Skocz do zawartości
Forum

monika4

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez monika4

  1. monika4

    Żywe srebro

    andzia kurcze, kiepsko, ze dziewczyny znów chore, mam nadzieję, że to nie żadna jelitówka wrrrrrrrrrrrr mówiłaś, że w szpitalu dzieci miały, daj im tak na wszelki wypadek trilac czy jakiś inny probiotyk o enterol na przykład dla Stasia chchche chwilę po ósmej wchodzi do mnie m., ważny jak diabli, pytam - a co już Kuba zasnął?? ten mało, że nie pęknie z dumy i mówi - kazałem mu iść spać, położył się i... zasnął, nie tak jak u ciebie, do dziesiątej szaleje!!!! niech mu będzie, jakoś nie zauważył, że młody też fatalnie spał w nocy, potem cały dzień na obrotach i w końcu padł a tak swoją drogą to będzie pierwsza moja noc od porodu bez dziecka mam nadzieję, że w końcu się wyśpię
  2. sweeti mati jest coraz przystojniejszy!!!! a z Kuzynką to wręcz urocze te fotki i tak na marginesie - jaką macie wannę i jak się spiesuje, jestem na etapie poszukiwań froch witaj wśród swoich chora jestem buuuuuuuuuuuuu
  3. monika4

    Żywe srebro

    hej mnie rozłożyło kompletnie, o 2 w nocy tempka skoczyła grubo powyżej 40 stopni, do tego nieszczęsne zatoki, bóle mięśniowe, nudności, ledwie żyje rodzinna był po południu, posłuchała, obejrzała, skomentowała, że nastąpiła bardzo gwałtowna reakcja organizmu na stres, do tego jeszcze nie podobały moje reakcje neurologiczne, hehehehe zażartowała, że rozłożyło mnie tak szybko jak przy posocznicy, na koniec wypisała leki i na wirusa i antybiotyk, m. pół apteki wykupił, jesteśmy lżejsi o 170 zł mam leżeć w łóżku, Kubę trzeba ode mnie izolować bo infekcja jest nie za ciekawa, dodatkowo zaproponowała, żeby młodemu podac szczepionkę ribomunyl, tak na wszelki wypadek, znacie to może??? jutro m. zacznie mu podawać ja się wyprowadziłam na parter i próbuję wyzdrowieć
  4. hej mnie rozłożyło kompletnie, o 2 w nocy tempka skoczyła grubo powyżej 40 stopni, do tego nieszczęsne zatoki, bóle mięśniowe, nudności, ledwie żyje rodzinna był po południu, posłuchała, obejrzała, skomentowała, że nastąpiła bardzo gwałtowna reakcja organizmu na stres, do tego jeszcze nie podobały moje reakcje neurologiczne, hehehehe zażartowała, że rozłożyło mnie tak szybko jak przy posocznicy, na koniec wypisała leki i na wirusa i antybiotyk, m. pół apteki wykupił, jesteśmy lżejsi o 170 zł mam leżeć w łóżku, Kubę trzeba ode mnie izolować bo infekcja jest nie za ciekawa, dodatkowo zaproponowała, żeby młodemu podac szczepionkę ribomunyl, tak na wszelki wypadek, znacie to może??? jutro m. zacznie mu podawać ja się wyprowadziłam na parter i próbuję wyzdrowieć gabi brak mi słów jeśli chodzi o twoja mamę, dla m. wielki szacun!!! trzymam kciuki, żeby Krzyś nie zachorował słonko współczuję bólu nogi zubelek co kupiłaś?? lehrerin nie spieszcie się z przeprowadzką, żadna przyjemność mieszkać i się remontować, przenieście się jak juz wszystko będzie gotowe
  5. muszelkaMonika - Mowie Ci, zrob sobie to plukanie nosa woda z sola! Ulzy Ci! Pol plaskiej lyzeczki soli na szklanke przegotowanej wody i ostudzonej do tem. ciala. A na noc wypocic sie do bolu. Mi zawsze pomaga. Ja przeziebienie kuruje 2-3 dni. Tylko z zatokami pozniej jeszcze walczylam tydzien! mam nadzieje, ze to juz za mna!:36_2_46: Zdrowka, kochana! spróbuję jak już Kuba w końcu padnie
  6. muszelka aleś mnie ubawiła opowieścią samochodową przydał mi sie ten zdrowy śmiech dzięki a za dzisiejsze wyjście to należy ci się no!!! to se poklełam!!! oszczędzaj się, sama wiesz najlepiej jak niebezpieczny może być tak wysoki puls i do tego po zabiegu koniec kazań
  7. monika4

