Witam Ja wróciłam z miasta, dzisiaj moja niunia -koleżanka odchodzi z pracy ( na wrzesień ma termin) i kupiłam kocyk, buciki takie malutkie, śpioszki 3 pary, bodziaki 3 pary, skarpeteczki, pozytywkę taką szmaciankową co łóżeczka i kartę taką wielką :) podpiszemy się dzisiaj z dziewczynami w pracy.Będzie jej miło :) Po 2-nie uwierzycie po pół roku przyszło mi pismo ze szpitala w czwartek mam wizytę która potrwa 2 godziny i z tej okazji nie idę do pracy wczoraj pokazałam to mojemu znajomemu i powiedział że to już raczej spotkanie przedoperacyjne : co mnie mega cieszy bo to oznacza że będę 4 miesiące na chorobowym :jupi: płatnym oczywiście Dzisiaj poszczę bo mojemu robię wątróbkę na obiad, nie wiem czy się nie porzygam przy tej patelce Podejdę jednak do kliniki poronień do mojego lekarza ginekolożki , ona pewno zadecyduje o lekach by mi je podać :) dzięki za rady Kochane