hi.
-
Czesc dziewczyny!!!!! My juz w domu w komplecie :-) Przedstawiam Wam Maksia. 6491[/ Ciesze sie, ze juz jestem na forum. Strasznie mi Was brakowalo. Musze szybko przeleciec czy cos sie zmienilo jak mnie nie bylo Mama2corn, isabela - dzieki za eski i troske. W gole wszystkim Wam dziekuje za kciuki!!!
-
Ok. Ja sie powolutku zbieram. Troche sie boje, ale tak jak mowila Isabela - wdech -wydech!!!! Trzymajcie kciukole! Lece rodzic :-)
-
lutkaNiby w SR mowili ze od razu, ale dziś przeczytałam w czerwcowkach zeby spokojnie usiąść, pogłaskac brzuszek i spokojni eporozmawiać z dzieckiem, bo ono jest przestraszone zmiana w otoczeniu. WIesz jak masz 5 min drogi to uspokuj sie , ochloń i idź. Tamm powiedzą co i jak. Gunia gratuluje !!!!! ale masz Terminowego dzieciaczka :) a tak wogole to wody podobno majalekko słodkawy zapach. Ale co innego może to być?? To z pewnością to :) Na razie mi sie sacza. Ale to na pewno to bo za duzo by bylo na co innego. Bije sieisc ze mi chlusna. Kurcze!!!!
-
Laski!!! Uslyszalam jak cos jakby peklo a teraz saczy mi sei taki przezroczysty lekko rozowy plyn!!! Zalozylam juz podpaske - jak na moj gust to wody!!!! ile trzeba jeszcze czekac zanim sie pojedzie do szpitala? Ja mam 5 nminut na piechote.
-
Aaaa. I zebyscie sei na nastepny raz nie niepokoily, to jakby sie cos dzialo to mam komorke zawsze przy sobie i od razu dam znac!!!! Ciao!!!! Milej soboty!!!!
-
Jolcia22 - na pewno. Swiat jest piekny! Ja dzisiaj zamierzam poprzytulac sie do meza w parku, bo tam wlasnei sie udajemy. Rozscielimy kocyk jak pogoda pozwoli a jak nie to siadziemy a lodach albo kawie i bedziemy cieszyc sie Swietem Pracy (hi, hi), potem zjemy obiadek a wieczorem przjezdza moja siostra z rodzinka. pogoda w sam raz, nie za cieplo i nie za zimno i nic mnie nie boli oprocz spuchnietych nog, wiec jest EXTRA!!!! Wychodzic z domu kobietki i cieszcie sie pogoda i luzem puki jeszcze go mamy!!!!! Daffodil - synek jest sliczny, arto bylo sie pomeczyc :-)
-
lutkagunia43jola22No właśnie - chyba tak, to musi być męczące dla dzidzi bo nie leci ile trzeba. Ja zwariuje - chyba ta data 1 Maj tak na mnie działa. A ja jestem prawie ze pewna, ze urodze sporo po terminie i jakas spokojna jestem dzisiaj na maksa :-)) (hi, hi, niezle to brzmi w moim przypadku). Czuje sie swietnie nic mnie nie boli i w ogole to czekam na siostre. Maja byc wieczorem ok. 19-tej. Spokoj wodza powrocil!!!! no to może roześlij nieco pozytywnych fluidow wodza, bo większości z nas by się to przydało :) Rozsylam. MOze ciut potrwac, bo odleglosc duza, ale w koncu dojdzie!!!!!!
-
jola22Gunia tobie na suwaczku został 1 dzień do porodu Wiem wiem ale z 12 tc wedlug US mam jeszcze nie 1, ale 5 dni, wiec na to sie raczej nastawiam. Poza tym ja mam okresy nie co 28 dni, jak liczy lekarz tylko raczej dluzsze przerwy. Takze nastawiam sie na czekanie i jestem spokojna i wcale sie nie niecierpliwie. Az jestem w szoku, ze taka jestem teraz spokojna, bo straszny ze mnie raptus i czekania to nienawidze. Nawet jak na autobus mam czekac 10 minut to juz dostaje krecka. A poza tym to jakos nie moge uwierzyc w to, ze bede miala dziecko. Brzuch brzuchem, juz sie przyzwyczailam, ale zeby z niego synek wyszedl to juz jak dla mnie za duzo!!!!!! W pale mi sei to poprostu nie miesci. Moze stad ten spokoj ;-)
-
lutkai ja dziś jestem w nieprzysiadalnym nastroju :/ wyobraxcie sobie, ze kretynka jedna ubzdurałam sobie, ze założę dzis letnią sukienkę oczywiście nie nową i to jeszcze nie z elastycznego materiału tylko taką indyjską. Kuźwa jak sie w tym zobaczyłam to myslałam ze oszaleję. Pod pachami pije, nie sięga kostek ale połowe łydki, i scisnęla mnie tak ze wyglądalam jak baleron i jeszcze miałam kłopoty ze ściagnięciem jej z siebie - debilka ale nie poprzestałam na tym, bwzięlam na warsztat 2 z myslą ze ta bedzie lepiej leżala. Oczywiście gó**o prawda :/ Lutka - mnie takie poysly nawet przez mysl nie przeszly!!! Moze za pol roku sie odwaze....
