Skocz do zawartości
Forum

anielinka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez anielinka

  1. A na wieczór dziewczyny juz mleka nie piją, tak? No to u nas menu wyglada podobnie, tylko z godzinami troche inaczej, ale to dlatego że ona wstaje dopiero koło 9 a w międzyczasie też ciągle coś je, ciasteczka, chrupki, paluszki itp. i nie wiem w co to jej idzie:) maliny ostatnio przywiozł mi mój tata i też jej nie podeszły:( nie dawałam jej jeszcze brzoskwiń, a obierasz je ze skórki?
  2. Andzia to nic innego tylko sie cieszyc ze dziewczyny mają taki apetyt:) a piją jeszcze mleko? powiedz mi jak wygląda ich menu dzienne?
  3. Magda super filmik:)Amelce bardzo się podobał:) Andzia no właśnie ile dziewczyny waża? a na co one brały ten Ketotifen??? moja Amelka to taka kruszynka, no ale ona dużo rzeczy nie lubi poprostu jeść:( Kasioleq kiedy się przeprowadzacie? czy to już nie aktualne? bo u mamy w czwórke to chyba będzie wam ciasno, co?
  4. andziaElołOpiszę Wam naszą wizytę u lekarza Specjalnie kupiłam dzieciakom lizaki, żeby na chwilę zatkac im paszcze w gabinecie, niestety nawet i to nie pomogło, no zachowują się jak takie małpy wypuszczone z klatki, a Stasiu je dodatkowo nakręca. Generalnie jest ok, osłuchowo czyste, gardła tez, dostaliśmy dodatkowo Singulair, lekarz ma się dowiedzieć o badaniach spirometrycznych w kierunku astmy dla Stasia, a zołzy pewnie po nim odziedziczyły predyspozycje kaszlowe. Po zbadaniu zaczęła się rozpierducha, bardzo lubię tego lekarza, on chyba jako jeden z niewielu rozumie co ja na co dzień przeżywam, tylko na nie patrzył i powtarzał wciaz masakra, no masakra!!! Stwierdził tez, ze mocno przytyły, apetyt faktycznie bardzo im dopisuje i non stop coś szamaja, kazał odstawic ketotifen, bo prawdopodobnie to on zwiększa łaknienie. Mówił o tym, że doskonale zdaje sobie sprawe jak jest ciężko, ze ciężko zachować konsekwencje przy takiej dwójce itd., w pewnym momencie dziewczyny były juz tak głośne, że prawie w ogóle sie nie słyszleiśmy, z Kubą nadaremnie je uciszaliśmy, w końcu lekarz wstał i poważnym, głośnym tonem powiedział: w tej chwili cisza!!! ZOłzy w śmiech i zaczęły drzeć się na całe gardła. Lekarz w szoku powtórzył cisza, albo Was zaraz zamknę w szafie, te jeszcze głośniej się darły i śmiały, na co on: powtarzam po raz ostatni, albo będzie spokój, albo zamknę Was w szafie, na co Marysia otworzyła wielką stojącą szafę i razem z Zośka wpakowała się do niej, zaśmiewajac się głupio i co chwila uchylając drzwiczki krzycząc do niego: a kuku Mina lekarza bezcenna. I co ja mam z nimi zrobić???
  5. Magda tak myślałam właśnie że Michałowi bedzie ciężko się przestawić, dobrze że P. jeszcze w domu... Amelka wczoraj jak wstała to też szukała taty:) Kasioleq takie sny to chyba normalne, bo się o tym mysli i przezywa, ja pamiętam że też non stop mi się śniły jakieś szpitalne koszmary / szkoda z tą porodówka, u nas w tym roku na jesień też mają przenieść porodówke z Ustki (tam gdzie rodziłam) do nowego szpitala w Słupsku:) także za pare lat dla mnie też będzie nowość Andzia to super że dziewczyny się tak same bawią:) a Staś do końca wakacji będzie chodził na te dyżury??? wogóle co to za dyzury? bo nigdy o takim czymś nie słyszałam...
  6. Witam U nas 22 st. i jest jak na razie bardzo przyjemnie:) A poza tym to nuda od wczoraj, bo Ł. poszedł do pracy i ma przez 2 tygodnie tak beznadziejną zmiane bo od 9-18 więc cały dzień zmarnowany, musze chyba dziś się wybrać na zakupy, bo nie mam teraz co na niego liczyc:( Tak wogóle to nogi mi dalej strasznie dokuczają, w sobote rano wstałam i coś mnie kolano bolało, patrze na nie a tu znowu takie opuchnięte i wiecie coo..woda mi się znowu nazbierała masakra normalnie jestem załamana, bo przecież miesiąc temu miałam ściąganą, jeździłam na blokady i wszystko na nic!!!
