-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez krawatek
-
wow ale miałam do czytania ;) ładnie ładnie :) radziul wykonczony po zabawach z kuzynami ;) już spi :) nie mam jjuż dzisiaj siły na nic... po tygodniu niespania- wymiękam, a jutro praca. no nic. damy rade a co tam;)
-
kdrt, agnisia, jak imprezki??
-
dzien dobry arisa raczej srednio wyszło :P hihihihi ale jest dobre w smaku:P moj m. wroocił dopiero po 2 ... i spi... a rado od 6 rano wariuje i jeszcze troche i ja zwariuje mamy miec dzisiaj gosci, fajnie, znowu rado sie pobawi z rówieśnikiem ;) a w srode znowu znajowmi z córeczką miesiąc młodszą od radka ;P ale się zrobbiliśmy gościnni ;) uhuhuhuhuhhu kiedyś robiliśmy imprezy a teraz spotkania dla rodzin z dziećmi- przekwalifikowanie :P
-
kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzwa i jeszcze se spierdzieliłam pranie i wypralam z jakas chusteczka....ciekawe gdzie sie schowala.........................................uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu cos czuje ze ciasto wyjdzie podobnie jak pranie...moze nie z chusteczka ale z zakalcem (choc zakalec mi sie zdarzyl moze 2 razy a pieke od 10 roku zycia:P buahahahahaha :P tak sie smieje bo mija mama zawsze mowila...chcesz cos slodkiego ? to se zrob :P i zawsze pod nadzorem ale sama:P do tej pory nas (mnie i sis) mama chwali ze bylysmy takie małe a wszystko robiłyśmy:)
-
a m. bedzie póóóóóóóóóóóóóóóóóóóóźno....ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
-
angela jak dla mnie- duuuuuuuuuuuuużo roboty :) chociaż własnie mi się piecze brownie z marchewką (nie umiłam pac bez m. - cholerka to uzależnienie) jutro mamy kolejnych gości roczkowych i tak wypadało chociaż coś, chociaż mordować ię nie będę. brownie experymentalne-zobaczymy co wyjdzie ;) wiecie co? jak cos mam piec to sobie zawsze myslę: "jest tyle przepisów na 1 ciasto, wiec jak cos zrobie po swojemu to pewnie i tak będzie jak z jakiegoś przepisu" :) i tego sie trzymam :P wiec teraz mam pół brownie z sezamem, płatkami migdałowymi i marchepką :P no ciekawe:P i pół cukru pół miodu, bo mi sie nie chciało ucierac :P rado nadal sie budzi i wrzeszczy- nawet mie obsikał - nie wiem jakim cudem skoro na noc miał 4+...
-
młody zasnął.. po dłuuuuugich bojach, po czym obudził się za 40 min z płaczem, nie wiem co sie dzieje... do roku był cud miód, a teraz ciągłe marudzenie, jęczenie i wymuszanie... tulę, spiewam, głaszczę... co mogę więcej? posmarować dentinoxem? hihihi dobra, to juz nie jest śmieszne, jak pisałam to się rado znowu obudził z płaczem.... musi mieć jakieś złe sny albo coś... bo az się cały bidul trzęsie (i to nie z zimna;)) zaraz sobie poczytam jak to jest ze złymi snami dziecka... ale do szamana nie pójdę już mnie głupotki nawiedzają po całym dniu bycia samą... dzisiaj naprawdę doceniłam co m. robi i ile- przychodzi z pracy i zajmuje sie radkiem, bawi się, kapie, usypia.... a ja tylko bucze ze zostawia to to i tamto... ale jestem okropna. m. dzwonil zeby nie czekac, bo moze byc ok polnocy. sam nie wie, bo czekaja az vipy zjedza kolacje... glupie vipy, nie wiedza ze czekam na mojego kochanego?? zzaraz tam wparuje i powiem hihihihi dobra to nie jest smieszne, moj kuzyn zalatwim m. fuche, chlopaki zwykle robia 2-4h i jest 150zl na czysto plus costam.... no to m. sie zgodzil. a co sie dzisiaj okazalo? ze sa jakies pieprzone konkurencje "gwiazd" i wszystko trwa i trwa... cholera o 6.30 pojechal...masakra. angela a z czego ten shrek? z kiwi?? wygada przerazająco jak shrek :P hihihihihi
-
wcześniej - dobrze (dla niego, bo by miał przewalone), teraz- niedobrze (bo już tesknię;)) kobieta zmienną jest sialalalalalalala ;) ps. rado wcale nie spi i nie zanosi sie. jeszcze troszkę... jeszcze troszkę....