-
mama2corunojeju Daffodil Gratulacje Jola3o gratuluje mamy trojaczki astralne hihi Jola22 zaraz napisze eska do Guni bo cos za dlugo jej niema a ja musze jeszcze jeden dzien w szpitaluu tzn przynajmniej do jutra zostac bo infekcja jeszcze duza a i to infekcja krwi nie moczu ze tzn w moczu tez niby ale gorzej z krwia...a polozna od miesiaca mi niebadala:/ jak tylko poprawila mi sie anemia niebadala mi wiecej krwi ;/ no ale co najwazniejsze Olenka sie niezarazila jest zdrowiutka!!! Mama2corun - napisz prosze albo daj cynk gdzie moge znalezs tego linka gdzie wszystko opisujesz, bo nie umiem dojsc do ladu co i jak. Jaka infekcja? No i jak to u Ciebie wygladalo.
-
amelcia8Kubuś Amelcia - sliczny jest. I taki smieszny, minki robi cudne :-)
-
isabelaGuniu, ja juz swoje wyryczalam, wczoraj troche poplakalam, ale najgorszy byl listopad-grudzien. Kiedy dowiedzielismy sie co jej jest i cala rodzina namawiala mnie bym ze wzgledu na ciaze oddala ja braciom pod opieke. Dobrze zroblam bo pomijam sprzatanie, miala 2 rodzaje raka, jeden jelit - nie kontrolowala oddawania kalu i wciaz jej cieklo po lapkach. Bracia maja ogrod wiec nie mieli wielkiego problemu ze sprzataniem mieszkania. A po drugie nieraz noce miala ciezkie, a u mnie wiecznie wchodzila pod lozko, moje noce konczyly sie na dywanie z moim wielkim brzuchem bo chcialam byc blisko niej, a nie moglam sie do niej wczolgac. No i ostatnie, zastosowali u niej kosztowne leczenie- bardziej bezbolesne podtrzymanie jej przy zyciu. Biegali z nia non-stop do veta. Jestem im naprawde wdzieczna za tak wspaniale opiekowanie sie moja mala niunka. Ale juz jest dobrze, wierze w to, ze teraz jest szczesliwa i nie cierpi. Pochowali ja pieknie, zasadzili piekny modrzew na grobiku, po urodzeniu Mia pojade tam posiedziec nad jeziorkiem i pomyslec o Bojasku kochanym. Oj. Pocieszajace jest to, ze nasze zwierzaczki m ialy przy nas fajne zyciei dostaly cale morze milosci, a nie kazdy psiak czy kot ma takiego farta.
-
Ewciaajola22Ewciaaja od wczoraj czuje lekkie bole w podbrzuszu...myślałam że się w nocy rozkręci ale nici.....coś czuje ze ja to sobie jeszcze poczekam....mojej córce się nie spieszy....Ewcia spokojnie - przyjdzie i twoja kolej. Lepiej poczekać aż dzidzia będzie gotowa niż potem się męczyć. wiem że tylko spokój może mnie uratować....ale od jakiś 2 dni mam takie samopoczucie do d..... ciągle płacze mysle wszyscy mnie denerwują nawet mąż, nie wiem co się dzieje....normalnie to jestem spokojna i opanowana....a teraz tylko Hormony moja Droga. A poza tym bardzo chcesz juz miec przy sobie swoja coreczke i widac to czekanie Coi nie sluzy. Ja mam na odrot. W ogole dzisisaaj nie czuje klimatu na rodzenie. Jakas dziwna chyba jestem. Jakos nie dociera to wszystko do mnie....
-
_M_Witam wszystkie Panie jestem mężem Daffodil i na jej prośbę przekazuję Wam dobrą nowinę. Po długiej i wyczerpującej walce moja dzielna i kochana żona urodziła ślicznego synka !! Kuba waży 3,5 kg, ma 56 cm wzrostu i czuje się dobrze tak jak i jego mama. Kubuś przyszedł na świat poprzez cesarskie cięcie, niestety siłami natury nie udało nam się go urodzić chociaż bardzo ale to bardzo próbowaliśmy... O raju!!!! Dokladnie tak jak myslalam. Kurde. Ale ruszylo. Teraz oczywiscie rycze. Ja tak juz obryczalam kazde nasze malenstwo :-)))) Daffodil -gratulacje kochana!!! Dzielna z Ciebie dziewczyna! No i dla meza tez oczywiscie gratulcje!!!!! I dziekujemy za wiadomosc!
