Skocz do zawartości
Forum

Ardhara

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Ardhara

  1. w 1 ciąży państwowo nie dostałam nic.... ( tylko 3d prywatnie ) obecnie chodzę tylko prywatnie - koszt 70 zł - dostaje od 6 do 8 zdjęć i na życzenie płytkę
  2. jak to jest że jak u wielu kobit mąż w domu to nie mają dostępu do kompa i czatują aż on pójdzie do wc czy coś... to normalnie jakiś horror - pan w domu to reszta czeka aż pan łaskawie pozwoli... dziewczyny no przestańcie się tak dawać - komputer to rzecz w domu dla domowników a nie na wyłączność... ty 2 h i ja 2 h ... nie wyobrażam sobie takiego układu jaki opisujecie :/
  3. u nas była pizza ale właśnie mnie zgaga dorwała - normalnie przechlapane mam
  4. hej ja dzisiaj miałam wizytę u gina i dupka blada :( muszę zrobić posiew moczu bo wyszły mi w badaniu bakterie i białko :( mam nadzieję że to wina grzybka co mnie nawiedził i ciężko go wywalić :/ 10 lutego kolejna wizyta z wynikami posiewu ogólnie jestem podłamana waga stoi w miejscu - tyle z plusów
  5. ezelka - moja też chorowała, w sumie to 1 rok to tak co tydzień w domu... ale udało się i jak na razie obecnie jest 2 raz od początku w domku ( teraz na obserwacji i mam nadzieję że na tym się zakończy ). Mała musi się uodpornić - nie ma rady ( lepiej teraz niż w szkole )
  6. mówię tylko hej bo nie wiem co napisać - moja wena odlatuje z każdym dniem :/ czuje się jak by mój mózg zmniejszał codziennie swoją objętość
  7. co do mydła to nie używam - też mam płyn odpowiedni ale te problemy nękają mnie dopiero od czasu anginy więc to niestety jakaś grubsza sprawa :(
  8. czy meczą was może problemy dowcipne ? bo ja już po globulkach nawet a mimo to swędzi i jest kicha :(
  9. u mnie córa bardzo chce brata ( w sumie na siostrę się obrusza ) a ja też bym chciała mieć jakąś odmianę ;) dziewczynkę mam więc nie ma co na łatwiznę iść...
  10. u mnie w rodzinie też zero rozstępów a ja jak zebra... teraz już piaski pustyni ale okropieństwo jednym słowem... jeju jak ja bym chciała aby u nas się potwierdził siusiak... ale jak tak wszystkie mają to pewnie znowu będzie pipka....
  11. monika - ja się tam wynudzę jak mops i będę podsypiać :/ mój M na szczęście ok 2-3 dni w tygodniu w domku pracuje więc tylko 2 razy do pracy jeździ :)
  12. właśnie wchłonęłam kalafiorową :) zaraz lecę z M po młodą i ( niestety ) do znajomych a taaaaak mi się nie chce
  13. ello ja dzisiaj też od 6 na nogach :/ ze spaniem kicha równa - kilka razy bieganie do wc na siku i koniec spania... musiałam do tego jechać na badania wrr - znowu mnie podziurawili... od nocy boli mnie prawa pachwina i prawa strona ogólnie - macie coś takiego ??
  14. witaj :) u mnie usg 3 lutego a ja się już doczekać nie mogę
  15. ja tam swojego trzymam i nie puszczam - ma swoje wady ale cóż... kto ich nie ma ;) ciekawe co by napisali oni sami na nasz temat na takim własnym forum to byśmy się dopiero zdziwiły
  16. no nowe bo poprzedni się zbuntował i odmówił współpracy... pięknego dnia zwyczajnie się nie włączył :/ no i co było robić... wykorzystaliśmy promocję w telefonii komórkowej bo M korzysta z netu bezprzewodowego ( tylko ja kabluje ) i zakupiliśmy u nich lapa na zasadzie doliczania jakiejś tam kwoty do rachunku. W sumie dobra sprawa bo nie trzeba wywalać na raz kasy :)
  17. a mi tam lap nic nie podgrzewa bo ma ujście ciepła po boku hehehe cały przód chłodniutki ;)
  18. ale bojowe nastroje... ja swojego czasem też bym patelnią zdzieliła ale z 2 strony jak go nie ma pół dnia to już mi tęskno...
  19. już się robi łącznie z papu :)
  20. ezelka - kawa nie dla mnie ;) mam kawo wstręt od dobrych kilku lat jakoś muszę powoli dojść zwyczajnie do siebie ja to bym w sumie chciała aby mi dziecko po porodzie przez te 2 dni przynosili do karmienia - aby odpocząć, nabrać wigoru bo system jaki obecnie stosują nie podoba mi się.... zamiast cieszyć się z nowego potomka to myślę tylko kiedy będę mogła się wyspać po porodzie, odpocząć...
  21. u nas pieluchowania nie było :) co do szpitala - mi przez 1 dzień myli, przewijali i ubierali ale ja leżałam ledwo żywa po krwotoku więc to inna bajka a potem poszłam w końcu do jedynki i tam już mąż się młodą zajmował a mi podkładał tylko do karmienia :) ja dzisiaj jakaś niewyspana... do tego coś mnie głowa pobolewa - głupia pogoda....
  22. w sumie to niewiele ;) kropek zaczął wreszcie jawnie dawać o sobie znać wieczorami i rano :) a tak to pogoda do bani i głównie śpię - jakaś śpiączka mnie dopadła ostatnio :/
  23. hejka - ale piszecie.... ja od jakiegoś czasu co okazja to zakupie jakiś ciuszek aby wydatki rozłożyć sobie jakoś sensownie a nie potem wszystko na raz :/ ostatnio zakupiłam takie cosik : już nie mogę się doczekać usg - te 2 miesiące przerwy to jakiś horror :/
  24. ja pisze podanie o dziekankę bo obrona w lutym na początku a u mnie 3 różnice do zaliczenia i praca do dokończenia + walnięta promotorka
  25. u mnie po staremu - nie mogę już się usg połówkowego doczekać a to dopiero 3 lutego wrrr powinni robić co 3 tyg to badanie - człowiek by spokojniejszy był ostatnio po jedzeniu kropek chyba daje znać o sobie - wczoraj nawet jakiegoś bęcka na wysokości pępka dostałam aż poczułam nerw :/ mdłości prawie nie ma ( chyba że muszę wcześnie wstać ) a rzyganka nie było i nie ma od początku co jest całkiem odmienne do 1 ciąży :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...