    Żywe srebro

    regina korzystaj z odpoczynku ile wlezie, należy ci się jak nie wiem co myśmy byli kilka krotnie w Oświęcimiu i za każdym razem to odchoruję psychicznie, takie miejsca powinny być dostępne jak najbardziej, właśnie - ku przestrodze! w końcu ludzie ludziom...
  8. dziewczyny jesteście kochane a ja czuję się okropnie, kilka dni temu miałam tylko katar i lekkie bóle mięśniowe, dzisiaj zatoki masakrycznie spuchnięte, do tego doszło gardło, ból każdej części ciała, tempka w okolicach 37,5, chyba jakiś antybiotyk by się przydał ale zwyczajnie, nie miałam czasu pójść ze sobą do lekarza
  9. zubelek i tutaj gratuluję wytęsknionego prawka!!!! słonko super sprawa z akcją charytatywną!!!! gratuluję!!! gabi a o co z mama poszło??? przyda ci sie ten szpital po ostatnich ciężkich dniach, zawsze to trochę inaczej monia ja też z bólem głowy łażę lehrerin ale super wam się udało ze znajomymi w sklepie, będą spore oszczędności!!!! manenka hehehe fajnie zabrzmiało ten post z piciem łatwo zrezygnować jak się nie musi pić dziubla ekstra, że łazienka prawie gotowa!!! też czytałam o podwyżkach sprzętu agd ale nie pisano, że będą tak wysoki, mówiło sie tam o wzroście 5%, czyli prawie nie zauważalnym, pewnie jednak będzie tak jak piszesz czyli duuuuuuuuuuuuuuużo więcej, ja miałam w planie kuchenkę zmienić ale coś kiepsko widzę swój domowy budżet machakala cieszę się, że połówkowe usg potwierdziło idealny stan Bobaski i gratulki 21 skończonych Asinych latek anulka czyli tylko kosmetycznie chciałaś biust zmieniać??? bo nie załapałam, jakaś taka rozkojarzona jestem ann mam nadzieję, że udało ci się zrelaksować redsikiem muszelka a co pieczesz? podglądu brak, wybaczcie, więcej nie poodpowiadam
  10. monika4