-
ale dzisiaj hardcore z radziem... mendoza mendoza mendoza... nawet mnie zaprowadził do łazienki i pokazał ze chce sie kąpać :P no to wykąpałam, przebrałam w pidźamkę, zrobiłam kaszkę... no zobaczymy czy zaśnie. spał dzisiaj 30min no i w nocy średnio, więc może zaśnie. ale serio mnie zmęczył. a m. bedzie dopiero ok 22... juz tęsknie.
-
ringie mi rado tez dzisiaj powywalał z szafek... szkoda ze wczoraj układałam ;P hihihi mi sie udało zrobic te nieszczesne zupy i w kuchni w szafkach ogarnac... reszta jak m. wroci, wieczorem na spokojnie, bo moj synek dzisiaj wybitnie sie domaga kontaktu hihihi co mysmy tu przed chwilą wyprawiali...tego nie wiedzą nawet najstarsi indianie ;)
-
przez was robie ogórkową... jejuuuuuuuuuu jak ja nie lubię trzeć ogorkow.. w ogóle to nic trzec nie lubię;) a ja sie ciesze ze byliśmy na spacerze bo teraz sypie ze hohoho... a mój m. zgubil ten pręcik z fotelika i chyba znajdziemy dopiero jak bedzie odwilż... w sumie to nadal się na niego bocze (boczek-zboczek;P) także niech sie cieszy ze go nadal nie ma.... własnie sie próbowałam nauczyc grać na gitarze moją ostatnio ulubioną piosenkę...ale rado jak tlyko słysy gitare to przychodzi i mi za struny szarpie :) niech sie nie martwi, mamusia początków nauczy ;) kiedys.... póki co próbujemy grac na cymbałkach i wystukujemy do rytmu do piosenek z radia...i tanczymy :P ale to bardziej ja... rado sie tylko ze mnie śmieje i czasami coś tam mu się uda ;) ale jeszcze troszkę...
-
ale przecież jeden jest z przepisami wlaśnie. to sie tak nie da? ja sie nie znam
-
Ringie bardzo bardzo dziękuję za przepisy ! napewno bedziemy z nich korystac :) tak sobie mysle... bo mamy prywatny wątek z prepisami...moze by jetam wrzucic??co Wy dziewczynki na to?
-
uuuu ale dziewczynki sie nadyskutowały :) a my byliśmy na spacerze, mądra mama ubrała buty na obcasie i zapychała z wózkiem po śniegu hihihi ale zrobiłam troche zapasów zupkowych w rossmanie. i nan jest z 18z czymś-ta duza paka. niestety zotał mi sie 1 bo jakieś takie pustki na półkach były- chyba oblęzenie mam. o! rado właśnie pomaga mamusi ściągac pranie z suszarki :) a jak dzwoniłam do dziadka to zdążyl oberwać tapetę.... dziadek się bardzo ucieszył i powiedział, że sobie w końcu remont zrobimy ;P hihihihi co do dyskusji o spaniu/nie spaniu z rodzicami - uważam ze po to dziecko ma swoje łóżeczko, żeby w nim spać. i już. i jestem święcie przekonana, że bardziej wyrządziliśmy radowi i sobie krzywde biorac go do siebie do łóżka prze ostatnich kilka dni, bo wczesniej nie bylo problemu ze spaniem a teraz jest. i domaga sie dziad zeby go brac. rezultat taki- on nie spi i my nie śpimy, nie wiem co w tym dobrego. co do pracy i dzieci - ciesze sie ze moge spedic troche czasu osobno, choc tesknie. ale wiem ze to jest potrzebne. a! i jeszcze organizacja- czasem sie da wszystko zrobic a czasem nie- trudno, świat sie nie zawali. ja mam ciagle syf i teraz np zamiast sie za niego zabrac, to siedze na dupie i pisze :P i wiadomo, każdy ma swoje zdanie i sobie robi jak chce, dlatego jestesmy tacy różni, bo rónie wychowywani i to jest w tym wzystkim najfajniejesze :)
-
hihihihi arisa dobre moja sis tez miala parcie na dieci ale jak widzi ile radem roboty to powiedziała, ze chrzesniak jej wystarczy i dlugo dziecka nie bedie miala
-
ja nie umiem nie wiąć jak mi młody co godzine ryczy w nocy.. ale skonczy sie. juz dzisiaj lepiej spal.... no zobaczymy.