  7. TyniaanielinkaTynia Witaj!!! ale super wakacje przed Wami na ile wyjeżdzacie??? Gosia coś ostatnio nas zaniedbujesz no wiem, wiem...praca, praca....:) Andzia skąd te Twoje dziewczyny biorą takie pomysły???Szok !!! biedna Zosia, bo widze że Marysia ma nad nią przewage, coo? Kasioleq to ci Kapiś zrobił dziś atrakcjeCzesc Anielinka:) a jedziemy tylko na 7 dni ale mysle ze dobre i to:)) no pewnie że dobre i to
  8. Magda jak tam po pierwszym dniu w pracy??? Miśkowi pewnie też było dziś trudno z Tobą się rozstać, coo??? Cafe hop-hop! jak minął dzień w pracy???
  9. Tynia Witaj!!! ale super wakacje przed Wami na ile wyjeżdzacie??? Gosia coś ostatnio nas zaniedbujesz no wiem, wiem...praca, praca....:) Andzia skąd te Twoje dziewczyny biorą takie pomysły???Szok !!! biedna Zosia, bo widze że Marysia ma nad nią przewage, coo? Kasioleq to ci Kapiś zrobił dziś atrakcje
  10. Veronica widze że i Twoja teściówka rwie się do pomocy
  11. U nas popołudniu się zrobiło bardzo fajnie, temp. w sam raz:) Kasioleq no to teściowa się wyrwała z tą "pomocą" Andzia grillujecie??? daleko macie na ta dziłeczke??? Veronica super że juz masz z głowy tą prace dyplomową! nie wierze że Ty masz syf w domu
  12. Witam! U nas dziś tylko 17 st. normalnie masakra z tą pogodą, albo upał że wyrobić nie mozna, albo zimno z Amelką już wszystko ok! Magda jak tam pierwszy dzień w pracy po urlopie? pewnie się ciężko wkręcic, coo?? Ł. dziś też spał niespokojnie, bo bał się że zaśpi:) Kasioleq szkoda że pogoda pokrzyzowała plany:( ale zawsze tak jest, że jak się siedzi w domu to upał, a jak chce się gdzieś jechać nad wode to pada Cafe szkoda że nie mogłas zostać ze chłopakami:( no ale tak to jest z praca...
  13. Hejka:) A u nas troche się rozpogodziło popołudniu i po obiedzie pojechaliśmy nad morze na spacerek:) było całkiem przyjemnie, tylko wiał dosyć mocny wiatr i morze to się poprostu gotowało od fal Cafe mam nadzieje że szybko miną te mdłości i wymioty! Z niecierpliwością czekam na fotke Twojego brzucholka Gosia całe szczeście że nic się nie stało Wam w tej podrózy, teraz jeździ tak dużo wariatów i jest tyle wypadków że szok! Ostanio niedaleko nas był straszny wypadek, jechało młode małżeństwo z dzieckiem 1,5 rocznym na wczasy nad morze i zginął ojciec i dziecko, a matka przeżyła...normalnie szok!!! aż się poryczałam jak się o tym dowiedziałam Andzia masz super aktywnych rodziców
  14. Magda miłej niedzieli!zazdroszcze Wam tych obiadków u rodziców Ł. już też przeżywa że jutro już do pracy:) Amelka dziś już czuje się dobrze, całe szczęście doszła do siebie i nawet apetyt już ma:)
  15. Witam niedzielnie:) U nas zmiana pogody tzn. w nocy padał deszcz, jest pochmurno i tylko 22 st. niby dobre takie ochłodzenie, ale myślałam że tylko troche się ochłodzi, ale nadal będzie słonecznie, dziś ostatni dzień urlopu Ł. więc myśleliśmy że gdzieś skoczymy nad morze, a tu du** Cafe i jak Twoja forma? coś udało się porobić? mam nadzieje że jednak nad opieką bliźniaków ktoś Wam pomoże przynajmniej na początku... jak tam Olek? bo coś ostatnio o nim nic nie pisałaś