    Żywe srebro

    sorki za przeklejkę ale jakoś nie idzie mi pisanie po raz wtóry Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do monika4 Domyślnie dziewczyny, łapię kosmicznego doła, az nie chce mi sie gadać - powiem w skrócie - ktoś mnie wprowadził w kanał, otóż zawieźliśmy dzisiaj rano babcię do hospicjum, wszystko niby ugadane, załatwione, lekarz czeka, super jak poszłam z dokumentami to usłyszałam pytanie - a kiedy przyjedzie karetka z babcią???? co!!!!!!!!! pomyślałam w duchu a mówię - babcię przywieźliśmy ze sobą! na to słyszę - aaaa, to babcia jest chodząca??? odpowiadam - raaaaaaaczej tak! lekarz znowu pyta - a mocno chodząca??? odpowiadam - tak trochę. lekarz - wie pani, jak się babci bardzo polepszy to będziemy musieli ja wypisać ja - rozumiem na razie ją przyjęli ale nie potrzymają za długo to pewnik, tam leżą głównie chorzy w stanie terminalnym a babci w ostatnim tygodniu znacznie się polepszyło, znów biega, szaleje, przestawia meble i takie tam drobiazgi jadąc do hospicjum byliśmy pewni, że lekarz zna dokładnie stan babci i mimo wszystko decyduje się ją tam przejąć a tu się okazało, że był tak samo zaskoczony "żywotnością" babci jak my jego niewiedzą głupio mi strasznie, czuję się winna, że wykorzystuję łózko komuś potrzebne, ech, sama nie wiem co mówić, nawet nie potrafię się cieszyć, że chociaż parę dni będziemy mieć chwilę oddechu prosiłam babcię, żeby nie naprzykrzała się tam, że będzie miała super opiekę, warunki bytowe - tak na marginesie to są rewelacyjne, coś na kształt amerykańskich prywatnych szpitali, znanych mi z filmów, super dosłownie, dla babci to inny świat no nic zobaczymy lekarz tez przesympatyczny, ale... ech... gabi trzymaj się, będzie dobrze, odpoczniesz przynajmniej!!! andzia banda, banda, jeszcze raz banda, na temat doktora się nie wypowiem wrrrrrrr muszelka super, że wróciłaś i dochodzisz do siebie, nie wstawaj z wyra!!!! niech se łby pourywają, masz leżeć a w razie czego stopery do uszu i udawaj, że spisz gunia czyli przy przyjęciach do pracy dalej polityka prorodzinna wrrrrrrrrrr, kuzyn, pociotek, znajomy, syn, córka, wujek wrrrrrrrr bawcie się dobrze na wyjeździe regina dalej balujecie w szczyrku???
  11. dziewczyny, łapię kosmicznego doła, az nie chce mi sie gadać - powiem w skrócie - ktoś mnie wprowadził w kanał, otóż zawieźliśmy dzisiaj rano babcię do hospicjum, wszystko niby ugadane, załatwione, lekarz czeka, super jak poszłam z dokumentami to usłyszałam pytanie - a kiedy przyjedzie karetka z babcią???? co!!!!!!!!! pomyślałam w duchu a mówię - babcię przywieźliśmy ze sobą! na to słyszę - aaaa, to babcia jest chodząca??? odpowiadam - raaaaaaaczej tak! lekarz znowu pyta - a mocno chodząca??? odpowiadam - tak trochę. lekarz - wie pani, jak się babci bardzo polepszy to będziemy musieli ja wypisać ja - rozumiem na razie ją przyjęli ale nie potrzymają za długo to pewnik, tam leżą głównie chorzy w stanie terminalnym a babci w ostatnim tygodniu znacznie się polepszyło, znów biega, szaleje, przestawia meble i takie tam drobiazgi jadąc do hospicjum byliśmy pewni, że lekarz zna dokładnie stan babci i mimo wszystko decyduje się ją tam przejąć a tu się okazało, że był tak samo zaskoczony "żywotnością" babci jak my jego niewiedzą głupio mi strasznie, czuję się winna, że wykorzystuję łózko komuś potrzebne, ech, sama nie wiem co mówić, nawet nie potrafię się cieszyć, że chociaż parę dni będziemy mieć chwilę oddechu prosiłam babcię, żeby nie naprzykrzała się tam, że będzie miała super opiekę, warunki bytowe - tak na marginesie to są rewelacyjne, coś na kształt amerykańskich prywatnych szpitali, znanych mi z filmów, super dosłownie, dla babci to inny świat no nic zobaczymy lekarz tez przesympatyczny, ale... ech...
