Skocz do zawartości
Forum

krawatek

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez krawatek

  1. coaz czesciej zastanawiam sie nad odstawieniem r. od piersi, juz jest taki wielki. trudna decyzja....
  2. ja mam brak planów. na miejscu m. pojechalabym rano na giełde i jeszcze do kilku komisów, ale już się nie chce wkurzac. w jego tempie NIGDY nie kupimy NIC. i pewnie najlepiej jakby sobie mógł cały weeekend grac w głupie gry. teraz wiem jak moze wygladac dzien z 2 dzieci... makabra.J. co chwile cos chce albo sie obrAZA i gada gada gada....
  3. nerw. u mnie nie wiadomo. jak r. jest zmeczony to po prostu zasypia w każdym miejscu.i może być głośno.
  4. Radziul śpi. był już baaaaaaaaaaardzo zmęczony. jak mamusia. szyszka- widziałam filmik na fb i nie mogę uwierzyć! Radziul tylko 1 dzień młodszy od Fifiego a jeszcze mu trochę brakuje do takich wygibasów:) gdzie Wy?
  5. bieszczady? ale fajnie:) moja sis jedzie w nocy na woodstock ze znajomymi na 1 noc. ale jej zazdroszcze. tylko ze ktoś musi zostać z J. wkurzyłam sie dzisiaj baaaaaaardzo. mój m. nawet nie powieedzial w pracy kiedy dokładnie bierze wolne!!!! już nie mówie ze był na obiedzie iposzedł cos tam mojemu tacie pomagac, a mielismy isc ogladac auta vdo komisu...uhhhhhhhhhhhhhhhhh czuje ze sie to skonczy brakiem auta=brakiem wyjazdu=brakiem wakacji=bardzo wkurzona ja. ale jestem wykończona dzisiejszym dniem, uffff...
  6. aha, a z B. są postępy, ale, no właśnie jest wiele ale.... ale co tam;) terapeutka mi powiedziala, że mmam sie zajac dziecckiem i sie nie martwic;) fajna jest:) tylko oczywiscie sie tak nie da:P
  7. kiedys byly urodziny w mcdonaldzie :) też miałam:) albo w takim domu zabaw dla dzieci, baseny z piłkami itp. a 2 lata temu robiłysmy J. urodziny i wymysliłysmy gry i zabawy i zawody, naprawde super, a co chwile ktoraś beczala, ze nie wygrala itd. teraz dzieci sa masakryczne. nam zawsze starszi kuzyni robili gry i zabawy a na moich ur. najpierw mama a potem my same i wiecie co robiłysmy? za każdy wygrany konkurs ktos dostawał moja zabawke w nagrode. autko, zabawke z kinder niespodzianki albo cos, ale sama sie teraz dziwie, że ROZDAWAŁAM SWOJE ZABAWKI,M ZEBY INNI SIE CIESZYLI. ja to bylam fajna;) hihihihi dobra, lepiej mi;) ide myc Buliego, bo trzeba porobic foty i sprzedac...
  8. dzien dobry, znowu jest pięknie! rado mi dal pospac do 8, ale w nocy przerwy. nie mam weny do pisania. rozmawialam z terapeutką B. i mam taaaaaaaaaaaaką głowe,może dlatego.
  9. szczerze mówiąc, fajnie jak te wszystkie dzieciaczki robią to samo, tym bardziej ze dostaje się podstawy jak trzymać dziecko, propozycje zabaw itd. dobranoc m. coś tam sobie umyślił;)
  10. ano przerwa urlopowa. a u nas jest nawet teraz;) hihihihi
  11. aha a J super:) ciapa z niej straszna, ale za to kochana :)
  12. Agnisia tylko ja najpierw chodzilam z r. na takie zajecia dla bobachow z instruktorem, a teraz bedziemy chodzic sami bo wiemy co i jak i wyjdzie duuuzo taniej
  13. padam... Radziul się wierci w łóżeczku, tylko chodzę nakręcać pozytywkę, a chłopy dalej walczą:) widzę, że u Was też spaniowe sprawy;) a gdzie reszta dziewczyn??
  14. ale Radziul się wymęczył na basenie -śpi jak suseł ;) ale tak się cieszył, że pozwoliłam mu 2 razy zanurkować i co?? zero płaczu -sama radość ;) teraz m.robi obiadek, a zaraz idziemy rozstawiać wieeeeeelką trampolinę dla J. u taty w ogródku bo na zimę ją schowali i nikomu się nie chciało wyciągać, a tak w 3 damy radę :)
  15. no to mnie cafe pogoniłas;) bylam u B., na spacerze, z sis na lodach i u taty:) a teraz na basen z radziulem i moja mala:) miłego dnia! ps. pogoda w koncu przecudowna!
  16. już?? ja dopiero śniadanie będę jadła, w pidżamie chodzę rozmemłana. z Radem się całe rano bawiłam, obserwowałam czy aby napewno nic.... ale nie ma co.... trzeba iść na spacer, póki jeszcze zbytnio słońce nie praży... no to ruszam pupenię.... ;) ps. cafe, tak zawstydzająco mobilizujesz ;)
  17. cafe nawet nie wiesz jak ja się cieszę. kiedys ni tak spadła mala sis, miala może 3 mce, ale ona taksrasznie płakała, że chciAlam z nia jechac na pogotowie, a rodziców nie było, tel. nie mieli,jejku, jaksobie tamto przypomne.... a R. tylko się zaśmiał... okropnik
  18. były tylko na chwilke,obudzily mi rada i poszly spac bo zmeczone podróza:) dzisiaj nadrabiamy;)
  19. hej ja nadal jestem w szoku. Rado o 5 rano spełzł z łóżka- a raczej - spadł. już nie ma zasypiania przy karmieniu, oj nie! na szczęście nic sie nie stało, a łobuza nawaet nie bolało, bo jak nad nim stanelam, żeby go posprawdzac, to się do mnie zaczął śmiać. szok. aż się cała trzęsę jak o tym myślę, bo mogło się to źle skończyć. o ja głupia!! słonko pięknie, może na basen pojde z mała sis... zobaczymy.
  20. a ja ostatnio mówilam ze nic nie ma i że trzeba zrobic zakupy, po czym pootwierałam szafki i stwierdziłam że mogę zrobić ze 3 obiady...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...