  16. Witam.... Ja talko na sekundke, bo padam... U nas dzis była okropna burza i troche popadało, temperatura spadła do 25 st. i wkońcu było czym oddychać, ciekawa jestem jak będzie jutro... Amelka czuje się już lepiej, wczoraj już nie gorączkowala tzn. 37,2 miała tylko na wieczór, a dziś już bez gorączki tylko najgorsze to jej gardło na dodatek coś jej wyskoczyła w buzi koło dolnej wargi, więc to dodatkowo ją piecze podczas picia daje jej jeszcze Aphtin, a Tantum Verde to psikam już od czwartku, mam nadzieje że jutro już będzie lepiej... Andzia miło Cię czytać zgubo szkoda że nic nie wyszło z odpieluchowania, ja co prawda w domu nie próbowałam ściągać pieluchy, ale jak siedziałyśmy na dworze to jej ściągałam i tłumaczyłam że ma wołać siusiu, to wołała- ale już jak zrobiła a w domu to już sobie wogóle nie wyobrażam obsikanych kątów...także poczekam sobie jeszcze troche- nic na siłe... Magda Misiek mnie jak zwykle powala swoim mówieniem:) masz fajną pobódke z rana:) a gdzie foteczki ślubne????:)
  17. magda_79Wiecie co, moje dziecko odkrylo przed chwila, ze mozna wejsc na krzeslo i na nim stanac. On to ma tempo Amelka jeszcze tego nie odkryła i mam nadzieje że tak zostanie
  18. Witam... U nas odrobine lepiej, w nocy jeszczec Amelka miała gorączke, ale dałam ten przeklęty ibufen, taką histerie przy nim odstawia, że aż mi się ryczeć chce razem z nią o 6 wstała i wypiła nawet mleko, później jeszcze się połozyłyśmy i wstałyśmy o 9 już bez gorączki no ale te gardło ją boli wzeiła 2 łyżeczki kaszki i w płacz i pokazuje na buzie że boli ile takie coś może trwać???? bo nigdy takiego czegoś nie miała, więc niewiem... Magda super fotki!!! widze że ostatnio bardzo fajnie spędzacie czas:) baaardzo Wam zazdroszcze takich atrakcji:) Kasioleq mam nadzieje że kręgosłup przestanie szybko boleć...jak mama, odzywa się już??? fotki już widziałam na nk, świetny chłopak z Kacperka:) Cafe i ja dawno Olka nie widziałam:) Andzia melduj mi się kobieto!!!!
  19. Co tu dzisiaj jakiś bunt????!!!!!!!!! Gdzie wszystkie się podziały?????????
  20. Wogóle to pojechaliśmy o 17.30 a poradnia otwarta do 18, więc nawet nie dzwoniłam, bo tam trzeba mieć szczęście żeby się dodzwonić, wchodzimy a tam "przemiła" Pani w recepcji mówi do mnie że dlaczego nie zadzwoniłam żeby się umówić na wizyte myślałam że wyjde z siebie, no co za bezmózg z tej baby, jeszcze przez pół godziny otwarta przychodnia, zero pacjentów, a ona mi jeszcze z takim tekstem wyjezdza nic jej nie powiedziałam, chociaz miałam chęć, ale byłam bardziej przejęta Amelką niż jej pierd*** i sobie odpuściłam...na szczescie przyjął mnie inny lekarz, bo nasz był rano...wrrr
  21. A tu widze nadal świeci pustkami A my jednak pojechaliśmy do lekarza, Amelka wstała z temp. 39,5 więc wolałam to skontrolować przed nocą, tak więc ma zapalenie gardła czyli to co miała moja bratanica 4 dni temu, pewnie się od niej zaraziła...ehh taka bidulka :( lekarz kazał dawać ibufen bo jest mocniejszy niż paracetamol, psikać tantum verde i wit. C podawać...
  22. Kasioleq i co ropadał się deszcz? szkoda że Wam pogoda popsuła plany:( czekam na foteczki, mam nadzieje że ty też na nich się znajdziesz
  23. Zapomniałam Wam napisać że niestety, ale te tabletki na rwe kulszową przestały na mnie działać i dalej mi napiernicza prawa noga:(( ale jak byłam ostatnio na wizycie u swojej lekarz, to ona mi dała skierowanie do neurologa, gdyby właśnie te tabletki nie pomogły, no i przedwczoraj wykonałam telefon do poradni neurologicznej, tam mi Pani powiedziała że terminy sa już na 2011 r. ale podała mi jeszcze dwa inne numery do innych przychodni gdzie też przyjmują na książeczke, no i oczywiście tam też terminy są na 2011 r. - masakra!!! więc umówiłam się prywatnie, ale i tam termin na 30 sierpnia ryczeć się chce na ta pier**** służbe zdrowia! a ja zrobie zaledwie kilkanaście metrów i juz musze usiąśc bo nie wyrabiam, ostatnio jak byliśmy w Ustce, to co kawałek musiałam na ławce siadać, a w domu to musze wszystko na siedząco robić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...