  12. dziewczyny, łapię kosmicznego doła, az nie chce mi sie gadać - powiem w skrócie - ktoś mnie wprowadził w kanał, otóż zawieźliśmy dzisiaj rano babcię do hospicjum, wszystko niby ugadane, załatwione, lekarz czeka, super jak poszłam z dokumentami to usłyszałam pytanie - a kiedy przyjedzie karetka z babcią???? co!!!!!!!!! pomyślałam w duchu a mówię - babcię przywieźliśmy ze sobą! na to słyszę - aaaa, to babcia jest chodząca??? odpowiadam - raaaaaaaczej tak! lekarz znowu pyta - a mocno chodząca??? odpowiadam - tak trochę. lekarz - wie pani, jak się babci bardzo polepszy to będziemy musieli ja wypisać ja - rozumiem na razie ją przyjęli ale nie potrzymają za długo to pewnik, tam leżą głównie chorzy w stanie terminalnym a babci w ostatnim tygodniu znacznie się polepszyło, znów biega, szaleje, przestawia meble i takie tam drobiazgi jadąc do hospicjum byliśmy pewni, że lekarz zna dokładnie stan babci i mimo wszystko decyduje się ją tam przejąć a tu się okazało, że był tak samo zaskoczony "żywotnością" babci jak my jego niewiedzą głupio mi strasznie, czuję się winna, że wykorzystuję łózko komuś potrzebne, ech, sama nie wiem co mówić, nawet nie potrafię się cieszyć, że chociaż parę dni będziemy mieć chwilę oddechu prosiłam babcię, żeby nie naprzykrzała się tam, że będzie miała super opiekę, warunki bytowe - tak na marginesie to są rewelacyjne, coś na kształt amerykańskich prywatnych szpitali, znanych mi z filmów, super dosłownie, dla babci to inny świat no nic zobaczymy lekarz tez przesympatyczny, ale... ech...
  13. witam nowe butelkowe, klikajcie ile wlezie, może wątek się znowu rozkręci a ja używałam krótko dr brown a potem juz tylko avent, jakos podeszły Kubie bo canpol z serii balonik u nas się nie sprawdził, po kilku użyciach zaczęły ciec sweeti i jak???? mam nadzieję, ze już lepiej
  14. zubelek:ok: bardzo się cieszę:ok: oby autko szybko w warsztacie nie stało i rządź za kółkiem!!!!!!!!!!!
  15. HEJ ja też totalnie nie wyspana Kuba zabronił sobie zakładać pieluchę na noc, obiecał, że nie będzie sikać w majtki i zasnął, ja mu i tak założyłam pampka ja zasnął a młody jak obiecał - tak zrobił - pobudka 4.00 z wrzaskiem: Siku!!!!!!!!!!!! i już nie poszliśmy spać, tzn, ja bym jeszcze chętnie ale młody już nie zasnął i trzeba było towarzystwa dotrzymać wrrrrrrrrrrrrr oczy na zapałkach żmijka witaj gabi hehehe a było się nie przemęczać! ale przynajmniej odespałaś słonko przykro mi, przytulam mocno!!!! zubelek super, że śniegowce poszły wysoko!!!! trzymam kciuki za pozostałą sprzedaż, ja muszę kojec i materac z przewijakiem ogłosić ann brawa dla Uli monia ja Kubie daję na zmianę ten Lysi z Molers, tzn. jak wypije jeden to kupuję ten drugi warto podawać zamiennie bo niby są podobne ale troszkę inne i jakoś tam się wszytko uzupełnia, coś mi takiego lekarz mówił rena to zakawiaj się wspólnie
  16. edzia masz wielkiego, wirtualnego kopa!!!!!!!!!!!1 trzymam kciuki za test!!!!!!
  17. czekam na telefon w związku z hospicjum, jutro jeszcze pojedziemy dokupić potrzebne dla babci rzeczy, dzisiaj była u niej wynajęta dziewczyna, do tego ciotka z kuzynem też wpadła w odwiedziny, ja nie dotarłam bo bez auta ale większych akcji nie było jak mi doniesiono pinklady witaj wśród mamutów gabi z okazji końca malowania anulka hehehe ja nawet wolę nie myśleć co by było gdyby oprócz Kuby był jeszcze drugi pomocnik dlatego ciebie szczerze podziwiam, że podołałaś dwójce lehrerin ja dzisiaj tez jakaś taka zmęczona i słaba od rana jestem a nie powinnam bo nie jeździłam do babci czyli główne wyczerpujące zajęcie odpadło, czyli chyba pogoda manenka oby dzisiejsza nocka była niesamowicie długa!!!!!!!!! monia wynajęłaś mieszkanie??? jakoś mi umknęło a co do tranu to Kuba uwielbia ale tylko o smaku naturalnym, mnie, jak tylko kropla spadnie na ręce od razu odrzuca w kierunku wc dziubala a zamierzasz wracać szybko do pracy???
  18. WRRRRRRRRRRRR zaraziłyście mnie tymi porządkami Kuba pomagał hehehehe większą część dnai na karze przesiedział w związku z tym powiedzmy, że skończyłam
  19. ULISIA WSZYSTIEGO NAJLEPSZEGO W PO CZTEROLETNIM ŻYCIU
  20. monika4

    Żywe srebro

    andziaDzien dobry, melduje, ze jestesmy w domu, jak tylko sie ogarne, to nadrobie zaleglosci. super, że już wróciłyście
  21. monika4

    Żywe srebro

    ReginaCześć, ale mam zaległości w czytaniu. Andzia, super, ze już wróciłyście do domu. Ja póki co baluję z mężem w Szczyrku. Jeździmy sobie na nartach; warunki doskonałe, pogoda rewelacyjna. Ale przede wszystkim głowa wreszcie wolna. Obroniłam się.
  22. zubelek ooooo to już pojutrze wielki dzień!!!!! może już daj spokój z douczaniem, zdasz na 100%
×
×
  • Dodaj nową pozycję...