-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez krawatek
-
coaz czesciej zastanawiam sie nad odstawieniem r. od piersi, juz jest taki wielki. trudna decyzja....
-
cafe a Wy chodzicie na szpery w 5???
-
ja mam brak planów. na miejscu m. pojechalabym rano na giełde i jeszcze do kilku komisów, ale już się nie chce wkurzac. w jego tempie NIGDY nie kupimy NIC. i pewnie najlepiej jakby sobie mógł cały weeekend grac w głupie gry. teraz wiem jak moze wygladac dzien z 2 dzieci... makabra.J. co chwile cos chce albo sie obrAZA i gada gada gada....
-
nerw. u mnie nie wiadomo. jak r. jest zmeczony to po prostu zasypia w każdym miejscu.i może być głośno.
-
Radziul śpi. był już baaaaaaaaaaardzo zmęczony. jak mamusia. szyszka- widziałam filmik na fb i nie mogę uwierzyć! Radziul tylko 1 dzień młodszy od Fifiego a jeszcze mu trochę brakuje do takich wygibasów:) gdzie Wy?
-
bieszczady? ale fajnie:) moja sis jedzie w nocy na woodstock ze znajomymi na 1 noc. ale jej zazdroszcze. tylko ze ktoś musi zostać z J. wkurzyłam sie dzisiaj baaaaaaardzo. mój m. nawet nie powieedzial w pracy kiedy dokładnie bierze wolne!!!! już nie mówie ze był na obiedzie iposzedł cos tam mojemu tacie pomagac, a mielismy isc ogladac auta vdo komisu...uhhhhhhhhhhhhhhhhh czuje ze sie to skonczy brakiem auta=brakiem wyjazdu=brakiem wakacji=bardzo wkurzona ja. ale jestem wykończona dzisiejszym dniem, uffff...
-
aha, a z B. są postępy, ale, no właśnie jest wiele ale.... ale co tam;) terapeutka mi powiedziala, że mmam sie zajac dziecckiem i sie nie martwic;) fajna jest:) tylko oczywiscie sie tak nie da:P
-
kiedys byly urodziny w mcdonaldzie :) też miałam:) albo w takim domu zabaw dla dzieci, baseny z piłkami itp. a 2 lata temu robiłysmy J. urodziny i wymysliłysmy gry i zabawy i zawody, naprawde super, a co chwile ktoraś beczala, ze nie wygrala itd. teraz dzieci sa masakryczne. nam zawsze starszi kuzyni robili gry i zabawy a na moich ur. najpierw mama a potem my same i wiecie co robiłysmy? za każdy wygrany konkurs ktos dostawał moja zabawke w nagrode. autko, zabawke z kinder niespodzianki albo cos, ale sama sie teraz dziwie, że ROZDAWAŁAM SWOJE ZABAWKI,M ZEBY INNI SIE CIESZYLI. ja to bylam fajna;) hihihihi dobra, lepiej mi;) ide myc Buliego, bo trzeba porobic foty i sprzedac...
-
cafe z urodzinami zawsze jest kombinejszyn:)
-
dzien dobry, znowu jest pięknie! rado mi dal pospac do 8, ale w nocy przerwy. nie mam weny do pisania. rozmawialam z terapeutką B. i mam taaaaaaaaaaaaką głowe,może dlatego.
-
szczerze mówiąc, fajnie jak te wszystkie dzieciaczki robią to samo, tym bardziej ze dostaje się podstawy jak trzymać dziecko, propozycje zabaw itd. dobranoc m. coś tam sobie umyślił;)
-
ano przerwa urlopowa. a u nas jest nawet teraz;) hihihihi
-
aha a J super:) ciapa z niej straszna, ale za to kochana :)
-
ohohohohohoho r. daaawno śpi;)
-
Agnisia tylko ja najpierw chodzilam z r. na takie zajecia dla bobachow z instruktorem, a teraz bedziemy chodzic sami bo wiemy co i jak i wyjdzie duuuzo taniej
-
cafe dasz radę!! agnisia jak głowa?
-
padam... Radziul się wierci w łóżeczku, tylko chodzę nakręcać pozytywkę, a chłopy dalej walczą:) widzę, że u Was też spaniowe sprawy;) a gdzie reszta dziewczyn??
-
za to w domu sajgon ale coooo tam:)
-
ale Radziul się wymęczył na basenie -śpi jak suseł ;) ale tak się cieszył, że pozwoliłam mu 2 razy zanurkować i co?? zero płaczu -sama radość ;) teraz m.robi obiadek, a zaraz idziemy rozstawiać wieeeeeelką trampolinę dla J. u taty w ogródku bo na zimę ją schowali i nikomu się nie chciało wyciągać, a tak w 3 damy radę :)
-
no to mnie cafe pogoniłas;) bylam u B., na spacerze, z sis na lodach i u taty:) a teraz na basen z radziulem i moja mala:) miłego dnia! ps. pogoda w koncu przecudowna!
-
już?? ja dopiero śniadanie będę jadła, w pidżamie chodzę rozmemłana. z Radem się całe rano bawiłam, obserwowałam czy aby napewno nic.... ale nie ma co.... trzeba iść na spacer, póki jeszcze zbytnio słońce nie praży... no to ruszam pupenię.... ;) ps. cafe, tak zawstydzająco mobilizujesz ;)
-
cafe nawet nie wiesz jak ja się cieszę. kiedys ni tak spadła mala sis, miala może 3 mce, ale ona taksrasznie płakała, że chciAlam z nia jechac na pogotowie, a rodziców nie było, tel. nie mieli,jejku, jaksobie tamto przypomne.... a R. tylko się zaśmiał... okropnik
-
były tylko na chwilke,obudzily mi rada i poszly spac bo zmeczone podróza:) dzisiaj nadrabiamy;)
-
hej ja nadal jestem w szoku. Rado o 5 rano spełzł z łóżka- a raczej - spadł. już nie ma zasypiania przy karmieniu, oj nie! na szczęście nic sie nie stało, a łobuza nawaet nie bolało, bo jak nad nim stanelam, żeby go posprawdzac, to się do mnie zaczął śmiać. szok. aż się cała trzęsę jak o tym myślę, bo mogło się to źle skończyć. o ja głupia!! słonko pięknie, może na basen pojde z mała sis... zobaczymy.
-
a ja ostatnio mówilam ze nic nie ma i że trzeba zrobic zakupy, po czym pootwierałam szafki i stwierdziłam że mogę zrobić ze 3 obiady...