-
isabelamama2corunLutka ten tel mi sie rozladowal ale mam zalaczony ten drugi wiem o Joli bo Gunia mi pisala wlasnie na ten drugi nr. kochane postaram sie jakos w skrocie zrelacjonowac najdluzsze i najbolesniejsze 52 godz mojego zycia.wczoraj juz nawet straszylam ze lekarza zabije haha no wiec tak wkoncu o11 wyladowalam wczoraj w szpitalu bo tak po9 przyjechala polozna domnie do domu i mowi ze ona takiego cuda niewidziala zeby przy takich bolach nierobilo sie rozwarcie.i wkoncu wypisala skierowanie i przekazala mnie pod opieke ginekologiczna.w szpitalu w pierwszej kolejnosci zrobili mi badania wyszlo ze mam jakas infekcje nerkowa bo krew w moczu(Isabela mialas racje) i konieczne podanie antybiotyku zeby dziecko sie niezarazilo z tym antybiotykiem niemozna niektorych srodkow przeciwbolowych podawac.i dawali mi paracetamol po2 tabletki plus po kryjomu M dawal mi 2 czyli razem 4 ale niepomagalo potem dostalam zastrzyk(pisalam Lutce)i mialam odleciec na 5 godz po 2 juz przestal dzialac.i znowu meka wkoncu na nocna zmiane przyszedl 29letni lekarz ktory naprawde staral sie mi pomoc podal mi troszke silniejszy antybiotyk i w kroplowce zeby szybciej zadzialal.i zrobil o23 kolejny zastrzyk zebym poszla spac mial tez dzialac 5 godzdzialal 2.wkoncu w nocy calkiem niewiem o ktorej podali mi ZZO epidural niestety w poloczeniu z tym antybiotykiem jego dzialanie ograniczylo sie znieczulil mi tylko pol lewej nogi a dokladnie od kolana do pachwiny wiec dalej to samo ok godz 7.20 rozwarcie na 1cm czyli male.a ja zaczelam dostawac boli partych...no wiec ten sam lekarz coo w nocy zaczol mi ja rozszezac bolalo holernie.ale warto bylo bo potem juz szybciutko bo o godz 8.10 przyszli znowu zbadac i zaczeli sie przygotowywac do odbioru malej no i o8.32 byla Olenka z nami M sie poplakal ja odziwo nie chyba z szoku ze on placze hehe albo juz zabraklo mi lez:)dlatego kochane niesugerujcie sie moimi przezyciami Lutka bez stresu w PL nie stawiaja tak na nature ewentualnie na lapowke a i porobic badania wszystkie jeszcze czy jakiejs infekcji niemacie Isabelka Ty juz masz wyleczona?? a ja dzis w nocy sie zastanawialam czy czasami mi ta infekcja nie wrocila. Ale nie mam nawet sily teraz myslec o tym. Wlasnie sie dowiedzialam, ze moja sunia, ktora w chorobie brat sie opiekowal w koncu dzis odeszla od nas. Przed chwila bracia ja pochowali. Zyla tak dlugo tylko dzieki lekom, pamietacie, dawali jej 6-8 tygodni w grudniu, bracia ze wzgledu na mnie i dziewczynki zaczeli ja leczyc i przezyla jeszcze tyle miesiecy. Dzis niestety musieli ja uspic bo rak przerzucil sie na mozg. Niby bylam gotowa na te wiadomosc, ale tak mi smutno strasznie, tak strasznie ja kochalam, byla ze mna 8 lat Isabela wspolczuje szczerze! Ja w listopadzie stracilam Muszke - suczke nasza kochana po 14 latach. A teraz w kwietniu pare dni temu moja siostra musiala uspic naszego Kocurka, bo mial przerzuty raka z oka na mozg. Ryczalam jak bobr!!!!!
-
jola22lutkajola22No właśnie dziewczyny jak to jest z pokarmem po cesarce???? Jak wtedy można pobudzić laktację - no bo chyba trudniej niż po zwykłym porodzie??wydaje mi się, ze trzeba często przystawiac do cyca i na tym to polega. No właśnie - chyba tak, to musi być męczące dla dzidzi bo nie leci ile trzeba. Ja zwariuje - chyba ta data 1 Maj tak na mnie działa. A ja jestem prawie ze pewna, ze urodze sporo po terminie i jakas spokojna jestem dzisiaj na maksa :-)) (hi, hi, niezle to brzmi w moim przypadku). Czuje sie swietnie nic mnie nie boli i w ogole to czekam na siostre. Maja byc wieczorem ok. 19-tej. Spokoj wodza powrocil!!!!
-
lutkakurde no jak czytam o tym jakie to uczucie karmić na początku piersią to włącza mi się blokada :/ a to nie dobrze. Lutka - mam dokladnie to samao a poza tym mam duze piersi a nie lubie jak mi jeszcze rosna, wiec na pewno bede nieszczesliwa z tego powodu, ze mi od mleka balony urosly. A do tego strasznie mnie bolaly prawie pol ciazy i wole nie myslec w ogole jak to bedzie dalej. Najwyzej jak nie wytrzymam to po jakims czasei odpuszcze. Najwazniejsze, zeby Maksiu mial szczescliwa mame.