Twarda sztuka jestem, zamiast tabletki wybieram spacer. Muszę coś porobić, bo w paranoje popadnę, chyba mam omamy wzrokowe, ale mój brzuch nie dość, że nie rosnie, to wręcz maleje
Mam nadzieję, że tylko sobie to wkręcam... Staram się coś robić, żeby o tym usg nie myśleć...Połowa mnie mówi, że skoro dzidzia na 1 usg była odpowiedniej wielkości, serduszko biło, wyniki ok, badanie ginekologiczne ok, to wszystko powinno być w porządku.
Ale druga połowa mówi, że wcale tak nie musi być i że serduszko może przestać bic...