Skocz do zawartości
Forum

ala0000

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ala0000

  1. czesc Madalenko, jak miło widzieć Cię zrelaksowaną i zadowoloną, buziaki
  2. justyna@a do tego o godzinie 16 i dzięki czemu obiad mam z głowy kawka herbatka i coś słodkiego hmmm, u nas nie jest tak dobrze, chrzest po mszy o 13.00 więc dokładnie godzina obiadowe w domu sie nie zmieścimy więc już wszysko załatwiłam w pobliskiej restauracji, tort zamówiony na deser
  3. justyna@o widzisz my tez chrzcimy 16 grudnia:he::he::he: no to będziemy swietowały :)
  4. buziaki dla chłopaków świętujących dzisiaj - Kajtek i Oliwier :)
  5. hej Kochane, bardzo Wam dziękuję, ze umieściłyście mnie na liście. Dziekuję!!! U nas weekend super, udało się załatwić sprawy zwiazane z chrzcinami (16.12.07), załagodzić trochę spory rodzinne, kawka i lody z mężem - super. Nie wyszło nam tylko spotkanie z przyjaciółmi, ich synek rozchorował się.No cóż, pewnie w przyszy weekend się uda. jutro czeka nas szczepienie, brrr a teraz postaram się trochę nadrobić , ściskam
  6. Patusia, w 27 tygodniu, oj, jakie maleństwo miłego weekendu,pozdrawiam,w poniedziałek będę nadrabiała to co naprodukujecie, papa
  7. GośkaTak, chodzi mi o cytomegalie.Zastanawialam sie jakie jest postepowanie w czasie ciaży bo podobno mam bardzo wysoki poziom antygenów we krwi.Przez to chyba nie zdecyduje sie na drugie dziecko( o ile jeszcze moge tak mówić ;) ) nikt nie podjął się leczenie w ciąży mimo licznych konsultacji więc nie masz co sobie zarzucać.Jedyne co to odradzili mi karmienie piersią zaraz po porodzie. teraz lekarze twierdzą, że dla mnie ten wirus nie jest groźny (i faktycznie nie jest, 75% dziewczyn go ma albo miało) tylko bywa groźny dla płodu bo przenika przez łożysko. super, że z Amelką wszystko ok. ja właśnie dlatego, że w ciąży już wiedziałam, ze mam wirusa lub przeciwciała (nie byli w stanie tego stwierdzić) tak koszmarnie wspominam moją ciążę, bo bardzo się bałam.
  8. Gośkaala czy jak bylas w ciaży to kontrolowalas w jakis sposob poziom antygenów?? pytasz o cytomegalię? średnio raz w miesiącu miałam zlecane badania, konsultacje w szpitalu zakaźnym...
  9. Starletko, oj ta miłość matczyna :) Ann, ale Szymcio ma rozmach, jak już coś robi to na całego :)
  10. wiecie co mnie rozwaliło w tych zdjęciach? ta wystająca rączka na pierwszym
  11. ale się usmiałam, smieję się nadal do łez
  12. k8i, Zuzce bardzo poci sie główka podczas jedzenia, często mam aż mokrą rękę. w stawach jej nie strzela. oj, współczuje tego bólu, trzymaj się
  13. hej Dziewczyny, justyna, ale nasze dzieciaczki się zgrały, hahaha, ja też walczyłam z kupą w pieluszce ale moje dziecko wyrobiło się i juz nie ma potrzeby mycia od pięt po szyje , hahahaha madalenka, jak ja Ciebie wczoraj wieczorem podziwiałam...Zuzka pluła jedzeniem, wodą, płakała, krzyczała i tak przez 40 minut.Bardzo dzielna jesteś, że radzisz sobie z tym bo ja wymiękałam... składam pokłony miłego dnia,
  14. Madalenka, błąd w założeniu!dlaczego zakładasz, że robisz coś źle????to nie Twoja wina!!!!
  15. dziekujemy za życzonka i całujemy pozostałe Maluszki my mamy szczepienie we wtorek, własnie odebrałam receptę.Pediatra powiedziała, że są jakieś nowe zalecenia i mamy recepte na szczepionke taką samą jak porzednio czyli z żółtaczką, a miało być już bez.Wiecie coś o tym? starletka, ja Zu wyciągałam na śpiąco do przychodni i strasznie szkoda mi było jej snu, więc nie dziwie Ci się, że nie chcesz budzić Dominika. nefretete, Zuzka bywa strasznie rozgadana czasami ale głównie się głośno śmieje. A pazurki to zdarza nam się 2x w tygdniu !!
  16. hej, dzisiaj jakoś kiepsko z czasem u mnie, cały czas coś do załatwienia i zrobienia. Zaraz idziemy do przychodni po recepte na szczepionke i z wynikami badan, ale nie ma naszej pediatry wiec to raczej bedzie szybka wizyta. chciałam Wam napisać moje wczorajsze spostrzeżenie: ja wiecie Zuzanka całkiem nieźle śpi. W nocy budzi się 1-2 razy, w dzień też nie jest źle. Wieczorem zasypia podczas jedzenia ale wczoraj nie zasnęła i bardzo marudziła, nie potrafiła zasnąć.Po jakimś czasie dałam jej ulubioną maskotke, przytuliła się, "pogryzła" pośliniła, pociamkała i w ciągu kilku minut zasnęła. Czy Wasze dzieci też mają swoje ukochane miśki?Może to już ich czas i może to Wam troche pomoże w opanowaniu maluchów.Kilka dni temu Stefan (bo tak nazywa się ukochany pająk maskotka) zapobiegł też płaczu w samochodzie więc to chyba działa. Wiem, że to pewnie dość banalne co napisałam ale u mnie działa... pozdrawiam,
  17. dziewczyny, no trzymajcie się, na pewno to wszytsko się wyprostuje a tymczasem życzę miłego popołudnia
  18. Martusia, miłego spacerku, my właśnie wróciłyśmy
  19. hej, no tak jak się spodziewałam wczorajsze popołudnie miałam super. Takie pogaduchy zawsze dobrze robią, co prawda dzisiaj jestem mega niewyspana (troche późo wróciłam) ale warto było.Polecam. Magda, no nie poddawaj się, dobrze będzie. A leki na zanik laktacji ja brałam od razu po porodzie. I jeśli to możliwe to działajcie na początku naturalnie może się uda bez leków, bo leki to straszne świństwo, mnóstwo hormonów i skutków ubocznych. słońce wyszło, lecę na spacer. Na poczte muszę iść jakieś pismo do ZUSu odesłać. Biurokracja cholerna. Trzymajcie się,
  20. za najedzone dzieciaczki... sztucznie, naturalnie - najlepiej jak to możliwe Martusia, miłego spacerku,
  21. patusia23 Moja Zuzia dziś w nocy przewróciła się sama z pleców na brzuch
  22. to jakieś fatum bo dzisiaj moi sąsiedzi wiercą w scianach od samego rana....:duren:
  23. hej, poranna kawka na stole, zapraszam :) dziecina moja śpi i nie chce się obudzić na karmienie poranne... dzisiaj około 14 wychodzę z domu i wracam wieczorem, opieką nad Zu zajmie się mąż a ja na zakupy i ploteczki, hurahura
×
×
  • Dodaj nową pozycję...