-
angela u nas byl taki hardcore przez ostatnie noce ze zabieralismy rada do siebie i co?? i teraz wykorystuje wstreciuch...
-
dzien dobry. Ringie ja też poproszę przepisy na skrzynkę!ja też!! :) radziul oczywuiście łobuzuje. m. mnie dzisiaj zalatwił na cacy...wsciekła na niego jestem jak nie wiem. zostawił mnie na cały dzien bez samochodu i niby zostawił fotelik (bo mam tate zawiexc) ale nie dał mi tej wajchy do zamknięcia i fotelik bezuzyteczny...normalnie..uhhhh... oj Panie Mrozik, ma pan przegwizdane....nie wiem co ja z radem zrobie. ja dalej w pidżamie...ide se zakurzyć, bo mnie zaraz rozniesie. sory ze tak z ranca nerwowka polecialo, ale nie cierpie sie czuc jak sarna w potrzasku. masakra. a jeszce na dworze zawierucha wiec raczej duzo z radem nie pochodze... katar znowu ma bidul. zielony.
-
a miksujecie jeszcze zupki czy juz nie?? dobra, ide sie kapac....juz czas...
-
jutro m. na caly dzien do pracy i zabiera mi auto :( bo buli nie odpalił -nie dziwie sie, 2 tyg nie byl odpalany. wiec ani nie pojade do b. ani na zakupy, jestem w czarnej dupie. a tate na spotkanie bede musiała zawieźć jego lodówą, która jeszcze nigdy nie jechalam i sie bardzo boje zeby nie przerysowac.... dobranoc dziewczynki
-
no nie, kolejny chłopek z laską....
-
i ja robie ogórkową inaczej, z ziemniaczkami i marchewką w kostkę....
-
hihihihihi Eulalio, ale się teraz uśmiałam :P robiłam te zupy, robiłam wiele razy! :P ale nam, nie radziowi ;) hihihihi dzieki za przepis :P heheheheheh
-
ale naskrobałyscie ;) ja nie robiłam jeszcze ani ogórkowej ani kapuśniaku... a na ogórkową zrobilyście mi smaka jak nie wiem;) byliśmy u znajomych, bardzo miły wieczór :) a na basenie byłam ale popływałam tylko 20min bo czas gonil, ale zawsze coś ;) i wiecie co? awstydziłam 3 chłopów na moim torze, bo jako ze miałam mało czasu to napierdzielałąm jak szalona, a oni nie mogli nadążyć :P a wiecie jaka dla chłopa porażka jak baba wyprzedza??i to jeszcze taka gruba baba ;P nie kadej odpise bo duo tego bylo. Agnisia, fajną masz tesciową skoro się potrafi przynać do blędu. to rzadka cecha. Arisa nie wyobrażam sobie łapać teraz radkowych siuśków... jakies to nierealne;) no ale twoje diewczynki sa troche starsze:P
-
m. mi własnie psuje dzien... mial byc o 16... no i czekam z obiadem i w stroju kapielowym (bo dzisiaj moja pora na basen- w koncu mogę iść) ,ale nie wiem czy zdąże, bo na 18 mamy byc u znajomych a jego jak nie bylo tak nie ma... niech to szlag. mialam tez jeszcze do rossmana skoczyc, bo sa sloiki bobovity tanie 2+1 gratis. a my do zżłoba sloiki musimy miec. agnisia-moj m. tez nie uznaje obiadu be miesa-co gorsza- wymyslil sobie teraz ze sie znowu odchudza i nie chce jesc kasszy,ryzu, makaronu itd, o ziemniakach nie wspomne... wiec na obiad góra miecha i ew. salatka.... wkurza mnie tym jak nie wiem