U mnie w pracy 3 miesiące -100% płatne, a potem 80% te pół roku.I też można do 12 miesięcy wydłużyć macierzyński.Potem trzeba się określić, albo się wraca, albo out .Wrócić można na part time, dogadać się z ''górą''
Ula, Otka koniec ze smęceniem.Zaraz kij wezmę i tyłki przetrzepie porządnie ! Kobiety będziemy mieli te maluchy ! Nie w tym roku, to w następnym! Spełnią się nasze marzenia ! Troszkę wiary kobietki !
A no na pewno:) Coś czuję że i do mnie szczęście się uśmiechnie w przyszłym roku :) Staram się optymistycznie ciągle patrzeć w przyszłość. My do Paryża nie jedziemy, ostatnio się napaliłam na SPA jak dziewczyny na jednym z wątków pisało.Dzisiaj rano posprawdzałam ze znajomą co to razem z jej chłopaczkiem wyruszamy,I w Szkocji piękny hotel ze SPA znaleźliśmy.Także jedziemy się relaksować,a Paryż planowo w Sylwestra :) No nic ja uciekam sobie naszykować rzeczy na jutro.Także życzę Wam miłego weekendu.
Czekam jedynie na to by kłopoty z nogą się zakończyły.A co do tego czy się boję-to teraz nie.Pewnie stresu dostanę wtedy jak będę siedziała w pokoiku tym takim przed operacyjnym i mi zaczną dawać zastrzyki jakieś